Sept Zamkowy

Go down

Sept Zamkowy

Pisanie  Peter z Astory on Sro Lut 14, 2018 11:48 pm

***
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Peter z Astory on Czw Lut 15, 2018 12:40 pm

30 marca 336AC

W końcu nadszedł dzień, na który wszyscy przybyli do Casterly Rock goście - w tym również i Wielki Septon - czekali. Zamkowy sept został wystrojony i przygotowany na uroczystość, wkrótce też wypełnił się po brzegi ludźmi mającymi być świadkami połączenia rodów Lannister i Blackfyre. Gdy przybyli uspokoili się i zajęli miejsca, można było rozpocząć ceremonię. Młody książę już stał przed obliczem Wielkiego Septona - a także przed obliczem posągów Ojca oraz Matki, pomiędzy których ołtarzami się znajdowali - teraz zaś prowadzona przez swego ojca podejść do nich miała panna młoda. Gdy dziewczyna znalazła się przy septonie, ten wzniósł modlitwę do Siedmiu. Wkrótce też złożono siedem przysiąg, wypowiedziano siedem błogosławieństw i wymieniono siedem obietnic, a po nich wybrzmiała weselna pieśń. Padło też oczywiście wyzwanie osób mogących mieć powody by podważyć ten związek, a jeżeli nikt nie odpowiedział, to Wielki Septon kontynuował. Awatar Bogów skinął głową na księcia Tytosa, dając mu tym samym znak by zdjął panieński płaszcz z ramion swojej córki.
- Okryj pannę młodą i weź pod swa protekcję - zwrócił się do Blackfyre'a.
Gdy wymiana płaszczy zakończyła się, a lady Alayne przeszła oficjalnie spod opieki ojca pod protekcję męża pozostało by młodzi wypowiedzieli ostatnie słowa i wymienili pocałunek.
- Ogłaszam, że Aemon Blackfyre i Alayne Lannister są mężem i żoną - wzniósł głos. - Jednym ciałem, jednym sercem, jedną duszą, teraz i zawsze!
W ten oto sposób ceremonia dobiegła końca, dwa rody królewskie połączyły się, a wszyscy znużeni długim staniem w sepcie goście mogli udać się w końcu na ucztę weselną. Ciekawiło Wielkiego Septona czy po zakończeniu turnieju planowana jest kolejna, przecież rycerze dzisiaj muszą się pilnować jeżeli chcą dać dobry popis w szrankach.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Lut 15, 2018 1:27 pm

Dwa miesiące praktycznie biernego  czekania na Skale, ale w końcu nadszedł dzień, na który z taką niecierpliwością czekał. Nie chodziło o to, że nie lubił Lannisterów. Darzył ich nawet sympatią, podobnie jak ich twierdze uważał za miejsce na swój sposób urokliwe, jednak bezczynność go powoli zabijała i cieszył się, że powoli wszystko to ma się ku końcowi. Pozostało jeszcze przetrwać ceremonię. Wielki Septon - ciekawe, że chciało mu się jechać aż ze Starego Miasta na jedną uroczystość - prowadził modły, które dłużyły się i dłużyły, acz Aemon grzecznie i cierpliwie uczestniczył we wszystkim jak należy. Wymienił z Alayne przysięgi i obietnice, wysłuchał błogosławieństw, aż w końcu nadszedł czas by wymienić płaszcze. Tytos zdjął z ramion córki rodowy płaszcz Lannisterów, a Blackfyre okrył ją tym w barwach swojego rodu. Musiał przyznać, że zgodnie z jego prośbą przywieźli z Zatoki wspaniałe dzieło. Gruby, szkarłatny płaszcz, obszyty czarnym futrem cieniokota, którego centrum zajmował trójgłowy smok z niewielkich onyksowych kamyczków, ziejący rubinowym płomieniem.
- Tym pocałunkiem ślubuję ci miłość i biorę cie za mą panią i żonę - wypowiedział formułkę, ujmując dłonie Alay, a gdy odpowiedziała pochylił się by złożyć pocałunek na jej ustach.
Wielki Septon finalnie już ogłosił ich mężem i żoną, a jedyne co pozostawało im uczynić to poprowadzić gości na ucztę weselną.
- Jak było? - zapytał cicho żonę, nachylając się do niej.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Alayne Lannister on Czw Lut 15, 2018 4:20 pm

Al spodziewała się, że podejdzie do sprawy tak jak zwykle, ze spokojem, a wręcz obojętnością. A jednak, kiedy zaczęły się przymiarki sukni ślubnej zaczęło do niej dochodzić co ma się niedługo wydarzyć. W sumie nie spodziewała się sama po sobie, a jednak zaczęła się lekko przejmować. Ostatnie dni przed ślubem spędzała głównie z matką i siostrą. Musiała się nimi nacieszyć póki mogła. No a matka, jak to matka, przejmowała się chyba najbardziej. No i skoro było już blisko ślubu musiała też wyjaśnić córce to i owo, przy czym wybitnie jej to jakoś nie wyszło i widząc lekko skrzywioną minę swojej latorośli w końcu sobie darowała twierdząc, że jakoś to na pewno samo wyjdzie.
W końcu jednak przyszedł sądny dzień, suknia musiała leżeć idealnie, nad fryzurą pracował cały tabun służących. Przygotowania trwały od samego rana, ale cóż, chyba było warto. Przynajmniej to mówiły miny zebranych gości, gdy wraz z ojcem zmierzała w stronę ołtarza. Po przyszłym mężu nie spodziewała się większej reakcji, prawdopodobnie na widok żywego smoka zrobiłby co najwyżej "oh".
Ceremonia, przynajmniej dla panny młodej, zdawała się nie mieć końca. Prawdopodobnie dla niektórych zebranych, jak choćby dla jej dziadka, było to nadzwyczajne, duchowe przeżycie. Ona robiła dobra minę do złej gry i czekała na swoje momenty, kiedy trzeba się było odezwać.
-Tym pocałunkiem ślubuję ci miłość i biorę cię za mego pana i męża - wyrecytowała grzecznie.
Nareszcie koniec... nie wiedziała, czy to rzeczywiście tyle trwało, czy to jej cała ceremonia tak bardzo się dłużyła. W tej chwili marzyła już tylko o tym, by jak najszybciej się stąd zabrać, żeby przypadkiem nie wymyślono czegoś jeszcze, chociaż na pytanie męża nieco się uśmiechnęła.
-Długo i nudno... przynajmniej końcówka było nieco ciekawsza - odpowiedziała równie cicho, spoglądając mu w oczy.
avatar
Alayne Lannister
Królowa Cierni

Królowa Cierni

Liczba postów : 132
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Dorian Hightower on Pią Lut 16, 2018 12:47 am

Wreszcie nadszedł ten dzień. Długie czekanie się opłaciło. Wielki ślub miał odbyć się dzisiaj. Lannister i Blackfyre... ciekawy miraż... równie ciekawe jest to co obie strony chciały przez ten miraż osiągnąć. Cóż... później przyjdzie czas na zastanawianie się nad takimi rzeczami. W taki dzień można było na chwilę o polityce zapomnieć. Będzie wesele... jedzenie, muzyka, tańce... Dorian lubił takie rzeczy, choć gustował raczej w szybkich i szalonych zabawach aniżeli w dworskich, powolnych i dystyngtywnych balach. Mimo wszystko cieszył się na ten dzień i już od rana był w dobrym humorze. Ubrał się w najbardziej szykowny wams jaki posiadał. Włożył najlepsze buty i spodnie z najdroższej skóry. Na palcu miał pierścień z herbem Hightowerów. Nosił go tylko podczas ważniejszych okazji.
Razem z Laurą udali się do septu i zajęli swoje miejsca niedaleko Lannisterów. Dorian obserwował uważnie całą uroczystość. Aemon nie zmienił się za bardzo od ostatniego czasu gdy widział go na Smoczej Skale. Alayne widział za to pierwszy raz. Musiał przyznać, że dama była z niej niezwykle urodziwa, chociaż Laurze do pięt nie dorastała. Chwila... czy on naprawdę tak pomyślał...? Hmm... Może przejdźmy dalej...
Państwo młodzi wykonali po kolei wszystkie ślubne czynności. Alayne przyjęła szkarłatny płaszcz z czarnym smokiem i wszystko miało się już ku końcowi.
Jakiś cholernie wysoki jegomość zasłonił Dorianowi widok, więc książę przeszedł trochę bliżej, żeby lepiej wszystko obserwować. Dopiero po chwili zauważył, że znalazł się zaraz obok Tytosa Lannistera, ojca panny młodej.
Szturchnął go łokciem i powiedział cicho:
- Czyjaś córka zaliczy małe ŁUP ŁUP dziś w nocy, co nie? - Na jego twarzy gościł szczery i szeroki uśmiech.
Sekundę później wycofał się głębiej w tłum gości. Nie było jednak nic ciekawego do oglądania. Ślub jak ślub... ta sama nuda jak tysiące innych. Wesele było punktem dzisiejszego dnia. O tak.
Gdy wszystko dobiegło końca Dorian wraz z Laurą wyszli z septu razem z innymi gośćmi.
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 166
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Tyrek Lannister on Sob Lut 17, 2018 10:39 pm

Nadszedł trzydziesty marca. Tyrek oczekiwał tego dnia od kiedy się dowiedział o wiążących się z nim wydarzeniach. Nie mógł się go doczekać nie z powodu ślubu, a z powodu turnieju następnego dnia. Śluby i wesela są nudne jak usłyszał od swoich kolegów. Ubrał się najlepsze ubrania i założył tyle złotych badziewi i świecidełek ile się dało. Zrobił to sam, bo jest już dużym chłopcem. Oczywiście całość skontrolowała matka - część elementów ubioru musiał zdjąć, a inną część ubrać. Kiedy nastał czas udał się z rodzicami do zamkowego septu. Dobrze było mieszkać w tak wielkim domu. Wszystko co potrzebne do funkcjonowania było w środku i w teorii blisko, a w praktyce schody. Duuużo schodów i jeszcze więcej stopni. Ktoś mu kiedyś powiedział, że dlatego w Casterly Rock nie ma grubych Lannisterów - bo dziennie pokonują setki a może nawet i tysiące stopni krążąc po schodach w górę i w dół. Dotarli do septu po kilku minutach takich przechadzek schodami. Ktoś kiedyś będzie musiał wymyśleć machinę wciągającą ludzi do góry na platformie i opuszczającą w dół. Zaczęła się długa i nużąca ceremonia ślubna. Fajna część zaczęła się jak pan ojciec zdjął Alayne płaszcz, a jej nowy maż założył swój. Para młoda poprzysięgła miłość pocałunkiem i nudom nastał kres. Oczy młodego Lannistera ujrzały wysokiego mężczyznę z jasnymi włosami zaczesanymi na prawo. Gdy usłyszał co ów człowiek powiedział Tyrek zaczerwienił się i rzucił mu dumne Lannisterskie spojrzenie, czego zapewne nie zauważył. Młody tracił dłoń ojca chcąc zwrócić na siebie uwagę.
- Panie ojcze, Alayne teraz będzie się nazywać Lannister czy Blackfyre?
Nie było szans żeby dziecięca ciekawość nie ujrzała światła dziennego, bowiem pytanie nurtowało go przez cały okres trwania ceremoni. Żaden z nauczycieli jeszcze mu nie wyjaśnił co się dzieje z nazwiskiem panny po ślubie.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 34
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Harrold Arryn on Sob Lut 17, 2018 11:26 pm

Orszak Arrynów dotarł na Skałę około południa poprzedniego dnia, zapewne ku zdziwieniu niejednej pary oczu. Po powitaniu z królem Lancelem i innymi królami obecnymi w Casterly, upewnił się, że u jego wnuków wszystko w porządku (jeśli była taka możliwość, to każdy z Arrynów miał przydzieloną straż z ludzi z Doliny).
Arryn chciał zaoferować swojego septona do przeprowadzenia ceremonii, ale okazało się, że na ten ślub przybył również sam awatar Siedmiu na ziemi.
A teraz, stał na miejscu nieopodal Lannisterów wraz ze swoimi wnukami i Petyrem, śledząc uroczystość i zachwycając się pięknem liturgii Wielkiego Septona.
Po wszystkim, wraz z innymi goścmi, udał się na ucztę.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Kwi 03, 2018 12:40 am

Wieczór, 3 Kwietnia 336 AC



Król Lancel nie był zwany pobożnym bezpodstawnie. Po załatwieniu swych obowiązków udał się do septu, by podziękować Bogom za wszystko, co dotychczas go spotkało i poprosić o wstawiennictwo w przyszłych wydarzeniach. O siłę i mądrość przed jutrzejszym spotkaniem oraz wiele innych. Zapalanie świeczek nabrało dodatkowego sensu, gdyż pozostając do późnych godzin wieczornych, król nie modlił się w pełnej ciemności, a jedynie półmroku. Już jakiś czas temu całe sanktuarium opustoszało, pozostawiając monarchę sam na sam z przemyśleniami i bytami wyższymi. Gdy tak składał myśli ku Dziewicy, drzwi rozwarły się cicho, obwieszczając nadejście jakiegoś wiernego. Co dziwne, szczęknęła zasuwa. Zależnie od tego czy oraz kiedy Lancel zareagował, mógł spostrzec septe ryglującą wszelkie możliwe wejścia. Czyżby nie zauważyła głowy Zachodu pogrążonej w najświętszej czynności? Bynajmniej. Otwarła jedno z okien, wpuszczając blady blask księżyca, zaś ostatnie z wrót zakluczyła z umyślonym brzękiem, coby zwrócić na siebie pełną uwagę. Płynnym krokiem zbliżyła się na kilkanaście stóp od Lannistera, który z samego jej wzroku mógł się domyślać intencji kobiety. Ładna, zarumieniona twarzyczka o delikatnych rysach, jasne, wesołe oczy. Jak się też okazało - rude włosy - gdyż jednym ruchem pozwoliła materiałowi ubioru upaść na podłogę. Kształtnemu ciału młodej, choć dojrzałej niewiasty niczego nie brakowało. Istny ideał uchowany przed pożądliwymi czynami, czy choćby spojrzeniami niepowołanych osób. Dwa piegi nieopodal lewego sutka pewnie nie były tym na co ktoś zwracałby teraz uwagę. Z wykrzywionych w wyrazie uniesienia ust wydobył się szept - Mój królu..
Po czym dziewczę jęło sunąć ku Lancelowi, by ucałować majestat władcy i uszczęśliwić go wszelkimi sposobami, które sama znała lub on mógłby sobie zażyczyć. Wszystko przy blasku świec. Kto by pomyślał?

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Kwi 03, 2018 10:45 pm

Lancel zatopiony był w modlitwach w zamkowym sepcie. Król był raczej skromnie odziany, aby pokazać swoją pokorę przed obliczem bogów. Chociaż Tywin nie był raczej stałym bywalcem septu, to jego koronę miał na sobie Lancel, jako że była ona najskromniejsza. Wprawdzie mógł nie zakładać wcale żadnej korony, ale modlił się jako król, ojciec królestwa, w imieniu Korony Zachodu.
Nie zwrócił uwagi, gdy ktoś wszedł do świątyni. Nie sądził, aby był to jakiś zabójca, prędzej dworzanin, więc nie miał nic przeciwko temu, aby i on zaniósł modły przed oblicze Siedmiu.
Nie dało się jednak nie zwrócić uwagi na dźwięki zamykanych drzwi od septu. To już było lekko niepokojące. Kątem oka spostrzegł septę. Otworzyła okno i do pomieszczenia wpadło światło księżyca. Ta niecodzienna sytuacja zaskoczyła króla Zachodu. Nie wiedział co tu się dzieje, ale nie odezwał się ani słowem. Może kapłanka nie wiedziała, że nie jest sama? Ta myśl zaraz okazała się nieprawdziwa, gdyż septa wdzięcznym ruchem odwróciła się w stronę Lancela. Zbliżyła się znacznie do niego. Lannister patrzył prosto w jej jasne oczy czując coś w brzuchu i sercu...jakieś uczucie, którego zapomniał. Septa niespodziewanie obnażyła się przed obliczem pobożnego króla. Była kobietą...idealną. Młodą (lecz nie za młodą na całe szczęście), o idealnych kształtach. Prześliczna, rumiana twarzyczka, oraz te włosy...rude włosy, takie, jakie Lancel kochał najbardziej. Przed wzrokiem Lancela nie uchowały się dwa piegi koło sutka na lewej piersi, które w jego opinii dodawały uroku kapłance. Swoimi usteczkami wyszeptała dwa słowa: "mój królu". Lancel wiedział, że budzi się w nim coś, o czym sądził, że umarło to już wiele dziesiątek lat temu.
-Ależ septo...Siedmiu... - starał się oponować i tym samym usprawiedliwić się przed samym sobą. - Jak masz na imię? Nie widziałem cię wcześniej, septo...- Starał się oddalić czas grzechu, bo tak, zrozumiał, że nie jest w stanie walczyć ze swoim pożądaniem.
W końcu jednak przestał walczyć ze sobą. Wstał z klęczek, przytulił młodą kapłankę i pocałował ją w usta. Zaczął z siebie zrzucać szaty aż w końcu król był zupełnie nagi. Nie był on chory na żadną chorobę, więc pała stała jak natura chciała. Był już bardzo rozpalony i tracił panowanie nad sobą. Zdjął koronę Tywina, która jeszcze spoczywała na jego skroniach, i włożył ją na rudą głowę kapłanki. Znów zaczął ją namiętnie całować. Delikatnie położył ją na zimnej posadzce świątyni. Przez chwilę napawał się widokiem leżącej przed nim prześlicznej, rudowłosej kapłanki w koronie. Wszedł w nią i przez kilka minut poruszał pośladkami. Nie miał jednak doświadczenia w stosunkach seksualnych, i chyba wszyscy wiemy dlaczego.
-Zostań moją osobistą septą - wyszeptał. - bądź blisko mnie.
Poczuł że dochodzi, a nie chciał tak szybko kończyć, nie chciał rozczarować septy. Wstał i podniósł rudą. Zaprowadził ją pod ołtarz Dziewicy i delikatnie pokierował ją tak, że oparła się na jej pomniku wypinając tyłkiem w stronę Lancela. Wszedł w nią raz jeszcze i tym razem postarał się, aby trwało to jeszcze kilka minut, po czym skończył w niej.
Legł plecami na zimnej posadzce zmęczony. Dyszał.
-Zostań tu jeszcze ze mną. - poprosił septę.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 116
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Kwi 04, 2018 8:31 pm

Dziewczę wydawało się zachęcone pozornym oporem króla.
- Siedmiu widzi wszystko. Jeśli nie reagują, musi im się podobać. - pomogła mu zdjąć z siebie niepotrzebne ubrania - Isabela. Wiele trudów włożyłam, by dostać się tutaj.. - odparła wymijająco. Od ekscesów z koroną jeszcze bardziej się zarumieniła, nie wspominając już o momencie połączenia z Lancelem. Zimna posadzka sprawiła, że łapczywie wtulała się w tętniącego ciepłem i pożądaniem Lannistera, wbijając mu w plecy paznokcie. Lancel od pierwszego razu zrozumiał, że ma do czynienia z dziewicą, na co wskazywały oczywiste znaki. Król prosi, sługa musi, pomyślała. - Tak, tak, tak.. - stwierdziła i chyba tylko Siedmiu wiedziało czy to odpowiedź na propozycję, czy kolejne pchnięcia. Po chwili zmienili pozycję, kończąc pod pomnikiem Dziewicy. Och, ironio.

Dziewczę ułożyło się obok króla, wtulając w niego. - Choćby i do rana.
Jeśli zaś faktycznie zostali tu nieco dłużej, Lancel mógł liczyć na powtórkę.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Lancel Lannister on Nie Kwi 22, 2018 11:11 pm

Lancel tak dawno nie czuł się dobrze jak teraz. Kochana Isabela...była cudowna. W dodatku dziewica, czyli prawdziwie oddana bogom. Zgodziła zostać się jego osobistą septą. Teraz już nigdy jej nie straci.
Lancel przytulał ją i całował w usta od czasu do czasu.
-Niedługo będziemy musieli stąd wyjść. Ale obiecuję ci, że spotkamy się nieraz. Ach...bogowie...nie powinienem wam jej odbierać. - powiedział w chwili wyrzutów sumienia.
Zaraz jednak minęły i raz jeszcze wszedł w nią na zimnej posadzce. Tym razem trwało to zdecydowanie krócej, ale król napawał się widokiem nagiej septy tak, jakby dopiero co ją zobaczył.
-Kocham cię. - wyszeptał.
Z wielką niechęcią ubrał się, pomógł odziać się w swoje szaty sepcie, po czym oddzielnie opuścili świątynię, tak, aby nikt ich nie przyłapał.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 116
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Ilyana Payne on Sob Maj 19, 2018 3:24 pm

05.04.336 AC

Każdego poranka udawała się do septu, by to pomodlić się o dobry dzień dla każdego z domowników Skały. Zazwyczaj robiła to w porach bardzo wczesnych, gdy to jeszcze nikogo w miejscu sakralnym nie można było spotkać. Nie przepadała za wspólnymi modlitwami. Zawsze, gdy mogła odbywać samemu nabożeństwa, czuła, że ma bliższy kontakt z Siedmioma i skierowani są tylko na łaski w jej stronę. Namaszczona wonnym balsamem, okryta zapachem dziewczęcych perfum, zaplotła swoje włosy w starannego baranka. Przyodziała na siebie fioletową suknię, która nie była rzucającą się w oczy. Posiadała one długie rękawy, dekolt został skrojony na kształt serca, natomiast dół delikatnie przechodził w literę A. Sam materiał nie urzekał, był średniej długości i zdobiło go kilka wzorów kwiatów, które wyszyto złotą nicią. Zdecydowanie nie wyglądała na najbogatszą kobietę Zachodu przez strój, lecz wciąż wyglądała na najpiękniejszą. W ciszy, krokiem pełnym gracji, weszła do septu. Na znak pokory do Bogów opuściła głowę, a następnie uklęknęła na obydwa kolana. Wstając obróciła głowę w prawą stronę, ku swej ulubionej ławie. Jak się okazało, tym razem o dziwo nie była sama. Towarzyszył jej sam król.
- Witaj, najmilszy królu! - cicho zwróciła się w stronę Lancela. Ugięła swoje prawe kolano, a dłoń położyła na piersi. Był to znak szacunku dla monarchy. Dopiero gdy ten skinął głową uniosła się i stanęła prosto przy ławie. - Dla najdroższego monarchy nie byłoby problemem, gdybym wraz z nim mogła odbyć poranną modlitwę? - spytała nieśmiało.
avatar
Ilyana Payne

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 30/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Lancel Lannister on Sob Maj 19, 2018 4:30 pm

Lancel tak jak codzień trwał w zamkowym sepcie na modlitwie. Błagał ich o mądrość i szczęście w nadchodzącej wojnie. Bez ich łaski mocarze upadają, a z laską najmniejsi dostępując zaszczytów. Ubrany był w swoje zwykle luźne szaty koloru złotego i czerwonego. Na głowę zaś miał koronę króla aktywują, która bardziej wyglądała jak diadem. Założył także wysokie kawaleryjskie czarne buty.
Trwał tak na modlitwie przez dłuższy czas, gdy usłyszał, że ktoś wszedł do świątyni. Była to kochana panienka Payne, ulubienica króla. Przyklęknęła przed nim na prawe kolano.
-Wstań proszę. Tutaj klęczymy tylko przed majestatem Siedmiu, przed którym wszyscy jesteśmy równi. - powiedział łagodnie. - Proszę, klęknij koło mnie. Nie tylko to nie będzie żaden problem, ale również sprawisz mi radość. Młodzież przeważnie zbyt późno zaczyna myśleć o życiu wiecznym. Cieszę się, że chociaż ty miłujesz Siedmiu.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 116
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Ilyana Payne on Sob Maj 26, 2018 12:07 am

Momentalnie wyprostowała się, zachowując przy tym należytą grację. Jak było można wywnioskować z wypowiedzi króla, popełniła ogromne faux pas. Policzki nabrały różowej barwy, która reprezentowała ogromne zawstydzenie. W końcu jak to tak - ona, wychowana przy królewskiej piersi, obeznana w wielbieniach bóstw, wielka dama, nagle nie wiedziała, jak się poprawnie zachować?! Wstyd, zwątpienie w stan. Z wyraźnym zakłopotaniem spojrzała na króla, który prezentował się świetnie. Po Lancelu nigdy nie było widać, ile to naprawdę ma lat. Wciąż był młodym i przystojnym. Nie dziwne, że jego uroda potrafiła zakłopotać jeszcze mocniej. Nawet, gdy ubierał się w skromne, mało królewskie szaty, nie można było mu odmówić wdzięku, wyniosłej postawy oraz dobrego gustu. Dbający o siebie mężczyzna, szczególnie w takim wieku, jest rzadkością. Cóż, król Lannister był jak wino arborskie. Co prawda zawsze smakowite i zachwalane z ust każdego, lecz z latami coraz lepsze.
- Przepraszam, przenajmilszy władco - powiedziała z ogromną skruchą w tonie. Trzeba przyznać, że pokorą i płytkim sumieniem mogłaby zaimponować niejednemu. Któż nie chciałby tak uległej, zależnej od niego kobiety, która nawet w jego błędzie będzie widzieć swoją winę? Zgodnie ze słowami Lancela, weszła do ławki, gdzie ten zasiadał. Przysunęła się jak najbliżej potrafiła, nie często zdarzało się, by ktoś miał tak bliski kontakt z królem. Jeszcze dwa cale i ich ciała byłyby do siebie przylepione. Potaknęła głową na słowa towarzysza. - Miłość ma do Siedmiu nie jest niczym wielkim, nie można, drogi królu, popadać w zachwyty - rzekła skromnie, spokojnie. Dodała: - Jak to każdy człowiek, mam swoje zgubne pragnienia. Nie raz to grzeszę, niepokoję Matkę. Wiele to jest młodzieży, co w wierze gorliwsza niż ja. - Spojrzała na króla smutnym, niepewnym wzrokiem. Powiedziała w końcu czystą prawdę - uważała, że na dzień dzisiejszy na pewno nie zostałaby zbawiona, choć pościła miesiącami całymi, zmawiała litanie i układała swoje modlitwy. Jeśli o to ostatnie chodzi, to miała przy sobie własny modlitewnik. Położyła go przed sobą, a następnie przełożyła strony. Znalazła napisaną zgrabną kaligrafią stronę, gdzie mieściła się modlitwa do Ojca. - Drogi królu, to najbliższa memu sercu modlitwa, czy mogłabym się nią stawić przed Bogami? - delikatnie spytała. Chciała to zrobić, by nie wyjść na niegrzeczną, jeśli to król miał inne plany co do repertuaru nabożeństwa.
avatar
Ilyana Payne

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 30/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Zamkowy

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach