Przedpola

Go down

Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Lut 24, 2018 5:47 pm

*~*
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Lut 24, 2018 5:59 pm

25 lutego 336 AC


Z nadejściem świtu, plan został wdrożony w życie. Ponad połowa wojowników, ruszyła w głąb lądu żeby rabować wioski i je palić. Była to część planu, przygotowana do wykonania fortelu. Niestety dowódca drugiej grupy, której liczebność dobijała jednej kopy nie wykazał się większą pomysłowością i postanowił pójść na żywioł. Będąc pod murami zamku, poprosił on o schronienie z powodu ucieczki, przed żelaznymi ludźmi. Wtedy też na murach zjawił się zarządca - kasztelan, który został zerwany na nogi przed kilkunastoma minutami, na wieść o slupach dymu na horyzoncie. Podczas krótkiego dialogu, zwrócił on uwagę na brak kobiet, lecz nie uwierzył w kłamstwo jakoby miałyby one zostać z tyłu, w końcu jacy mężczyźni i to w takiej liczbie pierzchają przed kobietami, samemu szukając ratunku. Kazał zaczekać im kilka minut, a gdy powrócił podniósł rękę do góry i kazał wystrzelić salwę strzał pod ich nogi, dając im jasno do zrozumienia, że nie są tu mile widziani. "Chłopi" wkrótce się zebrali i pośpiesznie oddalili się od zamku, żeby przyłączyć się do reszty łupieżców.

Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Sob Lut 24, 2018 9:14 pm

Noc 25/26 lutego 336 AC


Żelazna Flota przypłynęła w okolice zamku Seagard w nocy. Nie wiedział czy jego ludziom udało się dostać na zamek - ale na pewno rychło go odnajdą.
W mroku nocy późno zobaczył ogromne wieże zamczyska. Ale już z daleka mógł dostrzec palące się na nim oraz w miasteczku obok światła. Ostatnie nocne światła, bo większość ludzi już pewnie spała.
Już niedługo... Albo wieść o ataku ich obudzi, albo zginą pod Żelazną bronią.
Harras natychmiast wysłał rozkazy do swoich kapitanów. Około pięćdziesiąt drakkarów miało opłynąć zamek i od razu odciąć go od otoczenia. A w szczególności nie pozwolić wysłać mu żadnych konnych gońców i starać się zestrzelić każdego kruka, którego wyślą. Reszta miała skupić się na uderzeniu na port. Mieli na spokojnie zagrabić miasteczko i wszystko co w nim było oraz pojmać każdego człowieka, którego znajdą. Lub wyrżnąć tych, którzy stawiali by zbyt duży opór. Harlaw kazał też pod żadnym pozorem nie palić wioski, dopóki nie wyda takiego rozkazu. Potem mogli zacząć powoli rozstawiać obozy wokół zamku, żeby zamknąć oblężenie. Oraz ustawiać już zabrane machiny oblężnicze i rozpocząć ostrzał. Król wysłał też kilka grup ludzi, potrafiących jeździć konno na zwiady. W razie ruchu jakichkolwiek sił Przeprawy mieli mu natychmiast dać znać. Wyznaczył też oczywiście warty przy statkach oraz, skoro nie wszyscy na razie byliby mu potrzebni, wysłał parę większych grup do okolicznych wiosek. W szczególności mieli oszczędzać ludzi i przyprowadzić potem pod oblicze Harrasa całe rodziny nienaruszone. Resztę mogli splądrować i spalić.

avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Lut 25, 2018 9:11 pm

Żelaźni ludzie dobrze wykonywali zadania powierzone im przez króla, na początku otoczyli cały zamek, nie dając wylecieć kilku krukom wypuszczonym w różnych kierunkach, a potem skutecznie atakując wioskę podzamkową. Niestety pomimo pochmurnego nieba, nie było szansy zaatakować jej niezauważenie, było to spowodowane wcześniejszymi atakami na wioski które zwiększyły czujność żołnierzy. Gdy tylko zobaczyli podkradających się przeciwników, zabili na alarm. Wkrótce na murach znalazła się rzesza strzelców, która jak jeden mąż wypuściła strzały i uwolniła od życia wielu napastników. Jednakże przewaga liczebna robiła swoje i korsarze szybko dopadli do pierwszych zabudowań, żeby zacząć grabić. Ci mężczyźni, którzy chcieli bronić swoje kobiety i dom przed najeźdźcą, szybko ginęli pod toporami i ostrzami ludzi Harrasa. Wkrótce do akcji wkroczyli strzelcy wyspiarzy, którzy radzili sobie o połowę gorzej od strzelców na murach, wkrótce jednak posłali w objęcia Siedmiu, tak wielu że ich duch się załamał, ci którzy jeszcze pozostali, radzili sobie dobrze, porównywalnie z żelaznymi. Niedługo po tym, ostatni schowali się na blankach, gdy przeciwnik powoli zdominował miasto. Na szczęście, żołnierze i mieszkańcy wioski, nie chcąc dać wrogom swego dobytku tak łatwo, schowali wszystko wewnątrz murów, a w domach pozostały jedynie wiklinowe kosze, brzytwy i inne przedmioty użytku codziennego.
Reszta żołnierzy podczas tego ataku, była zajęta wysiedlaniem ludzi z ich wiosek. Do obozu wojskowego dostarczono wkrótce siedemdziesiąt jeden rodzin, a cała ich liczba wynosiła pięciuset szesnastu ludzi.
Po całonocnym ostrzale, trebusze Harlawa zdołały wyburzyć w murach jedynie dwa małe pęknięcia, nic groźnego. Domownicy jednak nie zamierzali stać z zawieszonymi rękoma i od razu próbowali je łatać, robiąc to całkiem porządnie. Do rana zdołali całkowicie zasklepić jedne z pęknięć i wziąć się do drugiego.




Drowned


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Wto Lut 27, 2018 6:51 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Trebusze)
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Nie Lut 25, 2018 11:16 pm

Harlaw nakazał chwilowo dalszy ostrzał murów. Reszta jego ludzi miała się przegrupować w bezpiecznej odległości od murów. Harras niedługo, w okolicach południa, planował atak na zamek. Jego ludzie winni być wypoczęci przed atakiem (jeżeli obrońcy nie zdążą do tego czasu załatać dziur). Kazał piechocie się zregenerować i wziąć kilka godzin snu. Jedynie trebeusze miały prowadzić dalszy ostrzał w mury i skorpiony w łuczników na murach, a gdyby Ci się schowali, to w kierunku zasypujących dziury.
Ale tymczasem czas było zająć się jeńcami.
Harlaw kazał zebrać wszystkich na skraju swojego obozu, przy lesie. W jednej grupie mieli być sami mężczyźni, w drugiej - kobiety i dzieci. Wokół stały warty Żelaznych Ludzi. Silni uzbrojeni wojownicy i łucznicy, gotowi wystrzelić w chwili zagrożenia.
- Normalnie wszyscy byście byli martwi. Postanowiłem być jednak dobroduszny. - patrzył wymownie na wszystkich, starając się wzbudzić w nich strach. W końcu jego wzrok spoczął na mężczyznach. - Wybór należy do Was. Każdy z Was ma prawo ocalić rodzinę... kosztem swojego życia. I odwrotnie - ocalić swoje, wydając wyrok na rodzinie.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Lut 27, 2018 4:10 pm

W grupie mężczyzn, stało jedynie 85 mężczyzn. Byli to w większej części, ojcowie i w mniejszej kilku ich dorosłych synów. Długo zastanawiać się nie musieli, od razu zgodzili się na to żeby umrzeć, jeśli tylko mogą ocalić swe żony i dziatki.


Dnia następnego..

Przez cały dzień, trebusze nie potrafiły wyłonić żadnego wyłomu w murach. Dzięki skorpionóm, obrońcy zamku mieli bardzo spore problemy z łataniem coraz to nowo powstających pęknięć i lekkich skruszeń w blankach. Podczas śmiałych prób ich napraw, zginęło kilku bardzo dobrych ludzi ze służby, miasteczka lub po prostu żołnierzy.



Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Wto Lut 27, 2018 8:51 pm

A więc wszyscy... Nie spodziewał się tak wielkiego męstwa po ludziach z Dorzecza. Stanęli solidarnie w obronie swoich rodzin. Spojrzał na swój obóz.
- Dajcie im jakąś strawę i rozlokujcie w odosobnieniu, ale rodzinami, po obozie. - spojrzał jeszcze raz na mężczyzn i uśmiechnął się. - Wasze rodziny mogą być z Was dumne. Na pewno otrzymają godne życie na Wyspach. - oznajmił. Kiedyś z tych dzieciaków może wyrośnie nowe pokolenie Żelaznych? Harras oblizał wargi i dodał: - Może jestem potworem, może nawet dorównuję Stevronowi "Zdradzieckiemu" Freyowi... Ale mam poszanowanie dla męstwa i poświęcenia. Gdybyście chcieli poświęcić rodzinę - jedynie wtedy spotkała by Was kara. - patrzył na ich twarze. - Oczywiście obietnicy będziecie mieli szansę dotrzymać. Gratuluję wstąpienia do Żelaznej Armii, od jutra możecie rozpocząć trening. - zastanowił się chwilę. Mieli tak mężnych ludzi w Dorzeczu... Ciekawe jak wielu poszłoby w ślady tych tu. Gdy mężczyzn zabrano, zwrócił się do swojego dowódcy zbrojnych. - Wyślij kilka grupek naszych ludzi, po kilkudziesięciu żołnierzy. Niech przejadą się po okolicznych wioskach i postąpią tak, jak pokazałem. Jeżeli któryś będzie wolał ocalić życie... Przywiążcie go rozebranego do drzewa i dajcie nóż jego żonie. Sama wymierzy wtedy najlepszą karę.

Tymczasem oblężenie nie szło najlepiej. Przynajmniej mury zostały trochę skruszone. Harlaw poprosił jednego ze swoich lordów o raport, na ile skuteczny mógłby być zwyczajny szturm na mury. Nakazał też dalszy ostrzał z trebeuszy i skorpionów. Koło południa wezwał jednego z dowódców.
- Wyślij posłańca na zamek z żądaniem jego bezwarunkowej kapitulacji. Wtedy oszczędzimy każdego obrońcę i pozwolimy bezpiecznie odejść się w kierunku Bliźniaków. Inaczej zginą wszyscy zginą, bez wyjątku. - zastanowił się jeszcze chwilę, nim dodał: - Dla przestrogi weźcie kilka zabitych mieszkańców miasta, gdyby zwlekali z odpowiedzią. Przebijcie ich ciała palami i ustawcie na widoku (oczywiście dopiero wtedy, niech myślą, że to jeńcy). Na pewno poprawi trochę morale obrońców, jak to zobaczą. - uśmiechnął się. - Wyślijcie kilka okrętów na Żelazne Wyspy. Niech weźmie umarłych, by ich ciała spoczęły na Świętej Wyk. Zasługują na to, mężnie walczyli. Niech przy okazji rozkażą budowę kolejnych machin oblężniczych w stolicy. Chcę mieć dziesięć kolejnych trebeuszy i z dwadzieścia katapult. Wrócą do pięciu dni i przywiozą dodatkowe zaopatrzenie.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Lut 27, 2018 9:49 pm

Po twarzach zebranych, widocznie było widać że im się to nie spodobało. Zakrawało to o zdradę ich lorda, więc w przypadku przegranej wojny przez żelaznych i rodzinę czekała klęska. Jednakże nie postanowili z tym zrobić nic, jeden młody chłopak chciał wystąpić przed szereg i wyznać że woli śmierć, ale w czas został zatrzymany przez swego wuja.
Dowódca zbrojnych pokręcił głową z dezaprobatą i potarł swoją szyję, chcąc rozgrzać lekko naciągnięty mięsień. - Królu, sprawa wygląda tak że więcej wiosek w okolicy nie ma. - oznajmił i czekał na jego nowe rozkazy.
Piętnaście minut po wysłaniu posłańca, z bramy wyjechał goniec strony przeciwnej, który miał polecenie odnaleźć wodza napastników i przekazać słowa dowódcy. Gdy tylko go odnalazł, od razu wyznał.
- Lord Haron oznajmia że zamku nie podda. Nie będzie zdrajcą w oczach bogów i swego lorda, walczyć będzie do ostatniego żołnierza zdolnego unieść miecz.


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Wto Lut 27, 2018 11:09 pm

Harlaw dojrzał, że jego nowi rekruci nie byli w pełni przekonani do tego pomysłu. Postanowił więc pokrzepić ich serca i dodać im otuchy: - Mam wrażenie, że brak Wam entuzjazmu. Mam nadzieję, że nie zabraknie go w czasie bitwy. Nie chcemy w końcu, żeby Waszych rodzin spotkała długa i bolesna śmierć, prawda? - ściszył głos i, spoglądając po kolei każdemu z nich w oczy, mówił: - Uwierzcie mi, nie znajdziecie nikogo, kto zadaje ból tak dobrze jak ja.

Harlaw wyraźnie musiał być poirytowany po słowach swojego dowódcy. Podniesionym głosem, można by powiedzieć wręcz, że krzycząc, rzucił: - To wyślij ich dalej. Mało to jest jeszcze wiosek w Przeprawie?

A więc nie chcieli się poddać... No cóż. A więc aż tylu ludzi czeka teraz śmierć? Szkoda. Król nie chciał niepotrzebnej rzezi, ale widocznie nie dało się jej uniknąć:
- Życz mu zatem, żeby zginął na bitwie i nie dał się pojmać żywcem.
Harras poszedł odpocząć do swojego namiotu. Jedyne co mu teraz pozostawało, to czekać. Prowadzić ostrzał z katapult i czekać na wyrwę w murach.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 01, 2018 4:34 pm

12 marca 336 AC


Trebeusze Harrasa spisywały się wyjątkowo nieskutecznie. Przez dwa tygodnie nie były w stanie skruszyć murów Seagardu, choć te obrywały raz za razem. Widać było rękę wielkich budowniczych i przygotowanie twierdzy na najazdy Żelaznych.
W międzyczasie, przez ostatnie cztery dni do obozu przybywały kolejne rodziny i nowi żołnierze. Z raportów dowódców małych kompanii, Harras mógł się dowiedzieć że przeważnie mężowie chcieli chronić rodziny, lecz zdarzały się przypadki gdy wybierali własne życie. Według jego zalecenia, to żona i dzieci wtedy karały tych delikwentów. Tym też sposobem do armii Harlawa dołączyło trzystu osiemnastu nowych rekrutów, z czego aż stu dziewięćdziesięciu dwóch było synami.


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Czw Mar 01, 2018 5:49 pm

Królewska broń okazała się nieskuteczna. Ileż mógł czekać na zrobienie jednej pierdolonej wyrwy w jednym pierdolonym murze? Trzeba było działać. Harras miał dojść dalszego czekania. Postanowił wytoczył działa większego kalibru.
- Wyślijcie dziesięć drakkarów do Dziesięciu Wież. Niech przywiozą nowe machiny, które kazałem zbudować. Wreszcie na dobre rozwalimy ten pieprzony zamek. - jeżeli wszystko pójdzie sprawnie i szybko, już 16 marca 10 kolejnych trebeuszy powinno wspomóc ostrzał zamku. Wtedy powinno pójść już szybko.
Oczywiście nie planował tak długo zabawić pod Seagardem. Z tego powodu jego dalsze plany będą musiały ulec zmianom. Nie był jeszcze pewien jakie to będą zmiany, będzie musiał to przemyśleć. Jedno było pewne - stracił już efekt zaskoczenia w Dorzeczu. Dalsze postępy kampanii będą na pewno z tego powodu wolniejsze i trudniejsze.
Jedynym pocieszeniem byli chociaż nowi rekruci. Harlaw rozkazał dawać im zbroje swoich poległych. Niestety nie dla wszystkich pewnie ich starczyło. Nakazał więc, by dodatkowe uzbrojenie przywieziono mu razem z trebeuszami z Dziesięciu Wież.
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Mar 07, 2018 5:35 pm

18 marca 336 AC

Król Harras nie miał tak łatwo dostać Seagardu w swoje ręce, już po wielu tygodniach nadal jego mury stały niewzruszone pod ostrzałem zaledwie dwóch skleconych na prędce trebuszy. Jednakże wszystko odmieniło się już na szesnastego marca, wtedy to pod mury zostały dostarczone kolejne maszyny oblężnicze i już kilka godzin później, rozpoczął się ostrzał z kilkukrotnie większą mocą. Kamienie latały, niektóre zaledwie niczym nadmuchany kozi pęcherz odbijały się od twardych murów, a niektóre zaledwie kruszyły blanki. Przełom wydarzył się już osiemnastego dnia miesiąca, gdy dwa trebusze stojące obok siebie wystrzeliły na raz. Nie spodziewano się że coś się stanie, ale nic bardziej mylnego, mury twierdzy która już od długiego czasu opierała się zakusom najeźdźcy w końcu musiały ulec, tworząc dwie porządne wyrwy.


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Sro Mar 14, 2018 6:15 pm

Nadszedł ten dzień. Skruszone mury Seagardu przestały być ochroną dla jej mieszkańców. Teraz miało dojść do walki. Posiadali dwie wyrwy, przez które mieli szturmować. Po skonsultowaniu tego z generałami, Harlaw jako optymalną porę postanowił wybrać wieczór, (gdzieś koło 16) - wtedy słońce zacznie świecić po oczach walczącym w zwarciu (no bo ludzie na murach patrzą raczej niżej) z południowego zachodu. Dodatkowym aspektem było zmęczenie po całym dniu rutynowej obrony przed ostrzałem i prób załatania wyrw. Jego ludzie mieli sformować dwie grupy uderzeniowe i uderzyć na obie dziury. Dodatkowo, z tyłu, osłaniać miał ich ostrzał z balist i łuczników. Oczywiście mieli oni strzelać w jasne zgrupowania oddziałów wroga, a nie w stronę walczących. Gdy wszystko było gotowe, pozostało tylko patrzeć i czekać na ewentualny wynik potyczki oraz ewentualnie korygować ich działania, jeżeli coś nie szło by po myśli Harrasa. Postanowił powiedzieć swoim ludziom kilka słów:
- Panowie! Trochę nam to zajęło, ale w końcu nadszedł czas zdobyć ten pieprzony zamek! - zaśmiał się. - Seagard nigdy już nie stanie nam na drodze. Zapiszecie się na łamach historii! Dorzecze stanie przed nami otworem! - próbował podbudować ich morale, po czym zaczął wykrzykiwać: - Do boju! Za Utopionego i Żelazny Ród! Każdy martwy Andal przyniesie Wam wieczne uczty w Podwodnych Komnatach naszego Boga!
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Mar 15, 2018 11:11 pm

Gdy w obozie oblegających rozpoczęło się zamieszanie, które było równoznaczne ze wcześniejszym wybiciem dziur w murach Seagardu, obrońcy już wiedzieli co ich czeka. Nie mieli nawet złudzeń, ze stać się może inaczej. Łucznicy zaczęli się ustawiać na murach i choć było ich o wiele mniej, niż strzelców wroga to zapał widoczny w ich oczach mówił jedno - nie ulegną aż do śmierci.
Tak też się stało, pierwsza salwa którą wystrzelili w nadbiegających ludzi posłała małą część z nich w objęcia Siedmiu. Niewiele mniej skuteczni strzelcy Krola Harrasa też wystrzelili swoje salwy i choć obrońców ochraniały blanki i osłony na wieżach, to duża ich część została ranna lub zabita. Były to w końcu trzy tysiące strzał. Zasięg łuczników z pierwszych rzędów był o tyle dobry, że zdarzało się że jakiś zbrojny na dziedzińcu zamku, dostawał strzałą w kolano i mógł już zapomnieć o swoim awanturniczym stylu życia. Po paru minutach, do dwóch wyrw dotarły dwie grupy wyspiarzy, którzy z szaleńczym błyskiem w oku wbili się w obrońców, wyrzynając sobie kilkanaście centymetrów przejścia. Strzelcy nadal się ostrzeliwali, a choć ich liczba po stronie obrońców ciągle spadała to ich skuteczność w ogóle nie malała. W końcu jednak na murach zabrakło ludzi dzierżących łuki, ta bitwa się zakończyła.
Po godzinie walk, rozpoczął się przełom. W żelaznych ludzi coś wstąpiło, może przypomnieli sobie o omenie który ostatnio zobaczyli rybacy, a może po prostu byli tak świetnymi wojownikami że wręcz niczym taran wbili się głębiej w lukę w murach. Ciała zaczynały się piętrzyć, ale nie stanowiło to żadnego problemu, bo słabnące morale przeciwnika w końcu sprawiły że paru z nich opuściło posterunek i w strachu przed śmiercią zaczynali się cofać parę kroków. Żelaźni mieli pełny dostęp do dziedzińca, wylali się na niego jak Trident wiosną i zabijali każdego w zasięgu ich wzroku. Sytuacja dla obrońców była krytyczna, lecz niezłomny dowódca zbrojnych postanowił walczyć dalej i nie uciekać do donżonu, był to bardziej akt głupoty niż męstwa, bo już kilka minut później leżał na ziemi w toporem w głowie. W końcu po kwadransie walki na dziedzińcu, obrońcy Seagardu zaczęli rzucać broń i się poddawać, nie było sensu walczyć za straconą sprawę.






Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Pią Mar 16, 2018 12:14 am

Harlaw ze spokojem oglądał szturm na zamek. Przebiegał spokojnie, zgodnie z planem. Szybko zyskali przewagę pośród walki dystansowej a i dzielnie walczyli w murach. W końcu przełamali tam szeregi wroga i szturmem wdarli się do zamku. Potem poszło już łatwo i bez problemu pokonali resztę wojsk Mallistera. Gdy ostatnie wojska się poddały, do zamku mógł zwycięsko wejść król Harras. Stanął na dziedzińcu, rozejrzał się pod nim i wymownie zaczerpnął powietrze w płuca.
- Pięknie! Wreszcie zamek jest nasz! - krzyknął, lekko się śmiejąc. - Opanujcie donżon. - zwrócił się do swoich ludzi. - Dotrzyjcie do skarbca i obaczcie, ile jest tam pieniędzy. - rozkazał. - Przyprowadźcie mi także wszystkich możnych, którzy znajdują się na zamku. Oraz każdego wieśniaka czy mieszczanina, którego znajdziecie. Jeśli się nie mylę, niektórzy mieszkańcy miasteczka portowego się tam schronili. Razem ze swoimi kosztownościami- dodał. - Chcę też przede wszystkim dostać w swoje ręce zarządcę zamku. Tego, który odmówił zawczasu wydania nam zamku. - zastanowił się chwilę, nim jeszcze dorzucił: - Zajmijcie też arsenał. I sprawdźcie rannych. Uratujcie, kogo się da. Na razie tyle. - zakończył.

avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Mar 16, 2018 2:12 pm



Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1112
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Harras Harlaw on Sob Mar 17, 2018 12:56 am

- Chwała Utopionemu! Twierdza Mallisterów padła! - zakrzyknął jeszcze raz. Wezwał medyków i rozkazał dokładnie opatrzyć odnalezionych rannych. Zarówno swoich, jak i wrogich. - Wyślijcie posłańca do Bliźniaków. Mamy czternastu rycerzy. Zażądamy za nich okupu. - stwierdził. - Przyszykujcie okręty, jutro wracamy na Żelazne Wyspy. Rośli mężczyźni zostaną wywiezieni na Wyspy jako niewolnicy, podobnie do kobiet. - stwierdził. - Dzieci oddamy Żelaznym rodzinom, żeby wychowali ich w wierze Utopionego. - dodał jeszcze, troszcząc się o przyszłość swego ludu. - W zamku zostanie lord Volmark, wraz ze swoimi siłami. Będzie miał za zadanie utrzymać go, dopóki nie wrócimy potem podbić Dorzecze. - oznajmił. - Ma swój zamek najbliżej, ale całe Żelazne Wyspy są blisko. W razie nadejścia wroga ze zdecydowaną przewagą liczebną, niech ucieka. Jeżeli jego siły nie przekroczą pięciu tysięcy - niech wyśle kruka po posiłki, które powinny być liczniejsze na miejscu. Zbierzcie na zamek zapasy i odbudujecie mury. Dobudujcie też więcej machin wojennych, żeby łatwiej i skuteczniej ostrzelać ewentualną wrogą armię, jakakolwiek by tu przybyła. Dużo skorpionów, kilka katapult... Seagard ma zostać naszym pierwszym bastionem na lądzie. Możecie na to przeznaczyć wszelkie dostępne materiały oraz pieniądze z grabieży i ew. okupów. Dostaniecie na to także dodatkowe tysiąc Złotych Smoków ze skarbca Seagardu. Możesz też zatrzymać wszystkich nowych niewolników z mężczyzn, którzy nie byli żołnierzami oraz, wreszcie, posłać na Wyspy po odpowiednio wykwalifikowanych do tego inżynierów. - tu zatrzymał się na chwilę. Od razu mógł przejść do kolejnej sprawy, wartej załatwienia. - Poza tym podzielimy resztę pieniędzy ze skarbca. Każdy z obecnych lordów dostanie proporcjonalną do przyniesionych sił pieniądze: Drumm, Sparr, Volmark, Kenning, Farwynd z Sealskin Point po tysiąc, Farwynd z Samotnego Światła pięćset, Wynch i Blacktyde po tysiąc pięćset, Botley dwa tysiące, a Goodbrother dwa i pół tysiąca. Odpowiednie premie i rozliczenia ze swoimi ludźmi pozostawiam w Waszych kompetencjach. - ogłosił. - Podobnie - każdy z moich ludzi otrzyma po Złotym Smoku, a kapitanowie po dziesięć. - postanowił hojnie nagrodzić swoich ludzi z dość bogatego skarbca zdobytego zamku. Miasto zamkowe kiedyś też odbudujemy, ale dopiero po wojnie. Nie ma sensu na razie bezsensownie trwonić pieniędzy. - oznajmił. - Reszta pieniędzy zostanie zabrana do królewskiego skarbca i spożytkowana wyłącznie na cele militarne. Jestem oczywiście otwarty na Wasze potrzeby - jeżeli ktoś będzie potrzebował dodatkowego finansowania na cele militarne z tych pieniędzy, oczywiście je otrzyma. - po rozdzieleniu majątku, postanowił wrócić do przekazywania dalszych rozkazów. - Lordzie Volmark! Poza odbudową zamku, pozostawiam Ci zadanie opanowanie i podporządkowanie ziem lorda Mallistera. Okoliczni chłopi mają zacząć dla nas pracować. Roześlij zwiadowców i patrole. Mam nadzieję, że sobie poradzisz. Bo co do reszty... wracamy na Żelazne Wyspy, przegrupujemy się i ruszamy na dalszy etap wojny. Jeżeli się nie mylę, istnieje obecnie o wiele większe zagrożenie, które trzeba zażegnać. Tym razem wypłyniemy z największą możliwą ilością ludzi. Mobilizujcie więcej wojowników! Czas przywrócić Żelaznym Ludziom dominację na morzach! Panowie! Arbor czeka!
avatar
Harras Harlaw

Liczba postów : 84
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach