Złoty Sept

Go down

Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Nie Lut 11, 2018 5:28 pm

Największy i najbogatszy z septów ulokowanych w obrębie murów Lannisportu.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Nie Lut 11, 2018 5:41 pm

20 marca 336AC


Wielki Septon wyruszył ze Starego Miasta o świcie pierwszego dnia marca, a towarzyszył mu orszak stu rycerzy Wiary - dziesięciu starych kompanów oraz dziewięć dziesiątek nowszych zakonników - oraz trzydziestu septonów i trzydzieści sept. Pozostali jego dawni rycerze - wyznaczeni teraz na kapitanów i dowódców zakonników - pilnować mieli dalszego postępu planów Petera, czyli dostarczenia królowi Garthowi pomocy w budowie klasztoru i wywiązaniu się za złożonych mu obietnic wsparcia w zachowaniu spokoju na jego ziemiach. Kontynuować mieli również przyjmowanie i nauczanie nowych rycerzy oraz prostaczków przybywających by oddać się w objęcia Wiary. W przeciwieństwie do rycerzy chłopstwo nie mogło podróżować konno, więc Wielki Septon spodziewał się, że większa fala Braci Ubogich nadejdzie z opóźnieniem. W czasie podróży Awatar zatrzymywał się w septach jakie znalazły się na jego drodze, prowadząc modlitwę z wiernymi i nawołując by wsparli oni Wiarę Wojującą, chociaż to drugie wspominał jedynie marginalnie. Septoni zajmowali się już zwoływaniem ochotników, nie było co zadręczać ludu, więc wolał skupić się na kontakcie z prostaczkami. Kilku z jego rycerzy poprzedzało kolumnę, aby do odpowiednich septów na modlitwę mogli przybyć również mieszkańcy położonych kawałek dalej wsi.
Gdy w końcu przybył do Lannisportu udał się do największego z tutejszych septów. Po powitaniu z duchownymi doglądającymi tego przybytku zarządził całonocną modlitwę, w której udział miała wziąć jego świta wraz z septonami i septami z miasta. Wiedząc, że septy nie powinny zostać bez kogoś do doglądania ich, Wielki Septon zezwolił by opiekuni innych świątyń odbyli modły w swoich przybytkach, posyłając do nich po dwóch ze swoich rycerzy w ramach towarzystwa. Następnego dnia z rana Awatar miał zamiar poprowadzić modły dla wszystkich wiernych z Lannisportu. Do Casterly Rock tymczasem udało się czterech rycerzy, dwóch septonów i dwie septy ze świty Petera. Mieli zawiadomić króla Lancela o przybyciu Wielkiego Septona i odbyć całonocne modły w zamkowym sepcie wraz z tamtejszym septonem oraz wszystkimi domownikami chętnymi by w nich uczestniczyć.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Lancel Lannister on Sro Lut 14, 2018 9:29 pm

21 marca 336AC



Lancel dostał wiadomość o tym, że Wielki Septon na czele pokaźnego orszaku dotarł do Lannisportu i "opanował" Złoty Sept. Tego samego dnia na Skałę przybyło poselstwo od niego. Przybysze odbyli całonocne modlitwy w zamkowym sepcie, w których król chętnie uczestniczył. Następnego dnia popołudniu umyty i wyspany w towarzystwie dwudziestu Czerwonych Płaszczy i grupki dworzan udał się do Złotego Septu. Założył przebogate jedwabne szaty kipiące od złota i czerwieni. Król był widocznie nieswój, zdenerwowany i drżący. Wciąż nie wiedział jak się zachować, mimo że z Tytosem już wszystko omówił.
Wrota Ojca zostały otworzone przez dwóch gwardzistów, którzy szli na początku. Do środka następnie weszło ośmiu Czerwonych Płaszczy, za nimi Lancel i dworzanie, a na końcu pozostała dwunastka gwardzistów. Cała grupa ruszyła wgłąb świątyni. Król nerwowo się rozglądał w poszukiwaniu nowego Wielkiego Septona.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Sro Lut 14, 2018 11:42 pm

Wielki Septon o poranku odświeżył się po całonocnych modłach i zażył półgodzinnej drzemki, po czym zgodnie z zapowiedzią poprowadził modlitwę dla wiernych z miasta. Gdy Lancel przybył modły były już zakończone, acz zapowiedziano kolejne na wieczór tego dnia. Peter tymczasem przebywał w głównej sali septu, gdzie pod pomnikiem Ojca rozmawiał z oczekującymi w kolejce prostaczkami, których wysłuchiwał i udzielał błogosławieństw w imię Siedmiu. W pobliżu pod pomnikiem Wojownika modliło się w ciszy sześciu rycerzy, podczas gdy dwóch pełniło wartę przed statuą swego patrona. Wielki Septon odziany był w białe, proste szaty, a do okalającego go pasa przyczepiona była pochwa z mieczem. Gdyby ktoś uważnie się przyjrzał, spod rękawa wystawała zaś kolczuga. Nietypowe jak na głowę Wiary, acz można było spodziewać się tego po odnowicielu jej wojujących zakonów.
- Król Lancel! - zakrzyknął septon, widząc przybyszów i przeprosił kobietę, z którą rozmawiał, błogosławiąc ją jeszcze, aby udać się do monarchy. - Wielka to dla nas radość, panie, widzieć cię w progach tego wspaniałego przybytku. Lannisport zaprawdę może poszczycić się wspaniałym domem dla wiernych. Czy zaślubiny odbędą się tutaj, czy też w zamkowym sepcie?
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Lancel Lannister on Sob Lut 17, 2018 7:05 pm

Okazało się, że Wielki Septon udzielał błogosławieństw prostaczkom, co niezbyt dziwiło króla. Gdyby był jednym z nich sam przyszedłby, aby pomodlić się w towarzystwie Avatara Siedmiu. Sam człowiek, jakim był nowy przywódca Wiary sprawił na Lancelu pierwsze dobre wrażenie nie tyle za sprawą prostego ubrania, co za sprawą miecza. Zwiastowało to nową świeżość dla Wiary oraz silniejsze ruchy militarne. Słusznie! Przez poprzednie lata Wiara zapomniała o swojej wojskowej części charakteru, ale widać nowy Wielki Septon chciał to zmienić. Szkoda tylko, że początek jego panowania miał miejsce w tak niepokojąco niewyjaśnionych okolicznościach. Z tego też powodu Lancel lekko drżał z niepewności co przyniesie ta rozmowa. Niemniej, został przez Wielkiego Septona powitany nader sympatycznie.
-Niech Siedmiu czuwa nad tobą, Wielki Septonie. Złoty Sept to zaprawdę wspaniała świątynia, ale w planach mam budowę kolejnych, nieco skromniejszych w miejscach, gdzie brak septów. Każdy mój poddany powinien mieć kontakt z Siedmioma. Co do zaślubin, to planowane są one w zamkowym sepcie. Jest on na tyle duży, że pomieści wszystkich gości.
Lancel dał ręką znak strażnikom, aby stanęli w odpowiedniej odległości tak, żeby nie przeszkadzali w rozmowie dwom mężczyznom.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Lut 20, 2018 7:03 pm

- Są to wielce prawdziwe słowa - przytaknął Awatar Bogów. - Odmawianie ludowi dostępu do Siedmiu byłoby wielkim przewinieniem w ich oczach, za to zbliżenie ludu do bogów może tylko wywołać ich miłość.
Wielki Septon zadowolony był z tego co właśnie usłyszał. Każda wioska powinna mieć w okolicy przynajmniej jeden skromny sept, w którym mieszkańcy mogliby oddawać cześć Siedmiu i szukać rady duchownych w czasach kryzysu oraz niepewności.
- Uroczystość w zamkowym sepcie z pewnością będzie wygodniejsza - przyznał Peter, rozważając wcześniej gdzie najlepiej byłoby połączyć młodą parę. Lannisport dawałby ludziom możliwość przynajmniej pośredniego wzięcia udziału w zaślubinach, acz później cały orszak weselników musiałby się przedzierać przez miasto i pola do Skały. - Jak przyszli małżonkowie zachowują się przed zawarciem związku? - zapytał, mają nadzieję, że księżniczka Alayne zapaliła już w sepcie świece dla Dziewicy, Matki i Staruchy, modląc się o pomyślne małżeństwo. - Będzie to pewna zmiana w ich życiu, z pewnością mogą być... zestresowani i niepewni.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Lancel Lannister on Sob Lut 24, 2018 10:16 pm

Wielki Septon był zadowolony słysząc plany króla Lancela.
-Myślę, że w tym roku postaram się już rozpocząć budowę septów w każdej wiosce. Postaram się też wymusić to na moich chorążych.
Przytaknął Peterowi na słowa o wygodzie uroczystości w zamkowym sepcie. To raczej nie wymagało większego komentarza. Natomiast pytanie Avatara wprawiło Lancela w kłopot. Nie za bardzo się parze młodej przyglądał. Był raczej zajęty administracją państwową i organizacją wesela. Postanowił odpowiedzieć jednak na to pytanie najlepiej jak potrafił.
-Myślę, że zachowują się przyzwoicie. Podobno dużo rozmawiają, a to przecież bardzo dobrze jeśli małżeństwo ma być udane. Poza tym książę Aemon sprawia wrażenie dobrego, przyzwoitego młodzieńca. Mam nadzieję, że wspólnie dużo się modlą do Siedmiu o łaskę pomyślnego małżeństwa. - Lancel pogładził brodę. - Tak, to będzie duża zmiana, zwłaszcza dla księżniczki Alayne, która opuści rodzinną Skałę na rzecz innej Skały. Jak dotąd nie zauważyłem jednak u pary młodej jakiegoś zwiększonego poziomu stresu. Książę Aemon zdawał się być pewny swojej decyzji, gdy poprosił mnie o jej rękę, co do zaś Alayne, to nie ma dużego znaczenia, gdyż takie jest zadanie kobiet. Z resztą książę Tytos z nią rozmawiał, więc jestem przekonany, że i Alayne zaakceptowała nasz wybór.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Lut 27, 2018 4:58 pm

Słowa króla Lancela brzmiały bardzo dobrze. Nie tylko te o septach rzecz jasna, ale również o zachowaniu młodej pary. Najwyraźniej mimo politycznej natury małżeństwa - a przynajmniej tak bezpiecznie było zakładać - książę i księżniczka nie żywili do siebie negatywnych odczuć związanych z wymuszeniem związku, a nawet się dogadywali. Jeżeli zaś zanosili modlitwy do Siedmiu, to z pewnością ich związek będzie szczęśliwy i obdarzony wieloma błogosławieństwami.
- Bardzo mnie to cieszy, małżeństwo zapowiada się na udane - odpowiedział Awatar. - Zawarty w blasku tęczy szczęśliwy związek raduje zaś bogów, którzy mu błogosławią i dbają o jego dalsze powodzenie. Zaś gdzie pada światło Siedmiu, tam cała kraina jest w stanie odczuć ich błogosławieństwo.
Wielki Septon wiele więcej nie miał do powiedzenia. Król Lancel nie był Hightowerem i sam dbał o rozwój septów oraz wsparcie duchownych na swoich ziemiach. O ile władca Wysokiej Wieży również dobrowolnie oferował swoje wsparcie, to potrzebował jednak pomocy w zadecydowaniu jak je okazać.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Lancel Lannister on Pią Mar 02, 2018 9:25 pm

Rozmowa układała się nad wyraz dobrze, co zaskoczyło Lancela, który wciąż lekko się trząsł z niepokoju. Patrzył podejrzliwie i ciekawsko w twarz Wielkiego Septona. Musiał zadać to pytanie. Ale nie teraz, nie przed ślubem.
-Szanowny Wielki Septonie. Po ślubie zapraszam do mnie, do mojej samotni królewskiej. Będę chciał omówić parę...spraw. - powiedział pewnym głosem. Nie bał się. Nie był tchórzem. Jednak myśl, że coś jest nie tak, jak powinno być nie dawała mu spokoju.
-Skoro już przebyłeś Wielki Septonie tak długą drogę, to chyba nie wyjedziesz tak od razu. A i turniej będzie wspaniałym widowiskiem! - powiedział siląc się na wesołość.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Sob Mar 03, 2018 3:47 pm

- Dzień ślubu i wesela powinien być czasem beztroski i radości, chwilą ulgi, podczas której należy uczcić zawarty w boskim świetle związek i radować się mimo zawieruchy jaka ogarnia świat - odpowiedział Wielki Septon. - Nie należy tego dnia skupiać się na tematach poważnych, sprawy, nieważne jakiej materii, mogą poczekać jeden dzień.
Turniej? Droga rzeczywiście była długa, więc głowa Wiary mogła zostać w mieście jeszcze jakiś czas po ślubie. W sumie czemu by nie wystawić do turnieju kilku rycerzy nowego zakonu, by wykazali się w walkach i przynieśli trochę chwały swoim barwom?
- Zostanę w mieście jeszcze kilka dni, aby obejrzeć turniej i porozmawiać o tych naglących... sprawach.
Ciekawe co też takiego król Lancel chciał czego nie mógł powiedzieć w domu Siedmiu. Czyżby było to coś niegodnego, czego wstydził się mówić w obecności bogów? Jeżeli tak to powinien pamiętać, że czujne oczy Ojca i tak dostrzegą wszystkie przewinienia. Osobiście Peter miał nadzieję, że wynika to jedynie z poufności sprawy. Może nawet jest to inwazja na Żelazne Wyspy by pokarać tych bezbożników ogniem i mieczem.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Mar 14, 2018 3:09 pm

1 kwietnia, po południu

Kiedy Harry'ego przejął maester, król podziękował Geroldowi i poszedł do septu, aby się pomodlić. Prosił Ojca o wybaczenie, za złą opiekę nad wnukiem, Matkę o uzdrowienie Harry'ego, Wojownika, aby wspierał swoją włócznią Gerolda Hilla, Staruchę, aby oświetliła swoją latarnią drogę maesterowi, który leczył młodzieńca, Kowala, aby wspierał pracę chłopca, gdy ten już będzie dorosły, oraz Dziewicę, aby opiekowała się pozostałymi wnukami króla.
Z modlitewnego zamyślenia wyrwało go pojawienie się Wielkiego Septona. Harrold dokończył swoje modły, poczekał, aż Awatar Siedmiu sam skończy się modlić (jeśli to właśnie robił) i podszedł do niego.

-Wasza Wielka Świątobliwość-skłonił się- będę zaszczycony i wielce rad, jeśli zaszczycisz mnie rozmową.

Harrold nie miał żadnej pilnej sprawy, jaką chciałby się podzielić z przywódcą Wiary, jednak wielu przeżyje całe życie bez spotkania z Głosem Siedmiu na Ziemi, grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji.
-Na początku pozwól, Panie, że pogratuluję Ci wyboru przez Najpobożniejszych na ten urząd. Wierzę, że dokonano słusznego wyboru i zostaniesz zapamiętany jako mądry przywódca Wiary.
Do naszej Doliny dochodzi niewiele nowin, jednak powiedziano mi, że zostały odtworzone Zakony Wiary Wojującej. Myślę, że bardzo dobrze się stało, że wyznawcy Siedmiu zyskali dodatkową ochronę. Odkąd wszyscy Andalowie znów nie mają wspólnego władcy, należało przywrócić stan rzeczy sprzed trzech stuleci.
Być może zainteresuje też Waszą Wielką Świątobliwość, że obecnie wojska Doliny pod wodzą mojego syna Robina walczą z barbarzyńcami z Gór Księżycowych. Są oni potomkami pierwszych przeciwników Andalów w Krainie Zachodzącego Słońca, a teraz, mam nadzieję, uda nam się pozbyć się ich całkowicie.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 102
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Kwi 03, 2018 5:21 pm

Wielki Septon obecny był pierwszego dnia turnieju na trybunach by oglądać jak dzielni rycerze zmagają się w uczciwych i zdrowych zawodach. Dobrze... Niech ćwiczą swoje umiejętności, ponieważ godzina próby nadchodzi, a ich ramiona będą miały wiele pracy wykorzeniając zło demonów z gleby Westeros. Po powrocie do Złotego Septu Awatar odświeżył się i udał na krótką modlitwę u stóp pomnika Staruchy, po której to zaczepił go siwowłosy jegomość. Peter rozpoznał w nim króla Doliny.
- Oczywiście, królu Harroldzie - odpowiedział septon, z błogim uśmiechem spoglądając na niewiele od siebie wyższego monarchę. - W czym mogę ci dzisiaj pomóc?
Naturalnie rozpoczęło się od gratulacji, co najpewniej było po prostu oczekiwaną grzecznością, a później pojawiły się słowa aprobaty dla wskrzeszenia zakonów Wiary. To drugie było o wiele milsze dla uszu Wielkiego Septona, cieszyło go, iż monarchowie Westeros są pobożnymi ludźmi doceniającymi wartość Wiary Wojującej i jej charakter, który nakazuje jej chronić wszystkim wiernych ponad podziałami królestw oraz gierkami lordów. Wielce radosne były też informacje o tym co działo się w Górach Księżycowych. Czczący drzewa dzicy górale - niewiele zresztą gorsi od ludzi z Północy czy Żelaznych - byli solą w oku wiernych od stuleci. Może w końcu uda się ukrócić ich barbarzyńską egzystencję.
- Dziękuję za miłe słowa, królu Harroldzie - odpowiedział. - Słowa o walce z góralami wielce mnie radują, ci wyznawcy demonów zbyt długo byli skazą na obliczu Doliny. Polecę septom i septonom by modlili się za powodzenie wyprawy twojego syna, ponieważ nasi rycerze najpewniej nie dotrą na czas by mu pomóc. A szkoda... - w głosie Awatara zabrzmiała nuta autentycznego żalu. - Właściwie, to i ja chciałem z tobą porozmawiać, królu Doliny, ponieważ Siedmiu może mieć dla ciebie ważne zadanie. Jadąc przez Dorzecze na pewno słyszałeś o wojnie między królami Przeprawy i Kamiennego Żywopłotu z ostatnim wyznawcą demonów na południe od Przesmyku - Blackwoodem. Wedle najświeższych wieści rozgramia on armie swoich wrogów z łatwością, zapewne przez pomoc swoich demonicznych bożków. Freya i Brackena najwyraźniej opuściła łaska Siedmiu, gdy podczas ataku, nawet na niewiernego, postąpili tak zdradziecko jak to uczynili. Próbowali czynić dobrze, acz zbłądzili w trakcie z prawej ścieżki... - uśmiech zniknął z twarzy Awatara. - Do twej eskorty dołączyłoby dwudziestu Synów Wojownika, a ja prosiłbym cię o odwiedzenie Blackwooda w drodze powrotnej do Doliny i ofiarowanie mu szansy na nawrócenie. Wszak miłosierdzie Matki dostępne jest dla każdego chętnego by je przyjąć - wytłumaczył zachowując należną powagę. - W razie odmowy... Dorzecze będzie trzeba oczyścić ogniem i mieczem, a władzę winni tam objąć prawdziwi słudzy Siedmiu, którzy tego dokonają. Oczywiście armia Doliny w takim przedsięwzięciu będzie mogła liczyć na wszystkich Synów Wojownika, którzy nie będą zajęci w tym czasie walką z niewiernymi w innych regionach, a na razie setki rycerzy czekają na możliwość walki za Siedmiu.
Awatar spojrzał wyczekująco na Harrolda. Czy podejmie się misji w imieniu swego boga o siedmiu aspektach?
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Kwi 11, 2018 3:42 pm

-Ja... dziękuję- powiedział, głęboko poruszony. Modlitwa znaczyła dla Arryna bardzo wiele.
-Dziękuję róznież za chęć wsparcia wojskowego. Myślę jednak, że wkrótce górale znikną z naszych gór, a Wiara Wojująca może zająć się innymi zadaniami.- powiedział spokojnie. Mam nadzieję, że nie zabrzmiało to nieuprzejmie, pomyślał. Chciał tylko powiedzieć, że jest wdzięczny za chęć pomocy, ale jej nie potrzebuje.

Kiedy septon zaczął mówić o sprawie Blackwooda, Harrold słuchał go najpierw z zaciekawieniem, a potem z uwagą i skupieniem. Nie przerywał Peterowi, od czasu do czasu tylko kiwał głową. Kiedy przywódca Wiary skończył, Arryn myślał przez krótką chwilę.

-Tak, słyszałem o tym, co dzieje się w tej biednej krainie. Królowie Frey i Bracken, zasłaniając się piekną ideą dokonali haniebnego czynu. Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że bardziej myśleli o prywatnych korzyściach, niż o krzewieniu słusznej Wiary. jak to się skończyło, dobrze wiemy.
Swoją drogą, uważam, że Dorzecze powinno zostać podzielone między większe mocarstwa. Do tej pory, jeśli kraina znajdowała się we władaniu jednego króla lub pod rządami miejscowych przywódców, regularnie dochodziło do bezmyślnego rozlewu krwi. Blackwood i Bracken powinni mieć kogoś, kto ich przypilnuje... ale pozostać w osobnych państwach.
Jeśli jednak dojdzie tam do kolejnych zmian terytorialnych, nie stanie się to w najbliższej przyszłości
- westchnął. Nie miał ochoty angażować się w spory królików z Dorzecza. Ale skoro prosił o to Awatar Siedmiu na Ziemi...
-Dobrze, pojadę do Raventree. Być może król Blackwood zgodzi się przyjąć naszą Wiarę, choć czyny Freya czy Brackena nie ułatwią tego... Może chociaż zgodzi się na nawrócenie swoich poddanych- przecież los maluczkich jest nie mniej ważny od losu królów. Jeśli zawiodę...- Sokół zamilkł na chwilę. Nie chciał i nie mógł dać jasnej deklaracji. Stan armii po kampanii górskiej, nastawienie chorążcyh, stan skarbca, moje plany... tyle zmiennych, tyle niewiadomych, myślał. Wkrótce dokończył zdanie:
-Jeśli nie dua mi się przekonać króla Tridentu do nawrócenia, powiadomię krukiem Waszą Wielką Świątobliwość, a wtedy ustalimy dalsze kroki. Jeszcze dziś natomiast wyślę kruka do Ravetree z zapowiedzią mojej wizyty- odetchnął.

Wkrótce Harrold zmienił temat, dla rozluźnienia atmosfery. Co prawda Peter zdawał się być człowiekiem konkretnym, nielubiącym marnowania czasu, ale dla Harrolda każda sekunda rozmowy z głową Wiary była zaszczytem, chciał więc przeciągnąć nieco tą chwilę:
-Wasza Wielka Świątobliwość, proszę wybaczyć moją ciekawość, lecz uważam, że każdy wyznawca Boga o Siedmiu Aspektach powinien interesować się sprawami i kondycją Wiary na świecie.
Ośmielę się zauważyć, że Wasza Świątobliwość jest jednym z najmłodszych septonów wybranych na głowę Wiary w ostatnich latach. Można z tego wnioskować, że Najpobożniejsi wyłonili spośród siebie jednego z najmłodszych stażem. Tymczasem rada Najpobożniejszych jest uznawana za dość konserwatywne ciało, przedkładające doświadczenie nad pomysły czy energię. Pozwól więc, o Wielki Septonie, że spytam, czym zostali przekonani do wyboru Ciebie? Czy spodobał im się postulat odrodzenia Wiary Wojującej, czy też Starucha pokazała im inne zalety takiej decyzji?
- Harrold mówił swobodnie. Widać było, że kieruje nim zwykła, niewinna ciekawość.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 102
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Czw Kwi 19, 2018 1:00 pm

Nastawienie Arryna nie do końca podobało się Wielkiemu Septonowi. Tępienie górali w tym momencie przerodziło się raczej w próbę pozbycia się osobistego problemu niż czynność w jakikolwiek sposób związaną z oddaniem bogu. W końcu ci barbarzyńcy byli niewielkim utrapieniem dla Doliny od stuleci, ale pozostawali jakby nie patrzeć nieliczną zgrają brudnych i kiepsko uzbrojonych obdartusów. Kiedy pojawiała się zaś konieczność pokarania bezbożników lepiej wyposażonych  majętniejszych, Arryn zaczynał powoli chować głowę w piasek.
- Jeden król Dorzecza zawsze stawał się ofiarą swoich sąsiadów, a kiedy go zabrakło sąsiedzi wyrywali sobie ochłapy tego co pozostało - stwierdził Awatar. - Durrandon, Hoare i inni, każdy z nich padł ofiarą zdrady ludzi z Dorzecza oraz ataków innych władców. Władcy regionu z niego pochodzący zaś byli atakowani z każdej strony. Liczba królów w Dorzeczu nie ma znaczenia dla rozlewu krwi w tej okolicy, tylko łaska Siedmiu i Wiara mogą zapewnić ustabilizowanie tego regionu zaprowadzając porządek.
W końcu czemu nie? Królowie i lordowie w Dorzeczu oraz z krain ościennych wciąż mordowali się na jego polach. Wiara Wojująca tworząc zamki na granicach między krajami mogła strzec zachowania spokoju oraz hamować wojenne zapędy. W końcu kto ważyłby się zaatakować świętych wojowników Siedmiu by przejść się na wojnę?
- W takim razie jeszcze przed wyjazdem wypisze stosowny dokument upoważniający Dolinę do interwencji z woli Siedmiu w Dorzeczu jeżeli Blackwood odmówi. Nie ma co tracić czasu na przesyłanie takich rzeczy później przez pół kontynentu.

- Nie należałem do grona Najpobożniejszych - odpowiedział bez zawahania Wielki Septon. - Byłem wędrownym kapłanem, który przemierzał Westeros oraz, tak jest, Essos, nawracając ludzi i pomagając wiernym. Kiedy przybyłem do Starego Miasta prosić o gościnę by zregenerować siły w czasie mojej wędrówki poruszony został temat odrodzenia Wiary Wojującej... Wtedy też na jaw wyszły konszachty mego poprzednika z heretykami i bezbożnikami, chociażby tymi z Żelaznych Wysp - zrelacjonował Peter. - Na szczęście prowadzeni ręką Siedmiu wraz z Najpobożniejszymi ujawniliśmy jego działania mające na celu trzymanie Wiary w słabości i odsunęliśmy, po czym wyznaczyli mnie na jego następcę. Obowiązek, który ciąży mi na barkach, jednak nie sposób kłócić się z wolą bogów...
Co zabawne, fanatyzm Wielkiego Septona sprawiał, iż ten autentycznie wierzył w każde swoje słowo, uważając swego poprzednika za heretyka, a Najpobożniejszych za grzeszników, dla których konieczne stało się odpokutowanie swojej winy jaką była współpraca z tym bezbożnikiem.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Harrold Arryn on Pon Maj 07, 2018 1:47 pm

-Wiara może faktycznie wiele uczynić dla pokoju w tym nieszczęsnym regionie- przyznał w zamyśleniu. Uznał, że nie warto kontynuować spekulacji o podziale wpływów po wojnie.
-Postępki Przeprawy przyprawiły Blackwoodowi wielu sojuszników, a gdyby bracia w jego wierze z Północy chcieli się przyłączyć... Dolina nie jest dość silna, by pokonać ich wszystkich. Jest niezmiernie wdzięczny za obietnicę wsparcia ze strony Wiary Wojującej, jednak Stare Miasto jest daleko i wsparcie przyjdzie z opóźnieniem. Proszę nie zrozumieć mnie źle- wierzę, że sprawa będzie miła Siedmiu, ale rozum dany mi od Staruchy, nakazuje przemyśleć nasze siły i słabości.
A może rozmawiałeś o tym, Panie, z innymi monarchami? Każdy miecz byłby na wagę złota.


Słysząc o napisaniu pozwolenia, król pokiwał głową:
-Dobrze więc. Chorągwie Doliny wesprą sprawę Siedmiu w Dorzeczu... jeśli zajdzie taka potrzeba. Jeszcze dziś napiszę list do króla Trydentu Północnego z prośbą o spotkanie. Ciebie, Wasza Wielka Świątobliwość, proszę o modlitwę, aby udało się to załatwić pokojowo.

Arryn słuchał oniemiały historii wybrania Petera na głowę Wiary:
-Siedmiu miejcie litość... to przerażające! Czy uzurpator został stracony? Czy byli jacyś ludzie, którzy popierali go w niecnych czynach? Co się stało z nimi? Czy oczyszczenie stolicy Wiary z herezji obyło się bez większych problemów?- wyrzucił z siebie pytania, po chwili jednak uświadomił sobie, że to mogło brzmieć niegrzecznie- proszę o wybaczenie. Takie straszne wieści... rodzą wiele pytań. Jeśli mogę, to proszę o bardziej szczegółową opowieść. Rozumiem jednak, że pewne sprawy powinny zostać zapomniane i nigdy nie wyjść na jaw. Na pewno wiesz, Wielki Septonie, czy ta sprawa się do takich zalicza.

Na zakończenie zapytał jeszcze:
-Czy oprócz już omówionych spraw, Dolina może coś jeszcze zrobić dla Wiary?
Jeśli Peter zaprzeczył, Harrold pożegnał się i odszedł ku ołtarzom, by dokończyć modlitwę, po czym wyszedł z septu.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 102
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Pon Maj 07, 2018 9:30 pm

- Mógłbym szepnąć słówko królowi Lancelowi, aby również wspomógł was w razie konieczności swoimi rycerzami - odpowiedział na pytanie Arryna. - To pobożny człowiek, a dwóm królom łatwiej będzie utrzymać spokojne Dorzecze niż jednemu.
Harrold był oporny w kwestii pomocy w szerzeniu słowa Siedmiu, jednak w końcu się złamał. A przynajmniej na to wyglądało. Peter nie rozumiał również jego wielkich oporów, Dolina była potężna i bezpieczna przed atakami, z pewnością była w stanie rozgromić kilku wykrwawionych heretyków z Dorzecza. Zwłaszcza z pomocą znacznych sił Synów Wojownika, jakie przybyłyby im z pomocą.
- Modlitwy sept oraz septonów będą z wami, nawrócony heretyk jest wart o wiele więcej niż zabity - stwierdził Awatar. - Nie można pozwolić by bluźniercy kalali świat dany nam przez Siedmiu, acz sprowadzenie ich na świetlistą drogę jest o wiele większym zwycięstwem wygranym w imię bogów niż samo ich unicestwienie.

- Chaos w Starym Mieście został opanowany, wszyscy heretycy zostali straceni, a na szczęście było ich bardzo niewielu. Zepsucie sięgnęło głęboko, acz nie zdążyło się rozrosnąć - oznajmił Peter. - Ci którzy nieumyślnie brali udział w tej farsie poddali się pokucie, żyjąc w szczególnej prostocie i poszcząc by zmyć z siebie winę w oczach Siedmiu. Dzięki odrodzeniu zakonów Wiara jest natomiast silna i gotowa lepiej niż w ostatnich stuleciach, ponadto z pomocą króla Hightowera powstaje w pobliżu Starego Miasta wspaniały klasztor dla naszych rycerzy.

- Wydaje mi się, że nie potrzeba nam niczego poza okazywaniem wsparcia septonom, septom oraz naszym dzielnym zakonnikom, a także dalszym życiu zgodnie z prawami i ideałami Siedmiu - odpowiedział Wielki Septon, po czym pozwolił Arrynowi wrócić do swoich spraw.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Belthasar Karstark on Sro Maj 09, 2018 9:32 pm

2 kwietnia 336AC
Popołudnie

Karstark zrobił tak jak postanowił. Zostawił broń w komnatach gościnnych Casterly Rock i swych przyjaciół poprosił o to samo. Jeśli miał rozmawiać o wierze, to sam powinien okazać pewną dozę zaufania swemu rozmówcy. Przed wejściem do septu zapytał się czy wyznawcy starych bogów wolno wejść do środka w celu porozmawiania z Avatarem Siemiu. Jeśli takowego pozwolenia mu udzielono, wkroczył do przybytku wiary niepewnym krokiem. Towarzyszy poprosił o poczekanie w oddali. Gdy znalazł się twarzą w twarz z Wielkim Septonem, skłonił się głęboko na znak szacunku.
- Wasza Świątobliwość, bardzo proszę o poświęcenie mi chwili czasu, gdyż potrzebuję porozmawiać o czymś niezwykle ważnym.
Zdawał sobie sprawę, że zapewne pytając się o pozwolenie na wejście do środka tak jakby prośba ta została przekazana Wielkiemu Septonowi i przez niego rozpatrzona. Po prostu chciał jeszcze raz prosić o to samo, ponieważ czuł potrzebę zrobienia tego osobiście.
- Długi czas temu opuściłem mój rodzinny dom na Północy i prawdopodobnie nigdy tam nie wrócę. Wynikło to z powodu bólu jakiego doświadczyłem po śmierci mojej siostry. Modliłem się długi czas do starych bogów, ale moje modły nie zostały wysłuchane. Od tego czasu podróżowałem po południowej części Westeros poznając południowe zwyczaje i południową kulturę. Poznałem też wspaniałych ludzi, rycerzy, którzy obecnie są moimi towarzyszami w podróży po Westeros. Wielokrotnie namawiali mnie do przejścia na Wiarę w Siedmiu, jednakże jakaś cząstka mnie nie pozwala mi porzucić wiary przodków. Cząstka, którą mogę nazwać moim barbarzyńskim ja. Wiem jak okrutni są starzy bogowie. Pamiętam ile cierpienia mi sprawili... A mimo to ta cząstka mnie wciąż jest silna. I to jest cel mojej wizyty, Wasza Świątobliwość. Czy Siedmiu rzeczywiście są tak miłosierni jak prawią ich wyznawcy? Czy Siedmiu są silni?
Z początku monologu jego głos był dosyć ponury. Potem nabrał pasji. Ale czy aby na pewno było to właściwe słowo? Owszem, Belthasar brzmiał tak, jakby chciał wierzyć w Siedmiu, a nie mógł. Jakby coś mu tego wzbraniało bez względu na jego chęci. Dlatego w jego głosie pobrzmiewała również niemoc.
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory on Sob Maj 12, 2018 1:37 pm

Po odejściu Arryna Wielki Septon spędził jeszcze pewien czas wysłuchując i podnosząc na duchu wiernych lub też modląc się z nimi, acz w końcu oddalił się do zacisza jednej z odizolowanych kapliczek septu. Jako głowa Wiary miał pewne obowiązki i nie mógł całego swojego czasu niestety poświęcać jedynie ludziom. Należało wysłuchać doniesień septonów oraz rycerzy o tym co dzieje się na świecie, oczy Wiary nie mogły przecież pozostawać ślepe. W pewnym momencie rozmowy te zostały jednak przerwane przez przybycie jednego z Synów Wojownika, który niósł interesujące pytanie. Awatar nakazał wpuścić innowiercę i ruszył do głównej sali by zaczekać na niego pomiędzy statuami Siedmiu.
- Powiedz co leży ci na sercu - odpowiedział na prośbę Karstarka, zamieniając się w słuch.
Wkrótce stało się jasne, iż ten konkretny człowiek stara się wyzwolić spod wpływu rządzących jego ojczyzną demonów i zaznać zbawczego światła Siedmiu. Potworne istoty podobne "Starym Bogom" niechętnie wypuszczały jednak ofiary ze swoich szponów, toteż Peter rozumiał dlaczego w czym tkwi problem Belthasara. Filozofia Awatara opierała się w prawdzie na oczyszczeniu świata z demonów i niewiernych, ale to właśnie nawrócenie ich było tą bardziej pożądaną drogą. W końcu nawrócony heretyk boli demony dwa razy bardziej niźli zabity, a sam staje się kolejnym ostrzem w rękach Siedmiu.
- Demony panujące nad mroźnymi polami Północy są surowe i okrutne, a kiedy zapuszczą pazury w serce człowieka nie wypuszczą go łatwo - powiedział ze zrozumieniem w głosie. - Siedmiu - Awatar rozłożył ręce wskazując jakby na stojące wokół nich pomniki - jest zaprawdę miłosiernych, każdy zasługuje w ich oczach na szansę by odkupić swoje winy i powrócić w ich objęcia. Niegodziwcy zaś odmawiający powrotu na słuszną drogę zaznają gniewu i siły Wojownika, a Ojciec osądzi ich stosownie do ich przewinień. - wyjaśnił pewnie. - Siedmiu zaprawdę są miłosierni, roztaczając opiekę nad swoimi wyznawcami, są silni, chroniąc ich od zła i wspierając ich, a przede wszystkim są mądrzy, rozświetlając drogę jaka stoi przed ich ludem.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Belthasar Karstark on Sob Maj 12, 2018 6:00 pm

Karstark słuchał uważnie Avatara Siedmiu. To co mówił było... przełomowe. Tak. Jeszcze nikt nigdy nie spróbował go uświadomić, że starzy bogowie to nie bogowie, a przebrzydłe demony. To wszystko miało sen! Jakiś inny mógł istnieć powód takiego przywiązania do starych bogów? Przecież uczynili mu tak wielką krzywdę, a jednocześnie ciężko mu było pozbyć się przeświadczenia, że są dobrzy. Och, Wielki Septon jest zaprawdę człowiekiem o złotym sercu. Jeszcze nikt nigdy nie spróbował wytłumaczyć Belthasarowi spraw bogów w ten sposób, a teraz wszystko wydawało się... przejrzyste. W dodatku mówi, że Siedmiu są miłosierni i wybaczą mu trwanie w grzechu, jeśli zmieni swe postępowanie. To musi być prawda, jeśli powiada tak sam Avatar bogów. To on jest ich pośrednikiem w rozmowach ze zwykłymi ludźmi. Karstark poczuł się jakby rozmawiał z Siedmiu we własnej osobie. Nawet nie zauważył kiedy opadł na kolana, a oczy zwilżyły mu łzy.
- Och, Wielki Septonie. Teraz już rozumiem. Rozumiem dlaczego tak uparcie trwałem w grzechu, gdy cały świat chciał powiedzieć mi coś innego. Starzy bogowie w istocie nie są bogami, a paskudnymi demonami. Och, jakże jestem wdzięczny, Wasza Świątobliwość. Jestem wdzięczny za uratowanie mojej duszy. Za wyrwanie jej ze szponów demonów, by mogła poczuć na sobie blask Siedmiu. Dziękuję.
Powstał na obie nogi i otarł łzy wzruszenia. Zaprawdę był to wspaniały dzień. Już na zawsze będzie go pamiętał jako dzień, w którym z mroku demonów wyrwał go snop światła z latarni Staruchy, albowiem jako aspekt Siedmiu Starucha musiała przemówić ustami Jego Świątobliwości. Ale samo przyjęcie do serca Siedmiu to stanowczo za mało. Musiał jakoś wynagrodzić bogom ten czas spędzony trwając w grzechu. Ten czas spędzony na upartej wierze w fałszywych bogów o powykrzywianych z okrucieństwa twarzach wyrzeźbionych w czardrzewach.
- Czy... Czy jest jakiś sposób abym mógł się odwdzięczyć? Wasza Świątobliwość, tyle lat grzeszyłem i odczuwał chęć pokuty. Nie mogę zmazać swoich win ot tak w jeden dzień. Muszę wynagrodzić Siedmiu pozostawanie w szponach demonów o twarzach wyrytych w drzewach.
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Peter z Astory Yesterday at 3:58 pm

Cóż to? Kiedy Karstark opadł tak szybko na kolana, a po policzkach spłynęły mu łzy, Wielki Septon przez chwilę zastanawiał się czy nie jest to paskudna sztuczka demonów, jednak bliższe oględziny prowadziły do jednego wniosku - Belthasar rzeczywiście został uratowany. Awatar położył klęczącemu dłoń na ramieniu.
- Już dobrze, już dobrze - spróbował uspokoić człowieka z Północy. - Taka jest wola Siedmiu, by każdy otrzymał szansę na naprawienie i odkupienie swych win. Twoje pierwsze kroki na tej nowej drodze wielce radują bogów, a twoje nawrócenie jest jedynym podziękowaniem jakiego im trzeba.
Peter pomógł Karstarkowi stanąć na nogi i jak się okazało ten chciał zmazać swoje winy. Tak się składało, iż Wielki Septon miałby dla niego odpowiednie zadanie.
- Jeśli jesteś gotów do wielkiego poświęcenia, to Synowie Wojownika zawsze poszukują dusz chętnych by ofiarować swe ramię w służbie Siedmiu - powiedział. - Mógłbyś odpokutować swoje winy chroniąc niewinnych przed złem oraz głosząc słowo bogów wśród niewiernych. Wkrótce kilku naszych rycerzy będzie towarzyszyło królowi Harroldowi z Doliny w ważnej misji, mógłbyś udać się z nimi.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złoty Sept

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach