Złota Galeria

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Pią Sty 19, 2018 4:05 pm

First topic message reminder :



Słynna w całym Westeros, stanowi ośrodek dworskiego życia w Casterly Rock. Cała została wyłożona złotymi płytami. W efekcie powstała przebogata sala, która wręcz wibruje od światła odbitych promieni słonecznych.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 116
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down


Re: Złota Galeria

Pisanie  Laura Hightower on Wto Lut 20, 2018 1:22 am

Tak jak podejrzewała, wreszcie znalazł się dzielny rycerz gotów poprosić ją o wstążkę. Laura uśmiechnęła się lekko słysząc te słowa, jednakże tak się składało, że nie przygotowała się na tę okazję i fizycznie dać mu jej w tym momencie zwyczajnie nie mogła.
- Niezmiernie mnie cieszy, że taki rycerz jak Ty chce mnie reprezentować w turniejowych zmaganiach. Oczywiście podaruję Ci wstążkę. Przyniosę Ci ją osobiście w turniejowy poranek żeby przy okazji życzyć Ci także powodzenia - obiecała, uznając, że to nawet lepsza forma, bowiem będzie mogła bezpośrednio życzyć mu powodzenia przed samym stawaniem w szranki. Kto wie, może mu to nawet pomoże. - A teraz jeśli pozwolicie, zatańczę z sir Blackfyre. Zaraz wracam - powiedziała, zwracając się do Kevana oraz swojego brata, który siedział na miejscu obok niej. Podała rękę nowemu przybyszowi i dopiero gdy zmierzała z nim na środek sali gdzie tańczyli już inni biesiadnicy, zorientowała się jak przeokropnie wysoki był. Mogłaby przysiąc że ma dwa metry, przerastał ją o dobre trzydzieści centymetrów. Ukłonił się, wzięła ponownie jego dłoń i zaczęli tańczyć.
- To po mojej babce, była córką magistra z Lys. Mimo to jej krew miała raczej marny wpływ na naszą rodzinę: uroda Hightowerów nadal przeważa w Wysokiej Wieży - powiedziała, uznając jednocześnie, że to dobrze. Gdyby jej bratu poszczęściło się równie bardzo co jej i przypominałby bardziej Aemona niż siebie, kolejne pokolenia Hightowerów mogłoby łudząco zacząć przypominać valyrian, a w końcu oni byli dziećmi Reach, nie Starej Valyrii. - Jak podoba Ci się uczta weselna Twojego bratanka, sir? - Zagaiła jeszcze z braku lepszych tematów.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Dorian Hightower on Wto Lut 20, 2018 1:59 am

W sumie to Dorian nie musiał nawet nic robić, bo ten białowłosy przeszkodził Kevanowi jeszcze lepiej niż on. Z drugiej jednak strony zaczął wielbić ją słowami w taki sposób, że książę obawiał się czy wytrzyma tak wielki napór komplementów i pochlebstw. Miał nadzieje, że nie zaczaruje jej tym jednym tańcem.
Odpowiedź do Sir Kevana w końcu trafiła, nawet mimo przeszkadzającego intruza. Cóż, przynajmniej cały romantyczny czar prysł wraz z jego przybyciem. Nawet trochę było mu szkoda Kevana. Laura powiedziała "tak", ale jednak potem zostawiła go i sobie poszła.
W sumie nie. Nie szkoda mu go. Dobrze mu tak.
Dorian zapomniał już o pytaniu jakie zadał Kevanowi. Przeprosił go na chwilę i odszedł od stołu. Zawędrował w kierunku jakiejś młodej blond damy w ciemnej sukni i zaprosił ją do tańca. W końcu grali teraz nieco szybsze rytmy a takich Dorian nie mógł opuścić.
Wyciągnął swoją partnerkę na parkiet, ustawili się odpowiednio i krokami trafili w takt. Ich nogi chodziły równo. Obracali się, unosili i opadali w dyktando melodii. Dorian łapał się na tym, że zamiast w ładne oczy swojej partnerki częściej spogląda na swoją siostrę z tym białowłosym. Doglądał jej, co jakiś czas zamieniając słowo ze swoją towarzyszką na jakieś błahe tematy.
Gdy utwór dobiegł końca ukłonił się przed młodą panną, którą poprosił do tańca i odprowadził ją na jej miejsce żegnając uśmiechem i miłym słowem. Po drodze zgarnął dzban wina od przechodzącego pazia i wrócił na miejsce nalewając sobie pół kielicha i popijając łyczek.
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 166
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Gerold Hill on Wto Lut 20, 2018 7:17 pm

Po powrocie na miejsce Gerold wychylił trzy kielichy wina i podjadł sobie dobrze - strasznie głodny zrobił się od tego stania w sepcie - współczując jednocześnie nowożeńcom, że tłum gości nie da im na chwilę spokoju by chociażby napić się porządnie. W czasie uczty podpytał trochę służących o to co tam w skale piszczy, jak mają się sprawy, kto ładnie się zapowiada, kto obmacuje służki gdy żona nie patrzy, kto wymyka się na siano z giermkami, a kto - poza tym chujem Lancelem - za dużo czasu spędza masturbując się w sepcie. I jak na tak tragiczne przywództwo... Nie było tak źle. Ten cały Tytos wydawał się być ogarnięty z tego co mówili, a że mała księżniczka była dobrze ułożona, to tylko przemawiało na korzyść jej ojca. Inni też podobno całkiem nie najgorsi. Tylko jakiś Kevan z bocznej linii był niby drugi Lancel, liżąc dupę septonom. Podpytał jeszcze który to i tyle mu wystarczyło. Nawet ma mordę jak jakiś napuszony pajac... Poza wypytywaniem sługi dolewającego mu wina, Hill konwersował ze swoją kochanicą obgadując każdego kto znalazł się w zasięgu ich wzroku. W pewnym momencie wypatrzył również małe zbiegowisko wokół Hightowerów i postanowił się tam przejść. Dorian pewnie nawet nie zauważył, gdy pojawiła się obok niego niska postać z pełnym kielichem wina.
- Chuj z tego Kevana, prawda? - zagadnął Hightowera szorstki głos z dołu.
avatar
Gerold Hill
Handlarz Wpierdolem

Handlarz Wpierdolem

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Dorian Hightower on Wto Lut 20, 2018 7:40 pm

Samotność nie doskwierała mu zbyt długo, bowiem znienacka pojawił się przy nim mały człowiek z niespecjalnie urodziwą facjatą i oczyma w dwóch kolorach. Dorian szybko przeszukał pamięć w poszukiwaniu tej twarzy i nie znalazł zupełnie niczego. Ciekawe kto to... Jedynym karłem jakiego kojarzył był Tyrion Lannister, ale ten był na niego zdecydowanie za młody. Poza tym Król Burdeli podobno wyjechał z Lannisportu jakiś czas temu i osiadł gdzieś na Ziemiach Burzy.
Na dźwięk słów małego człowieka Dorian mimowolnie się uśmiechnął. Już wiedział, że nie miał do czynienia z jakimś lordziątkiem chowającym się za maską etykiety. Tym lepiej.
- Prawda. - Mruknął spoglądając na Kevana, który odszedł od ich miejsc zanim Dorian wrócił z tańca. - Przebiegły chuj. Tą swoją słodką gadką chce mi siostrę uwieść. Ja mu kurwa dam... - Uświadomił sobie właśnie, że trochę się zapędził. Ktoś taki jak on nie powinien odzywać się w ten sposób, szczególnie na takim przyjęciu, gdzie gościło tyle ważnych osobistości. Na szczęście przez wszechobecny gwar i muzykę jego słowa powinny dotrzeć tylko do uszu Hilla. Postanowił ugryźć się w język i zmienić ton na oficjalny.
- Wybacz mości panie, ale nie kojarzę twojej twarzy. - Spojrzał na niego. Dopiero teraz zobaczył dokładniej różne barwy jego oczu. Komiczne i straszne jednocześnie.
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 166
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Lut 20, 2018 9:07 pm

Lancel siedział koło swojej małżonki i ze szczytu stołu obserwował całą Złotą Galerię. Przepych kapał z każdego kąta przypominając Lancelowi o tym, jak dużo czasu zajęło przygotowanie mu tak wystawnej uczty. Po jakimś czasie para młoda zaczęła przyjmować prezenty od gości. Lancel nie śpieszył się ze swoim. Wypił kielich wina, zjadł gęś w miodzie nadziewaną orzechami, pogawędził chwilę z gośćmi, zwłaszcza ze swoimi chorążymi i w końcu uznał, że czas na niego. Dał znak małżonce i wspólnie wstali do stołu. Za nimi ruszyła para Czerwonych Płaszczy, z których jeden niósł w rękach sporej wielkości kunsztownie zdobione pudło.
-Cieszę się, że możemy się tu spotkać z okazji tak radosnej uroczystości - zaczął. - Tak jak mówiłem podczas toastu, mam nadzieję, że ten mariaż nie tylko połączy nasze rody trwałym sojuszem, ale także połączy was, moi drodzy, że poczujecie prawdziwą komunię dusz. Z okazji tego święta mamy dla was drobne upominki. - Czerwony Płaszcz podał Alayne pudło - To jest korona oraz kolczyki, które należały do mojej matki. - W środku faktycznie znajdowała się owa biżuteria. Korona była złota ozdobiona motywami lwów, które zamiast oczu miały osadzone rubiny. Kolczyki również były przyzwoite i ozdobione rubinami, lecz nie wyróżniały się niczym specjalnym. - Co do zaś drugiego prezentu, nie przyniosę go tutaj. Nie zmieściłby się. Oczekuje na księcia Aemona w porcie. Jest to dromon wykonany przez najlepszych cieśli na Zachodzie, ozdobiony zaś przez najlepszych artystów. Wykonany specjalnie dla ciebie, książę. Jestem pewien, że się nie zawiedziesz.
Jeśli para młoda nie miała do pary królewskiej żadnego interesu, oddalili się.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 116
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre on Wto Lut 20, 2018 9:57 pm

Właściwie to Aemon nie dziwił się odpowiedzi swojej świeżo upieczonej małżonki. Uroczystość była nużąca, a natłok gości nie pozwalał w żaden sposób się zrelaksować. Z każdym trzeba było zamienić parę słów, podziękować, wymienić uprzejmości, ani chwili by włożyć coś do ust lub upić łyk wina. Blackfyre przywołał gestem swojego sługę i kazał mu zanieść do komnat Alayne dwa kielichy i dzban wina, a także coś lekkiego z uczty by chociaż po urwaniu się mogli odpocząć. W końcu zgodnie z tradycją miała czekać ich długa noc. Powiedział mu również by zaniósł tam kilka rzeczy, które już otrzymali, głównie księgi. Niebezpiecznie było trzymać je przy takiej ilości wina i powoli upijających się ludzi.
- To pewnie przez tę atmosferę - stwierdził. - Najpierw nudna ceremonia, a teraz równie nużące wymiany uprzejmości z biesiadnikami - stwierdził. - Przynajmniej prezenty wydają się dość trafione - dodał na koniec, najpewniej próbując pocieszyć dziewczynę.
Kolejnym z gości chcących złożyć im życzenia była... jego matka. Ach, to akurat był widok, który bardzo księcia cieszył, zwłaszcza, że nie poznała się jeszcze ze swoją dobrą córką i trzeba to było częściowo przynajmniej nadrobić. Aemon szybko przedstawił kobietę swojej małżonce, a po podziękowaniu za prezenty - może za dwa dni lub trzy znajdą czas żeby pozować do portretu - zatrzymał rodzicielkę jeszcze na chwileczkę by porozmawiała z Alayne. Kolejna była matka jego żony, która dała jej własnoręcznie spisaną księgę. Uroczy podarek.
Kolejny był jeden z dalszych kuzynów Alayne - widząc go nawet z natury spokojny Aemon poczuł jakiś mały impuls, że w sumie to by uderzył tę twarz - który podarował im dwa naszyjniki z siedmioramienną gwiazdą. Naprawdę? Po pierwsze nie nosił naszyjników. Do drugie chyba ten człowiek nie sądził, że on lub Alay będą nosić na sobie siedmioramienną gwiazdę. On chciał się podlizać Lancelowi czy co? Blackfyre rozumiał wciskanie religijnych prezentów królowi Skały, który znany był z zamiłowania do Wiary, ale żeby tak innym ludziom... Tak czy inaczej podziękował jak należało i nie zatrzymywał gościa o ile żona nie miała podobnych planów. Odprowadzając go wzrokiem Aemon zauważył, że udał się w stronę Hightowerów. Czyżby komuś wpadła w oko Laura?
- Przetopimy to na coś, prawda? - zapytał Alay cicho, nachylając się do niej.
Po Kevanie mieli nareszcie chwile przerwy! Książę zdążył zamienić kilka słów z żoną i rozluźnić się - jak na siebie przynajmniej - wypić kielich wina bez przerywania i nawet coś zjeść. Stan ten przerwało niestety w końcu przybycie króla Lancela, który również zechciał złożyć im życzenia i podarować coś by zapamiętali ten dzień. Lannisterówna otrzymała biżuterię swojej babki, sentymentalny prezent, acz skromny w porównaniu do tego co dostał jej mąż. Ae wielce podziękował królowi za tak hojny dar.
- Co sądzisz o opuszczeniu już uczty? - zapytał żony, jakiś czas po odejściu króla Skały.
Jeżeli Alayne wyraziła taką ochotę, to pozostawało im podziękować gościom i zniknąć - ewentualnie wymknąć się cicho, jeżeli tak wolała księżniczka - by spełnić swój obowiązek na tę noc.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Littlefinger Sezonu + Pomocna Dłoń (Aemon Blackfyre)

Liczba postów : 285
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Lut 20, 2018 10:54 pm

Okazało się, że jego towarzyszka faktycznie ma w sobie krew valyrian. Aemon cały czas wpatrywał się w jej śliczne oczy.
-Ach, a więc miałem racje co do twoich przodków, o pani. Wszak Lyseńczycy to potomkowie Valyrian. Ludzie o nieludzkiej wręcz urodzie. Coraz ich mniej niestety. Valyriańska krew i uroda to powód do dumy, moja pani. -Aemon uśmiechnął się, ale powiedział to poważnie.
Chwilkę tańczyli w rytm skocznej muzyki. Laura zadała dosyć banalne pytanie.
-Och jest naprawdę cudowna. Tyle tu przepychu, tyle muzyki i jadła, tylu ludzi błękitnej krwi. Ale sama uczta raczej nie ma za wiele z nim wspólnego - uśmiechnął się złośliwie. - Lannisterowie musieli sięgnąć do ich ogromnych skarbców. Osobiście nie przepadam za takimi weseliskami, ale w końcu to ślub mego bratanka! Mimo to nudziłem się niezmiernie w towarzystwie pewnego lorda, dopiero ty, o pani, wyrwałaś mnie z tego marazmu. Uratowałaś mnie. - podkreślił. - Jestem ci za to wdzięczny, że mogłem cię spotkać, że mogłem z tobą zatańczyć. Pomyśleć że wśród takich tłumów ludzi nijakich można spotkać taki kwiat szlachetny, taką piękność, takiego anioła. Zaprawdę jestem szczęśliwcem. - rzekł w poetyckim uniesieniu. - Czy i tobie, o pani, podoba się ta uczta?


Ostatnio zmieniony przez Aemon Starszy dnia Wto Lut 20, 2018 11:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Harry Arryn on Wto Lut 20, 2018 11:27 pm

Harry grzecznie przeczekał u boku dziadka Harrolda cały ślub oraz uczestniczył aktywnie w modlitwach ku dobrej przyszłości pary młodej, w końcu książę chciał jak najlepiej dla zakochanych, w końcu miłość to był dar Siedmiu. To co go zaskoczyło, to obecność nowego Wielkiego Septona. Sam Avatar Siedmiu. Skwitował w myśli Sokół, bo raczej skorzysta z okazji i zamieni z kapłanem parę słów po uczcie bądź podczas niej. Ale na pewno trzeba zamienić parę słów z taką osobą. W końcu poczęła się uczta. Niebieskooki zajął miejsce tuż obok swego starszego brata i oglądał z tego miejsca podarki dla pary. Na toasty grzecznie pociągnął łyk lub dwa dla smaku, ale nie zamierzał przesadzać, w końcu był księciem, który miał wystąpić jako trubador. Nie zamierzał tego w ogóle robić, ale brat przyłapał go na pisaniu słów, więc przekabacił młodego, by ten zaśpiewał na uczcie. Siedząc tak po paru minutach nagle braciak go szturchną lutnią. Junior spojrzał na niego nijak, po czym na lutnie. Westchnął lekko, odebrał instrument, żeby to zaraz wstać zakłopotany od stołu i dostając baty od brata ruszyć na...prawie środek sali? Nie zjadała go trema...zjadała go niepewność siebie co do kunsztu śpiewania...czyli to samo. Siedmiu dajcie mi trochę odwagi. Chłopak nerwowo wypuścił powietrze, a zaraz potem powoli je wciągnął. Przymkną na chwilę oczy, gdzie w tym czasie jeden ze sług powinien poinformować gospodarza, że młodzieniec czeka zakłopotany na wstęp. Mimo, że bał pokazania się swego talentu.
- .... - I na koniec końców wypuścił spokojnie z siebie powietrze.
avatar
Harry Arryn
Edd Cierpiętnik

Edd Cierpiętnik

Liczba postów : 144
Data dołączenia : 28/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Gerold Hill on Wto Lut 20, 2018 11:59 pm

Gerold uśmiechnął się słysząc odpowiedź Doriana. Najwyraźniej wybrał odpowiedniego rozmówcę, ponieważ Hightower nie zważając na zasady dworskiej etykiety odpowiedział na słowa karła bardzo dosadnie. Hmm... Ciekawe co też sądzi o tym chuju Lancelu. Ale nie, to zostawmy na później. Na razie podstawowym problemem był ten fanatyk niższego rzędu Kevan. Gerold widział co tam wcisnął parze młodej. Naszyjniki z, kurwa, siedmioramienną gwiazdą. Na chuj komuś coś takiego?
- To on w ogóle umie się wysłowić? - zapytał i popił wina. - Myślałem, że jak się odzywa to z ust wychodzą mu tylko modlitwy do Siedmiu. Jeżeli siostra ma trochę oleju w głowie to mu nie ulegnie, ewentualnie okręci wokół palca i zrobi kukiełkę.
Och... I skończyła się rozmowa bez ozdobników. Najwyraźniej Hightower rozproszył się jedynie na chwilę.
- Nie dziwię się, nigdy nie mieliśmy okazji się wcześniej spotkać - odpowiedział Dorianowi. - Gerold Hill - przedstawił się i wyciągnął prawicę do księcia - pierworodny naturalny syn Tyriona Lannistera, Króla Cycków i Wina.
avatar
Gerold Hill
Handlarz Wpierdolem

Handlarz Wpierdolem

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Dorian Hightower on Sro Lut 21, 2018 7:24 pm

Dorian wziął kielich w rękę i popił dwa łyczki. Zamieszał potem trunek i zbliżył do noca wciągając jego zapach.
- Niestety umie. - Westchnął ciężko i odłożył kielich. - A Laura lubi takich co często klękają w septach. Nie wiem po kim to ma.
Druga część rozmowy była tą bardziej grzeczną i wyważoną. Dorian słuchał słów karła spoglądając na niego. Okazał się synem Tyriona! No proszę, książę nie spodziewał się go tu spotkać. Tyrion Lannister nigdy nie cieszył się sympatią reszty Lwów, choć jak widać jego syn nie wpisał się w ten scenariusz. Skoro był na weselu to musiało znaczyć, że jako tako się lubią. Chyba...
- Miło poznać. Jam jest Dorian Hightower. Pierworodny syn Gartha, Króla Wieży. - Na dźwięk słów 'król cycków i wina" uśmiechnął się lekko. Ciekawe jak to jest mieć takiego ojca.
Karzeł choć niewielki, to miał niezłą krzepę. Dorian wyczuł to, gdy uścisnęli sobie dłonie. Był strasznie ciekaw tego człowieka i postanowił tej ciekawości nieco ulżyć.
- Jak ci się podobał ślub Geroldzie? Mogę mówić "Geroldzie"? Nie lubię tych dworskich zwrotów a wyglądasz na człowieka, który ma podobnie. - Chwycił jabłko z tacy niedaleko i ugryzł dwa razy. - Mieszkasz w Casterly Rock? Jestem tu od miesiąca i cię nie widziałem.
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 166
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Laura Hightower on Sro Lut 21, 2018 7:40 pm

Laura nie podzielała zachwytu Aemona nad valyriańską krwią, ale nie ma się czemu dziwić, w końcu on jako Blackfyre uważał się za krew smoków, a ona uważała się za córkę Reach. Swój wygląd uznawała za coś w rodzaju błogosławieństwa od bogów, którzy okazali się łaskawi i nie obdarzyli jej urodą Florentów, po matce. Poza tym wszystkim jednak nie uważała się za żadnego potomka Valyrian, bowiem od zawsze uważała się za potomką Hightowerów.
- Niech mój wygląd Cię nie zwiedzie, sir, płynie we mnie raczej krew Hightowerów, a sama lubię myśleć o sobie jako o potomkini Reach raczej niż Valyrii - powiedziała, aczkolwiek nadal z zachowaniem największej ilości grzeczności i szacunku dla jego poglądów. Nie miała zamiaru wszczynać dyskusji na temat wyższości jednej rasy nad inną, szczególnie nie w taki dzień jak wesele. - Och tak, uczta jak najbardziej mi się podoba, widać od razu, że Lannisterowie nie skąpili wszelkich wydatków. Mimo to kiedy przyjdzie do organizowana mojej uczty weselnej, kilka rzeczy chyba zrobiłabym inaczej - powiedziała, nie wchodząc jednak w szczegóły. Kto wie, może jeśli sir Aemon przypadnie Laurze do gustu dzisiejszego wieczora, będzie miał okazję oglądać niegdyś jej ucztę weselną na własne oczy.
Gdy muzyka zmieniła tempo na wolniejsze, Laura uznała, że czas wracać do stołu. Skierowali się w kierunku, z którego przybyli, aczkolwiek ani Kevana, ani Doriana nie było już w miejscu gdzie ich zostawili. Dojrzała brata kawałek dalej rozmawiającego z jakimś karłem i od razu pomyślała o tym jak bardzo chciałaby potrzeć jego małą, brzydką głowę na szczęście, ale uznała, że mogłoby to być niegrzeczne toteż porzuciła pomysł i postanowiła zostawić karła w spokoju. Usiadła przy stole z księciem Aemonem i poraczyła się ciastem cytrynowym, rozglądając leniwie po sali.
- Czym się zajmujesz na Smoczej Skale, sir Aemonie? - Zapytała pomiędzy kolejnym kęsem ciasta i łykiem wina.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Sro Lut 21, 2018 8:58 pm

Aemon dostrzegł, że Laura była dosyć prostą, skromną dziewczyną, która nie wywyższała się z powodu swojej krwi. Z jednej strony było to urocze, z drugiej jednak Aemon nieco żałował, że młoda Hightowerówna nie traktuje tych spraw poważnie. Z jej powodu część smoczej krwi przepadnie rozdrobniona wśród westeroskich rodów. Szanował jednak to, że była przywiązana do swojego rodu i poczytał to na jej korzyść.
-Bardzo dobrze, że tak myślisz. Mądra lady służy swojemu rodowi z całego serca i ze wszystkich swoich sił. Jestem pewien, że przyniesiesz wiele korzyści Hightowerom, a w przyszłości rodowi twojego męża.
Jak się okazało jego towarzyszce wesele również przypadło do gustu. Było po prostu zbyt dobre, aby ktokolwiek mógł marudzić.
-Mam nadzieję, że twoje wesele będzie idealne. - powiedział uprzejmie.
Powrócili do stołów, jednak nie było tam już dwóch młodzieńców których opuścili. Również i on, tak jak Laura zauważył Doriana niedaleko od nich, ale nie dlatego, że się za nim rozglądał, bo nawet gdyby go zobaczył, to pewnie by go nie poznał. Jego wzrok najpierw przyciągnął charakterystyczny karzeł, dopiero potem skojarzył kim był jego rozmówca. Karzeł nie wyglądał jak jeden z błaznów, musiał być więc jednym z rycerzy. No cóż... tacy też się zdarzają. Z braku pomysłu na lepsze spędzenie czasu, z przyjemnością postanowił spędzić go z jego nową nadobną znajomą. Usiadł wraz z nią przy stole racząc się jedynie winem i winogronami.
-Cóż...Jeśli masz na myśli oficjalne zajęcie, moja pani, to jestem pomocnikiem Starszego nad Prawami. Może pewnego dnia zastąpię go na tym stanowisku. Zanudziłbym się jednak na śmierć na tej zapomnianej przez świat wyspie, gdybym zajmował się tylko pomaganiem Starszemu. Dlatego w mojej pracowni zajmuję się dla przyjemności alchemią, warzę różne wywary, lekarstwa, czasem trucizny. Wieczorami zaś lubię poczytać poezję.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Laura Hightower on Sro Lut 21, 2018 10:27 pm

Laura przyjęła jego uwagę z lekkim uśmiechem i skinieniem głowy, aczkolwiek znała siebie już na tyle, że sukcesem będzie jeśli nie przyniesie swojej rodzinie wstydu, a gdzież tam mówić o wielu korzyściach... Owszem, zazwyczaj prezentowała się publicznie w sposób nienaganny, ale w domowym zaciszu sprawy miały się zgoła nieco inaczej.
- Och, również mam taką nadzieję. Upewnie się, aby wysłać Ci zaproszenie, sir - powiedziała z uśmiechem, gdy ruszali w stronę stołów biesiadnych. Wysłuchała tego co Aemon ma do powiedzenia na temat swoich zajęć i uznała, że to i tak więcej niż zazwyczaj królewskie dzieci robią na dworach. Zazywczaj najwięcej obowiązków spływa na dziedziców w prostej linii, reszta wiedzie zwyczajne i spokojne życie bez żadnych obowiązków, a przynajmniej tak było w Wysokiej Wieży. Zainteresowało ją wspomnienie o alchemii. Spojrzała na niego zaintrygowana tą myślą.
- Może po turnieju uda nam się jeszcze zamienić słowo i opowiedziałbyś mi nieco o swoich lekarstwach i truciznach. Jeśli nie będziesz oczywiście zbyt zajęty, sir - powiedziała, bowiem uczta nie była najlepszym miejscem do rozmów na takie tematy, do tego umysł Laury był już lekko przyćmiony przez wypite kielichy wina. Młoda para opuściła salę weselną, a po nich z pomieszczenia zaczęli wychodzić inni goście, aż wreszcie uroczystość zaczęła zamieniać się we wrzaskliwą popijawę. Uznawszy, że i tak miała już za dużo kielichów wina tego wieczora i nie chciała paść ofiarą biesiadnych zabaw, postanowiła oddalić się na spoczynek. W końcu jutro czekał ich turniej... - Tymczasem jeśli pozwolisz, oddalę się do swych komnat, sir. Jeśli zechcesz mnie odprowadzić, będę rada, jeśli nie, do zobaczenia na turnieju - powiedziała, podnosząc się z krzesła. Jej wierna zaprzysiężona tarcza była tuż za nią, toteż jeśli Blackfyre nie udawał się w tym samym kierunku, sir Donnel zapewne poradził sobie z tym zadaniem świetnie.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 152
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Gerold Hill on Czw Lut 22, 2018 12:16 am

Lubi takich co często klękają po septach? Co ta dziewucha? Podnieca ją jak jej kochanek pieprzy w łożu młodego chłopca zamiast niej czy co? Popierdolona jakaś... Najwyraźniej w każdej rodzinie musiało znaleźć się jedno takie niedorobione jabłko. Jej brat na razie wydawał się w porządku, dobrze, że to on dziedziczył to ich królestwo. Ona jeszcze by wysyłała swoich dziedziców do septonów żeby regularnie cieszyli się słowem Siedmiu... Na całych swoich plecach...
- No to trochę przejebane - podsumował krótko. - Jakbyś chciał chłopcze zetrzeć tę markotną minę i wyładować się w przyjemny sposób, to zapraszam do Rozkoszy Krasnala - powiedział i popił wina. - Pierwsza wizyta dla ciebie na mój koszt.
Pieniędzy miał obecnie pod dostatkiem, a pewnie jakieś nowe się niedługo zarobi, Dorian za to zgadzał się co do tego, że Kevan to chuj. Oznaczało to, że mógł również uważać, że Lancel to chuj. To zaś zwiastowało początek owocnej znajomości.
- Tak mnie ojciec nazwał, więc nie mam nic przeciwko - odparł. - Mieszkac tutaj? Nie, nie, nie... Właściwie to nie mam domu, chociaż przybytki mego ojca są dla mnie zawsze bezpieczną przystanią. Głównie jednak podróżuję z moimi ludźmi skręcać karki za złoto - wyjaśnił. - Wybrańcy Krasnala brzmi miano kompanii, może obiło się o uszy. Ostatnio na zlecenie Targaryenów spaliliśmy Zielony Kamień.
avatar
Gerold Hill
Handlarz Wpierdolem

Handlarz Wpierdolem

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Czw Lut 22, 2018 12:46 am

Laura zamierzała udać się do swoich komnat. Zmartwiło to młodego księcia, gdyż miał ochotę na więcej rozmowy, ale nie zatrzymywał damy.
-Ależ oczywiście. O wszystkim opowiem po turnieju. Nie mam zbyt wielu planów na najbliższą przyszłość. Oczywiście, że cię odprowadzę, moja pani. - powiedział ze smutkiem na twarzy.
Wstał i odprowadził ją do jej komnat, gdzie się pożegnali. Następnie wrócił na ucztę, która powoli przypominała karczemną popijawę. Z braku lepszego pomysłu postanowił podejść do dwóch jegomościów, z których jeden był bratem Laury. Jako jedyni wyglądali na trzeźwych a przy tym ciekawych ludzi. Poprawił szaty i odchrząknął, choć wątpił, by ktoś usłyszał to poprzez gwar.
-Witam panów rycerzy. Jestem książę Aemon Blackfyre, zwany Starszym w celu odróżnienia mnie od mego bratanka, pana młodego. Mam nadzieję że nie przeszkadzam. - uśmiechnął się lekko. Uważnie przyglądał się bratu ślicznotki, ale również i karłowi, który wyglądał dosyć...niecodziennie.
-Przepraszam najmocniej, że przeszkodziłem w rozmowie, ale wy, panowie, wyglądacie na jednych z niewielu będących w stanie na przeprowadzenie w miarę normalnej dyskusji, przy czym przez słowo 'normalnej" mam na myśli to, że nie będziecie panowie bełkotać w stanie upojenia alkoholowego. Wygląda na to, że goście sobie pofolgowali z alkoholem. Para młoda a także znaczna część gości opuściła już Złotą Galerię, więc właściwie tylko panów towarzystwo wstrzymuje mnie przed postąpieniem podobnie.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Lut 22, 2018 12:37 pm

Przytaknął Geroldowi, gdy mówił, że to przejebane. Siostra miała swoje dziwne gusta, których niestety chyba nie zmieni.
- Dzięki. Może skorzystam. - Odparł na jego propozycję. Nie był pewny, o co dokładnie chodzi, ale nazwa przybytku wskazywała raczej jednoznacznie na zamtuz. Dorian nigdy nie był w takim miejscy i nigdy nie zamierzał tam chodzić, choć musiał przyznać że czasem go kusiło. Cóż, był tylko człowiekiem.
Ucieszył się, że Gerold przystanął na uproszczone nazewnictwo. To powinno znacznie ułatwić dogadanie się.
Okazało się, że Hill jest najemnikiem. Tego się Dorian nie spodziewał. Jak widać pozory mogą znacznie mylić, a w przypadku karła to już w ogóle. Książę pomyślał, że przeciwnicy muszą go bardzo nie doceniać, co mogło być potężną bronią. Pewnie zna wiele opowieści, którymi może się podzielić.
- Chwytliwa nazwa. Duża ta twoja kompania? - Jego twarz wyrażała wielkie zaciekawienie. - Biliście się kiedyś z Nieskalanymi? Albo z dothrakami? - Na dźwięk słów o spaleniu Zielonego Kamienia Dorian zmarszczył lekko brwi. - To brzmi jak początek wojny. Ciekawe co zrobią Jelenie...
Popił jeszcze łyka wina z kielicha. Chwilę później zobaczył obok siebie Aemona, który przed momentem tańczył z jego siostrą. Zdał sobie właśnie sprawę, że stracił Laurę z oczu. Rozejrzał się za nią, ale nie dostrzegał nigdzie jej jasnych włosów.
- Witam. Dorian Hightower. Dziedzic Wieży. - Nie podniósł się z krzesła, żeby podać rękę Aemonowi. Trochę zapominał o dworskiej etykiecie, gdy w głowie zaczynało mu powoli krążyć wino. Zamiast tego przysunął jakiś kielich ze środka stołu pod rękę białowłosego i nalał mu do pełna.
Zaśmiał się na jego następne słowa. Dori zaiste był jeszcze w miarę trzeźwy. Co jak co ale głowę miał mocną. Całe życie popijania zamkowych zapasów arborskiego zahartowało go niebywale w sztuce libacji. Gerold też wyglądał na przytomnego. Pozostali goście... cóż... różnie. Był jednak pewien, że Aemon przesadził mając na myśli, że wszyscy są schlani jak knury i bełkotają pod nosem.
- Kilku trzeźwych gości pewnie by się jeszcze znalazło, szczególnie dam. One upijać się nie lubią... A propo dam. Moja siostra wyszła z sali? Jeszcze chwilę temu tańczyła z tobą książę. Nie poszedł czasem za nią Sir Kevan?
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Księżycowy Chłopiec + Frey Spóźnialski (Dorian HT)

Liczba postów : 166
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Tyrek Lannister on Czw Lut 22, 2018 2:24 pm

Zaraz po ceremonii zaślubin Tyrek z rodzicami udali się do Złotej Galerii, gdzie miała się odbyć weselna uczta. Gdy przyszli, wzniesiono toast za parę młodą. W kielichu młodego Lannistera był sok z pomarańczy, ponieważ siedział zbyt blisko matki, by podmienić sok na wino. Zresztą wina nigdy nie pił, a ludzie zachowywali się po nim dziwnie, toteż dlaczego miałby próbować? Chwilę później ustawił się w długim wężu kolejki, żeby razem z panem ojcem i panią matką pogratulować siostrze i dobremu bratu. Tyrek choćby miał stanąć na palcach nie był w stanie zobaczyć czegokolwiek ponad ramionami ludzi stojących przed nimi, więc często wychodził z kolejki na bok, by przyjrzeć się dokładnie wszystkiemu. Pierwszy był karzeł, którego jak dotąd widział tylko z daleka. Niby karzeł, a wciąż wyższy od od 9-letniego chłopca. Dobry cal różnicy. Ktoś kiedyś opowiedział Tyrekowi, że jest to Gerold Hill, bękarci syn Tyriona Lannistera. Sam Tyrion został wydziedziczony przez Tywina Lannistera i kto wie jakby potoczył się bieg historii, gdyby nie to zdarzenie. Wszak to Tyrion byłby teraz królem, a nie jego dziadek Lancel. Następny był jakiś baaardzo wysoki pan ze srebrnymi włosami. Gdyby tylko mógł usłyszeć jego słowa w gwarze powodowanym przez biesiadników, z pewnością dowiedziałby się kimże ów jegomość jest. Ale w obecnej sytuacji był to po prostu bardzo wysoki pan ze srebrnymi włosami i na tym gruncie pozostańmy. Potem do pary nowożeńców podszedł Pan Łup Łup, który niezauważenie cały czas był tuż przed nimi. Dzięki bliskości całej sytuacji Tyrek mógł wreszcie słyszeć rozmowy przy okazji wręczania prezentów. Pan Łup Łup nie przedstawił się ani nie wymienili jego imienia bądź rodowego nazwiska Alayne i Aemon. Mimo tego do ucha młodego Lannistera wpadł interesująca wieść: Aemon dostał jedyny egzemplarz księgi opisującej rebelię Daemona Blackfyre. Z pewnością kiedyś będzie musiał ją przeczytać. Ciekawe jak to jest mieć taki jedyny egzemplarz? Na pewno nie wolno przy takiej księdze jeść i pić, nie wolno dotykać jej brudnymi łapskami, a już na pewno nie można jej wciskać szybko pod poduszkę, gdy pani matka zagląda późno w nocy do komnaty sprawdzić czy jej syn poszedł spać. Przed nimi była już tylko matka Aemona. W końcu nadeszła kolej najbliższej rodziny pani młodej. Prawdę mówiąc Tyrek nie bardzo zwrócił uwagę co dał im w prezencie pan ojciec, bo ze swym pociesznym, dziecięcym uśmiechem na buzi zasypywał ich gratulacjami i zapewniając jak to fajnie teraz być rodziną z Aemonem. Trochę nierozważnie jest tak mówić, gdy Tyrek Aemona jeszcze nie poznał, ale no cóż, na dobrych chęciach jest zbudowane właściwie wszystko. Wszystko co dobre, ale też wiele tego co złe, więc dobrych chęci trzeba uważnie pilnować. Pani matka dała Alayne księgę napisaną przez siebie i wrócili do stołu, by dać pozostałym gościom czas i miejsce na wręczenie prezentów i złożenie życzeń. Siedzą na tyle blisko nowożeńców, że z pewnością będzie jeszcze okazja do rozmów. W międzyczasie Tyrek wymknął się od stołu, by beztrosko rozmawiać z innymi dziećmi obecnymi na weselu. A gdy pani matka nie patrzyła, młody Lannister bawił się, biegał i tańcował z dziewczynami w jego wieku, co dla niego było świetną zabawą tak naśladować dorosłych, gdy przebierają nogami na parkiecie. Oczywiście wszystko robił z głową i bez przesady, nie chciał zostać wciągnięty przez inne dzieci w jakąś aferę, bo on jest już duży i potrafi odpowiedzialnie się zachowywać.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 34
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Pią Lut 23, 2018 12:13 am

- Zaraz wrócę... Na pewno. - mruczał cicho pod nosem Kevan. Westchnął. Wszystko przez tego całego... Starszego. A potem Laura sobie poszła. Zostawiła go samego. No miło, zdecydowanie miło zaczynała się ich znajomość. Nie był pewien, czy chciał jeszcze ją prosić o tą wstążkę. Ale w gruncie rzeczy... Od kogoś warto było ją wziąć, nie? Lannister nalał sobie kielich złotego arborskiego i rozejrzał się po sali. Z kim jeszcze mógłby porozmawiać? Z rodziną nie, bo może z nimi i codziennie gadać. Z Blackfyre'ami? Aemon Młodszy był zajęty, a ten drugi wystarczająco zraził bratankowi Lancela swój ród. Było oczywiście dużo innych ludzi, szczególnie z Zachodu. Ale gdy Kevan rozważał to... Jakoś nie miał ochoty z nikim rozmawiać. Myślał tylko o Laurze. Sam był tym zaskoczony. Chciał się jakoś uwolnić od myśli o niej, co chwila starał się na siłę zmienić temat... Ale nie mógł. Zawsze jakoś wracał do córy Wysokiej Wieży. Chyba... musiał to w końcu przed sobą przyznać... musiał się w niej zakochać.
Chciał jednak jakoś się przemóc i może... pocieszyć? Zmienić temat? Zająć czymś - o właśnie! Akurat koło niego przebiegał jego krewniak - młody Tyrek. Kevan uśmiechnął się i gestem ręki zaprosił go, żeby do niego podszedł.
- Co tam młody? - spytał, gdy wnuk Lancela do niego podszedł, choć Kevan musiał zdawać wrażenie bardziej apatycznego niż zwykle.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Gerold Hill on Pią Lut 23, 2018 1:53 am

Nie zamierzał chodzić!? Dobrze, że nie powiedział tego głośno. Może miał jeszcze zamiar znaleźć sobie żonę i wiernie siedzieć w jej łożu do zasranej śmierci? To było dopiero nudne podejście do życia. Jeżeli już znaleźć w miarę stałą partnerkę, to taką, która razem z tobą będzie zaciągać inne kobiety do łoża by się z nimi zabawić.
- Kilkuset twardych skurwysynów - odpowiedział na pytanie o kompanię. - Na jakieś mniejsze oddziały Nieskalanych wpadaliśmy w czasie większych bitew, na te kutwy na koniach też. Moim zdaniem mocno przeceniani... Wprawdzie na koniu jeżdżą jak mało kto i strachu nie znają, ale noszą bluzki, kurwa, z trawy i walczą gównianą bronią. Arakh jest dobry na tunikę ze źdźbeł, nie na płytę pancerza. Jeśli stajesz z nimi do bitwy jak popierdolony, to pewnie cię rozjadą, ale wykorzystaj ich wady oraz żądzę sławy każdego wyjca, a khala tym bardziej, i zaczynają być zwykłym przeciwnikiem. Legendę zbudowali na walkach z upośledzonymi dowódcami...
Karzeł upił spory łyk z kielicha. To był chyba piąty, czuł, że alkohol powoli zaczyna mu buzować w głowie. Ale by kogoś teraz zerżnął... Zerknął w stronę swojej kochanicy, która wyłapała to i przygryzła zachęcająco wargę, rzucając mu długie spojrzenie. No, w spodniach coś się zaczynało rodzić, a i chuć narastała, więc wkrótce będzie uciekał na puchowe łoża burdelu. Dobry złapał tok myślenia, ponieważ właśnie przypałętał się do nich jakiś elegancik, który chyba miał kija w dupie i wydawało mu się, że zjadł wszystkie rozumy. Pan "Starszy" najwyraźniej był zbyt szlachetny by na, kurwa, weselu napić się trochę więcej i chyba napawało go to jakimś poczuciem wyższości nad innymi.
- Gerold Hill, kapitan Wybrańców Krasnala - również się przedstawił i dokończył puchar.
No tak, to ten co odbił temu chujowi Kevanowi dziewczynę, najwyraźniej też jakiś kutas... Co ta dziewczyna miała takiego, że przyciągała takie typy? Ale dupodajka septonów była wciąż obecna na sali, czyli z panienką się nie wymknęła. Najwyraźniej żaden z upośledzonych adoratorów tej nocy nie zarucha. Gerold za to nie miał zamiaru znaleźć się w tym gronie.
- Panowie wybaczą, ale się oddalę - powiedział. - Moje pokoje i kobiety czekają... - rzucił w ramach wyjaśnienia i odszedł, a po chwili opuścił salę wraz ze swoją kochanką.
Po drodze dał znać Roshowi, że wybywa. O ile ten oczywiście przyszedł z nim na samym początku.
avatar
Gerold Hill
Handlarz Wpierdolem

Handlarz Wpierdolem

Liczba postów : 81
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Tyrek Lannister on Pią Lut 23, 2018 3:01 am

Młody Tyrek spędzał radośnie czas na uczcie. Głównie bawił się z innymi dziećmi. Czasem wybiegał na korytarze wychodzące z sali bawiąc się w berka, choć w chowanego się nie bawił, bo zdradzał go Keith wiecznie podążający za nim jak cień. Oczywiście Tyrek nawet nie próbował go prosić, by zostawił go na czas zabawy w chowanego. Keith był bardzo miłym strażnikiem. On po prostu dobrze wykonywał swoją pracę pilnując, by młodemu Lannisterowi nic się nie stało. Będąc na uczcie, w przerwie między zabawami dzieciak kosztował potraw, których normalnie na co dzień nie jadał. Oczywiście bez przesady, bycie przejedzonym to bardzo niefajna przeszkoda w cieszeniu się resztą dnia. O ewentualne przytycie Tyrek nie musiał się obawiać. Raz, że w tym wieku nie zwraca się na to żadnej uwagi, a dwa, że schody zrobią swoje. Czasem się zastanawiał jakby przemieszczał się po zamku, gdyby złamał nogę albo skręcił kostkę. Zapewne któryś służący musiałby go wszędzie nosić. Co prawda będąc w Lannisporcie raz czy dwa widział ludzi poruszających się o kulach jak to określił maester, ale były to przyrządy pomagające się poruszać zdecydowanie tylko po powierzchniach płaskich. Częściej widywał jak biedniejsza część ludności miejskiej porusza się wspierając na kijach, ale wciąż był to rzadki widok. Całe szczęście, że Lannisport jest bardzo bogatym ośrodkiem handlowym i życia kulturalnego. Dzięki byciu bogatszym ludzie są szczęśliwsi od tych z biedniejszych miast, to logiczne. Tak bawiąc się, rozmyślając i rozmawiając z innymi dziećmi Tyrek natrafił na swego krewnego Kevana. Chłopiec właściwie nigdy nie pamiętał czy Kevan jest jego kuzynem czy też jest z pokolenia pana ojca, Tytosa. Ów krewny zaprosił go uśmiechem i gestem ręki do rozmowy, co też Tyrek uczynił.
- Mam teraz dobrego brata. Ale fajnie, prawda?
Można by powiedzieć, że prawie skakał z radości. Jeszcze nigdy nie miał dobrego brata, a teraz ma. Uśmiech wykwitł na jego twarzy niczym żyła czystego złota odkryta kilofem radości.
- I podobno dostał w prezencie statek. I nie jeden, a dwa statki! Może jak go ładnie poproszę, to zabierze mnie w podróż po wolnych miastach. Uczę się starovalyriańskiego od dwóch lat, mógłbym wreszcie z tego skorzystać. Tylko pani matka pewnie mi nie pozwoli. No i nie wiem czy mnie dobry brat weźmie na statek, bo jeszcze z nim nie rozmawiałem i nie wiem jaki jest. A czy ty chciałbyś wybrać się w podróż po wolnych miastach, Kevanie?
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 34
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Harrold Arryn on Pią Lut 23, 2018 7:14 pm

Harrold odczekał chwilę z wejściem do galerii, aby słudzy przynieśli mu prezent. Po tym, kiedy większość weselników weszła już do sali, wkroczył Arryn, ze swoją rodziną, wychowankami, lordami, którzy zdecydowali się mu towarzyszyć i namiestnikiem. Wszyscy byli ubrani odświętnie, a sam król miał na sobie aksamitny, srebrno-błękitny wams. Przepasany był też błękitną szarfą. Koronę odniósł do komnaty zaraz po ceremonii.

-Drodzy młodzi- zaczął składanie życzeń, kiedy kolejka nędznych śmiertelników przed nim w końcu się skończyła- czuję się zaszczycony, że mogę uczestniczyć w Waszej uroczystości. Dla nas, starych, widok szczęśliwych młodych to jedna z najpiękniejszych rzeczy pod słońcem. Życzę Wam, abyście wytrwali w tej miłości, zgodzie i szczęściu przez długie lata.

W tym momencie słudzy zaprezentowali dary: parę sokołów wędrownych w pozłacanych klatkach.
-Dwa drapieżniki z Doliny, dla wspólnych polowań. Mój sokolnik dołożył największego wysiłku, aby je doskonale ułożyć. Będą pomocne dla początkujących sokolników, jak i użyteczne dla już doświadczonych. A ich potomstwo być może znajdzie właścicieli wśród Waszych, ewentualnych pociech.
Pozostając w tematyce herbowej, na statek księcia Aemona właśnie dociera rzeźba lwa i smoka, z białego marmuru. Myślę, że będzie dobra do postawienia w gaju
- Harrold przez cały czas uprzejmie się uśmiechał. Na koniec stwierdził:
-No, ale dosyć już starczego zrzędzenia. Pozwólcie, że zabawię nieco na Waszej uczcie, a Wy cieszcie się sobą.

Poczekał, aż jego krewni złożą życzenia i dary, po czym zajął proponowane miejsce i wychylił kielich czerwonego arborskiego za zdrowie nowożeńców.

W ciągu uczty kilka razy zatańczył z żoną, jednak tylko do spokojniejszych melodii, aby nie przemęczać królowej.
W dalszej części, siedząc i obserwując popisy trupy aktorów w kącie sali, zagadnął Littlefingera:
-Jak myślisz, Petyrze, jak dobrym trzeba być aktorem, żeby doskonale kłamać? Czy myślisz, że, dla przykładu, Ci kuglarze mogliby nas oszukać i przybyć do Orlego Gniazda, udając, powiedzmy, syna i córkę króla Hightowera?
Rozmawiał na ten temat z Przedrzeźniaczem przez długi czas, myśląc, czy i do jakiego stopnia, można przewidzieć kłamstwo...
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 125
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Pią Lut 23, 2018 9:14 pm

Tyrek wydawał się naprawdę zadowolony z powodu ślubu swojej siostry. Chyba był zafascynowany Aemonem, a może po prostu był go ciekawy. Kevan uśmiechnął się do niego i odpowiedział:
- Oczywiście, że fajnie. Aemon jest pewnie najlepszym dobrym bratem, jakiego mógłbyś znaleźć. - niech się cieszy. Może Blackfyre będzie dla niego dobry? W końcu... to tylko ten Starszy jest taki zły. - Ja też mam dwóch dobrych braci - mężów Genny i Cersei. Ale... prawie się z nimi nie widziałem. - posmutniał. Jego relacje rodzinne nie wyglądały najlepiej. Ostatnie kilka lat spędził poza domem i nie widział się za bardzo z rodziną. - Możesz spytać Tywina, on w końcu więcej czasu spędzał na Zachodzie. - starał się uśmiechać, ale jakoś nie miał na to nastroju. Z drugiej strony... Tyrek był na tyle pocieszny, że ciężko było być przy nim markotnym. - Ale jestem pewien, że nowy mąż Ali weźmie Cię na rejs. - Ostatnie pytanie wprowadziło Kevana w zadumę. Czy chciał zobaczyć Wolne Miasta? Zawsze się zastanawiał, co ludzi w nich tak pociąga. - Czy ja wiem? A co jest tam ciekawego? Wolałbym zobaczyć najpierw inne monumenty Westeros, jak Mur, Czerwoną Twierdzę, Góry Księżycowe... Jakbyś kiedyś chciał, może bym Cię wziął ze sobą?
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Tyrek Lannister on Sob Lut 24, 2018 3:10 am

Kevan zaczął się rozwodzić na temat swoich dobrych braci. Genna i Cersei? Pierwszy raz słyszał te imiona w kontekście żyjących osób. O Cersei uczył się na lekcjach historii z maesterem. Była królową Siedmiu Królestw, żoną Roberta Baratheona, który przeszedł do historii jako pijak, żarłok i można by jeszcze trochę o nim opowiedzieć, ale nie wypada chwalić się znajomością takiego słownictwa u 9-latka. Jeśli chodzi o zalety Roberta, to ponoć był wielkim wojownikiem, a ludzie z jego armii go uwielbiali. Ponoć potrafił zmusić ich do forsownego marszu przez dłuższy czas i jeszcze byli w stanie wygrać trzy bitwy. A Genna była siostrą jego pradziadka. Wydano ją za jakiegoś Freya z Przeprawy i się roztyła, bo nie miała tam tylu schodów co w Casterly Rock. W tym momencie usłyszał o czymś, czego się kompletnie nie spodziewał.
- Tywin? Kim on jest? Czy to jakiś nasz krewny? Możesz opowiedzieć mi o Gennie i Cersei?
Jednym z wielu talentów jakie posiadało każde dziecko była zdolność zadawania wielu pytań naraz. I jeszcze zdolność wymagania udzielenia odpowiedzi na każde. Obie zdolności zapętlały się ze sobą tworząc nieskończoną karuzelę ciekawości zasilaną umysłem dosłownie pożądającym wiedzy.
- E tam, Czerwoną Twierdzę, Mur i inne możesz zwiedzić zawsze, bo są blisko. A wolne miasta są daleko, bo za morzem. Co prawda morze jest wąskie, ale to nic nie zmienia w fakcie bycia za morzem. I słyszałem, że są takie no... inne. Mówią tam w innych językach niż nasz. Maester powiedział mi, że każde wolne miasto ma swoją odmianę języka starovalyriańskiego z indywidualnymi różnicami w poszczególnych słowach i akcentach. I nazywa się je bękarcim valyriańskim...
Przerwał monolog obserwując dotychczas niewidzianą scenę. Otóż całkiem niedaleko Kevana i Tyreka, bo w takim miejscu wędrując po sali się znaleźli, siedział sobie starszy pan z drugim starszym panem. I ten pierwszy miał takiego dziwnego wąsa oraz krótko przystrzyżoną bródkę, a ten drugi koronę na głowie.
- Patrz kto tam siedzi. Wiesz kto to? Ma koronę na głowie, pewnie jest królem jak dziadek Lancel. Tylko jakim królestwem włada? Znasz tego pana, Kevanie?
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 34
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Elizabeth Lannister on Sob Lut 24, 2018 11:42 pm

Elizabeth w dniu wesela Alayne czuła się naprawdę nieswojo. Nie mogła pojąć, czemu tak ważne wydarzenie w życiu jej siostry wywoływało w niej taki ból. Nie były na tyle zżyte, by cierpiała przez rozstanie, z tego powodu czuła jedynie nostalgię. Nie podejrzewała też, by Al wiodła nieszczęśliwe życie z Aemonem. Przecież poznała księcia i naprawdę polubiła, wydawał się on jej przyjaznym, dobrym człowiekiem. Była pewna, że nie pozwoli skrzywdzić Alayne, ani nie przyczyni się sam do jej cierpienia. Temu zadziwiła samą siebie, gdy w czasie ceremonii czuła nieprzyjemny ucisk w sercu, a gdy tylko goście zaczęli przemieszczać się z septu do Złotej Galerii, ona pognała biegiem do swojej komnaty, by rzucić się na łoże i wybuchnąć płaczem. Musiała najwidoczniej tak odreagować.
Spędziła w samotności część wesela, lecz w końcu postanowiła się wziąć w garść. Poprawiła swój wygląd i starając się panować nad sobą, wmawiając sobie uparcie, że wszystko jest i będzie dobrze, pojawiła się na zabawie. Przez chwilę przechadzała się samotnie po sali, przyglądając się przybyłym gościom. Nie dostrzegła ani Alayne ani księcia Blackfyre. Za to ze dwa razy zdążył obok niej przemknąć Tyrek. Za drugim razem udało jej się poczochrać go po rozwianej czuprynie i przestrzec, aby uważał, by na nikogo nie wpaść. Następnie wypiła kielich wina i w końcu uznała, że po prostu zasiądzie przy stole i będzie obserwować tańce z dobrego miejsca. Zasiadła więc w pobliżu swojej rodziny i ponownie skupiła uwagę na gościach, każdemu przyglądając się z zainteresowaniem.
avatar
Elizabeth Lannister

Liczba postów : 35
Data dołączenia : 16/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Lut 24, 2018 11:44 pm

Kevan prawie zachłysnął się, gdy Tyrek spytał go o wymienione imiona. Nie pamiętał członków własnej rodziny? Wstyd dla Lannistera, zdecydowanie wstyd...
- Tyrion? Cersei? - jakby mu to powiedzieć? Nie chciał jeszcze urazić młodego syna Tytosa, ale musiał w końcu mu odpowiedzieć na pytania. - o są, jakby... moje starsze rodzeństwo. - Kevan naprawdę musiał wyglądać na zdziwionego, tak nędzną wiedzą swojego krewniaka. Jak mógł przez tyle lat nie zauważyć reszty rodziny?
- Może i tak ale do Wolnych Miast też pojadę, kiedy będę chciał. - stwierdził Kevan. - A chciałbym najpierw zwiedzić to co mamy w Westeros. - następnie wysłuchał co ma Tyrek do powiedzenia. Kiwał głową. Maester nauczył go bardzo dobrze. Żeby w tym wieku już tyle wiedzieć... Chociaż mógłby oczywiście pouczyć się więcej prawd wiary.
Wspomnienie o dwóch panach siedzących obok przerwało opowieść. Początkowo Kevan nie mógł ich skojarzyć. Jednak korona dość jasno wskazywała na tytuł królewski. Lannister zastanowił się, ilu ich mogło tu przyjechać. A po chwili - wspomagając się jeszcze znajomością herbów (jeżeli nie tych dwóch panów, to osób siedzących osób), miał już poważne przypuszczenia, kto to mógł być.
- Zdaje mi się, że to król Doliny - Harrold Arryn. A drugiego z nich nie kojarzę. Jak chcesz to idź i się zapytaj? - dorzucił na koniec, uśmiechając się.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach