Biblioteka

Go down

Biblioteka

Pisanie  Lambert Lannister on Pią Lut 02, 2018 9:48 pm

***
avatar
Lambert Lannister

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Lambert Lannister on Pią Lut 02, 2018 10:17 pm

18 luty - popołudnie

Lambert zaklął cicho pod nosem. "Jego" kopia "Podboju Dorne" w tajemniczych okolicznościach zniknęła z pułki, na której zwykł ją odkładać. Dziwne. Szczerze wątpił w to, że ktoś mógł pozwolić sobie ją wypożyczyć. Nie tutaj. Nie w Casterly Rock za panowania jego dziadka.
Młody Lannister z roztargnieniem odłożył kolejną już kopię Siedmioramiennej Gwiazdy. Wszedł szybko po małej drabince stojącej obok niego, chcąc zobaczyć, czy może jego ulubiona lektura nie została po prostu przeniesiona gdzieś wyżej. Cóż, jego nadzieje okazały się płonne. Przysiadł z westchnięciem na stopniu, gładząc się po brodzie. "Tak, to musiał być jeden z gości. No bo któż by inny. Elizabeth nie przepadała za tego typu literaturą. Przynajmniej dawniej. Chociaż teraz... kto wie". Po tych szybkich rozważaniach zszedł szybko z drabiny, z braku laku biorąc do ręki pierwszą lepszą księgę, która wpadła mu w ręce. Czytanie chciał rozpocząć jeszcze zanim wyszedł z biblioteki. Jakże niefortunnie. W chwili bowiem, kiedy otwierał pierwszą stronę, zza półek wyłoniła się dziewczyna o srebrnych włosach. Lambert, chcąc uniknąć zderzenia, zatoczył się mocno w bok. Niestety wypuszczając z dłoni książkę. Powstrzymał cisnące mu się na usta przekleństwo. W końcu nie wypadało się tak zachowywać przy obcych, prawda? Szczególnie, jeżeli owym obcym była kobieta.
Najmocniej przepraszam, lady. Zaczytałem się —tłumaczył się, schylając się po książkę.
avatar
Lambert Lannister

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Laura Hightower on Pią Lut 02, 2018 10:45 pm

Laura przez ostatnie dwa dni bardzo dobrze odczuła słowa księcia Aemona, który zaledwie dwa dni wczęsniej powiedział jej, iż Skała robiła się z czasem dość nudnym miejscem. Jej czas upływał głównie na spędzaniu go z dwórkami w ogrodach, grą w cyvasse, krótkich spotkaniach z bratem i czytaniem wielu książek. Tak się składało właśnie, że niedawno ukończyła czytać jedną z nich i miała odnieść ją do biblioteki, aby inni goście i mieszkańcy Casterly Rock również mogli z niej skorzystać.
Przechadzała się właśnie między regałami szukając miejsca, skąd przedwczoraj zabrała egzemplarz. W głowie mniej więcej miała obraz konkretnego miejsca w bibliotece, do którego z uporem zmierzała. Idąc tak, prawie wpadła na jakiegoś młodzieńca, który zaczytany w swojej lekturze, zmierzał chyba do wyjścia z pomieszczenia.
- Nic nie szkodzi - odparła, nie wiedząc jeszcze z kim przyszło jej rozmawiać. Zatrzymała się na moment w miejscu, ukazując mu egzemplarz tekstu o Podboju Aegona Zdobywcy. - Właśnie chciałam odłożyć to na miejsce, ale nie pamiętam za bardzo gdzie leżało to dwa dni temu kiedy zabierałam to stąd - rzekła, rozglądając się dookoła po pobliskich półkach. Po chwili jednak znowu wróciła spojrzeniem do wnuka króla Lannistera. - Wydaje mi się, że jeszcze się nie znamy. Jestem lady Laura Hightower ze Starego Miasta - rzekła, po czym skinęła mu głową w oficjalnym tonie. Nie wiedziała jeszcze z kim rozmawia, toteż taka forma wydała jej się odpowiednia.

_________________
*
I surrender
my breath and my unease


avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 180
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Lambert Lannister on Sob Lut 03, 2018 12:27 pm

Lambert podniósł się sprawnie z klęczek, ocierając odruchowo okładkę podniesionej książki. Nie lubił, kiedy jego rzeczy były narażone na pobrudzenie. Nawet te wypożyczone. Każdy w Casterly Rock wiedział, że nic co zostało mu powierzone nie ucierpi nawet w najmniejszym stopniu. Kiedy lady pokazała mu swoją lekturę, zmarszczył nieco brwi. Tak, opisy Podboju Aegona także stanowiły część jego ulubionych książek. Fakt, że ktoś inny niż on sam poń sięgnął, wzbudził w nim niemałe zdziwienie i swego rodzaju podziw. Oraz jedną, prostą myśl. "Ona na pewno nie jest tutejsza". I jak się okazało, miał rację. Kiedy dziewczyna się przedstawiła, Lannister odruchowo pochylił się w lekkim ukłonie.
Lambert Lannister, wnuk króla Lancela Lannistera, syn Tytosa Lannistera. Miło mi poznać — machnął lekko dłonią w stronę trzymanej przez Laurę książki. — Muszę przyznać, że to dość nietypowa lektura dla lady. I tak się składa, że chyba wiem gdzie to miejsce się znajduje. Jeżeli lady pozwoli, to z chęcią je wskażę — powiedział, wykonując bliżej nieokreślony gest w stronę wnętrza biblioteki. Ojciec prawdopodobnie zabiłby go, gdyby ośmieliłby się zaniedbać swojego obowiązki gospodarza. A usługiwanie tak szlachetnie urodzonym gościom z pewnością do nich należało.
avatar
Lambert Lannister

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Laura Hightower on Sob Lut 03, 2018 6:08 pm

Mogła się domyślić, że ma do czynienia z którymś z członków rodziny królewskiej zamieszkującej Casterly Rock, wszak na pierwszy plan wysuwały się jasne, złote włosy i ubiór świadczący o wysokim statusie majątkowym. Jak się wkrótce okazało, był to wnuk króla we własnej osobie i brat osoby, o której na Skale mówiło się teraz bardzo często, przyszłej panny młodej.
- Z wzajemnością, sir - odparła, dygając delikatnie jak na dystyngowaną damę przystało, gdy ten się ukłonił. Słysząc jego kolejne słowa, spojrzała ukradkowo w dół na książkę, którą trzymała w ręce. Po chwili spojrzała także na okładkę lektury, którą z kolei trzymał książę Lannister. - A jaka jest Twoim zdaniem typowa lektura dla lady, książę? - Zapytała ciekawskim tonem, unosząc nieznacznie brwi ku górze, będąc bardzo ciekawą odpowiedzi. To co ludzie uważali za typowe dla różnych kręgów mogło wiele powiedzieć o człowieku, a już na pewno o tym co uważali za typowe dla wysoko urodzonych dam.
- Byłabym wdzięczna - odparła, gdy ten zaoferował jej pokazanie miejsca, do którego należała książka trzymana przez nią w ręce. Ruszyła za Lambertem wgłąb biblioteki, mijając kolejne regały jego śladem. Gdy nadarzyła się kolejna sposobność do rozmowy, zagaiła go aby nie przedłużać niezręcznej ciszy. - Niebawem na Skałę zaczną nadciągać tabuny gości weselnych i uczestników turniejowych. Ślub Twej siostry zapowiada się być wydarzeniem tego roku, sir. Czy wnuki króla zaszczycą gości widokiem tego jak stają w szrankach na placu turniejowym? - Zapytała z ciekawości, aczkolwiek miała wrażenie, że dworskie paniątka, nie tylko te Lannisterów, raczej nie są stworzeni do stawania w szranki i dane im będzie oglądać mniej lub bardziej sławnych wędrownych rycerzy. 

_________________
*
I surrender
my breath and my unease


avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 180
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Lambert Lannister on Pon Lut 05, 2018 4:07 pm

Lambert dopiero teraz zdał sobie sprawę, że najprawdopodobniej palnął straszną gafę. Doświadczenie podpowiadało mu, że wysoko urodzonym kobietom nie zawsze podoba się przypisywanie do stereotypów. Szczególnie tych na swój sposób raniących.
Cóż, nie ukrywam, że moje siostry zwykły czytać coś nieco bardziej... delikatniejszego. Romanse, heroiczne legendy i temu podobne — machnął lekko dłonią, dając znać swojej rozmówczyni, że nie widzi w takich lekturach większej wartości. —  Muszę przyznać, że twoje upodobania podobają mi się bardziej, lady.  
Lannister złożył dłonie za plecami, lawirując sprawnie u jej boku między półkami. Godziny spędzone w tym miejscu sprawiły, że prawdopodobnie mógłby chodzić tędy z zamkniętymi oczami. Znał bibliotekę niemalże tak dobrze, jak własną kieszeń. Kiedy Laura wspomniała o zbliżającym się turnieju, uśmiechnął się delikatnie pod nosem, a w jego umyśle pojawiły się obrazy jego pierwszych treningów ze stryjem. Ech, nostalgia...
Mam nadzieję, że moja siostra będzie szczęśliwa na tej nowej drodze życia. Szkoda tylko, że nie miałem jeszcze okazji poznać jej wybranka — westchnął lekko. Planował spotkanie z Blackfyrem już od jakiegoś czasu, jednak z nieznanych nawet sobie samemu przyczyn ciągle odkładał moment ich spotkania na późniejszy termin. — I tak. Mam zamiar wziąć udział w turnieju. Wątpię, że zajdę daleko. Ale cóż, zostałem wychowany tak, żeby ciągle próbować.
avatar
Lambert Lannister

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Laura Hightower on Pon Lut 05, 2018 6:26 pm

- Romanse i heroiczne legendy, no tak, która lady ich nie lubi? Pięknie napisane, lekkim piórem, bardzo wygodna lektura do poduszki, jednak moim zdaniem ich największą przywarą jest fakt, że pokazują życie, które nie istnieje i którego raczej większości z nas nie będzie dane doświadczyć. To natomiast - rzekła, stukając palcem w lekturę, którą nadal trzymała w ręce, o podboju Aegona Zdobywcy - jest dla nas nieco bardziej prawdopodobne. Wojny i podoboje były i zawsze będą, równie dobrze możemy się do nich przyzwyczajać i wyciągać wnioski i mądrość z tych minionych - powiedziała nieco mało optymistycznie, ale nie sądziła aby księcia miało to zrazić. To nie tak, że mieli jakąś wojnę na horyzoncie, a przynajmniej nie taką, o której byłoby im wiadomo i o którą musieliby się martwić. Zarówno Laura jak i Lamber byli dziećmi urodzonymi w czasie pokoju i nie znali wojny innej niż te z kart książek. Nie żeby im to w czymkolwiek ujmowało, wszakże czasami trudniej utrzymać pokój w królestwie, wojna była prosta. Gdy temat zszedł na zaślubiny, Laura uśmiechnęła się pokrzepiająco do Lamberta, któremu najwidoczniej leżało na sercu dobro siostry. Zapewne równie bardzo co Dorianowi jej dobro.
- Doprawdy nie miałeś okazji poznać księcia Aemona? Jestem pewna, że przypadlibyście sobie do gustu. Znam go już jakiś czas, odwiedził kiedyś Stare Miasto i oboje z moim bratem bardzo go polubiliśmy. Zarówno wtedy jak i teraz, sprawiał bardzo dobre wrażenie. Wygląda na ułożonego i porządnego młodzieńca, myślę, że lady Alayne będzie z nim dobrze. A jeśli nie, to jestem pewna, że stado lwów nie zostawi nieszczęśliwego lwiątka na pastwę smoka - rzekła, aczkolwiek osobiście nie sądziła, aby ostatnia z opcji była koniecznością. Słowa na temat turnieju zaskoczyły ją nieco. Zawsze jej się wydawało, że młodzi książęta i paniczowie obawiali się upokorzenia na placu turniejowym i jeśli nie byliby pewni swojego dobrego występu, woleli raczej siedzieć na trybunach. Sporo pokory i odwagi potrzeba było aby stanąć naprzeciw lepszych siebie i dać sobie spuścić bęcki na oczach rodziny i gości weselnych. - Obyś zaszedł dalej niż się spodziewasz, książę - powiedziała, życząc mu tym samym na swój sposób powodzenia.

_________________
*
I surrender
my breath and my unease


avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 180
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Lambert Lannister on Sro Lut 07, 2018 2:49 pm

Lambert uniósł brew, nieco zaskoczony. Lady Hightower wydawała się kierować w doborze lektur taką samą logiką jak on sam. Faktem było, że w księgach takich jak "Podbój Dorne" widział coś, co pewnego dnia mogło mu się przydać. Kobieta, która nie przykładała zbyt wielkiej uwagi do romansideł stanowiła dla niego miłą odmianę. Ale mniejsza o to. W końcu kto by się przejmował gustami literackimi, kiedy wielkimi krokami zbliżały się zaślubiny i turniej? No, nie licząc może Elizabeth. Ona prawdopodobnie mogłaby nadal mieć nos w książkach. Książę uśmiechnął się krzywo, kiedy jego rozmówczyni zaczęła opisywać jego przyszłego szwagra.
Szczerze powiedziawszy, to słyszałem o nim jedynie dobre rzeczy. Jednak... — Lambert zamilkł na chwile, szukając odpowiednich słów. W tej sprawie miał nastawienie podobne co jego matka. Czuł jakąś taką dziwną niechęć do pomysłu wysłania jego siostry na Smoczą Skałę. — Chyba po prostu zachowuję się jak typowy starszy brat — rzucił szybko, obracając swoje słowa w żart.
Zatrzymał się nagle, przenosząc spojrzenie na znajome półki. Te same, na których zazwyczaj stało wszystko, co poświęcone było historii i podbojom.
Czy to tutaj?
avatar
Lambert Lannister

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Laura Hightower on Czw Lut 08, 2018 4:39 pm

Starsi bracia, kto by ich nie chciał mieć? Laura miała to szczęście albo nieszczęście aby jednego posiadać i czasami miała ochotę utopić go w łyżce wody. Sama się sobie dziwiła, że przez te wszystkie lata jeszcze tego nie zrobiła...
- W końcu to leży w Twoich obowiązkach, aby dbać o młodsze siostry. Sama mam starszego brata, więc doskonale rozumiem o czym mówisz - rzekła, a dosłownie chwilę po tym znaleźli się w miejscu, którego poszukiwali. Laura spojrzała na wszystkie książki stojące na półce i uznała że to na pewno stąd wzięła swoją lekturę kilka dni temu. - Zdecydowanie to tutaj - rzekła, po czym wspięła się lekko na palce i sięgnęła do jednej z wyższych półek, gdzie między inne książki wsunęła tę trzymaną przez siebie w dłoniach.
- Dziękuję za wyratowanie z opresji, myślę że kolejni czytelnicy będą za to wdzięczni. Jak mniemam, zapewne zobaczymy się na zaślubinach i późniejszym turnieju? - Zapytała jeszcze, acz raczej retorycznie, bowiem oboje mieli się znaleźć na obu uroczystościach, toteż ciężko byłoby się nie zobaczyć. Chociaż przy takich tłumach nigdy nie było do końca wiadomo...

_________________
*
I surrender
my breath and my unease


avatar
Laura Hightower

Liczba postów : 180
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Lambert Lannister on Sob Lut 10, 2018 2:57 pm

Lambert złożył ręce na piersi, czekając spokojnie, aż jego rozmówczyni odłoży książkę na półkę. W myślach zanotował, że powinien poznać również jej barta. W końcu powinien poznać jak najwięcej wysoko urodzonych, prawda?
Jestem pewien, że pani brat to dobry człowiek. Kto wie, może jego również będzie mi dane poznać.
Kiedy lady podziękowała mu za pomoc, Lannister ukłonił się lekko. Doprawdy, matka mogła być dzisiaj z niego dumna. Chociaż on sam zawsze czuł się dość nieswojo przy takich ilościach etykiety w tak niewielkich odstępach czasu. Uśmiechnął si€ lekko, kiedy dziewczyna wspomniała znowu o ślubie i turnieju.
Tak, to całkiem prawdopodobne. Będę czekał na to spotkanie z niecierpliwością — po tej krótkiej uwadze odwrócił się na pięcie, ruszając powoli w stronę jednego z wielu wyjść. — Życzę miłego dnia, lady Hightower.
avatar
Lambert Lannister

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Jasper Arryn on Pią Kwi 20, 2018 8:03 pm

5 kwietnia 336AC


Jasper jak zwykle na nogach był od samego ranka. Ser Gwayne tym razem nie dał się wyciągnąć z ciepłego łóżka, przez co Książę zmuszony był spacerować jedynie w towarzystwie samego siebie. Każdego dnia, uważał, iż poznał korytarze Casterly Rock całkiem nieźle, wreszcie jednak przekonywał się, że niewiele wie o jego sekretach, kiedy już zgubił się po raz trzeci. Stanął przed dość trudnym zadaniem – musiał powiadomić swego dziadka, że nagle udało mu się pozyskać giermka z rodu Lannisterów. Ponownie odwiedził balkon, w którym to poznał młodego Tytosa, postanawiając raz jeszcze obejrzeć krajobraz jaki rozciągał się przed jego oczami. Tęsknił za górskimi półkami Doliny i położonymi wysoko balkonami Orlego Gniazda, aczkolwiek tutaj czuł się niemal jak w domu. Niemal.
Ostatecznie postanowił, że zwlekanie nie jest dobrym pomysłem, dlatego też wreszcie zajął się poszukiwaniem swego Królewskiego dziadka. Pytał kilkunastu członków dworu Arrynów, odpowiedzi jednak za każdym razem się różnili. W końcu udało mu się spotkać Petyra Baelisha, który zawsze był dość wiarygodnym źródłem do tego, gdzie przebywał Harrold Arryn. Jak nakazywały podstawowe zasady etykiety, uciął sobie z nim krótką pogawędkę, chwaląc dzisiejszą pogodę i tym podobne nie ciekawe tematy rozmów. Wreszcie udało mu się wyciągnąć lokalizacji dziadka, uwalniając się od dziwnego człowieka z kozią bródką. Czym prędzej wyruszył w stronę biblioteki i choć zgubił się co najmniej dwa razy, nie zniechęciło go to zbytnio. Stanął w końcu przed masywnymi drzwiami, które też otworzył bez zbędnego zwlekania. Dojrzawszy mężczyznę o podobnej posturze do swojej, podszedł nieśpiesznie, przechodząc w płynny ukłon.
- Dziadku. Jak się dziś czujesz?
avatar
Jasper Arryn

Liczba postów : 25
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Kwi 20, 2018 8:54 pm

Po modlitwie i śniadaniu, Harrold zrobił krótki spacer ze swoją małżonką, po czym udał się do biblioteki.

Każdego dnia starał się zwiedzić jakąś część zamku lub miasta Lannisterów, a dzisiaj przyszła kolej na poznanie ich księgozbioru.
Wspominając pieśń Harry'ego na uczcie, Arryn przeglądał kroniki dawnych maesterów Casterly w poszukiwaniu informacji o zagładzie Castamere, oraz o panowaniu stryja, dziada i pradziada króla Lancela.

Bogowie... obym nigdy nie musiał rozprawiać się z moimi chorążymi w ten sposób, pomyślał.
Wtem do sali wszedł Jasper. Dziadek podniósł wzrok znad księgi i delikatnym skinieniem mu się odkłonił, nie wstał jednak.

-Witaj wnuku- przywitał go szczerym uśmiechem.
-Czuję się dobrze, dziękuję za troskę. Podobno w tym wieku jeśli nic Cię nie boli, to znaczy że nie żyjesz. Na szczęście ze mną jeszcze nie jest tak źle- zachichotał.

-A jak Ty się trzymasz po turnieju?- zwrócił pytanie- i jak Ci się podoba Casterly?
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 132
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Jasper Arryn on Sro Kwi 25, 2018 5:02 pm

Przeciągnął palcami po okładce jednej z ksiąg, po czym sam postanowił wyciągnąć jedną z nich. Chwycił je w obie ręce, była bowiem dość ciężka, ruszając w stronę swego dziadka. Przysiadł naprzeciw niego, z dość głośnym uderzeniem kładąc go na stół. Miast jednakże zabrać się do lektury, wbił spojrzenie jasnoniebieskich oczu w dziadka. Zastanawiał się przed dłuższą chwilę, czy może podjąć rozmowę z dziadkiem, niż wreszcie postanowi powiedzieć o Tyreku. Wkrótce jednak, Harrold podjął wybór za niego samego.
- Całkiem dobrze, dziękuje, spodziewałem się jednak, iż nieco lepiej sobie poradzę. Widocznie potrzebuje jeszcze nieco treningu, nim stanę ponownie w szranki. – odpowiedział zgodnie z prawdą. Niektóre siniaki nadal mu dokuczały, zwłaszcza ten blisko żeber, który ostatecznie  wyeliminował go ze starcia. Z pewnością zarówno zbrojmistrz Orlego Gniazda, jaki i ser Gwayne Corbray mieliby nieco do powiedzenia na temat techniki szermierki młodego księcia. Jasper nigdy jednak od treningu nie uciekał, to też miał zamiar zabrać się za ćwiczenia z ostrzem. – Opowieści o Casterly Rock nie kłamały. Rzeczywiście urządzone jest z nieporównywalnym przepychem, któremu trudno dorównać. Wraz z ser Corbrayem przebyliśmy dobrą część korytarzy, jednakże nadal nie zdołaliśmy poznać wszystkich, gubiąc się przy tym dobre kilka razy.
avatar
Jasper Arryn

Liczba postów : 25
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Maj 02, 2018 6:08 pm

Dziadek z uśmiechem obserwował wnuka, a kiedy ten usiadł i spojrzał mu w oczy, spotkał się równie błękitnymi oczyma, pełnymi życzliwości.
-Praktyka czyni mistrza-odrzekł- być może po naszym powrocie do Doliny zorganizujemy własny turniej. Pewnie byłby tylko dla naszych poddanych, ale zawsze jakaś praktyka, nieprawdaż?

Jasper miałby co prawda praktykę w Górach Księżycowych pod okiem swego ojca, jednak w jego przypadku należało zadbać o rozwój zdolności politycznych, nie tylko fizycznych.
-Też mi się to przytrafiło- przyznał Harrold- nasze Orle Gniazdo jest mniejsze kilkanaście razy od tego kolosa. Musielibyśmy wyryć korytarze od podstaw góry aż po szczyt, by móc porównać się z Zachodem pod tym względem- westchnął.

Niepewność i pewna niezgrabność ruchów wnuka zastanowiła dziadka.
-Powiedz mi Jasperze, czy coś Cię trapi?- spytał przejętym głosem.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 132
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Jasper Arryn on Pią Maj 04, 2018 3:24 am

- Czemu nie. Być może Harry mógłby wreszcie zdobyć ostrogi, których tak bardzo pożąda. To nie zdobycie tytułu za męstwo w walce, ale zawsze coś. – stwierdził, uśmiechając się lekko. Rzeczywiście, jego młodszy brat coraz częściej wspominał o zostaniu rycerzem, żeby móc się nosić jako ser Harry Arryn, a nie po prostu Harry. Jasper co prawda na początku chciał dołączyć do ojca na wyprawie przeciwko klanom z Gór Księżycowych, uznał jednak, iż odwiedzenie Casterly Rock byłoby znacznie przyjemniejsze.
- Wielkość zamku nie jest ważna. Ważne, żeby był bezpieczny i dobrze ufortyfikowany. – powiedział, zwracając wzrok ze swego dziadka z powrotem na tom. Nie należała do najciekawszych z ksiąg, ale to zapewne dlatego, iż tak naprawdę nie za bardzo ją czytał. Wciąż zastanawiał się, jakby tu powiedzieć, że znalazł sobie giermka z rodu Lannister. – No dobra, lepiej chyba, żebym już to powiedział. Poznałeś już Tyreka Lannistera, prawda? Otóż spotkałem go. Wczoraj. I tak jakby został moim giermkiem. Pomyślałem, że mogłoby to nieco ocieplić stosunki pomiędzy naszymi rodami.
Uśmiechnął się niezręcznie, drapiąc lekko po głowie, psując sobie tym samym fryzurę. Odmłodził się tym samym co najmniej 10 lat, znowu przypominając sześciolatka, który przypadkiem zbił jakąś wazę, zakupioną za Wąskim Morzem przez jednego z licznych przodków.
avatar
Jasper Arryn

Liczba postów : 25
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Maj 04, 2018 3:42 pm

-Być może Harry zasłuży sobie na ostrogi podczas jego podróży po Dorzeczu- odpowiedział. Wciąż żałował puszczenia wnuka w środek wojny. Pozostawało mieć nadzieję, że nic sobie nie zrobi.

-Tak, to jest najważniejsze- odpowiedział w temacie zamków wnukowi, patrząc na niego z zamyśleniem- ale czy nie uważasz, wnusiu, że Casterly również posiada te cechy?- spytał.
Była to mała, trochę złośliwa, puapka zastawiona na wnuka. Powinien bardziej przemyślanie dobierać słowa, pomyślał. Zawsze analizował rozmowy i czyny wnuków przez pryzmat tego, czy mogą się czegoś nauczyć. Harrold był ciekaw, jak Jasper odpowie.

Kolejna informacja zaskoczyła króla.
-Cóż... nie spodziewałem się tego- odparł szczerze- nasze rody raczej nie potrzebują poprawy stosunków. Ale nie mam nic przeciwko. Jeżeli chcesz, mogę porozmawiać z królem Lancelem w tej sprawie- odrzekł spokojnie. Nie planował takiego ruchu, ale nie widział żadnych przeciwwskazań.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 132
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Jasper Arryn on Pon Maj 14, 2018 6:15 pm

- Miejmy nadzieję, że nie przesadzi ze wskakiwaniem w sam środek walki z żołnierzami jednego z innych Królestw. – rzucił, przewracając kolejną stronę ciężkiego tomu. Przez większość czasu raczej udawał, iż uważnie lustruje księgę. Ze spokojem wysłuchał następnego pytania dziadka, z lekko uniesioną brwią. Szczerze mówiąc takowego się nie spodziewał, ostatecznie wzruszając ramionami. Prawdą było, że mury Casterly Rock jeszcze nigdy nie zostały zdobyte, a przynajmniej tak powiedział mu maester Orlego Gniazda. Osobiście nie znał całej biblioteki na pamięć.
- Rzeczywiście, Casterly Rock nigdy nie zostało zdobyte, przynajmniej konwencjonalnymi metodami. Aczkolwiek uważam, iż zaletą jest, że nie musimy godzinami biegać po zamku szukając swoich członków rodziny. – stwierdził, przeciągając się. Nigdy nie był wielkim fanem siedzenia w krześle, nawet przez dosłownie kilka minut. Tytosowi wyjątkowo długo zajęło znalezienie swojego pana ojca. Obserwował reakcje Harrolda na wieść o nowym giermku Jaspera. Spodziewał się nieco większego zaskoczenia, ale nie miał zamiaru narzekać. No i ocieplenie stosunków zawsze się przyda, nawet jeśli pomiędzy Lannisterami i Arrynami nie było większych konfliktów.
- Wydaje mi się, że mały Tytos załatwił to ze swoim ojcem. Cóż, w każdym razie, giermek mi się przyda.
avatar
Jasper Arryn

Liczba postów : 25
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Cze 08, 2018 12:41 pm

-Nie mam złudzeń, że wjedzie bez wachania w najgorszy kocioł, pozostaje mi się modlić, żeby nic sobie nie zrobił. Albo żeby chociaż nie miał zbyt głębokich ran- usmiechnął się ponuro.

-Sam widzisz, wnusiu, że zamki, ale też każda inna rzecz na świecie ma zarówno wady, jak i zalety- filozoficznie podsumował.

-Niezależnie, czy chłopiec to uzgodnił, wypada mi o to zagadnąć- odrzekł, gdy wrócili do sprawy Tyreka- niemniej, to będzie tylko formalność... ser Jasperze- uśmiechnął się tajemniczo.

Po tym jeszcze krótko porozmawiali, po czym Harrold wrócił do lektury.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 132
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach