Przedpola Krwawej Bramy

Go down

Przedpola Krwawej Bramy

Pisanie  Harrold Arryn on Sob Lut 10, 2018 7:37 am

Okolice twierdzy


Ostatnio zmieniony przez Harrold Arryn dnia Sob Lut 10, 2018 6:11 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 129
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola Krwawej Bramy

Pisanie  Harry Arryn on Sob Lut 10, 2018 10:13 am

Przed rozpoczęciem ów wyprawy, młody sokół prosił dziadziunia o możliwość walki z góralami. Książę na zgodę podziękował dziadku i rzekł, że nie przyniesie mu wstydu.
Harry wiedział, że głównym zagrożeniem w górach będą łuki górali, zasadzki oraz wspinaczka, więc wyposażenie było trzeba dobrać stosowne. Postawił on kartę na pełną zbroję płytową, pod którą nie zamierzał wkładać kolczugi, a jedynie naprawę grubą przeszywanice w kolorze rodu Arrynów. Jako broń będzie mu służył miecz dwuręczny, zapasowy miecz przy lewym boku oraz sztylet. Sama zbroja była przyozdobiona pawimi piórkami po to, by dałoby się go rozróźnić na polu walki. Dodatkowo będzie mu towarzyszył jego pies bojowy Hector z płytowymi osłonami na ciele. Jaki obowiązek miał w tym wszystkim książę? Ano chciał on walczyć w pierwszych szerwgach kompanii, by dodawać tak otuchy żołnierzom, bo raczej będą zwracać uwagę na to, że tuż u ich boku walczy książę! Młodzieniec stał tak dumnie przed Krwawą Bramą i słuchał przemówienia dziadka. Z tego, że młodzik nie lubił zbytnio krzyczeć, to po prostu skiną twierdząco głową w kierunku Króla.
Mimo to czuł ucisk w żołądku gdy patrzył w kierunku Gór. Prawdziwy Rycerz nie może się bać. Nie ucieknę. Cnota Wojownika tego zabrania. Pokrzepił się tak ściskając na prawej dłoni siedmioramienną gwiazdę na łańcuszku. Zapewne był tuż koło niego jest starszy brat, który położył mu dłoń na ramieniu i rzekł, że będzie tuż obok podczas zagrożenia. Na te słowa Rudzielec spojrzał na brata z zaufanym spojrzeniem.Oby tak było, bracie. Kogo jak na kogo, ale na swego starszego brata mógł liczyć. Gdy nadeszła chwila wymarszu, niebieskooki ruszył wraz z żołnierzami i posłał ostanie spojrzenie przez ramię Harroldowi. Posłał mu lekki uśmiech, tak jakby był pewien siebie, że nic się nie stanie i wróci do domu. Nie zawiodę naszego rodu. Tuż u jego boku byli dwaj przyjacielscy rycerze, a sam Hugu był na zwiadach. Nie zawiedziemy Dziadka Harrolda. Chwilowo był ubrany w samą przeszywanicę, bo zbroję niosły pachoły, którą założy dopiero na niebezpiecznym terytorium.
avatar
Harry Arryn
Edd Cierpiętnik

Edd Cierpiętnik

Liczba postów : 153
Data dołączenia : 28/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola Krwawej Bramy

Pisanie  Harrold Arryn on Sob Lut 10, 2018 6:12 pm

22 lutego 336 roku, o świcie

Nadszedł wielki dzień.
Harrold stał w swojej zbroi na szczycie Krwawej Bramy, dokonując ostatniego już przeglądu chorągwi.
W dole błyszczały tysiące pik i hełmów piechurów ze środkowej części Doliny.
-Żołnierze!- krzyknął- -Oto nadszedł dzień chwały! Dzień, w którym pomścimy hańbę naszych ojców!
Przez lata, Ci dzikusi wypierali nas z tych gór. Gór, które powinny należeć DO NAS!
Czas najwyższy, aby to zakończyć!
- wyciągnął miecz i skierował go w stronę gór- - Naprzód! Zabijcie każdego zdolnego do walki, a kobiety i dzieci sprowadźcie do Doliny. Górale będą wymazani z kart historii! Ruszajcie! Dla swojego króla!

Brona z wolna zaczęła się podnosić, a wśród oddziałów zaryczały rogi, dające sygnał do wymarszu. Podobne oddziały ruszały właśnie na całej długości pasma Gór Księżycowych.
-Mam nadzieję, że raporty ze zwiadów na coś się przydały- zwrócił się do swojego syna, który będzie dowodził kampanią- zostawiam Ci marszałka. Powinien Ci służyć dobrą radą.
Daj się poznać jako dowódca, ale i jako przyjaciel. Ci lordowie kiedyś będą Twoimi chorążymi, a ta wyprawa będzie przygodą ich życia. Zapisz się w ich wspomnieniach
- uśmiechnął się i położył rękę na ramieniu Robina- i miej oko na Harry'ego. Dobrze by było, gdyby zdobył ostrogi, ale młodzieńczy zapał może być zgubny.
Wierzę w Ciebie, mój synu. Przynieś chwałę sobie i Dolinie
.

Pożegnał się z synem, wnukami, oraz marszałkiem, po czym wyruszył do Księżycowych Bram, gdzie zamierzał poczekać na pierwsze raporty.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 129
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola Krwawej Bramy

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Lut 13, 2018 5:41 pm

Syn króla, uśmiechnął się w stronę ojca, gdy ten wygłosił płomienną przemowę, która na pewno będzie przełożona na morale walczących. Po odejściu do namiotu, głównodowodzący postanowił rozmówić się ze swym ojcem, a gdy ten rozpoczął temat raportów, postanowił wszystko od razu podsumować.
- W zasadzie, to się bardzo przydały. Nasi zwiadowcy, którzy działają od stycznia,
zrobili wielkie postępy. Nie tylko nie dali się złapać i prawdopodobnie zauważyć, to także odnaleźliśmy tropy kilku większych osad klanów. Jednakże nie wiemy czy się nie przenieśli. Sprawa wygląda trochę inaczej u naszych sojuszników, jak już pewnie słyszałeś nasz nadworny mistrz szpiegów, pomimo przygotowania i wprowadzenia przez naszych ludzi, odniósł niewielkie straty. Kilku jego ludzi złapano,
więc już wiedzą o naszej obecności. Natomiast, powiedział mi że nie wyjawił im żadnych tajemnic. Ogólnie, to katastrofa wydarzyła się u naszych sojuszników, podczas zwiadów, zaginęło kilkunastu ludzi.. kto wie co się z nimi teraz dzieje i co wyjawili nieprzyjacielowi.
- powiedział, a an sam koniec swego monologu trochę zmarkotniał.


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2014
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola Krwawej Bramy

Pisanie  Harrold Arryn on Czw Lut 15, 2018 4:48 pm

Harrold przypomniał sobie wcześniej otrzymane raporty zwiadowców. Mogłem się tego spodziewać. Wysłanie Szeptaczy w góry miało tyle sensu, co zaokrętowanie chłopów prosto z pola na statki i oczekiwanie że wypłyną i pokonają piratów, zżymał się. Pomysł z budową miasta nie doszedł do skutku, a kolejny okazał.się katastrofą. Ten rok nie zaczynał się najlepiej.

-Może niektóre klany wiedzą o inwazji, ale wątpię, żeby te dzikusy zdołały poinformować się nawzajem, nie mówiąc już o jakiejkolwiek współpracy. Zresztą, i tak nie mają żadnych szans w obliczu zmasowanego, jednoczesnego ataku- oświadczył swobodnie.

Harrold uśmiechnął się i ponownie położył rękę na ramieniu Robina.
-I w obliczu tak dobrego dowódcy. Jestem przekonany, że dasz sobie radę. Uwierz w siebie, a nic nie stanie Ci na drodze. A gdy zasiądziesz na tronie, poddani będą wiernie.podążać za Robinem Pogromcą Górali.

Szczerze wierzył w syna, a widząc jego niepewność, postanowił wesprzeć go psychicznie.
Jeśli skończyli rozmowę, król wrócił do swojej siedziby, a jego syn pojechał na wojnę.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 129
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Przedpola Krwawej Bramy

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach