Korytarze Casterly Rock II

Go down

Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Lut 01, 2018 8:04 pm

~~~~
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Czw Lut 01, 2018 9:57 pm

18 lutego 336AC - popołudnie

Dni bezczynności w Casterly Rock zaczynały się dłużyć Aemonowi niemiłosiernie. Odcięty od domu w oczekiwaniu na ślub nie mógł na bieżąco zajmować się sprawami kraju, odciążając trochę dziada, a król Lancel mimo oferty pomocy nie znalazł mu żadnego zajęcia. Czas spędzony z księgami w bibliotece Skały był przyjemny, ale na bogów, ile można tylko czytać i czytać... Spacery po Lannisporcie traciły powoli na uroku, gdy te same ulice przemierzał po piąty czy szósty raz, także sparingi z rycerzami zaczynały być nużącą rutyną. Brak pacy umiał jednak zamęczyć człowieka. Od czasu do czasu zdarzało mu się wpaść jedynie na kogoś, z kim nie miał okazji jeszcze rozmawiać i urozmaicić sobie dzień, a dzisiaj postanowił wybrać się na przejażdżkę po okolicznych lasach, z której właśnie wrócił. Myślał właśnie jak spędzić resztę dnia, gdy maszerując korytarzem dostrzegł pewną czarnowłosą główkę.
- Lady Elizabeth - przywitał się i ukłonił lekko. - Jak upływa ci ten piękny dzień, pani?
Właściwie książę nie miał jeszcze okazji porozmawiać z siostrą swojej przyszłej żony w czasie pobytu na Skale, zarówno teraz, jak i podczas swoich odwiedzin dwa lata wcześniej. Zdecydowanie była dość nietypowym Lannisterem z wyglądu, w końcu ten ród zawsze miał jakąś tendencję do złotych włosów i zielonych oczu. Ciekaw był za to czy z charakteru przypomina Alayne, czy może Lancela, albo jest zupełnie innym typem kota.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Elizabeth Lannister on Pią Lut 02, 2018 1:46 pm

Elizabeth tego dnia była w wyjątkowo dobrym humorze. Właściwie zupełnie bez powodu miała wrażenie, że słońce dziś świeciło jaśniej, a ludzie wydawali się milsi niż zawsze.
Wracała właśnie do swojej komnaty obładowana stosikiem nowych książek do przeczytania. Na samą myśl o zagłębieniu się w te fascynujące przygody przez następne godziny dostała wypieków na twarzy, które dość mocno były widoczne na jej bladej cerze.
Nie spodziewała się być zaczepioną przez księcia Blackfyre’a, więc z zaskoczenia aż przystanęła, przez chwilę w ciszy przyglądając się mężczyźnie.
Dzień dobry, książę! — zreflektowała się zaraz, podchodząc do mężczyzny z uśmiechem. — Zaprawdę jest piękny, to słuszna uwaga. Słońce dziś cudownie świeci, prawda? — zauważyła z entuzjazmem, poprawiając książki w ramionach, by jej nie upadły. — W takie dni w człowieka wstępuje nadzieja, że wydarzy się coś dobrego czy ciekawego, nie uważa książę?
avatar
Elizabeth Lannister

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 16/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Lut 02, 2018 6:09 pm

Książę mrugnął dwa razy, przypatrując się małej księżniczce, powstrzymując się od przekrzywienia głowy na bok jak gdyby przyglądał się jakiemuś naprawdę interesującemu zjawisku. Może to była tylko dobra gra aktorska dla niepoznaki, ale młodsza córka Tytosa wydawała się raczej radosną niż poważną osobą. Może to dlatego, że była jeszcze dość młoda, ale Alayne była w tym samym wieku gdy pierwszy raz ją poznał i niewiele różniła się od tego jak zachowuje się teraz. Ciekawe...
- Pozwól, że ci pomogę, pani - zaoferował, widząc jak Elizabeth poprawia książki, i jeżeli nie protestowała, to przejął od niej tomy. - Tak, zdecydowanie - odpowiedział lekko zmieszany. - Podobne dni pomagają zapomnieć przynajmniej na chwilę o troskach.
Nie do końca wierzył w to co mówił, ale nie chciał psuć humoru młodej lady swoim marnym nastrojem. Poza tym przejażdżka rzeczywiście pomogła mu się trochę oderwać od codziennej nudy, czego w deszczowy dzień raczej by nie zrobił, więc Elizabeth mogła mieć więcej racji niż chciałby przyznać.
- Ekscytujesz się, pani, nadchodzącym turniejem? - zapytał, poruszając temat zapewniający materiał na dyskusję z większością szlachetnych dam. - Król Lancel na pewno będzie chciał pokazać wszystkim wspaniałe widowisko.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Elizabeth Lannister on Pią Lut 02, 2018 9:32 pm

Elizabeth z ulgą pozwoliła Aemonowi wziąć od siebie książki. Jednak głupio jej było go tam całkiem tym obarczać, więc ostatnie dwie zostawiła sobie, gdyż nie były specjalnie ciężkie.
Coś cię trapi, panie? — spytała z troską, spoglądając na niego dużymi, błękitnymi oczami. — Czy martwisz się ślubem z moją siostrą? A może po prostu dręczy cię nuda? Jesteś w końcu w obcym miejscu, z dala od bliskich… Nic w tym dziwnego by nie było… — Sissi w końcu powstrzymała słowotok, nie chcąc zabrnąć za daleko w domysłach i jeszcze urazić czymś księcia. Poza tym nie wypadało tak po prostu urządzać mu psychoanalizy. Nie był w końcu jeszcze nawet jej rodziną. Jeszcze.
Och, oczywiście! Nie mogę się już doczekać — zapewniła go szczerze z ponowną ekscytacją. — Turnieje są niezwykle ciekawe. Walki są niebezpieczne, ale jednocześnie są fascynującym widowiskiem i zawsze oglądam je z bijącym sercem. Czy zamierzasz wziąć udział, książę? — Spojrzała na niego ponownie.
avatar
Elizabeth Lannister

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 16/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Sob Lut 03, 2018 2:10 am

Zerknął na młodą księżniczkę kątem oka, powoli idąc korytarzem. Młodsza siostra zdecydowanie różniła się od starszej, miała w sobie o wiele więcej empatii. Trudno mu było wyobrazić sobie Alayne pytającą po prostu gościa z troską czy dobrze się czuje.
- Nie, nie martwię się ślubem - odpowiedział zaskoczony akurat tym konkretnym pytaniem. Czemu miałby kłopotać się akurat tym? - Przyznam jednak, że ostatnie dni stały się dość... nużące. Z dala od Smoczej Skały mam niewiele pracy, którą zwyczajnie wykonywałbym na co dzień, i trudno wypełnić cały ten wolny czas.
Aemon nie był specjalnie dotknięty pytaniami dziewczyny, były miłe i kierowane troską, nie miał też jednak zamiaru się zbytnio uzewnętrzniać. Nie sądził by księżniczka była w stanie mu pomóc, a jak na razie nie było tak źle. Poradzi sobie sam ze swoimi - zresztą niezbyt strasznymi - problemami.
- Zadowolę się raczej oglądaniem, z reguły nie biorę udziału w turniejach - odpowiedział. - O ile Alayne nie będzie nalegała żebym wystartował, to moja decyzja raczej się nie zmieni.
Jego narzeczona natomiast raczej nie była równie wielką fanką turniejowych zmagań co jej młodsza siostra i nie powinna mieć podobnych pomysłów. Przynajmniej tak mu się wydawało.
- Czy jakiś rycerz poprosił cię już o wstążkę, pani?
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Elizabeth Lannister on Pon Lut 05, 2018 3:40 pm

Oczywiście, że nie kłopotał się ślubem. Mężczyźni nigdy nie przejmowali się takimi rzeczami. Dla nich to był tylko kolejny rytuał, nie, jak w przypadku kobiet, jeden z najważniejszych dni ich życia. Elizabeth skarciła się w duchu za głupie pytanie.
A więc jednak się nudził. To nie dziwiło jej ani trochę.
Co więc na co dzień należy do twoich obowiązków, panie? — spytała z zaciekawieniem, ponownie odwracając głowę w kierunku księcia, by na niego spojrzeć podczas ich wolnego spaceru. Dwie książki, które niosła, przytuliła do piersi, by było jej wygodniej. — Tutaj, w Casterly Rock, faktycznie nie mamy zbyt wiele codziennych rozrywek. Mój dziadek i ojciec ulubowali sobie życie raczej… spokojne.
Z lekkim żalem przyjęła wiadomość o rezygnacji Aemona z udziału w turnieju. Była szczerze ciekawa, jak by się zaprezentował. Książe brał w końcu jej siostrę pod swoją opiekę, Sissi miała więc nadzieję, że umiał zadbać o jej bezpieczeństwo, tym samym — dobrze walczyć.
Nie martwiłabym się tym. Moja siostra nie jest raczej entuzjastką walk, nie sądzę, by nakłaniała cię do udziału, drogi książę. Nie masz się czego obawiać. — Na te słowa dziewczyna posłała księciu pokrzepiający uśmiech, jakby i nim pragnąć zaświadczyć, że jej rodzina wcale nie była taka straszna i to małżeństwo nie przyniesie mu problemów. Przynajmniej sama w to wierzyła.
Zaraz jednak uśmiech ten gwałtownie znikł, a na jej twarzy zarysowało się widoczne zawstydzenie. Odwróciła twarz, na której wykwitły lekkie rumieńce, by patrzeć znów przed siebie.
Nie, panie… Jeszcze nigdy… Nie miałam jeszcze tej przyjemności pozwolić rycerzowi walczyć w swoich barwach. Młodzieńcy zazwyczaj proszą o to Alayne — wyjaśniła mu spokojnie, choć widać było wstyd, z jakim Sissi podchodziła do tematu.
avatar
Elizabeth Lannister

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 16/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Wto Lut 06, 2018 2:53 pm

- Przeglądanie dokumentów, słuchanie raportów, które nie interesowały króla i zastępowanie go w sprawach, które uznał za... niegodne swojej uwagi - powiedział, woląc przemilczeć słowa "Mój dziad jest szalony i wiele spraw pozostawia innym zajmując się swoimi priorytetami". - Kiedy zaś sytuacja pozwala mogę obarczyć obowiązkami stryja i udać się poza zamek by odwiedzić chorążych lub też inne miasta wokół Wąskiego Morza.
Tak, Aemon zdążył już zauważyć, że Alayne nie okazuje wiele entuzjazmu wobec czegokolwiek. Może nowa plansza do cyvasse i ktoś do gry wywołają mały błysk w oku - co sprawdził w praktyce - ale raczej zachowywała się jak na dumną i poważną lady przystało, nie dając się wzruszyć. Miał nadzieję, że po ślubie spuści trochę z tonu i bardziej się otworzy.
- Wybacz, pani - powiedział, widząc jaki wpływ miało jego pytanie na Elizabeth. - Nie chciałem wprawić cię w zakłopotanie. Chociaż tym razem pewnie więcej młodzieńców zwróci się o wstążkę do ciebie, pani.
Młodsza z córek Tytosa może nie była okazem słynnej urody Lannisterów jak jej siostra, ale była ładną panienką, nie powinna mieć problemu z przykuciem uwagi uczestników turnieju. Zwłaszcza teraz, gdy Alayne wychodziła za mąż, więcej oczu mogło zwrócić się na Elizabeth, która dodatkowo wchodziła właśnie w wiek zaczynający być odpowiedni nawet do małżeństwa. Książę postanowił jednak nie ciągnąć tematu dalej, ponieważ młoda Lannisterówna była widocznie zawstydzona.
- Co czytasz, pani? - zapytał spoglądając na niesione księgi.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Elizabeth Lannister on Wto Lut 06, 2018 4:35 pm

„Biedny człowiek”, podsumowała ze szczerym współczuciem Elizabeth. „Jest jeszcze młody, powinien czerpać z życia, a już praktycznie przejął obowiązki dziadka. Czy Lamberta też niedługo to czeka?” Zmarszczyła w zastanowieniu mały nosek. „Nie, raczej nie. Ojciec i dziadek są na razie w pełni sił. Lambert ma jeszcze czas.”
— Masz więc wiele na głowie, Książę — odparła z podziwem. — Czy w natłoku tych obowiązków znajdujesz czas na własne przyjemności? Masz jakieś hobby, panie? — To pytanie w żadnym wypadku nie miało go urazić, Lannisterka była szczerze ciekawa. Sama większość dnia poświęcała na własne hobby, czyli czytanie.
— Och, to słuszna uwaga. Wcześniej o tym nie pomyślałam. Faktycznie, tym razem mam szansę oddać komuś wstążkę — przyznała mu rację, posyłając mu ciepły uśmiech. Jej zakłopotanie od razu zniknęło.
— To opowieści o rycerzach i ich damach serca, panie — wyjaśniła, spoglądając na książki w jego rękach. — Lubię czytać o miłości i zmaganiach, by ją osiągnąć. To bardzo pokrzepiające lektury. Choć wielu wydają się po prostu głupie. Myślę jednak, że to kwestia upodobań. Mój starszy brat, na przykład, lubuje się w czytaniu o bitwach i wojnach, kiedy mnie to w żadnym stopniu nie fascynuje. Tam nie ma… uczuć.
avatar
Elizabeth Lannister

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 16/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Wto Lut 06, 2018 7:41 pm

- Czasami nagromadzi się trochę spraw, to prawda - przyznał, aczkolwiek nigdy specjalnie mu to nie przeszkadzało. Właściwie to lubił pracować na rzecz swojego kraju i pomagać królowi w codziennych sprawach. - Obowiązki nie są same w sobie takie złe i często wiążą się z tym co lubię, czyli podróżami. Zawsze znajdę również czas by przeszukać bibliotekę Smoczej Skały w poszukiwaniu czegoś interesującego.
No i masz babo placek... Gdy tylko wspomniał o rycerzach proszących o wstążki młodej panience natychmiast przeszło zakłopotanie. Gorzej będzie, jeżeli mimo nowej sytuacji wciąż nikt nie będzie chciał walczyć w jej barwach. Może by tak szturchnąć któregoś z ich rycerzy żeby pofatygował się do Elizabeth jeżeli będzie brakować chętnych? Skoro niefortunnie rozbudził jej nadzieje nie chciał żeby znowu zrobiło jej się przykro. W końcu była siostrą jego przyszłej pani żony.
Czyli młodsza córa Tytosa upodobała sobie romanse. Z pewnością dzieliła ze starszą siostrą pasję czytania, aczkolwiek Alayne nie przepadała z tego co wiedział za dziełami tego typu. Chociaż przy wszystkich księgach jakie pochłaniała nie wątpił, że zdarzyło jej się sięgnąć po coś podobnego.
- Zdziwiłabyś się ile jest uczucia na wojnie, pani - powiedział. - Ludzie się nienawidzą, ludzie się kochają, ludzie czują tęsknotę za bliskimi. Strach przeplata się z odwagą na polach bitew i wszędzie poza nimi. W czasie wojny kraina zmienia się we wrzący tygiel uczuć, wszystkie potęguje wisząca nad każdym niepewność o to co przyniesie jutro. Poza tym wojny czasami właśnie zaczynają się z miłości...
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Elizabeth Lannister on Czw Lut 15, 2018 11:14 pm

Podróże muszą być naprawdę fascynującym zajęciem, panie — przyznała Elizabeth z lekkich, rozmarzonym uśmiechem. — Mimo że uważam Casterly Rock za najlepsze miejsce na ziemi, głównie przez fakt, że to po prostu mój dom, zawsze zastanawiałam się, jak to jest jeździć po świecie, zwiedzać, odkrywać… Przeżywać przygody. Mój stryj, Gedeon, mówi, że podróże są przede wszystkim niebezpieczne. Ale wydaje mi się, że właśnie to nas w nich tak pociąga. Nie sądzisz, książę? — Zwróciła na niego zaciekawiony wzrok.
Nieważne z jakich pobudek zaczyna się wojna. Wojna to śmierć — odparła tonem wyjątkowo niepodobnym do jej naturalnego. Ten był chłodny i stanowczy. Bardzo rzadko u niej spotykany. Zatrzymała się w tym momencie, ponieważ właśnie dotarli pod drzwi komnaty Sissi.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomóc — dodała grzecznie, posyłając Aemonowi ostatni uśmiech. Po krótkim pożegnaniu zniknęła w komnacie, zaraz oddając się ulubionej czynności.
avatar
Elizabeth Lannister

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 16/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Aemon Blackfyre on Sob Lut 17, 2018 2:08 pm

- Nie zaprzeczę, że bywają całkiem interesujące - przyznał. - Hmm... Niebezpieczeństwo nie było raczej tym co mnie pociągało, ale też nigdy nie uważałem podróży za aż tak groźne.
Czyli nie tylko Elizabeth przejęła z dwóch sióstr cały entuzjazm, ale również pragnienie przygody. Alayne w końcu wydawała się mało zainteresowana ocieraniem się o niebezpieczeństwo, niewygodą długich podróży oraz drobnymi zastrzykami adrenaliny czy poznawaniem odległych krain.
- Tak - zgodził się cicho. - Wojna to zdecydowanie śmierć.
To była dopiero nagła zmiana tonu i nastawienia, ktoś tutaj musiał być zdecydowanym przeciwnikiem rozlewu krwi. Zmiana ta zniknęła jednak najwyraźniej prawie tak szybko jak się pojawiła. Aemon jedynie oddał Elizabeth księgi, kiedy stanęli pod jej drzwiami i pożegnał księżniczkę. Mógł zostawić dziewczę z lekturą i wracać do swoich spraw.

(z/t)
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Kwi 01, 2018 8:42 pm

01/04/336AC

Idąc korytarzem w Casterly Rock po pierwszym dniu turnieju, Belthasar Karstark trącił coś butem. Zabrzęczało... Mężczyzna spojrzał pod nogi i dostrzegł skórzany woreczek, który był niczym innym jak sakiewką. Schylił się by podnieść znalezisko. Była porządnie wykonana i miała słuszny jak na podobny obiekt ciężar, zapewniony przez znajdujące się w środku monety. Nie było na niej żadnych oznaczeń czy symboli, które mogły wskazywać na właściciela. W środku znajdowały się cztery złote smoki i dwadzieścia siedem srebrnych jeleni. Wciąż nic co mogło wskazywać na kogoś kto był nieszczęśliwym posiadaczem tej zguby. Cóż... Najwyraźniej był to szczęśliwy dzień dla Karstarka.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Belthasar Karstark on Pon Kwi 02, 2018 2:57 pm

To był pasjonujący dzień. Belthasar wraz z przyjaciółmi przechadzali się korytarzami Casterly Rock dyskutując o przebiegu turnieju. Walka zbiorowa była rzecz jasna fascynująca. Karstark i przyjaciele nie brali w niej udziału, ponieważ rozsądek im tak podpowiadał. Wcześniej rzecz jasna wszystko ze sobą omówili i ustalili, że nie będą uczestniczyć w turnieju. Głównie z powodów finansowych. Walka zbiorowa obfituje w szereg urazów zarówno na ciele jak i ekwipunku. A ich nie stać na leczenie obrażeń fizycznych lub naprawę zbroi. Z tego samego powodu nie uczestniczyli w pojedynkach na kopie - pokonany musiał wykupić swoją zbroję i konia od zwycięscy, a to dalece wykraczało poza możliwości finansowe Belthasara i jego kompanów. Nagle długi wywód Karstarka na temat brutalności ostatniego turnieju na Północy został przerwany, bowiem jego stopa natrafiła na jakąś przeszkodę i odruchowo podniósł całą nogę wyżej, żeby uniknąć upadku. Tym felernym przedmiotem okazała się sakiewka pełna pieniędzy. Ktoś z pewnością musi się teraz zamartwiać jej brakiem, ale też nie sposób było zidentyfikować jej właściciela. Z braku możliwości oddania pechowemu komuś jego własności, Belthasar postanowił przechowywać sakiewkę u siebie do czasu znalezienia prawowitego właściciela. Na drugim końcu korytarza pojawiło się kilku ludzi. Czyżby właściciel wracał po sakiewkę? Nie, człowiek idący na czele grupy był ubrany tak bogato, że musiałby mieć w ostatnim czasie wiele poważnych wydatków, aby jego sakiewka była taka lekka. W miarę zmniejszania się dystansu zaczynał dostrzegać więcej szczegółów i oto nadchodzący człowiek jawił mu się jako Harrold Arryn, król Gór i Doliny. Widział go kiedyś z daleka, gdy przebywał w Dolinie. Słyszał tam też, że król jest bardzo pobożny. Może będzie dało się z nim porozmawiać na temat bogów?
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Kwi 04, 2018 1:15 pm

Harrold przechodził korytarzami, szukając swojej komnaty. Casterly robiło wrażenie, choć Arryn trochę gubił się w tym gąszczu korytarzy. Za nim podążała jego eskorta.

Rozmyślając o niedawnej rozmowie z głową Wiary, król omal nie wpadł na grupę młodzieży z Północy, zajętych jakimś znalezionym na ziemi.

-Mości Panowie- pozdrowił ich z delikatnym uśmiechem. Może nie przepadał za Pierwszymi Ludźmi, ale znajdował się na tyle blisko, że nie zwrócenie nań uwagi byłoby gafą. Zresztą , od krótkiej rozmowy korona mu z głowy nie spadnie.
Przypomniał sobie, że jeden z nich był podobny do młodzieńca z rodu Karstarków, który kiedyś zawitał do Doliny. Harrold nie rozmawiał z tym osobiście, jednak skojarzył wygląd i pochodzenie z jednym z raportów Starszego nas Szeptaczami.
-Belthasar Karstark jak sądzę?- spytał młodzieńca.
-Jak podobał Wam się turniej? Słyszałem, że na Północy walki zbiorowe bywają znacznie bardziej efektowne, nieprawdaż?- zagadnął. Nie można było po nim poznać, żeby miał jakiekolwiek uprzedzenia wobec rozmówców.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Belthasar Karstark on Czw Kwi 05, 2018 9:54 pm

Obie grupy szlachetnych panów już prawie miały się minąć i nagle stało się coś, co wprawiło Belthasara w osłupienie. Otóż król we własnej osobie odezwał się do nich, do grupki nieznanych rycerzy. Ale osłupienie trwało jedynie ułamek sekundy, bowiem Karstark pokłonił głowę na znak szacunku i rzekł:
- Wasza Wysokość.
I znowuż Karstark został wprawiony w osłupienie. Jak to się stało, że król Gór i Doliny wie kim jest prosty wojownik(bo nawet nie rycerz) z jakiegoś pustkowia na Północy? Przecież nawet nie widział go nigdy na oczy. Belthasar jedynie widział go któregoś razu z oddali, gdy stał w tłumie podobnych sobie. I tutaj osłupienie trwało nieco dłużej, choć wciąż niezbyt długo.
- Owszem, Wasza Miłość. Wojownik z Północy i choć nie rycerz, to ze szlachetnymi rycerzami przystający - skinął lekko głową w kierunku swych towarzyszy. I rzeczywiście, jak mógł zauważyć każdy, kto dobrze widział na oczy, Karstarkowi towarzyszyli trzej mężni panowie, którzy wyglądali na zaprawionych w bojach i dodatkowo na pochodzących z krain południa.
- Och, turniej był po prostu doskonały. Dawno nie widziałem tak wielkiego wydarzenia, na które przyjechaliby zawodnicy z niemalże całego Westeros. Tak, Wasza Wysokość. Ostatni turniej na Północy miał miejsce sto sześćdziesiąt lat temu i jeśli mnie pamięć nie myli, to zabitych zostało jedynie około dwudziestu zawodników, a okaleczonych kolejnych trzydziestu. Dość niewiele biorąc pod uwagę zwyczajową brutalność tej krainy.
Choć Belthasar sam chciał porozmawiać z królem Harroldem, a i rozmowa według niego miała się dobrze, to wciąż się zastanawiał jak do tego doszło. Cóż, niezwykłe zbiegi okoliczności najwidoczniej zdarzają się na każdym kroku.
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Harrold Arryn on Pon Kwi 09, 2018 12:48 pm

Zaskoczenie Karstarka mile połechtało dumę króla. Udowadniało to bowiem skuteczność z jego wywiadu. Żaden obcy, w szczególności szlachetnie urodzony, nie dostanie się do Doliny niezauważony.

-Powiadają "z jakim przystajesz, takim się stajesz"- uśmiechnął się lekko- kim są Twoi towarzysze?- zapytał.
Po krótkim powitaniu, przeszli na temat turnieju. Harrold był szczerze zaskoczony. Taka krytyka własnych zwyczajów? Bardzo ciekawe, pomyślał.
-To musiało być niebywałe... podobnie jak Twoje zdanie na ten temat. Czyżbyś preferował zwyczaje Południa, mości Bethasarze?- zapytał.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Belthasar Karstark on Pią Kwi 13, 2018 4:03 pm

Belthasara wciąż nurtowało skąd król Doliny może wiedzieć o prostym wojowniku z Północy, który nawet nie może uczciwie postawić ser przed własnym imieniem, ale rozmyślania te zostały przerwane. Karstark odwrócił się w stronę swoich towarzyszy i wskazując ich wzrokiem kolejno od lewej, mówił:
- To jest ser Alaryk, to ser Godryk, a to ser York. Razem stanowią trójkę najszlachetniejszy rycerzy, jakich dane mi było poznać. I dziękuję za to Bogom, bowiem niesłychanie jestem rad z poznania tegoż zacnego towarzystwa kilka lat temu, Sire.
Teraz król Harrold będzie wiedział nie tylko o nim, ale też o jego towarzyszach. Po prostu cudownie. Może w Dolinie funkcjonuje jakiś tajny organ administracyjny zajmujący się zbieraniem informacji o przybyszach z obcych stron? Całkiem możliwe, ponieważ król Arryn nie miał nigdy szans zobaczyć Karstarka. Może jako jedną z wielu twarzy w tłumie, ale cóż za boską spostrzegawczość musiałby mieć tenże człowiek, w którego żyłach krąży krew niebieska?
- Jeśli chodzi o moje preferencje, Wasza Wysokość, zdecydowanie wolę zwyczaje ludzi cywilizowanych. Tradycje Północy, choć minęły już tysiące lat, wciąż odnoszą się do czasów barbarzyńskich, gdy śmierć czyhała na każdym kroku, a starości dożywali nieliczni. Ludzie Północy w swej prostocie tęsknią za tymi czasami, z których zachowały się informacje tylko o tych dobrych chwilach, a złe wymazano. W gruncie rzeczy rozumiem zwyczaje zarówno Północy, jak i Południa, ale nie czuję żadnego związku między moją osobą, a tradycjami moich przodków. W rzeczy samej, preferuję zwyczaje Południa. A dlaczego Wasza Łaskawość pyta, jeśli mogę takie pytanie zadać?
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Harrold Arryn on Pon Kwi 16, 2018 12:56 pm

Harrold wykonał delikatne skinięcie głową w stronę każdego z przedstawionych kawalerów. Ich godności ani wygląd nie nakłaniały króla, by zgłębić ich tożsamość. Wywiad Arrynów ogranicza się do prześwietlania osób związanych jakoś z Doliną, na przykład Dolinę odwiedzających. Dopóki ser Alaryk, to ser Godryk i ser York nie zainteresują się Doliną, Dolina nie zainteresuje się nimi.

Arryn słuchał odpowiedzi Karstarka z zainteresowaniem.
-Och, moja ciekawość wynika z bardzo prozaicznych powodów- wyjaśnił- większość osób docenia zwyczaje swojej ojczyzny, przedkłada je nad obce nawyki z innych krain. Waść zaś przejawiasz wyjątkowo otwarty na obce kultury umysł. Twój lord zapewne ma z Ciebie pożytek, mości Belthasarze. Twoje upodobanie do andalskich zwyczajów również jest rzadko spotykane poza południem Westeros- powiedział z uśmiechem.

Zastanawiał się przez chwilę, czy kontynuować, ale w końcu się przemógł i zadał pytanie:
-Powiedz mi, mości Belthasarze... czy wyznajesz również naszych bogów?
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Belthasar Karstark on Wto Kwi 17, 2018 5:28 pm

- Och, mój lord nie ma ze mnie żadnego pożytku. Głównie dlatego, że w Karholdzie nie byłem od lat. A także też ludzie z Północy uznają takie rozumowanie za bzdury i się od niego odcinają. Ciężko im przemówić do rozumów.
Rzeczywiście. Od czasu pewnych wydarzeń Belthasar nie był na Północy ani razu. Nie mowa o domu, mowa o całej krainie rządzonej przez władców z rodu Starków. Po prostu podróżował po całym południu mając trzech wspaniałych rycerzy za towarzyszy i nie czuł potrzeby wracania do zimnego domu, gdzie niewątpliwie nie zostałby ciepło przyjęty.
- Ciekawe pytanie, sire. Otóż żywię pewnego rodzaju urazę do starych bogów, a także widzę potęgę Siedmiu i moi towarzysze namawiają mnie do zmiany wyznania. Jednakże odzywa się we mnie pewna cząstka osobowości, która mi tego wzbrania. Cząstka, którą zgodnie z tym co mówiłem wcześniej, nazwałbym moim barbarzyńskim ja. Zdecydowanie uważam, że jest to bardzo trudny temat do rozważań. Jednym z moich największych marzeń jest przedyskutowanie tego z Wielkim Septonem, jednakże wątpię abym został jego osoby dopuszczony. Czym są sprawy Awatara Siedmiu w obliczu problemów takiego prostego wojownika jak ja?
W rzeczy samej. Od przyjechania na turniej aż do teraz miał przemożną chęć odbycia tej rozmowy. Wiedział, że Wielki Septon udzielił ślubu lady Alayne Lannister i ser Aemonowi Blackfyre i jest gdzieś w pobliżu, ale nie wiedział gdzie dokładnie. Chociaż...
- A czy Wasza Wysokość wie gdzie aktualnie przebywa Wielki Septon?
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Kwi 20, 2018 10:45 pm

Arryn puścił mimo uszu szczegóły z osobistego życia Belthasara. nietaktownie byłoby się nad tym rozwodzić.
-Och, to naturalne, że ludzie są przywiązani do swoich tradycji. Tradycja to nośnik wartości i wiedzy, którą wielu łatwiej rozumie w takiej formie niż, powiedzmy, jako zapisane w księgach. Nawet jeśli tradycja na przestrzeni wieków traci swój sens, instynkt nakazuje jej przestrzegać.

Następne słowa Karstarka zdawały się tylko potwierdzać zdanie Harrolda. Stary poczuł satysfakcję, jak zawsze, kiedy okazało się że ma rację.
-Abstrachując od zwyczajów, niewiele wiem o bogach Czardrzew, wiem jednak, że Siedmiu będących jednym istnieje i działa aktywnie w świecie. Zapraszam Cię do Doliny, mości Belthasarze, niewielu tam wyznawców starych bóstw, za to wielu wiernych wyznawców Siedmiu. Wiara potrafi też dać siłę i oparcie na wzburzonej toni życia...- przez chwilę w zamyśleniu wspominał pewien okres w swoim życiu.

Po chwili znów się odezwał, jednak zamyślonym głosem:
-Wielki Septon znajduje czas na wiele spotkań, nie tylko z królami. Właśnie od niego wracam, jest w sepcie Lannisportu.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Belthasar Karstark on Nie Kwi 22, 2018 4:20 pm

- Owszem, jest to jak najbardziej naturalne, Wasza Wysokość. Niestety w niektórych przypadkach bardziej naturalne niż zachowywanie się jak człowiek.
I znów dobrym przykładem jest Północ. Ludzie tam żyjący już dawno mogli porzucić swą brutalność, ale niestety tradycja mówi co innego, a tradycji na Północy się nie porzuca.
- Z pewnością skorzystam, sire. Wszakże kiedyś już byłem w Dolinie wraz z moimi towarzyszami i zapamiętaliśmy tę krainę jako cudowną. Niesłychanie piękne krajobrazy złocistych od pszenicy pól, gdy po jednej ich stronie piętrzą się strome szczyty gór o białych od śniegu wierzchołkach, a po drugiej morze łagodnie toczy swe fale pod bezkresnym błękitem nieba. Tego nie da się zapomnieć i wiecznie wzywa do siebie.
Po usłyszeniu kolejnej wypowiedzi Króla Gór i Doliny w Belthasara wstąpiła nadzieja na rychłe spotkanie z głową Wiary w Siedmiu. Jeśli znajduje czas na wiele spotkań, to może i na mnie znajdzie czas?
- To musiało być niesłychanie wspaniałe wrażenie. Czy mogę się zapytać jak przebiegła rozmowa, Wasza Miłość?
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Harrold Arryn on Nie Maj 06, 2018 1:06 pm

-Z pewnością ciężko Ci mówić tak o własnych rodakach, mości Belthasarze- odpowiedział- tym bardziej szanuję Twą szczerość i analizy, ser.

Pochwałę piękna Doliny skwitował krótkim, acz serdecznym podziękowaniem.

-Wielki Septon poświęca wiele czasu na rozmowy, czy to z wielkimi, czy też z maluczkimi. Myślę, że będzie zainteresowany spotkaniem z poszukującym wiary- uśmiechnął się, po czym dodał- obawiam się jednak, że Jego Wielka Świątobliwość należy do tych ludzi, którzy wolą, by wyznawcy innych religii nie wchodzili do septów. Radzę uprzednio poprosić o wejście przez jednego z jego ludzi lub kapłanów.

Król westchnął:
-Niestety, nie mogę wyjawić wszystkich szczegółów naszej rozmowy. Zapewniam jednak, że Awatar Siedmiu na Ziemi jest bardzo miły dla wszystkich, którzy są przyjaciółmi Boga Andalów.
A teraz, przykro mi, ale muszę iść dalej. Życzę Tobie i Twym towarzyszom odnalezienia drogi do Wiary i ponownie zapraszam do Doliny
- skłonił się i poszedł do swych komnat. Miał ochotę odpocząć po tym długim spacerze, ale czekały na niego listy do napisania...
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Belthasar Karstark on Sro Maj 09, 2018 8:05 pm

- W takim razie niewątpliwie zawitam do Złotego Septu, gdyż rozmowy z Wielkim Septonem niezwykle pragnę. I zastosuję się do rady Waszej Wysokości, przed wejściem spytam się o pozwolenie, a także zostawię wszelką broń, by do septu wejść nieuzbrojonym.
A może lepiej zostawić broń jeszcze w Casterly Rock? Nie, jeszcze po drodze będzie jej potrzebował i bogowie mu nie pomogą. Lannisport słynie ze swej straży miejskiej, która wszak jest najlepsza w Westeros... Hmm, zostawienie broni jeszcze w Casterly Rock byłby prawdziwym aktem zaufania. Jeśli nic po drodze się nie stanie, to niewątpliwie będzie jakiś znak. W dodatku będzie to zaufanie okazane głowie obcej jego przodkom Wiary. W końcu dla ludzi wyznających Siedmiu Belthasar jest heretykiem.
- W takim razie do zobaczenia, Wasza Królewska Mość. Do zobaczenia i nawzajem.
Na koniec skłonił się lekko w wyrazie szacunku, a potem wraz z przyjaciółmi poszedł w swoją stronę.
avatar
Belthasar Karstark

Liczba postów : 10
Data dołączenia : 28/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Korytarze Casterly Rock II

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach