Karczma "Trzy Kufle"

Go down

Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sty 21, 2018 5:53 pm

Karczma znajdująca się ulicę dalej względem targowych zakątków Lannisportu. Można uznać ją za ponadprzeciętnie dobrą, gdyż próżno szukać robactwa w poduszkach, czy wody w piwie. Jadło wydaje się w porządku, mordobicia są tu rzadkością, a szczególnie śmierdzących klientów wywala Buźka - jak zawsze, z uśmiechem na twarzy. Na parterze znajdują się dwa paleniska, kontuar, sześć ław i trzy stoliki oraz schody prowadzące na pierwsze - i jedyne - piętro, skrywające kwatery do wynajęcia.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sty 21, 2018 6:05 pm

2 luty 336 AC, wieczór
Po Zaułku

Gdy Lannister przybliżył się do przybytku, jego uszu dobiegły dźwięki harfy i wiatru szum spowodowany gwałtownie otwieranymi drzwiami, przez które wyleciał jakiś gbur. Wykidajło uśmiechnął się do Jastrzębia i przytrzymał mu drzwi. Wnętrze było jasno oświetlone, a w nozdrza bił zapach pieczystego oraz ale, które chyba lało się strumieniami. Większość osób kierowała swe patrzałki ku podeście, na którym to rozstawiła się jakaś wędrowna trupa. Kolorowe kubraki, skoczne dźwięki rozpoczynające wieczorną biesiadę... i ta wokalistka. Ciężko powiedzieć co zjednywało sobie publikę najbardziej, ale grunt, że działało. Jako, że był TEN dzień, można było kupić trzy kufle w cenie dwóch. Podobno nawet nie były rozwadniane. Derek obróciwszy się na moment, zobaczył Lannistera stojącego w drzwiach i pomachał mu ręką, by przyszedł. Ciężko byłoby przekrzyczeć gwar i dźwięki muzyki. Dwójce młokosów udało się jakoś utrzymać czteroosobowy stolik do czasu przybycia rycerza. Jeśli panowie reflektowali zostać, to pieczyste z żurawiną i ziemniaczkami robiło furorę, a i bardowie nieźle grali. Zaczęli skocznie, przeszli w znane utwory, jak Niedźwiedź i Dziewica Cud, trafiły się deszcze Castamere, by publiczność złapała tchu, a potem.. szanty. Gdy zaś zaczęły się szanty, śpiewali już wszyscy - kto zaś nie znał tekstu, ten walił kuflem o stół, klaskał lub nucił.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Gedeon Lannister on Nie Sty 21, 2018 9:15 pm

Cóż, Gedeon w ogóle nie zakładał, że jego plan wypali. Acz warto było zawsze spróbować. Tak więc posiadając wciąż sakiewkę, Uśmiechnięty Rycerz udał się prosto do karczmy, gdzie umówili się z gierkami. Przy wejściu od razu spotkał się z uśmiechem wykidajła, więc i takim samym uśmiechem odpowiedział. Zabawne, jak bardzo jeden uśmiech może poprawić humor. Choć właściwie Gedeon o takich rzeczach dobrze wiedział. Nie bez powodu był przecież nazywany tak jak był nazywany.
W środku było… tłoczno. Ludzi naprawdę zebrało się bez liku, aż Gedeon zaczął się zastanawiać, czy dobrze zrobił umawiając się z giermkami w tym miejscu. Szybko jednak odkrył, czemu w tym lokalu jest tyle osób. Trupa była naprawdę przednia. Grali wyśmienicie, a śpiew tej pięknej panny wspaniale umilał czas. Zasłuchany weń Uśmiechnięty Rycerz prawie przegapił machającego Dereka. Podszedł więc do nich i zaraz zajął chyba ostanie miejsce w tej karczmie. Piwo już nań czekało, więc nie trzeba było przepychać się do szynkwasu. Oczywiście, na jednym się nie skończyło. Zrobiłem co mogłem by ich znaleźć. Straż nie chce mojej pomocy, a ja nie mam na razie więcej tropów – tłumaczył sobie, gdy Rickard wybrał się po kolejne piwa. Mogę sobie pozwolić na jeden spokojny wieczór. Zaraz też giermek załatwił soczystą pieczeń. Tak więc cała trójka została tego wieczoru w tawernie, nie tylko słuchając pieśni, ale i samemu śpiewając, w czym Gedeon powoli zaczynał się wybijać. W końcu podczas licznych podróży nauczył się prawie wszystkich znanych utworów biesiadnych i wielu szant. Szkoda tylko, że nie było z nimi Arjana i Lorena. Obaj pewnie znów braliby się za piękne barmanki, a może nawet za śpiewającą piękność. Cóż, oni się znajdą, a dziś trzeba było chwytać dzień.
– Derek, wyciągaj kości, nie rewanżowaliśmy się od Zajazdu na Rozdrożach. – zaproponował. Oczywiście pewno giermkowie znów znajdą dobre zakłady na tę rozgrywkę. Ale Gedeon już był gotów na kolejną porażkę, w końcu zwykle przegrywał z Derekiem w kości. A rozgrywkę umilały im nie byle jakie pieśni. Przyznać trzeba było, że Ged dość często spoglądał na ową wokalistkę. Miała w końcu tak piękny głos.
avatar
Gedeon Lannister
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sty 21, 2018 10:07 pm

Rycerzowi zachciało się kości? Niech więc będą kości! Sprawdźmy, komu Los sprzyja. Derek z szelmowskim uśmiechem wyjął kości. Zagrała cała trójka. Postanowili grać do trzech. Pierwszą rundę wygrał - a jakże Derek. W drugiej kości wypadły najkorzystniej dla Gedeona, zaś giermek zgodził się, jeśli rycerz chciałby skasować wzajemnie owe wygrane, by wyjść na zero. Trzecia partia. W tle śpiewają Żonę Dornijczyka, a Uśmiechnięty Rycerz odkrywa swój wynik. Wspaniałe zwycięstwo.. wędruje do Dereka. Giermkowie wymieniają uściski, a potem patrzą na rycerza typowym wzrokiem małego cwaniaczka absolutnie pewnego swojej przewagi.
- To skoro wygrałem, ser.. to.. hmm.. - w tym momencie drugi z giermków zaczął mu coś szeptać na ucho, zaś Derek energicznie pokiwał głową, a uśmiech zalał mu twarz - No więc ta miła pani, która śpiewa - ma kilka takich ładnych piórek w kapeluszu. Na pewno dasz radę jedno zdobyć, ser.
- Na pewno się panu uda, ser Gedeonie! - namawiał drugi chłopak.
Koncert chwilowo trwał w najlepsze, pieczeń już jakiś czas temu zniknęła w żołądkach, a kufelki miło rumienił już policzki wielu obecnych w pomieszczeniu osób. Trubadurka zaś dawała popis za popisem w najlepsze. Naturalnie każdemu należy się nieco przerwy, toteż o ile trupa miała pięcioro członków, to jednocześnie zawsze występowała czwórka, by ktoś mógł nieco odsapnąć, czy zjeść lub wypić coś.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Gedeon Lannister on Nie Sty 21, 2018 10:40 pm

Gedeon był bardzo pewny swej wygranej, gdy kości zaczęły mu sprzyja. Tak jednak nie było. Niestety. Acz okazało się, że tym razem giermkowie mieli dość poczucia humoru, by wymyślić bardzo klawe zadanie, którego rycerz musiał im powinszować.
– Powiadacie te piękne piórka? A czemu by nie? Jeszcze tego wieczoru jedno będzie wasze - zapewnił rycerz i dopił trzeci kufer piwa. Nie miał ochoty już na więcej. Zresztą i wszyscy wiedzieli, że nie miał głowy, by wypić znaczcie ponad to, co już wypił.
Tak więc Uśmiechnięty Rycerz od razu nie podszedł do trupy. Byłoby to najgorszym możliwym rozwiązaniem. Śpiewał dalej wraz z nimi, aż panienka znów weszła na scenę, zmieniając jednego z towarzyszy, potem zmienił się kolejny, i dopiero przy trzeciej zmianie, kilka piosnek później, Ged wziąwszy dwa kufle, przysiadł się do odpoczywającego właśnie grajka. Akurat miał czas, by chwilę zagadać trochę, zanim panna znów nie będzie śpiewać.
– Witaj panie. Muszę przyznać, zacna z was trupa, acz mimo, iż wiele podróżuję, nie było mi dane spotkać was jeszcze. Uśmiechniętym Rycerzem mnie nazywają – od razu się przedstawił, podając rękę, a zaraz potem kładąc kufer przed rozmówcą, co by łatwiej się rozmawiało. – Za wyborne granie tak swojskich pieśni należy się chociaż tyle. Możesz mi opowiedzieć o waszej grupie? Ojciec zawsze uczył mnie, by szanować artystów waszego pokroju, a nauk ojca zawsze dobrze słuchać. Tak wiec długo gracie? I od kiedy jesteście w mieście? Planujecie zostać na turniej i zaślubimy księżniczki? - zalał go od razu pytaniami, niczym prawdziwy wielbiciel.
avatar
Gedeon Lannister
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sty 22, 2018 12:32 am

Grajek wcinał aktualnie kolację, zaś oderwany od tej czynności, zwrócił bystre spojrzenie ku Jastrzębiowi. Przeżuł i odpowiedział - Dziękuję w imieniu swoim i reszty. Słodki Mathius. - odłożył łyżkę i swoją delikatną dłonią wymienił uścisk, a po chwili sztuciec znów wylądował między jego palcami. Wskazał na miskę z gulaszem - Pozwolisz? Krótkie przerwy mamy. - jeśli Gedeon nie miał nic przeciwko, to pomiędzy zdaniami Mathius opróżniał stopniowo miskę. Średniego wzrostu blondyn. Nawet przystojny, ciężko było określić sylwetkę skrywaną pod strojem. Zadziorne spojrzenie i ostro zarysowana szczęka. Kolorowy kubrak i zabawna czapka.
- Ogólnie, to jesteśmy nowi w branży. Właściwie, dzisiejszy występ to improwizacja. Nasz kolega ma urodziny i chciał byśmy razem odstawili jakiś popis, to wybraliśmy to. - kolejna łyżka gulaszu zniknęła w jego wąskich ustach - A dziękuję, darowanemu piwu nie patrzy się w pianę. - pociągnął łyk, a potem i drugi, otarł pianę z ust i odstawił kufelek - Właściwie, to jesteśmy miejscowi. Znaczy nie z Lannisportu, ale okolic - słowa gładko przeszły mu przez gardło - Poza Jhalem. Mówił, że jest z jakichś wysp, ale ja się nie znam na geografii. - w tym momencie zaczął jeść szybciej, bo chyba piosenka zmierzała ku końcowi.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Gedeon Lannister on Pon Sty 22, 2018 12:43 am

Gedeon z ciekawością słuchał Mathiusa, czy tam Mathiasa. Mathias wydawało mu się bardziej Westeroskim imieniem, acz w tym gwarze panującym w karczmie można było się łatwo przesłyszeć. Oczywiście nie przeszkadzało mu, ze jego rozmówca sobie je w międzyczasie. W sumie mimo, że Ged był Lannisterem i znał maniery, to i takie rzeczy nie były dlań dziwne. Nieraz w końcu jedli w pośpiechu, a trzeba było coś powiedzieć…
– O! Improwizacja! W takim razie wychodzi wam iście genialnie. Nawet jeśli byłoby to przetrenowane, to ciężko szukać taką trupę. Myśleliście może o występie na samej uczcie? Ponoć król Lancel Lannister szuka najlepszych grajków z Zachodu, by umilali czas biesiadującym. Choć tak tylko z plotek słyszałem.
Akurat tak było. Ged nie tylko z plotek o tym słyszał, ale w takiej karczmie jak ta, nie był Gedeonem Lannisterem, a Uśmiechniętym Rycerzem, czy Jastrzębiem. Większość ludzie nie widziała wyraźnych powiązań między tymi postaciami, acz grono to regularnie się zmniejszało…
Oczywiście nie zdążyli zapewne wymienić znacznie więcej słów, gdy w grajek musiał się zmienić ze swym towarzyszem. Następnego też Ged wziął od razu na spytki. Jeśli bowiem dobrze liczył, ten zmieni się z panienką o słowiczym głosie.
– Muszę pochwalić za piękny występ i od razu postawić kufel piwa - sam bowiem nie upił z drugiego, które tu przyniósł, więc idealnie pasowało, by postawić je drugiemu śpiewakowi. – Więcej takich artystów by się przydało. Tylko powiedz mi, jak wy się dobraliście w tak zgraną trupę? Pewnie dobrze się wszyscy znacie? -od razu go podpytał, by zdobyć jak najwięcej informacji o ich wokalistce, choćby jej imię, które pewnie było równie piękne, jak ona.
avatar
Gedeon Lannister
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Sty 23, 2018 12:03 am

- My? Przed królem? A w życiu. Wszyscy by się zaraz przyczepili, że nie trzymamy tempa i kunsztem odstajemy. Nie, nie, nie. Zresztą to nie tylko moja decyzja. - dokończył zdanie oraz kufel, zasalutował i ruszył na scenę, porywając swój flet ze stolika. Akurat zajmował swe miejsce, gdy utwór dobiegł końca, a z podestu zszedł, kiwając się nieco na boki, jegomość o obfitym brzuchu i znacznych zakolach. Ocierając czoło jakąś szmatką, rozejrzał się za jakimś wolnym miejscem i ostatecznie zajął byłe miejsce kolegi.
- Dzie.. dzie.. podziękowanko się należy! Huh, ale robota. - rzekł raczej do siebie i zaczął się wachlować ściskanym tamburynem.
- Heh, pewnie, że by się przydało. Wtedy to oni by grali, a my moglibyśmy posiedzieć i wypić.. oo, jeszcze raz dziękuję - uśmiechnął się i wziął naczynie z zimnym trunkiem, a po wypiciu na twarzy mężczyzny zarysował się zaczątek błogostanu spowodowanego cudownym orzeźwieniem - W zasadzie, to nijak, chłopie, nijak, bo myśmy nie są trupa, a tylko tutaj tak na raz występujem. Ano całkiem dobrze, bo i było na to sporo czasu i przygód razem. - i o ile do tego czasu mówił z lekkim podekscytowaniem i rumieńcami na polikach, to nagle spoważniał i utkwił spojrzenie gdzieś w dali - chyba przypomniał sobie o czymś ważnym - Cholera, finał! Trzymaj mi piwo!- krzyknął tylko pseudoszeptem i ruszył z powrotem na scenę. W finałowym numerze zagrali wszyscy, była to autorska pieśń traktująca o... krabach ze Szczypcowego Przylądka. Po numerze oklaskom, witatom, ukłonom i prośbom o bisy nie było końca, jednak muzycy okazali się nieugięci i dziękując wspaniałej publiczności za tak ciepłe przyjęcie, udali się ku wyjściu, by ruszyć w swoją drogę. Wieczór szybko minął na śpiewach i piwie, toteż okazało się, że już środek nocy.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Gedeon Lannister on Wto Sty 23, 2018 12:27 am

Cóż, Gedeon spodziewał się, że uda mu się przynajmniej poznać imię wokalistki, jednak okazało się, że trupa w ogóle nie jest trupą, a tylko okazjonalnie wystąpili razem. Tegoż trzeba im było dwukrotnie powinszować wspaniałej improwizacji, co też na pewno Uśmiechnięty Rycerz zrobi, gdy w końcu dane mu będzie zamienić parę słów ze muzykantką.
Gdy bard, z którym właśnie rozmawiał wrócił na scenę, Ged miał chwilę, by znów posłuchać, jak całą trupa gra razem i było trzeba przyznać, że było czego słuchać. Widać też było, że cała karczma bawiła się wspaniale. Jastrząb miał nadzieję, że muzycy ugną się pod prośbami, dzięki czemu przyjdzie kolej na przerwę dla wokalistki, tak jednak nie było. Musiał więc zadziałać szybko, jeśli chciał zdobyć pióro z jej kapelusza, a tym samym dotrzymać danego słowa.
Dość szybko więc, acz nie zrywając się zbyt gwałtownie wstał od stołu, tak, by spotkać się z muzykami tuż przy wyjściu.
– Muszę panience pogratulować wspaniałego głosu. Ze świecą takiego szukać – zaczął od razu od komplementu. Maił inny plan więc teraz musiał improwizować. – A i urody pewnie zazdroszczą pannie liczne damy dworu – dodał z delikatnym uśmiechem. – Może więc panienka pozwoli, że ktoś doceni ten piękny głos. Noc w końcu jeszcze młoda, a widziałem, że nie było wiele okazji, by skosztować lokalne specjały – zasugerował delikatnie. Może i był zbyt bezpośredni, ale cóż, tylko bezpośredniość mu została. Spokojna strategia stała się przeszłością wraz z końcem występów.
avatar
Gedeon Lannister
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Sty 25, 2018 12:34 am

Zatrzymując wokalistkę, Gedeon zatrzymał łącznie pięć osób, stwarzając mały zator przy drzwiach. Poszczególni członkowie wymieniali jeszcze różne komentarze z pobudzeniem, a dziewczyna wysłuchała słów Jastrzębia, choć nie wydawała się zadowolona. Powodów mógł się Gedeon co najwyżej domyślać, jednak krótki grymas na jej twarzy, nim zdążyła przywołać uśmiech, mówił sam za siebie.
- Mam tu czterech takich, co doceniają go od dawna, ale miło mi to słyszeć. - rzekła miękko, a wychodząc przed karczmę, rzuciła przez ramię - Może innym razem.
Cała piątka opuściwszy budynek, ruszyła w labirynt ulic. Niedługo po nich, karczma opustoszała też z klientów, których nic już w niej nie trzymało.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Gedeon Lannister on Czw Sty 25, 2018 1:37 pm

– W takim razie musi być panienka naprawdę szczęśliwą osobą – odparł tylko, gdy zwróciła uwagę o czwórce pozostałych artystów.
– Mam wiec nadzieję, że znajdzie się taki – to dodał na odchodne, mówiąc o następnym spotkaniu, acz w sumie bardziej z grzeczności i pogodnego usposobienia.
”Doceniają go od dawna?” Naprawdę? Czyżby Ci grajkowie mnie wprowadzili w błąd? To właśnie przeszło mu przez myśl, gdy z nieco mniej wesołą miną kierował się do stolika, przy którym siedzieli giermkowie.
– Wybaczcie, nie udało mi się zdobyć pióra. Jutro więc macie w ramach rekompensaty wolne od wszelkich obowiązków względem mnie. Wypocznijcie i bądźcie gotowi, o w każdej chwili mogą dotrzeć do nas wieści o sir Arjanie i Lorenie. Powoli też się zbierajmy, inaczej zastaniemy wszystkie bramy zamknięte i będziemy musieli spać pod gołym niebem.
W końcu było już późno, a do Skały mieli jeszcze kawałek. Przejechanie tego odcinka konno nie zajmowało wiele czasu, acz po wizycie w tawernie musieli potem jechać ostrożniej, więc lepiej było wyruszyć wcześniej niż później.

[/zt]
avatar
Gedeon Lannister
Nadworny Minstrel

Nadworny Minstrel

Liczba postów : 109
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Hugo Mollen on Czw Lut 15, 2018 11:23 pm

4 Marca 336 AC, wieczór


Mollen po wizycie w "Złotym Pazurze" poszwendał się trochę po mieście bez wyraźnego celu. Jeszcze raz obszedł targowisko, za kilka miedziaków kupił kiełbaskę w bułce od podejrzanie wyglądającego typka który "gardło sobie podrzynał", cokolwiek to miało znaczyć. Kiełbaska okazała się średnio jadalna i wypełniona dziwnymi fragmentami z pewnością nie pochodzącymi ze świni. Mimo że potwornie głodny Hugo zjadł jedynie kilka kęsów dania, reszta zaś zniknęła gdzieś w rynsztoku. Odwiedził Złoty Sept i mimo, że nie wierzył w Siedmiu podziwiał bogate wnętrze budynku. Widział również jak odwiedzający świątynię zapalają świece przed pomnikami przedstawiającymi aspekty bóstwa. Postanowił zapalić jedną przed turniejem u stóp posągu Wojownika. Z pewnością nie zaszkodzi a może wręcz pomóc. Na południu nie było czardrzew które mogłyby wysłuchać jego modłów. Być może Wojownik wysłucha go tutaj w zastępstwie? Po wyjściu z septu udał się do portu, gdzie przez chwilę podziwiał potężne okręty wpływające i opuszczające port. Pomyślał chwilę, jakby to było wsiąść na jeden z nich i popłynąć do Essos. Na tamtym kontynencie przez cały czas toczyły się jakieś wojny. Mollen mógłby wstąpić do którejś z licznych kompanii najemniczych. Widząc jednak kołyszące się na wodzie okręty poczuł mdłości. Okręty zdecydowanie nie są miejscem na które powinien pakować się ktoś z sosną w herbie.
W końcu nadszedł czas, żeby poszukać miejsca gdzie mógłby spędzić noc. Spanie na ulicy nie wchodziło w grę. Po mieście kręciła się straż miejska, której celem było zapewne wyłapywanie wszelkiego rodzaju włóczęgów i wyrzucanie ich z miasta. Ponadto, jak go wielokrotnie ostrzegano, w mieście roiło się od złodziejaszków i rzezimieszków wszelkiej maści i rodzaju. A Hugo nie chciał obudzić się rano bez konia, zbroi, pieniędzy, miecza i zapewne również bez spodni. Mógłby również opuścić miasto i spędzić noc w jakimś żywopłocie. Jednak jeśli chciał jutro wrócić do miasta musiałby spać jak najbliżej niego. A w okolicach miejskich murów zapewne było równie bezpiecznie co w samym mieście. W końcu postanowił przenocować w stajni jednej z licznych karczm Lannisportu. Jego wybór padł na "Trzy kufle". Hugon zapłacił za nocleg w stajni dla siebie i dwóch swoich koni. Rumaki zostały oporządzone i nasypano im w żłoby owsa, zaś sam Mollen zasiadł do kolacji składającej się z pieczonego kurczaka, bochna chleba i kufla kwasu chlebowego. Po porządnym posiłku, owinięty w derkę zasnął na stogu siana.
avatar
Hugo Mollen

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 10/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Trzy Kufle"

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach