Złota Galeria

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Pią Sty 19, 2018 4:05 pm



Słynna w całym Westeros, stanowi ośrodek dworskiego życia w Casterly Rock. Cała została wyłożona złotymi płytami. W efekcie powstała przebogata sala, która wręcz wibruje od światła odbitych promieni słonecznych.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Lut 06, 2018 6:24 pm

2 marca 336 AC


Król mając trochę czasu wyznaczył ten dzień na przyjmowanie interesantów. Siedział na przyniesionym tutaj tronie. Ubrał się w bogate szaty a na głowie miał koronę ojca. Od wielu godzin wysłuchiwał przybyłych tutaj w interesach lordów, dworzan, mieszczan i chłopów. Wraz z doradcami podejmował decyzje, i wnosił uśmiech na twarz przybyłych. W pewnym momencie Wielki Maester przyniósł mu list od lady Brax. A więc lord Brax zmarł. Lancel zmartwił się, czytając wiadomość. Natychmiast wezwał Tytosa. Oczekując na niego ogłosił koniec przyjmowania interesantów. Teraz jest czas dla rodziny. Gdy Tytos i ewentualnie inni członkowie rodziny już się zjawili, podał namiestnikowi list z Hornvale.
-Nie mam czasu tam pojechać. Ty też go nie masz. Pojedzie Lambert, niech się przygotowuje już do rządzenia. Dostanie ode mnie list dla lady Brax, drobną sumę pieniędzy na wydatki, oraz dwudziestu Czerwonych Płaszczy.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Wto Lut 06, 2018 11:29 pm

Kevan zjawił się u swojego stryja Lancela z pewną sprawą. Konkretnie - potrzebował pieniędzy. Lannisterowie podobno srają złotem, a Lancel - jako król Zachodu - musi więc nie wychodzić z toalety. Skarbce są pełne i udostępnienie drobnej kwoty krewniakowi nie powinno być (jak miał nadzieję) wielkim problemem. Przyszedł obleczony w długi czerwony płaszcz z wyszytym na nim Lannisterskim lwem. Pozdrowił każdego z rodziny, który był w sali, skinieniem głowy lub podaniem ręki, czasem zamienił kilka słów. W końcu jednak, gdy miał taką możliwość, podszedł do swojego wuja i spytał po cichu:
- Stryju, wstyd mi o to teraz pytać. Wiem, że królestwo ma teraz swoje wydatki  związane z ślubem i turniejem... I ja właśnie w tej sprawie. - zawahał się, po czym wyrecytował jednym tchem. - Potrzebuję 20 Złotych Smoków, coby się przygotować odpowiednio na te okazje. Czy mógłbyś mi ich udzielić? - przez chwilę zastanowił się i dorzucił po chwili: - Mogę to jakoś też odpracować, jeśli jest potrzeba, ale później, a chcę wszystko teraz załatwić...
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 94
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Sob Lut 10, 2018 10:44 pm

Ach, Kevan, drogi bratanek. Ubrany był jak prawdziwy Lew. Ciekaw był z czym się do niego zwróci. Okazało się, że chodzi o pieniądze, co zmartwiło Lancela. Niektórzy traktują go jedynie jako źródło gotówki. Westchnął cicho, ale uśmiechnął się do Kevana.
-Oczywiście, dostaniesz drobną sumkę. - Wziął do ręki pergamin i napisał coś atramentem. Następnie wylał lak i przybił swoją pieczęć. Akurat te wszystkie rzeczy zostały przyniesione do Złotej Galerii wraz z tronem.
-Dostajesz ode mnie 30 złotych smoków. Nie musisz zwracać reszty. Ostrzegam jednak, że w najbliższym czasie będziesz bardzo zajęty. Baaardzo zajęty. I to poza Casterly Rock. Lepiej wyczyść miecz i zbroję - dodał szeptem z nutką złośliwości.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Lut 11, 2018 1:10 am

Kevan wpatrywał się w stryja, wyczekując od niego odpowiedzi. Gdy ten odparł, że młody Lannister dostanie pieniądze, Kevan bardzo się ucieszył. Gdy dał mu jeszcze 10 Smoków - jeszcze bardziej. Po chwili jednak jego entuzjazm opadł. Czego ten dziad chce? ~ pomyślał, ale od razu skarcił się w myślach. Powinien być wdzięczny za tak szczodrą ofertę. Nie chciał jednak przyjmować przysłowiowego "kota w worku". Postanowił dowiedzieć się, czego jego stryj pragnie za pieniądze. Nie chciałby się w końcu zobowiązać do czegoś... nieodpowiedniego, chociaż nie spodziewał się, by dobry król Lancel miał wobec niego złe zamiary.
- Dziękuję stryju. Jakież więc to zadanie mi przypadnie? - spytał, przyjmując pergamin do rąk.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 94
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Lut 13, 2018 9:35 pm

Widać było, że Kevan ucieszył się z hojności Lancela. Król uśmiechnął się i pogładził brodę. Jednak dzieciak chciał wiedzieć, jakie zadanie mu przypadnie. Lancel nie chciał mu go teraz zdradzać.
-Dowiesz się pod koniec miesiąca. Na razie zaś pozwalam ci pojechać na pogrzeb razem z Lambertem. Na twoim miejscu nie chciałbym się dusić na Skale. Ale rób jak uważasz. Pamiętajcie tylko, aby się ubrać w czarne szaty, aby pokazać, że ród Lannisterów żałuje straty najwierniejszego chorążego. Sam bym tam pojechał, ale obowiązki mnie wstrzymują. Rozumiesz...turniej, wesele, ogólne sprawy królestwa.
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Czw Lut 15, 2018 9:56 pm

Kevan westchnął, ale cóż mógł zrobić? W sumie nie mógł odmówić królowi, nawet gdyby nie miał dostawać za to pieniędzy. Uśmiechnął się do Lancela i odpowiedział:
- Oczywiście stryjku. Pojadę z młodym Lambertem i postaram się reprezentować nasz ród najlepiej jak będę potrafił. - stwierdził, choć nie miał za bardzo ochoty tam jechać. Miał tyle rzeczy jeszcze do zrobienia w Lannisporcie... - Oczywiście rozumiem Cię. Ciężko jest być tak dobrym i pobożnym królem jak stryjek. - postanowił dodać otuchy staruszkowi, który wydawał się być tym wszystkim zmęczony. - To jeżeli to wszystko, to ja już pójdę przygotowywać się do pogrzebu... i ślubu.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 94
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Lancel Lannister on Czw Lut 15, 2018 10:33 pm

30 marca 366 AC


To był ten dzień! Księżniczka Alayne Lannister i książę Aemon Blackfyre zostali połączeni świętym węzłem małżeńskim przed obliczem Siedmiu. Lancel ubrał się w szkarłatne szaty, a na głowie miał koronę króla Tywina. Była to prosta obręcz ozdobiona rubinami. Tywin był zdecydowanie człowiekiem zbyt surowym na fantazyjne korony. Lancel nie chciał przyćmić swym strojem pary młodej, dlatego zdecydował się właśnie na ten skromniejszy ubiór oraz koronę. Dlatego też nie starał się zwracać na siebie uwagi bardziej, niż jest to wymagane dla króla.
Po uroczystości zaślubin wszyscy goście, oraz oczywiście para młoda, udali się do Złotej Galerii, najbogatszej i największej sali w całym Westeros. W środku czekały już stoły całe uginające się od swojskich i egzotycznych potraw, win, piw i innych trunków. Wszędzie uwijała się służba, pomiędzy którą minstrele starali się zagospodarować trochę miejsca dla siebie i przekonać gości, że to właśnie tego konkretnego warto posłuchać. Pod ścianami do występów przygotowywały się trupy aktorskie i magiczne z Essos. Ponad całą tą czeladzią unosił się gwar. Część złotych kolumn została zakrytych przez szkarłatne sztandary Lannisterów i Blackfyre'ów.
Sporo czasu zajęło usadzenie wszystkich gości na swoich miejscach. Para młoda, rodzice pary młodej (a przynajmniej matka Blackfyre'a) oraz król zajęli oczywiście miejsca na szczycie.
Należało zacząć ucztę, a ten honor należał do gospodarza, a więc do Lancela Lannistera. Wstał z kielichem w dłoni.
-Dzisiaj Siedmiu połączyło świętym węzłem małżeńskim moją wnuczkę Alayne Lannister z księciem Aemonem Blackfyrem, wnukiem króla Aegona Blackfyre'a. Mariaż ten nie tylko zawiązał sojusz między naszymi rodami, ale również zapoczątkował nową rodzinę. Życzę parze młodej szczęśliwego życia pełnego miłości. Niech książę Aemon doczeka się wielu potomków, którzy będą krwi smoczej i lwiej! Wznoszę ten toast za młode małżeństwo oraz za sojusz Lannisterów i Blackfyre'ów!
avatar
Lancel Lannister
Tryb Górali

Tryb Górali

Liczba postów : 107
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Gerold Hill on Czw Lut 15, 2018 11:31 pm

Gerold stawił się na weselu oraz uczcie odziany w swe najbogatsze i najbardziej wystawne szaty, wraz z nim przybyła jego kochanka, która ubrana w stonowaną i nieodkrywającą - ku smutkowi ich obojga - wiele suknię towarzyszyła mu jako jego "żona". Poślubili się w sepcie w Myr, a poznali przez ich wspólnych przyjaciół w kręgach kupieckich. Na ucztę zabrał również Rosha jeżeli ten chciał, który rzecz jasna był znanym rycerzem. Ser Rosh z Doliny, pogromca Lyseńczyków z Rdzawego Pola! Pasowany za męstwo podczas szarży, w czasie której z kilkoma ledwie kompanami rozbili znacznie większy oddział piechoty najemnej walczącej dla Lys i odwrócili losy bitwy. Oczywiście tylko jeżeli Grafton miał ochotę wejść...
Sama ceremonia w sepcie prawie zabiła Hilla, który jednak z poważną i nabożną miną dołączał do wszystkich formułek i śpiewów. Czasami trzeba było robić dobrą minę do złej gry. Nie wątpił jednak, że Lancel mogąc uczestniczyć w ceremonii ślubnej odprawianej w jego własnym sepcie przez Wielkiego Septona we własnej osobie doznawał orgazmu przy każdej modlitwie i błogosławieństwie. Co do innych obecnych, to mała kuzynka wyglądała oczywiście zniewalająco, zaś o jej wybranku karzeł mógł powiedzieć tyle, że był w chuj duży... No naprawdę, większych tam w tej Zatoce nie mieli!? Chłopak pewnie zahacza głową o chmury gdy chodzi! Mignęło mu jeszcze kilka herbów, których się nie spodziewał. Na przykład taki Hightower. Zastanawiał się również czy jest tu jakiś Marbrand, bo podobno ich lord złorzeczy na Lancela. Jeżeli ogranicza się do tego, że Lancel to chuj, to zapewne świetnie się dogadają, ale jeżeli pajac ma ambitniejsze plany względem całej familii Lannisterów, to ktoś mu powinien upierdolić te kolana... Tak, właśnie takie przemyślenia uchroniły Gerolda od śmierci z nudów podczas ceremonii.
Ślub w końcu został zawarty, młodzi pocałowali się i można było ruszyć na ucztę. No nareszcie! Jakby ktoś próbował przerywać na sam koniec po tych wszystkich modłach, to Hill chybaby rozerwał mu gardło własnymi zębami... Gdy tłum biesiadników dotarł do Złotej Galerii, zajął wraz ze swą towarzyszką wskazane im miejsca, a później uniósł kielich w toaście za młodych, gdy król skończył przemowę. Po kulturalnym upiciu łyka w ramach toastu usiadł... i opróżnił naczynie dużym haustem. Oderwał jeszcze kilka winogron z pobliskiej misy i przekąsił, dolał sobie wina i ruszył wręczyć młodej parze prezenty, które niosło za nim dwóch z jego najemników pełniących na czas uczty rolę sługów. Oczywiście dostali za to bonus do żołdu.
- Swym blaskiem nasza księżniczka przyćmiła dzisiaj jaśniejące na niebie słońce oraz całe złoto Casterly Rock - powiedział, kłaniając się przed Alayne najbardziej elegancko jak umiał. - O jej małżonku niewiele powiem, ponieważ trudno było dostrzec kogokolwiek tak blisko tego blasku - dodał, kłaniając się również przed Aemonem. - Prosiłbym by młoda para przyjęła ode mnie kilka skromnych podarunków.
Karzeł skinął na pierwszego ze sług, który podał Aemonowi elegancki dalekowidz z Myr, przydatne ustrojstwo w czasie żeglugi lub bitwy - albo podglądania kąpiących się służek - zaś Alayne wręczył niewielkie, podręczne lusterko w złotej oprawie. Wówczas Gerold skinął na drugiego mężczyznę, który podał mu spięta pasem księgę w eleganckiej skórzanej oprawie. Ten podarek osobiście złożył na ręce księcia.
- Otwórz dopiero w komnacie by nikogo nie gorszyć - szepnął mu. - Przyda ci się dzisiaj w nocy - dodał i klepnął księcia w ramię po przyjacielsku, puszczając do niego porozumiewawczo oko i szczerząc zęby w uśmiechu. - Dla księżniczki również mam jeszcze jeden podarek, acz jest zbyt duży by go transportować. Statek, doskonała galera cumująca obecnie w porcie Lannisportu. Przekażę szczegóły zarządcy portowemu, aby zadbał o okręt księżniczki i upewnił się, iż będzie gotowy na jej życzenie.
Hill skłonił się przed nowożeńcami raz jeszcze i życzył im wszystkiego co najlepsze, po czym wrócił na swoje miejsce. Miał zamiar rozejrzeć się wśród szlachty i poszukac kogoś chętnego by założyć się o wyniki turniejowe.
avatar
Gerold Hill

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Lut 16, 2018 1:40 am

Przekrzywił leciutko głowę z zainteresowaniem na odpowiedź swojej żony, nie zrywając nawiązanego kontaktu wzrokowego. Ciekawsza końcówka? Czy ona mówiła o wieńczącym wszystko pocałunku? Chyba to miała na myśli, acz Aemon nie spodziewał się by w głowie Alay kłębiły się podobne myśli. Zawsze była taka dobrze ułożona, poważna i trochę oschła. Dobrze, prawie zawsze, chociaż w tych chwilach nieuwagi niewiele się zmieniało.
- Czyli widzę, że mamy identyczne odczucia - zauważył, maszerując korytarzem w stronę Złotej Galerii. - Wyglądasz dzisiaj niezwykle pięknie. Gdy pojawiłaś się w sepcie wydawało mi się, że część gości zaraz zasłabnie z wrażenia.
Wkrótce nowożeńcy zasiedli u boku króla i rodziców na zaszczytnym miejscu, a gdy wszyscy goście byli usadowieni Lancel powstał i wzniósł toast. Słowa monarchy ucichły, kielichy wzniosły się ku górze i wreszcie rozpoczęła się uczta. Aemon postanowił na początek - zanim goście zlecą się mrowiem z życzeniami i podarkami - samemu wręczyć małżonce mały prezent. Skinął na swojego asystenta, który podał mu płaskie, drewniane pudełeczko. W środku znajdował się diadem z ciemnego złota, zdobiony niewielkimi kwiatami, z których każdy miał w centrum niewielki szmaragd. Książę sądził, że ładnie podkreślą zielone oczy Alay.
- Mały prezent na dobry początek - powiedział, wręczając jej podarek.
Miał nadzieję, że Lwica będzie zadowolona.
- Twój dziadek ściągnął samego Wielkiego Septona - zagadnął cicho, gdy prezent mieli z głowy. - Przy jego upodobaniach nie wiem czy to jest w końcu najważniejszy dzień naszego życia, czy może jednak jego.
Zaczęło się również to co musiało się w końcu zacząć, goście weselni przybywający z życzeniami i podarkami. Pierwszy z nich był... karłem. Właściwie to Aemon nie miał pojęcia kto przed nim stoi, ale Alay nie wydawała się w żaden sposób zdezorientowana, więc chyba znała jegomościa. Zresztą mężczyzna był bardzo taktowny i trudno było powiedzieć o nim coś złego jak na pierwsze wrażenie. Blackfyre przyjął z wdzięcznością dalekowidz, a po chwili również księgę, spoglądając na Gerolda z lekko uniesioną brwią, kiedy ten mrugnął porozumiewawczo. Książę był zaintrygowany i zastanawiał się cóż też takiego zawiera grube tomiszcze, acz nie zamyślił się na tyle by zapomnieć podziękować za hojne dary.
- Kto to był? - zapytał małżonki, gdy mały człowiek się już oddalił.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu

Littlefinger Sezonu

Liczba postów : 256
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Alayne Lannister on Pią Lut 16, 2018 6:41 pm

Sam powinien przyznać, że przy tak porywającej i emocjonującej uroczystości nie było trudno o jakieś jej urozmaicenie. No chyba, że aż tak nisko ceni siebie i swoje umiejętności, wtedy cóż... zresztą późniejszymi słowami sugerował, jakoby takie myśli pojawiły się u niego, więc nie miał prawa komentować. A zresztą z tego komentarza można było jeden prosty wniosek, trzy miesiące to jednak nie tak dużo i musi jeszcze nieco poznać swoją nową małżonkę.
-Dziękuję. Całe szczęście ty utrzymałeś się na nogach - uśmiechnęła się ledwo zauważalnie.
Formalności jeszcze nie było dość i trzeba było poczekać, aż wszyscy zajmą miejsca, a następnie dziadek wygłosi przemowę. Al zdążyła w sumie ledwie wypić łyk wina, nim zaczęło się wręczanie prezentów, acz nie spodziewała się, że pierwszy otrzyma od męża.
-Och... dziękuję. Jest przepiękny - musnęła diadem palcami.
Najchętniej przyjrzałaby mu się dokładniej, ale niestety musiała prezent odłożyć, gdyż podszedł do nich może i niski, ale na pewno zwracający na siebie uwagę jegomość, na widok którego na ustach Alayne od razu zagościł uśmiech. Gdy wręczał jej lusterko coś jej cicho mówiło, że na tym nie poprzestanie u musi pokazać temu... no, Lancelowi, jak się poprawnie wręcza prezenty. Przeczucie jej nie zawiodło i na wieść o statku uśmiechnęła się szerzej.
-Dziękuję, postaram się z obu prezentów robić częsty użytek - skinęła mu głową.
Statek... no tego akurat się nie spodziewała. Ale jak szaleć to szaleć, a w tej rodzinie Gerold był chyba od tego ekspertem.
-Och, to Gerold Hill, syn Tyriona Lannistera. Miałam nadzieję, że się zjawi... i mam nadzieję, że nie będzie przebywał za blisko dziadka. Nie za bardzo się lubią - dodała nieco ciszej.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 114
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Peter z Astory on Sob Lut 17, 2018 6:48 pm

Ceremonia przebiegała bez zakłóceń i zakończyła się połączeniem dwóch rodów tej jakże często rozdartej przez wojnę krainy. Może związek ten przysporzy Westeros choć trochę pokoju. Oby bóg we wszystkich swoich aspektach spoglądał przychylnym okiem na nowożeńców, a młoda lady Alayne wzniosła do domu swego małżonka trochę słynnej pobożności swego dziadka. W końcu Wielki Septon nie słyszał nic o gorliwej pobożności potomków króla Aegona. Wprawdzie nic nie przemawiało na nich niekorzyść, acz zawsze należało doskonalić się by stać bliżej światła Wiary.
Po poprowadzonym obrządku Peter poczekał aż sept opustoszeje, po czym wzniósł jeszcze modły i zapalił świece pod każdym z posągów, prosząc bogów o czuwanie nad zawartym tutaj związkiem. Mając to za sobą dołączył do biesiadników na uczcie, racząc się jednak jedynie wodą i rezygnując z mocniejszych trunków. Na samej biesiadzie nie miał zamiaru przebywać długo i jeżeli nikt z obecnych nie chciał z nim mówić, opuścił ją po opływie niecałych dwóch godzin. Miał zamiar oddać się modlitwie w zaciszu jednej z kapliczek Złotego Septu. Przed wyjściem zamienił jeszcze kilka słów z Aemonem i Alayne, życząc im wielu lat szczęścia oraz licznego potomstwa, a także raz jeszcze błogosławiąc im w imię Siedmiu.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Sob Lut 17, 2018 8:13 pm

Aemon przybył na Skałę dosłownie w ostatniej chwili. Zła pogoda znacząco utrudniła mu całą drogę. Podróżował w towarzystwie swojej zaprzysiężonej tarczy - sir Joachima - oraz pięciu żołnierzy ze Smoczej Skały. Nie mógł przegapić ślubu swojego bratanka. Służący Lannistera patrzyli na niego nieco dziwnym wzrokiem, gdy przybył tak późno, niemniej Aemon nie zważał na to, co plebs miał czelność sobie myśleć. Gdy tylko dostał komnaty zrzucił przepocone podróżne łachy i przebrał się w świeże, czyste i pachnące szaty koloru czarnego z czerwonym kołnierzem i mankietami. Joachimowi także polecił się przebrać albowiem zamierzał go zabrać ze sobą na wesele. Kazał mu trzymać prezenty, które zamierzał wręczyć parze młodej.
Sama uroczystość zaślubin bardzo go nużyła, ale nie okazywał tego. Nic z niej nie wyniósł i nie ma co tu wspominać. Zachwycał się jedynie ślicznym widokiem pary młodej.
Następnie przeszli do sławnej Złotej Galerii, która zachwyciła Aemona i wprawiła go w poetycki nastrój. Zajął miejsce, obok niego Joachim, i zaczekał aż się harmider uspokoi. Jako krewny pana młodego zajął usiadł stosunkowo blisko śmietanki towarzyskiej, aczkolwiek czuł, że będzie pominięty podczas rozmów towarzyskich. Był w końcu tylko ostatnim synem króla Aegona. Wzniósł toast gdy przyszedł na to czas. Uważnie przyglądał się gościom. Szczerze mówiąc nie miał do żadnego z nich interesu, przybył tu jedynie dla bratanka. Mimo to cieszył się, że w końcu urwał się ze Smoczej Skały. Nie chciało mu się wracać do domu tak prędko i nie miał planów co robić potem. Ta niewiedza co przyniesie jutro była dla niego czymś orzeźwiającym. Kto wie, gdzie się znajdzie za tydzień. Jednak jego wrodzone poczucie obowiązku wobec rodu hamowało zapędy i wiedział, że i tak będzie musiał niedługo potem wrócić na Smoczą Skałę wracając do obowiązków pomocnika Starszego nad Prawami. Gdy przyszła pora na prezenty wstał wraz z zaprzysiężoną tarczą i podszedł do pary młodej uśmiechając się szczerze. Był jedną z niewielu osób, jeśli nie jedyną, która mogła popatrzeć na Aemona Blackfyre'a z góry. Co prawda niewiele go przewyższał, ale te centymetry robiły różnicę. Zatrzymał się tuż przed parą młodą.
-Gdybym nie był stąpającym twardo po ziemi realistą, rzekłbym, że mój szlachetny bratanek poślubił wcielenie Dziewicy. Zaprawdę szczęśliwy to dla niego dzień, że poślubił tak uroczą księżniczkę, o której urodzie minstrele będą śpiewać długo po tym, jak nasze kości przemienią się w proch. Mam nadzieję, że wasza miłość również stanie się tematem do pieśni. Pozwoliłem sobie przywieźć drobne prezenty w dowód mojego szacunku, chociaż wiem, że teraz największymi prezentami będziecie dla siebie wy sami. - dał ręką znak Joachimowi by podał prezenty. Najpierw w ręce księżniczki trafiła pokaźna, stara księga.
-Jest to jeden z niewielu egzemplarzy sięgający swoim wiekiem Valyrii. Opisuje jej historię i kulturę. Mam nadzieję, że lektura sprawi ci radość i zarazi cię fascynacją, do wspaniałego dziedzictwa moich przodków. Stajesz się przecież teraz członkiem naszej rodziny. - powiedział z uśmiechem i szczerą chęcią zainteresowania Alayne Valyrią.
Teraz do rąk księcia Aemona trafiło podłużne pudełko obite skórą. Aemon Starszy przygotował dla swojego o dwa lata młodszego bratanka coś bardzo cennego i przydatnego.
-To, mój drogi książę Aemonie, są odtrutki na większość znanych nam trucizn, których działanie da się wyleczyć. Po jednej fiolce antidotum, ale w każdej fiolce znajduje się odpowiednia dawka dla dwóch osób. Mam jednak nadzieję, że nigdy ci się nie przyda. - powiedział z lekkim już uśmiechem, który zaraz potem zniknął i ustąpił miejsce poważnej minie.
Skłonił się, i jeżeli para młoda go nie zatrzymywała, udał się z powrotem na swoje miejsce.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Dorian Hightower on Nie Lut 18, 2018 12:24 am

Ceremonia ślubna się zakończyła i wszyscy goście zostali zaproszeni na wesele, które odbywało się w złotej galerii. Dorian musiał przyznać, że była to jedna z najokazalszych komnat jakie w życiu widział. Przepych i złoto wręcz kapało ze ścian, a ogrom pomieszczenia zapewniał swobodę dla nawet setek gości.
Całe przyjęcie dopiero się zaczynało, toteż towarzystwo siłą rzeczy jeszcze nie zdążyło się rozkręcić. Sporo ludzi tłoczyło się przy młodej parze składając im życzenia i upominki. Oczywiście Hightowerowie nie mogli być gorsi. Co prawda w momencie przyjazdu do Casterly nie mieli ze sobą nic, ale Dorian jak tylko dowiedział się kiedy będzie wesele posłał kruka do Wieży i poprosił ojca o przysłanie pewnych rzadkich specjałów, które trzymali w skarbcu.
Dorian wraz z Laurą podeszli w końcu do młodej pary.
- Pani... - Ukłonił się przed Alayne i ucałował jej dłoń. - Książę... - Aemona również pozdrowił pałacowym ukłonem. - Gratuluje pięknego ślubu. Wesele również zapowiada się niezwykle pięknie. Jestem pewien, że Siedmiu będzie wam sprzyjać na nowej drodze życia. - Dał dyskretny znak swojemu paziowi, który trzymał skrzynkę. Dorian otworzył ją i chwycił w dłonie. - Przyjmijcie proszę te podarunki. Dla Lady Alayne przynosimy mały i poręczny sztylet ze stali pierwszej jakości, zdobiony złotem i rubinowym pyłem, których barwy mogą przypominać Pani o twoich korzeniach, gdy będziesz daleko od domu. Tobie zaś książę pragniemy sprezentować wyjątkowe dzieło. Jedyny istniejący egzemplarz. Księga ta nosi tytuł "Czarny Płomień" i została spisana przez maestra Darrena w czasie Rebelii Daemona Blackfyre. Opisuje ona tamtejsze wydarzenia z nietypowej perspektywy. Jestem pewien, że cię zainteresuje.
Dary zostały przekazane, życzenia wypowiedziane a wszystkie niezbędne uprzejmości okazane. Jeśli nie zostaną z Laurą zatrzymani dłuższą rozmową, udadzą się na swoje miejsca.
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec

Księżycowy Chłopiec

Liczba postów : 144
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre on Nie Lut 18, 2018 2:29 am

Syn Tyriona Lannistera... Aemon słyszał o tym jegomościu. Wydziedziczony za bycie karłem syn Tywina Lannistera, stryja obecnego króla. Właściwie to w pewnym sensie prawowity władca Zachodu, gdyby tylko ktoś nie uznał za stosowne wykląć go za niewielki wzrost. Syn z pewnością był, no... podobny. Zarówno jeżeli chodziło o wygląd, jak i o legendarne wręcz zdolności mówcy. Ciekawe czy i lubieżnikiem był równie wielkim. W tym momencie książę zerknął na księgę i przywołał wypowiedziane przed chwilą przez karła słowa. Chyba już wiedział o czym była...
- Doprawdy nie mogę pomyśleć czemu mieliby się nie lubić - mruknął, jednak ton głosu sugerował zupełnie co innego. - Polecił nam dzisiaj wieczorem zajrzeć do swojego prezentu - dodał, a jeśli Alay chciała wziąć księgę by do niej zajrzeć delikatnie położył na niej dłoń powstrzymując żonę i dopowiedział: - Zaznaczył, by nie robić tego tutaj.
Następnym gościem był jego stryj. Książę nie spodziewał się go tutaj zobaczyć, ponieważ nie przybył z jego matką oraz królewskim orszakiem wysłanym na ślub, sądził więc, że pozostał na Smoczej Skale. Aeriona pewnie jak zwykle nie ma, czyli biedny dziadek został sam nie licząc Rhaeny... Niech ich diabli... Stryj postanowił zawalczyć z karłem na arenie prawienia komplementów, zaszczycając ich długim wywodem, a na koniec wręczając małe upominki. Alay dostała oczywiście księgę poświęconą ulubionemu tematowi mężczyzny - Valyrii, zaś książę dostał bardziej praktyczny prezent. Podziękował pięknie za dar - również mając nadzieję, że nie będzie go musiał używać - po czym życzył stryjowi wspaniałej zabawy na uczcie. Jeżeli małżonka księcia nie chciała zatrzymać starszego Blackfyre'a, to on sam w chwili obecnej nie miał nic do dodania.
Kolejnymi z gości jacy chcieli złożyć życzenia byli Hightowerowie, z którymi nie tak dawno wyjechali na małą wycieczkę dla zabicia nudy podczas oczekiwania na ślub. Wszystko teraz zrobili tak dworsko i sztywno, oczywiście jak należało, chociaż Aemon pewnie bardziej byłby uradowany słysząc jak Dorian potraktował biednego Tytosa. To znaczy... Było to karygodne i nieodpowiednie zachowanie. Zupełnie nieśmieszne.
- Dziękuję - powiedział, przyjmując gruby tom od Hightowera. - Z pewnością będzie porywającą lekturą. Chyba też dobrze będzie kazać przepisać ją i stworzyć jeden, może dwa, dodatkowe egzemplarze. Tak na wszelki wypadek - stwierdził, po czym zerknął na nożyk ofiarowany Alay. - Widzę, że moja pani stała się właśnie jeszcze bardziej niebezpieczna - rzucił półżartem półserio, po czym podziękował raz jeszcze gościom z Wysokiej Wieży i życzył im dobrej zabawy na uczcie.
Chyba nie było powodu by dłużej ich zatrzymywać. Blackfyre nie miał też zamiaru zrzędzić, ponieważ mili ludzie postarali się - nawet jeśli tylko dlatego, że tego oczekiwano - i obdarowywali ich prezentami, ale jednak wewnętrznie wymienianie tych uprzejmości jedne po drugich były trochę nużące. Człowiek nawet ledwo mógł sięgnąć po kielich i zwilżyć usta na własnym weselu czy zamienić parę słów z małżonką. Teraz chyba była jednak mała przerwa w rzece gości...
- Jak się czujesz? - zapytał Alayne, wbijając w nią smutne spojrzenie fiołkowych oczu. - W senie... Jako żona.
avatar
Aemon Blackfyre
Littlefinger Sezonu

Littlefinger Sezonu

Liczba postów : 256
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Alayne Lannister on Nie Lut 18, 2018 2:13 pm

Och, był absolutnie wykapanym ojcem pod każdym względem. Zajmował się też deprawacją młodych dziewcząt poprzez dostarczanie im nieodpowiednich książek, na przykład takich traktujących o innych wiarach. Straszliwa zbrodnia, całe szczęście o tym nikt poza nim i zainteresowaną nie wiedział, bo tomy te nigdy nie trafiły do ogólnej biblioteki, inaczej dziad po znalezieniu ich natychmiast kazałby je spalić.
-Akurat dziś? - zmarszczyła brwi i sięgnęła po książkę, a kolejne słowa małżonka tym bardziej ją zaskoczyły. Co niby takiego mogłoby być w tej książce żeby... och... no tak...
Łyk wina i przedstawienia ciąg dalszy. Niby nigdy nie jadła szczególnie wiele, ale teraz nawet ona zaczynała robić się głodna. Czyli tak wygląda wesele, bawią się wszyscy oprócz państwa młodych. Jakoś wśród wielu wskazówek i ostrzeżeń dotyczących tego wydarzenia o tym drobnym fakcie nikt jej nie wspomniał.
Następny w kolejce był nieznany jej mężczyzna, ale jego wygląd aż krzyczał, że był członkiem rodziny Aemona. Mówił jednak zdecydowanie więcej, a i potrafił się uśmiechnąć. Gdyby jednak nawet srebrne włosy i fioletowe oczy nie były wystarczającą podpowiedzią co do jego pochodzenia to ofiarowane prezenty niemal o tym krzyczały. Alayna nie miała zamiaru narzekać, książki były dla niej chyba najlepszym możliwym prezentem. Kiedy jednak gość odszedł, a ona zajrzała do środka mocno się zaskoczyła. Valyriański... nie rozumiała z trzymanej w rękach księgi ani słowa. Miała cichą nadzieję, że język ten pojawił się wyłącznie ze względu na wiek i pochodzenie działa, a nie z racji częstego używania przez ofiarodawców. Jeżeli jednak było inaczej... to będzie miała mały problem.
Kolejni goście i wreszcie i Aemon i Alayne wiedzieli z kim mają do czynienia. I tak należało zachować pewne konwenanse i reguły, a mimo to po samych prezentach widać było bardziej praktyczne podejście do sprawy.
-W rękach kobiety wszystko może być bronią, sztylet tylko ułatwia sprawę - uśmiechnęła się lekko, ale musiała przyznać, że podarek bardzo jej się spodobał, chociaż dotąd z bronią miała niewiele do czynienia, by nie powiedzieć, że w ogóle.
Był to ledwie początek, a Al już miała dość. Przynajmniej goście dobrze się bawili. Bardzo starała się utrzymać uśmiech na twarzy, ale coś czuła, że mięśnie powoli zastygały jej w tym wyrazie i później będzie miała wręcz problem, by się go pozbyć.
-Mówiąc szczerze... jestem zmęczona, znużona i głodna, ale nie łączę tego z samym związkiem - spojrzała na niego. - A co do zmiany stanu... nie czuję póki co większej różnicy.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 114
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Lut 19, 2018 7:37 pm

Na uczcie weselnej nie mogło zabraknąć także matek nowożeńców. Pierwsza na horyzoncie pojawiła się matka Aemona, która przybyła na Skałę zaledwie kilka dni wcześniej wraz z orszakiem gości weselnych ze Smoczej Skały. Swoją nową synową widziała pierwszy raz w życiu i nie znała jeszcze zbyt dobrze, toteż postanowiła wybrać dość uniwersalny podarek, który przypadłby go gustu zapewne każdej damie. Księżniczce Alayne została sprezentowana bogato wysadzana kamieniami, zdobiona i pozłacana szkatuła na biżuterię i inne drobiazgi. Drogi i stylowy element, który na pewno miał przydać jej się w nowym domu. Drugi prezent był zgoła inny i przyniesienie go do sali balowej było raczej niemożliwe.
- Ślub był przepiękny, tak się cieszę, że wszystko wypadło tak znakomicie. Serdecznie wam gratuluje - powiedziała matka Aemona gdy wręczała podarek na ręce księżniczki Alayne, po czym zwróciła się do syna. - Sprowadziłam również najlepszego malarza jakiego nosiło Essos po to, aby namalował wasz ślubny portret. W dwóch egzemplarzach naturalnie, nie odmówiłabym sobie takiego dzieła sztuki za nic w świecie. Dziadek również ma dla was prezenty, oczekują na was na Smoczej Skale - dodała jeszcze, po czym uściskała ich dłonie i oddała ich w ręce innych gości, którzy tłoczyli się aby złożyć młodej parze graulacje i obdarować ich prezentami. Niedługo po tym jak matka pana młodego odeszła od młodej pary, na horyzoncie pojawiła się lady Elen Baneford, która miała dla córki specjalny prezent. Była to mianowicie ręcznie napisana przez nią księga, która traktowała o tym Jak być dobrą żoną. Lady Elen spędziła znacznie więcej czasu zajmując uwagę młodych niż matka Aemona, aczkolwiek z czasem goście stojący za nią dali jej do zrozumienia, że oczekują swojej kolejki, toteż oddaliła się aby cieszyć się ucztą.
~Królowa
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1306
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Lut 19, 2018 9:57 pm

A więc nadszedł ten czas. Tyle lat znał Kevan Alayne, widział jak dorasta, a teraz wychodzi za mąż... Kevan nie miał w sumie wielu okazji do rozmowy z jej nowym małżonkiem. Książe Aemon. Białowłosy przystojny młodzieniec, znany ze swojego atrakcyjnego wyglądu, swych licznych podróży i równie białej jak on owca. Dla Kevana był w zasadzie tajemnicą. Choć prezentował się na razie dość dobrze i uprzejmie. Oby okazał się równie dobry dla Ali.
Na ślub Kevan przyszedł ubrany w elegancką, czerwoną koszulę. Otulony był złotym płaszczem, naturalnie z wyszytym na nim lwem. Ceremonię oglądał po cichu, stojąc razem z rodziną, ale schowany trochę w ich cieniu. Potem przeszedł ze wszystkimi do Złotej Galerii i zajął jedno z miejsc, przeznaczonych dla rodziny panny młodej. Ale gdzieś bardziej na uboczu - w końcu i tak miał zamiar dużo wędrować w czasie uczty.
Na początku postanowił podejść do pary młodej i dać im, jak wszyscy, prezenty. Przyszedł skromnie, z zaledwie dwoma małymi naszyjnikami. Ale szczerozłotymi i miał nadzieję, że jakoś to zrekompensuje drobność podarku. Podszedł i spojrzał najpierw na Blackfyre'a.
- Książę Aemonie. - ukłonił się, przenosząc wzrok na krewniaczkę i uśmiechnął się ciepło. - Alu. Winszuję. - Podał każdemu z małżonków po naszyjniku, w kształcie siedmioramiennej gwiazdy. - Przepraszam, że tak skromnie. Mam nadzieję, że się nie obrazicie. - uśmiechnął się. - Nie będę Was dłużej zajmował, jest jeszcze wielu gości. Jeszcze raz winszuję. Niech Siedmiu nad Wami czuwa. - powiedział na koniec i, nie chcąc dłużej zajmować na pewno zajętych świeżo upieczonych małżonków, usunął się z długiej kolejki. Porozmawia z nimi później...
Rzucił wzrokiem ponad salą. Kto by się tu nadawał do jakiejś rozmowy, czy żeby milej spędzić czas... Wtem wypatrzył ponad stołami niską kobietę o egzotycznej urodzie i znanych już mu jasnobiałych włosach. Laura? Podszedł do niej bliżej i odezwał się:
- Zdaję mi się, że się już spotkaliśmy. - ujął jej dłoń i delikatnie pocałował, zgodnie ze zwyczajem.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 94
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Laura Hightower on Pon Lut 19, 2018 10:15 pm

Laura wraz z bratem wstawiła się na ceremonię zaślubin w zamkowym sepcie, a potem wraz ze wszystkimi gośćmi przeszła do Złotej Galerii gdzie odbywać miała się uczta weselna. Biesiadnicy tłoczyli się przy stole gdzie zasiadywała Alayne wraz z Aemonem, toteż Hightowerowie ustawili się w sporej kolejce, czekając aż przyjdzie ich pora. Laura zerkała od czasu do czasu kątem oka na prezenty, które przynieśli inni goście, komentując w myślach każdy kolejny aż wreszcie przyszła pora na nich. Wymienili kilka uprzejmości z nowożeńcami, aczkolwiek Dorian zajął się raczej mówieniem, jej zadaniem było tylko ładnie wyglądać i ukłonić się w odpowiednim momencie. Gdy uprzejmości dobiegły końca, rodzeństwo oddaliło się do stołu gdzie miejsca zajmowali już inni goście.
Kolejne chwile mijały, a uwaga nadal koncentrowała się na świeżo poślubionej parze, toteż Laura miała czas na to, aby otaksować spojrzeniem wszystkich weselników, ich stroje i uczesania naturalnie. Gdy już jej się to znudziło, poprosiła usługującą do stołu służbę o kielich wina. Gdy zbliżała się powoli do jego opróżnienia, zauważyła, że w ich stronę zbliża się nikt inny jak Kevan Lannister. Spojrzała kątem oka na brata, z którym jeszcze niedawno miała rozmowę na temat wyżej wspomnianego młodzieńca.
- Sir Kevan - przywitała go, patrząc jak całuje jej dłoń. - Nie widziałam Cię ostatnimi czasy na Skale. Dużo zajęć? - Zapytała bardziej z uprzejmości niż z ciekawości.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 139
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Lut 19, 2018 10:32 pm

Kevan uśmiechnął się do niej i odpowiedział:
- Zgadza się, pani. - dojrzał mieszczące się naprzeciw miejsce i spytał się uprzejmie: - Można? Jeżeli dostał twierdzącą odpowiedź, zasiadł na nim i kontynuował: - Niestety tak wyszło. Najpierw stryj prosił mnie, żebym pojechał na pogrzeb lorda Hornvale, niech Siedmiu nad nim czuwa. - spuścił wzrok. Wciąż miał w pamięci te smutne sceny, smutną rodzinę. A w zaledwie trzy tygodnie później mieli się bawić na weselu jego siostry. Nie mógł wybrać lepszego terminu na umieranie? - A potem... przyszły przygotowania do turnieju. Trzeba się cały czas ćwiczyć, tylko wtedy Wojownik może mnie pobłogosławić. - oznajmił dumnie. Co prawda nie liczył na zwycięstwo, ale miał chęci na jakiś dobry wynik. - A jeżeli o turniej chodzi... - Kevan wyraźnie się speszył i spuścił głowę. Twarz spłonęła mu rumieńcem, a słowa zaczęły przychodzić ciężej, chociaż starał się to ukrywać. - Nie mam je-jeszcze damy, którą mógłbym re-reprezentować...
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 94
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Pon Lut 19, 2018 10:51 pm

Aemonowi powoli nudziło się siedzenie na czterech literach. Po jego lewej stronie siedział jakiś otyły panicz który ciągle się śmiał, był czerwony i nieco wulgarny. Po prawej zaś miał swoją tarczę, która z natury była mrukliwa. Postanowił się nieco zabawić, co niezbyt pasowało do jego temperamentu, ale jak się bawić, to się bawić. Wstał od stołu i ruszył wzdłuż ogromnej sali mijając coraz to kolejnych gości, służbę, minstreli i aktorów. Za nim jak cień podążał Joachim, który może i nie miał na sobie zbroi, ale z samym mieczem u pasa i tak by sporo zwojował. Aemon od czasu do czasu poprawiał swoje piękne, srebrne włosy a fiołkowymi oczyma omiatał salę w poszukiwaniu damy o odpowiednim wyglądzie. Wtem zobaczył ją. Prześliczna z twarzy drobna dama o srebrnych, wręcz valyriańskich włosach. O niebiosa! A więc nawet w takim miejscu można spotkać valyrian! Nie zastanawiając się długo podszedł do niej i wykonał niski ukłon.
-Szlachetna damo pozwól, że się przedstawię. Jestem książę Aemon Blackfyre zwany Starszym, dla odróżnienia od mego bratanka, którego zaślubiny wszyscy tu obchodzimy. - jeżeli Laura podała dłoń, to Aemon ją ucałował. - Wybacz, o potomkini valyrian, że przeszkadzam Ci w ucztowaniu, ale widząc damę o tak szlachetnych rysach musiałem złożyć hołd ich właścicielce. - w tym momencie zobaczył jakiegoś młodzika, który również tu się znajdował. Raptownie odwrócił w jego stronę głowę. - Proszę mi wybaczyć, chyba przerwałem ci, sir, w wypowiadaniu zdania. - Nie poczekał jednak na jego odpowiedź.
-Szlachetna damo, czy zdradzisz mi swoje imię i ród? - gdy Laura to zrobiła (lub jeśli tego nie chciała zrobić) Aemon powiedział najmilej, jak tylko potrafił:
-Czy zaszczycisz mnie tańcem? - to powiedziawszy schylił głowę i wyciągnął rękę oczekując w niej drobnej dłoni Laury.
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Dorian Hightower on Pon Lut 19, 2018 10:55 pm

Po wręczeniu prezentów i krótkiej rozmowie odeszli z Laurą i zajęli miejsca przy stole. Dorian rozglądał się za jakimiś znajomymi twarzami ale nikogo nie widział. Na Zachodzie bywał rzadko i nie zdążył tu jeszcze wyrobić sobie znajomości. Może to wesele będzie początkiem zmiany tego faktu.
Jakiś czas później podszedł do nich Sir Kevan. No tak... ciągnie go do Laury jak trutnia do ula. Przywitał ją ze wszystkimi niezbędnymi manierami i zaczęli rozmawiać. Dorian już chciał powiedzieć "Nie można" jak lew zapytał czy może się przysiąść, ale jednak się powstrzymał. Z trudem.
Gdy zaczął mówić o turnieju i wstążce Dorian przewrócił oczami z zażenowaniem. Co za żałosna próba. Naprawdę myśli, że jego siostra łyknie tę przynętę? Chociaż...
- Sir Kevanie! Witaj. Nie zauważyłem cię. - Postanowił interweniować zanim Laura odpowie.. - Przypadkiem usłyszałem jak mówisz o turnieju. Startujesz w walkach na kopie?
Kevan nie zdążył odpowiedzieć. Przerwał mu jakiś srebrnowłosy jegomość, który podszedł nagle do ich miejsc i zaczął wysławiać urodę Laury. No tego to się nie spodziewał. Nagle adoratorzy zaczęli zlatywać się jak pszczoły do miodu. Będzie musiał mieć ją cały czas na oku...
avatar
Dorian Hightower
Księżycowy Chłopiec

Księżycowy Chłopiec

Liczba postów : 144
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Laura Hightower on Pon Lut 19, 2018 11:26 pm

Laura uśmiechnęła się mimowolnie gdy usłyszała słowa o Wojowniku. Kevan zdawał się być równie pobożny co ona i kierował się swoim rozumowaniem w dużym stopniu opierając się o Siedmiu. To sprawiło, że polubiła go w tym momencie jeszcze bardziej. Słysząc jego kolejne słowa, otworzyła nieco szerzej oczy i już zdawało jej się, że zaraz padnie pytanie o jej wstążkę, kiedy wtrącił się jej brat i nie dając mu szansy na dokończenie myśli, zapytał o coś zupełnie nieistotnego. Laura miała ochotę spiorunować go spojrzeniem. Była chyba ostatnią damą w Casterly Rock, która nie podarowała jeszcze nikomu swojej wstążki.
Już otwierała buzię aby zagaić ponownie o temat braku damy do reprezentowania, kiedy jak spod ziemi wyrósł przed nimi... krewny pana młodego. Laura spojrzała kolejno na Blackfyre, Kevana, aż wreszcie spojrzała na brata, a potem ponownie przeniosła wzrok na Aemona. Była strasznie zdezorientowana całą sytuacją i nie wiedzieć co począć, postanowiła przedstawić się wpierw.
- Laura... Hightower - powiedziała nieco niepewnie. Zatańczyć wypadało, ale wydawało jej się to nader niegrzeczne aby zostawić ot tak sir Kevana w towarzystwie swojego brata bez słowa. - Ależ naturalnie, że zatańczę, sir, aczkolwiek wydawało mi się, że sir Kevan chciał mnie właśnie o coś zapytać - powiedziała, po czym spojrzała na Lannistera, dając mu szansę na ponowne podjęcie tematu.
avatar
Laura Hightower
Dziewica Cud

Dziewica Cud

Liczba postów : 139
Data dołączenia : 02/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Lut 19, 2018 11:39 pm

Nie zdążył mrugnąć okiem, gdy wokół nich pojawiło się dwóch innych mężczyzn. Książe Dorian naturalnie został przyjęty z ciepłym uśmiechem, nawet niewymuszonym. W końcu był to brat Laury i to normalne, że mogli siedzieć razem, choć wszedł do rozmowy w najmniej odpowiednim momencie. Za to ten dureń Blackfyre pojawił się znikąd i zaczął lać wodę, opowiadać to o sobie, to komplementować Laurę (oczywiście zasłużenie, ale to Kevan powinien to robić). Dupek. Pomyślał zdenerwowany Kevan i spiorunował go wzrokiem. I jeszcze tak niekulturalnie wszedł mu w zdanie... Dorian przynajmniej zrobił to z taktem, a ten cały Aemon...
- Ależ nic się nie stało... - oschle odpowiedział, zachowując jednak potrzebną w takiej chwili rozwagę i takt. Ignorując w tym wszystkim Hightowera, z którym zapewne zaraz i tak pewnie będzie miał okazję zamienić kilka słów. Przenosząc wyczekująco wzrok na Laurę, dodał:- Właśnie chciałem prosić Cię Lauro o wstążkę.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 94
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Aemon Blackfyre Starszy on Wto Lut 20, 2018 12:08 am

Aemon może i zachował się jak dupek, ale sumie niezbyt zależało mu na jakimś pociotku Lancela. Nie zauważył z kolei dziedzica Wieży, więc nadrobił to eleganckim skinieniem głowy. Co do samej Laury Hightower - bo nią właśnie była dama - zachowywała się ona nad wyraz grzecznie, co spodobało się Aemonowi. Zgodziła się ona również na taniec z młodym księciem, co Blackfyre przywitał z lekkim uśmiechem na twarzy. Poczekał aż konwersacja między Laurą i Lannisterem dobiegnie końca. Gdy to się stało wziął ją pod rękę i zaprowadził na miejsce sali przeznaczonej do tańców. Bawiło się w nim już sporo par zaś muzykanci dzielnie się spisywali. Aemon jeszcze raz się pokłonił przed Laurą i wyciągnął dłoń zapraszając towarzyszkę do dosyć skocznego tańca. Radził sobie całkiem całkiem biorąc pod uwagę fakt, że dosyć się na Smoczej Skale przyłożono do jego dworskiej edukacji.
-Jak to się stało, że dama rodu Hightower swoją urodą łudząco przypomina valyrian? - zagaił Aemon
avatar
Aemon Blackfyre Starszy

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 14/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Złota Galeria

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach