Komnata Małej Rady

Go down

Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Sty 16, 2018 7:21 pm

avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Sty 16, 2018 7:55 pm

23 lutego 336 AC


Posiedzenie Małej Rady zostało zapowiedziane z tygodniowym wyprzedzeniem tak, aby każdy z członków mógł się przygotować. Lancel nie śpieszył się na nie. Ubrał się w złoto-czerwone szaty, na głowę założył koronę, na palec założył sygnet. Pod pachą niósł skórzaną okładkę, z której sterczało parę dokumentów. Przyszedł na końcu i zajął miejsce na szczycie. Na stole stały już wina w dzbanach i kielichy.
Przez chwilę panowała cisza, podczas której Lancel z kamienną twarzą przeglądał to, co ze sobą przyniósł, a szelest przekładanych kart odbijał się echem od ścian wielkiej sali. Wreszcie podniósł wzrok na członków Rady.
-Witajcie Lordowie. Rozpoczynamy dzisiejsze posiedzenie. Głównym jej tematem będą przygotowania do zbliżającego się wielkimi krokami ślubu księżniczki Alayne z księciem Aemonem. Nim jednak do tego przejdziemy muszę wspomnieć o kilku listach. W połowie miesiąca dostałem list ze Słonecznej Włóczni. Księżna zawiadamia mnie, że nie przybędzie na ślub, ale przyśle swoją wnuczkę. Podkreśla przy tym, że jej wizyta może potrwać dłużej od innych gości. Liczy przy tym na poprawienie stosunków. - List podał Tytosowi siedzącemu po jego prawej stronie, z intencją, że ów list przeczyta a następnie poda pozostałym członkom rady.
- Wczoraj natomiast przyszedł jeszcze jeden list od Martellów. Tym razem wprost proponuje sojusz między naszymi królestwami, czego przypieczętowaniem ma być ślub jej wnuczki Neve z moim bratankiem Kevanem. - Ten list także puścił w obieg. - Jak dotąd przybycie na wesele zapowiedział między innymi król Jeran Oakheart. To by było na tyle jeśli chodzi o listy. Już teraz widać, że to będzie ważne wydarzenie. Lancel zastukał palcami na stole. Chwileczkę się zastanawiał, ale zaraz potem odezwał się.
-Wszyscy wiemy jacy są Martellowie. Ich bronią jest trucizna. Nie wiem czy można im ufać, zamordowali dobrego króla Tywina. Teraz też mogą próbować sztuczek. Musimy więc dzisiaj porozmawiać nie tylko o tym jak będzie wyglądać wesele, jakich kucharzy ściągniemy, jakich rybałtów, jakie jedzenie i tak dalej i tak dalej, ale również ważne będzie omówienie bezpieczeństwa całego wydarzenia. Zacznijmy może jednak od wyrażenia opinii o propozycji Martellów w sprawie sojuszu.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Tytos Lannister on Sro Sty 17, 2018 9:36 pm

Tytos wiedział o spotkaniu małej rady już od jakiegoś czasu. Przygotował parę własnych spraw, które chciał przedłożyć radzie, ale zastanawiał się, co też jego Ojciec chciał omówić razem ze wszystkimi. Do sali obrad przybył jako jeden z pierwszych, powitał tych, którzy już tam byli i usiadł na swoim miejscu po prawicy króla. Zawsze wolał przychodzić na spotkania wcześniej niż później. Dawało mu to czas na rozeznanie się w sytuacji, nalał sobie wina do pucharu i czekał. Po chwili zjawiła się reszta rady i zaczęło się posiedzenie. Słuchając ojca, kiwał głową, sięgnął po list, przebiegł szybko oczami i podał sąsiadowi. Tak samo drugi.
avatar
Tytos Lannister

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sty 19, 2018 7:46 pm

List obiegł, tak że każdy z obecnych go przeczytał. Wkrótce rozgorzała dyskusja na temat małżeństwa. Starszy nad Okrętami, Starszy nad Monetą oraz Wielki Maester od razu zgodzili się z Tytosem.
- Faktycznie, nigdzie nam się nie śpieszy. Możemy zaczekać na dokładniejszą propozycję Dornijczyków. - stwierdził pierwszy z nich. Maester kiwnął głową i wtrącił:
- Pomimo, że nie wydaje się to na razie szczególnie sensowne.
Odmiennego zdania byli Starszy nad Szeptaczami i nadworny septon. Ten pierwszy, znany z szczególnej nienawiści do Dornijczyków, stwierdził:
- Nie ma co tego nawet rozważać. Te żmije wbiją nam sztylet w plecy przy pierwszej lepszej okazji. - pokiwał mu głową septon, znany z sympatii dla Dornijczyków: - Tak mężny i pobożny rycerz jak Kevan więcej pożytku dla Siedmiu poczyni na Zachodzie, w pobliżu rodziny, niż na piaskach Dorne, z dala od bezbożnych krain do nawracania.
Ostatnim z wypowiadających się był Starszy nad Prawem:
- Uważam, że ofertę warto przyjąć! Kevan pochodzi z bocznej gałęzi rodu. Nie będzie to dla nas wielką strata; do niczego się tym samym nie zobowiązujemy. Z drugiej strony Neve to dziedziczka Dorne, a wraz z nią odziedziczyłby je Lannister. Obojętnie od naszej polityki, przyjazny władca w Dorne byłby tylko plusem. - skończył. Nikt więcej nie miał więcej argumentów do przedstawienia, więc wszyscy czekali z niecierpliwością na decyzję króla.

Kielon
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2473
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Sob Sty 20, 2018 11:04 pm

Zdania w radzie były mocno podzielone. Sam Lancel był umiarkowany i w sumie jego zdanie było takie samo jak Tytosa. Wysłuchał jednak wszystkich doradców do końca. Wypił połowę kielicha i spojrzał na zebranych.
-Dziękuję wam za wasze rady. Póki co zostawmy to, decyzję podejmiemy jak już wysłucham propozycji Neve Martell. Podejmiemy ją tak, jak przystało na Lannisterów, ale musimy przy tym zachować szczególną ostrożność. I to się tyczy już nie tylko niej. Na czasy turnieju i wesela zarządzam nadzwyczajne środki ostrożności. - powiedział król płynnie tym samym przechodząc od sprawy tych przeklętych Dornijczyków do sprawy wesela. - Po pierwsze w kuchni królewskiej ma być stale czterech gwardzistów. Zaufanych ludzi - podkreślił - w tym jeden oficer. - Po drugie na czas turnieju podwajam patrole Czerwonych Płaszczy w Lannisporcie oraz na miejscu turnieju, który najpewniej odbędzie się pod jego murami.
Teraz zwrócił się tylko do Starszego nad Okrętami:
-Chciałbym zamówić jeden dromon poza kolejnością. Ma to być prezent dla księcia Aemona. Więc nie może to być jakiś tam dromon bojowy. Ma pokazać potęgę Lannisterów. Mają nad nim pracować najlepsi szkutnicy, rzeźbiarze i złotnicy. Mają tam się znaleźć rzeźby lwów i smoków, pełno złoceń, i srebrzeń. No i oczywiście gwiazda siedmioramienna. Mamy jeszcze czas do ślubu, ale proszę się z tym uwinąć.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Tytos Lannister on Pon Sty 22, 2018 11:57 pm

Wszyscy zgromadzeni na tym spotkaniu mieli trochę racji. Starszy nad Szeptaczami nie mylił się, że nie można im ufać, Starszy nad Prawem też miał rację, że Dorne odziedziczyłby po części Lannister. Obie te rzeczy były faktami. Tytos nie mógł powiedzieć, że popiera jedną bądź drugą opcję całym sercem. Musiał jeszcze to dokładnie przemyśleć. Widocznie Lancel podzielał jego zdanie, bo powstrzymał dalszą dyskusję aż do otrzymania pełniejszych informacji. Namiestnik wysłuchał rozkazów dotyczących bezpieczeństwa turnieju i przyjął do wiadomości, robiąc krótką notatkę dla siebie, by wysłać odpowiednie rozkazy dla Czerwonych Płaszczy zaraz po spotkaniu. Nie do końca ufał swojej pamięci i wolał zawsze zapisywać tego typu rozkazy, nie wszystko jednak powierzał papierowi. Niektóre rzeczy lepiej się miały, pozostając tylko w jego głowie.
avatar
Tytos Lannister

Liczba postów : 54
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Pią Lut 02, 2018 9:15 pm

Kiedy już wszystkie sprawy zostały załatwione, a członkowie Małej Rady wiedzieli co mają robić, król chrząknął lekko.
-Została jeszcze jedna sprawa. Chciałbym powołać gwardię królewską, która wzorowałaby się na Białych Płaszczach. Co prawda mamy już żołnierzy na Skale, ale to nie to samo. Kogo byście proponowali do gwardii? - Lancel w tym momencie spojrzał na Wielkiego Maestera, bo to on ma w głowie drzewa wszystkich rodów na Zachodzie i poza nim. - Może ktoś z Cleganów, Crackehallów? O ile pamiętam to Cleganowie byli wielkimi wojownikami. Góra, Sandor... Któryś z nich ma synów w odpowiednim wieku? Słyszeliście także o dobrych rycerzach z innych rodów?
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Lut 02, 2018 11:30 pm

Wszyscy głęboko zastanowili się nad propozycją króla. Wszyscy wyrazili aprobatę, odnośnie tej decyzji. Starszy nad Prawem wyraził to jako pierwszy:
- Czemu nikt o tym wcześniej nie pomyślał? Przecież oczywiście, że władca Zachodu potrzebuje dodatkowego bezpieczeństwa. Królu, wspaniała decyzja! - wszyscy tylko kiwali głowami albo pomrukiem wyrażali aprobatę. W końcu Wielki Maester, który wszystko starał sobie przypomnieć w międzyczasie, doszedł do głosu i zaczął recytować:
- Tak, Panie. Góra spłodził dwóch synów, obaj prawie tak samo silni i potężni jak on. Na pewno młodszy z nich mógłby wiele wnieść do Twej gwardii. Poza tym lord Serret ma brata, który odznaczył się na kilku mniejszych turniejach i jest dość szanowany pośród rycerzy. - W tym momencie swoje trzy grosze postanowił wtrącić Starszy nad Okrętami, a zarazem lord Kenning: - Mogę oddać swoich dwóch młodszych synów. Jestem pewien, że zapewniliby bezpieczeństwo królowi. - skinął głową maesterowi, który kontynuował:
- Tak, faktycznie. Poza tym Farman ma dalszego kuzyna, znanego z dobrego fechtunku. No i pozostaje jeszcze bratanek lorda Marbranda. Jest co prawda jeszcze młody, ale zapowiada się bardzo dobrze. No i jest jeszcze Podrick z Payne'ów, też sprawny wojownik, służący kiedyś pod Tyrionem.
Nad kwestią zastanowił się jeszcze Starszy nad Szeptaczami i dorzucił:
- Można też wziąć kogoś, kto wyróżni się na turnieju. Na pewno objawi się kilka talentów spośród wędrownych rycerzy, albo z młodych, jeszcze słabiej znanych.

Kielon

avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2473
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Lut 06, 2018 4:56 pm

Wszyscy wyrazili głośno aprobatę pomysłowi króla, co wielce go ucieszyło. Zewsząd poleciały propozycje odnośnie członków przyszłej Gwardii Królewskiej. Król zastanawiał się chwilę. Miał z czego wybierać, ale nie chciał podejmować tak szybko decyzji.
-Na pewno weźmiemy syna Góry. Co do reszty to jeszcze się zastanowię, aczkolwiek bardzo ci dziękuję Lordzie Kennig za tę propozycję. Jeżeli twoi synowie okażą się godni i wystarczająco wprawni to ich przyjmę. Ostateczną decyzję podejmę po turnieju, na którym wszyscy przedstawieni mi rycerze będą okazję mieli się wykazać. Jeżeli nie ma innych spraw, to dzisiejsze posiedzenie Małej Rady uważam za zamknięte.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Myrcella Brax on Pon Mar 12, 2018 12:29 am

3 kwietnia 336AC
Wieczór


Jej audiencja u króla Lancela Lannistera została wyznaczona na jeden z wieczorów w dniu pomiędzy turniejowymi starciami. Rankiem oraz popołudniami Myrcella oraz jej siostry uczęszczały na walki rozgrywane pomiędzy uczestnikami turnieju, a wieczorami lady Brax pilnowała aby jej siostry prowadziły się przykładnie i znajdowały się w swoich komnatach o przyzwoitej porze. Od czasu do czasu przypominała tylko najmłodszej z sióstr o tym, aby przymilała się do księcia Lamberta i używała swoich wdzięków jeśli zajdzie taka potrzeba.
Myrcella ubrana w swoje zwyczajowe, wygodne i ciemne odzienie udała się o wyznaczonej porze do króla Lannistera. Spotkanie zostało wyznaczone na wieczór w komnacie Małej Rady, toteż po odnalezieniu odpowiednich drzwi, nakazała się zapowiedzieć strażnikom i wprowadzić do środka, gdzie czekał na nią już król Zachodu. Gdy tylko przekroczyła próg pomieszczenia i przeszła kilka kroków, stanęła przed obliczem władcy. Przyklęknęła na jedno kolano jak na lorda przystało i skłoniła głowę.
- Wasza Wysokość, to zaszczyt. Jako lady Hornvale, dziedziczka wiernego sługi Twojego lorda Flementa Braxa oraz spuścizny rodowej Braxów, chciałam odnowić przed Tobą przysięgę lenną. Ród Braxów pod moim zwierzchnictwem będzie kontyunował długą tradycję wierności Lannisterom i koronie królestwa Zachodu - powiedziała formalnym tonem i gdy Lancel wykonał jakikolwiek gest świadczący o tym, że może wstać, uczyniła to. - Dziękuję za możliwość spotkania - dodała jeszcze, stając królem twarzą w twarz.
avatar
Myrcella Brax

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 02/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Pon Mar 12, 2018 10:20 pm

Jego nowa wasal prosiła o audiencję. Lancel z radością zgodził się porozmawiać z młodą Lady Brax, przy okazji mogąc odebrać od niej przysięgę wierności.
Na to spotkanie założył eleganckie i bogate, acz nie kipiące złotem ubranie, zaś na głowę założył prostą koronę króla Tywina. Na zewnątrz jak i w środku komnaty stało po dwóch Czerwonych Płaszczy. Na stole stało wino i dwa kielichy.
Gdy Myr przybyła powitał ją skinieniem głowy i uśmiechem. Przyklęknęła i złożyła przysięgę wierności.
-Witaj lady Brax. Cieszę się, że chcesz kontynuować wierność i oddanie Lannisterom, jakie były zawsze obecne w rodzie Braxów. Możesz wstać, lady Myrcello. Moje serce cieszy się na twój widok.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Myrcella Brax on Pon Mar 12, 2018 11:53 pm

Lady Brax przyjrzała się pobieżnie królowi Zachodu. Widziała go już kiedyś, o ile pamięć ją nie myliła, kilka lat wstecz podczas wizyty na Skale w towarzystwie ojca oraz matki. Była wtedy jeszcze młodą dziewczyną, zupełnie nieświadomą przyszłych obowiązków jakie czekać ją miały w przyszłości. Z pewnością nie wiedziała wtedy jeszcze, że zostanie panią Hornvale. Król był takim jak go pamiętała: starszym mężczyzną o łagodnych rysach.
Na stole stały przygotowane kielichy oraz wino. Gdy dworskie uprzejmości i formalności zostały dopełnione, Myrcella w towarzystwie jego wysokości zasiadła przy stole na jednym z krzeseł. Rozejrzała się po komnacie Małej Rady bardzo pobieżnie. Samo pomieszczenie ją interesowało, wszakże to tutaj zapadały ważne decyzje dotyczące ich królestwa, aczkolwiek wystrój Myrcelli nie obchodził, toteż szybko straciła zainteresowanie.
- Chciałam złożyć serdeczne gratulacje z okazji zaślubin wnuczki waszej miłości. Ceremonia oraz uczta weselna były wyśmienite, na miarę rodziny królewskiej z Casterly Rock, turniej również. Z tego co słyszałam wokół siebie, goście nie mogli wyjść z podziwu przez cały czas - zaczęła rozmowę neutralnym akcentem, aczkolwiek prawdą było, że niewiele ją obchodziły zarówno uczta jak i turniej. Myrcella nie popadała w zachwyt nad takimi wydarzeniami, aczkolwiek wiedziała, że pochwała dla króla i ukłon w jego stronę się za to należy. Jeśli król był zainteresowany dalszymi pogawędkami na błahe tematy, oczywiście je kontynuowała, jeśli zaś wydał jej się człowiekiem bardziej konkretnym, do konkretów zatem przeszła. - Dobre i bliskie więzi z rodem waszej królewskiej mości od zawsze cieszyły mojego ojca i były dla niego ważne, chlubił się on faktem, że uważał się za najwierniejszego z wasali waszej miłości i odkąd stało się jasne, że to ja mam stać się jego następcą, od zawsze dawał mi do zrozumienia, że ów status należy podtrzymywać, z czym się zgadzam - zaczęła, kładąc jedną dłoń na blat stołu w okolice  swojego kielicha z winem, drugą zaś trzymając na własnym kolanie. - Wydaje mi się, że z waszą miłością poznaliśmy się kilka lat wstecz podczas jednej z wizyt na Skale, aczkolwiek nie sądzę aby owo wydarzenie zachowało się w pamięci jego wysokości. Byłam wtedy jeszcze młodą i niczym niewyróżniającą się dziewczyną. Zapewniam jednak, że w moich żyłach płynie krew i charakter mojego ojca, którego tak dobrze znałeś, wasza wysokość - dodała.
avatar
Myrcella Brax

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 02/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Wto Mar 13, 2018 9:09 pm

Myrcella była niezwykle miła i sprawiała wrażenie inteligentnej. Ponadto obiecywała wierność tak jak jej ojciec. Dobrze to słyszeć. Lancel uśmiechnął się i wziął łyk wina. Jego nowa wasalka była całkiem ładna.
-Dziękuję. Gratulacje należą się jednak nie mi, a Alyssane. Cieszy mnie jednak, że uczta i turniej się podobają. Wydałem wiele złota aby olśnić gości i pokazać potęgę najsilniejszego rodu Westeros. Wkrótce jednak dam inny pokaz siły. - dodał tajemniczo i nieco ciszej.
Lancel był człowiekiem konkretnym, czego nauczył się będąc królem. Podczas swoich rządów musiał rozróżniać sprawy ważne od spraw błahych, przekazywać te drugie osobom na niższych szczeblach władzy, a sam zajmować się najważniejszymi. Przeszli więc do konkretów. Myr wygłosiła więc krótki monolog o tym, jak była uczona wierności Lannisterom. Lancel podniósł lekko dłoń w geście uspokajającym.
-Wyśmienicie. Cieszy mnie, że wierność lorda Braxa oddziałuje nawet zza grobu. Ród Lannisterów pamięta o Braxach i ich wierności i zapewniam, że będzie to wynagrodzone. Nawet nawet szybciej niż się tego ktokolwiek spodziewa. -Myr przywołała woją wizytę w CR. Lancel miał jednak dobrą pamięć i owszem, pamiętał młodą Braxównę. - Tak, pamiętam Cię, lady. Jak każdego Braxa. Teraz, gdy jesteś głową tego rodu będę pamiętał cię dokładniej. Jeżeli faktycznie jesteś jak twój szlachetny ojciec, będę spokojny o tę część Zachodu. Na sercu leży mi dobro twojego rodu, dlatego muszę zadać to pytanie. Czy zadbałaś już o sukcesję? Kto przejmie władzę po twojej śmierci?
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Myrcella Brax on Wto Mar 13, 2018 9:55 pm

- Alyssane? - Zapytała Myrcella, marszcząc nieco brwi skonfundowana. Dałaby sobie obciąć wszystkie palce prawej dłoni, że panna młoda nazywała się Alayne Lannister. Mogła przemilczeć, ale nie byłaby sobą, gdyby to zrobiła. - Wybacz, wasza wysokość, wydawało mi się, że wasza wnuczka nazywa się Alayne - powiedziała takim tonem jakoby to był jej błąd i niedopatrzenie, że niedostatecznie się przygotowała, tymczasem jednak to król nie znał imienia swojej wnuczki. Wszak nie mogła wprost zwracać uwagi królowi Zachodu, że nie pamięta imion członków swojej rodziny.
Spodziewała się pytania o sukcesję w rodzie Braxów. Gdyby była mężczyzną, zapewne by takie nie padło, jednakże fakt, że była kobietą nasuwał na myśl różne wątpliwości. Wiedziała jak trudne brzemię na jej spoczywa, aczkolwiek musiała w tym wypadku działać z głową.
- Właściwie to jestem w trakcie rozwiązywania tej kwestii. Jako że mam za sobą dopiero dwadzieścia dni imienia, nie wybieram się jeszcze do grobu, aczkolwiek jako osoba roztropna, pomyślałam już o tym. Moim następcą najpewniej zostanie syn mojego stryja, mój kuzyn, obecnie jeszcze dziecko. Jednakże muszę przedyskutować ze stryjem kilka kwestii nim stanie się to oficjalne - odparła na pytanie króla, mając nadzieję, że taka odpowiedź go usatysfakcjonuje. Męski potomek Braxów, z krwi i kości, nie po kądzieli a po mieczu. Czego chcieć więcej? Dzieciak był jeszcze na tyle młody, że mógł się wszystkiego nauczyć, zapewnić im ciągłość linii i uszczęśliwić wszystkich. Tymczasem postanowiła przejść do konkretów.
- Wasza wysokość, zapewnienia o bliskości z rodem Braxów cieszą moje uszy, jednakże uważam, że na zapewnieniach w naszym przypadku się niestety kończy. Rodzina królewska jest ściśle związana z rodem Crackehall oraz Banefortami, dwiema bardzo szlachetnymi rodzinami. Braxowie z kolei są blisko spokrewnieni z Lyddenami, Leffordami i Marbrandami. W mojej opinii, w królestwie brakuje połączenia między dwiema tak wielkimi rodzinami - rzekła. Podejrzewała, że w tym momencie król powinien już wiedzieć do czego zmierza. - Mam dwie młodsze siostry, które przybyły ze mną do Casterly Rock. Obie bardzo mądre i roztropne, jedna z nich o ponadprzeciętnej urodzie. Chciałam zaproponować mariaż jednej z nich z wnukiem waszej miłości, Lambertem - dokończyła, patrząc na króla z oczekiwaniem na odpowiedź.
avatar
Myrcella Brax

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 02/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Sro Mar 14, 2018 12:07 am

Król się przejęzyczył, ale głupio było mu to przyznać.
-Alayne. Oczywiście, że Alayne. - zbył temat.
Wersalka miała już przygotowany plan sukcesji, co ucieszyło króla. Co więcej, w jego wyniku głową rodu miał zostać Brax, a nie jakiś tam syn Myr.
-Bardzo dobrze to rozplanowałaś. Nie będę się wtrącał w szczegóły. Ważne, aby to Brax był głową rodu. Z przedstawionego planu tak wynika, więc w pełni mnie to satysfakcjonuje.
Dopiero po tej wymianie zdań Myr przeszła to prawdziwych konkretów. A więc chciała się zabawić w swatkę... Lancel zamyślił się. Byłoby kłamstwem sądzić, że z Tytosem jeszcze nie rozmawiali o ożenku Lamberta. Mieli już nawet swoje typy. Córka Durrana była silną kandydatką, ale siostra Braxówny też nie była złą partią. Ciężki wybór.
-Tak, taki mariaż mógłby być korzystny dla Lannisterów. Z Namiestnikiem zastanawialiśmy się już jednak nad mariażem dla Lamberta, więc twoja siostra nie jest jedyną kandydatka. Z tego powodu zastanowię się nad wyborem.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Myrcella Brax on Sro Mar 14, 2018 9:09 pm

Jej odpowiedź odnośnie dziedziczenia usatysfakcjonowała króla Lancela, toteż Myrcella uznała temat za zakończony. Nie miała zamiaru tłumaczyć się ze swojej decyzji, dlaczego postępuje tak a nie inaczej wyznaczając swojego kuzyna na następcę zamiast swoich sióstr czy własnych dzieci. W jej oczach wszyscy byli Braxami, zarówno stryj, kuzyn, ona sama jak i jej siostry, ale wiedziała, że takie posunięcie zapewni ich linii najlepszą stabilność.
Jej prośba nie została ani zakceptowana, ani odrzucona. Doświadczenie nauczyło jednak Myrcellę, że takie odpowiedzi zazwyczaj oznaczają odmowę i bardzo grzeczne zbywanie tego, który przedstawiał prośbę. Winna zaakceptować taką a nie inną odpowiedź i zwyczajnie czekać na łaskę króla, który może wybierze jej siostrę, a może inną damę? Nie.
- Rozumiem, że wybranie przyszłej królowej to długi proces - zaczęła z lekkim, ledwo dostrzegalny uśmiechem zrozumienia dla króla. - Dotychczas królowe Zachodu pochodziły z rodów naszego królestwa: najpierw była szanowna matka waszej wysokości, lady Swyft, obecnie jej wysokość królowa Crackehall. Po niej przyjdzie kolej na lady Banefort, żonę Twojego syna. Tradycja bardzo dobrze do tej pory działająca i korzystna dla naszego królestwa. Jestem pewna, że ród Braxów jest w stanie zapewnić godną przyszłą królową, następczynię wszystkich wielkich królowych siedzących u boku Lannisterów i przede wszystkim kochającą żonę dla Twego szanownego wnuka, wasza wysokość - powiedziała, będąc bardzo pewna swoich zapewnień. Nie chciała aby Lancel poczuł, że Myrcella go naciska albo osacza, aczkolwiek wiedziała, że jeśli nie zdobędzie zgody króla teraz, to jej siostra prawdopodobnie zostanie odesłana z kwitkiem, dlatego postanowiła kontynuować.
- Na czele Braxów jestem od niedawna i można by pomyśleć, że niewiele wiem jeszcze o rządzeniu, aczkolwiek jeśli nauczyłam się czegokolwiek przez wszystkie lata w Hornvale to fakt, że ród jest tylko tak silny jak suma jego członków, a już na pewno tego, że ród osłabiony od środka nie osiągnie zbyt wiele. Podejrzewam, że królestwo działa w zbliżony sposób - zaczęła, aczkolwiek nie chciała wyjść na przemądrzałą czy też lepiej znającą się na władzy od króla. Ot, chciała zacząć argumentować swoją prośbę i pokazać królowi, dlaczego w jej opinii wybór jej siostry będzie najkorzystniejszy. - Wybierając moją siostrę na żonę księcia Lamberta, może i Lannisterowie nie zawrą wielkiego sojuszu między królestwami, ale z pewnością zostanie wzmocnione królestwo od środka. Nasza rodzina jest nie tylko spokrewniona z najznamieniszymi rodami naszego królestwa, ale przede wszystkim utrzymujemy z nimi od lat bliskie więzi i rozważamy ich jako rodzinę, nie tylko sojuszników. Takie połączenie scali królestwo Zachodu jak nigdy wcześniej, nie tylko lennym posłuszeństwem, ale faktycznymi więzami krwi. Sojusze poza naszym królestwem są kuszące, aczkolwiek w czasach największej próby to właśnie zawsze wasale stoją wiernie za swoim królem - dodała, chcąc królowi przypomnieć o tym oczywistym fakcie i tym, jak ważni są poddani mu chorąży.   

*Proszę MG o rzut.
avatar
Myrcella Brax

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 02/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Nie Mar 25, 2018 11:41 pm

Siła argumentów stała po stronie młodej lordki, trzeba było jej przyznać, że jest inteligentna i zna się na dyplomacji. No cóż...Wygląda na to, że siostra Braxówny jet faktycznie najlepszym wyborem. Rozłożył ręce.
-Musze przyznać ci rację, lady Brax. No dobrze, zgadzam się na ten ślubu. Jednak nie odbędzie się on w najbliższym czasie ze względów, których dowiesz się na uczcie przeznaczonej dla lordów. Masz jednak moje królewskie słowo, że nasze rody połączy mariaż księcia Lamberta z twoją siostrą. Jestem pewien, że będzie piękną królową. - przejęzyczył się, bo chciał powiedzieć "dobrą", ale w sumie Zachodowi przydałaby się też w końcu ładna królowa. - Braxowie jako wierny ród zasługują na koligację z rodem królewskim.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Myrcella Brax on Sob Kwi 07, 2018 1:04 am

Myrcellę ucieszyły słowa króla na tyle, że kąciki jej ust nawet nieznacznie drgnęły w uśmiechu. Wiedziała, że jej siostra będzie zachwycona faktem, iż zostanie wydana za księcia Lamberta. Od teraz musiała już martwić się tylko o swoją młodszą siostrę, mniej urodziwą ale za to nieco mądrzejszą.
- Jak sobie życzysz, wasza wysokość. Mimo to nalegam aby ogłosić chociaż zaręczyny przy najbliższej możliwej okazji. Myślę, że takie wiadomości ucieszą wielu możnych Zachodu - powiedziała, mając na myśli wszystkich tych, którzy byli z nimi spokrewnieni, a było ich sporo. Zanotowała w myślach także, iż ma stawić się na uczcie dla lordów. Nim jednak miała opuścić komnatę, postanowiła poruszyć jeszcze jedną kwestię.
- Wasza wysokość, jest jeszcze jedna rzecz, o której chciałam z Tobą pomówić - zaczęła, nie bardzo wiedząc z której strony najlepiej będzie ująć temat. - Chodzi o moich bliskich krewnych, Marbrandów z Ashemarku, a konkretnie o mojego drogiego wuja Addama. Jak wiemy, nie kryje się on ze swoimi opiniami uchodzącymi na Zachodzie za... kontrowersyjne i nieakceptowalne. Jeśli chodzi zaś o jego syna i dziedzica, Androsa, mogę poręczyć za to, że jest to zdecydowanie nadzieja na lepszą przyszłość dla Ashemarku, jako że kuzyna znam od wielu lati dotychczas odznaczał się on nienagannym zachowaniem. Tak się składa, że pomimo swojego wieku, Andros nadal nie posiada żony i jest obecnie w trakcie poszkiwań, a podczas wizyty w Hornvale wyjawił mi, że pragnąłby poślubić wnuczkę waszej wysokości, Elizabeth - powiedziała. Nie chciała przychodzić do króla i bawić się w swatkę, ale obiecała kuzynowi, że powie o nim dobre słowo u króla i obietnicy dotrzymywała. Poza tym uznała to za całkiem dobry pomysł, aby Marbrandowie także zacieśnili więzy z Lannisterami. - Nie mam zamiaru jednak prosić o nic w imieniu kuzyna, zwyczajnie uznałam, że dobrze będzie przekazać waszej wysokości, że mój kuzyn nie przesiąkł jeszcze opiniami swojego ojca i jeśli taką propozycję wystosuje wobec księżniczki, to nie warto przekreślać go od razu przez wzgląd na ojca. Poza tym myślę, że piękna krewna króla, czy to wnuczka czy też inna, mogłaby zdzialać cuda i nakierować przyszłego pana Ashemarku na właściwe tory myślowe, jak to każda rozsądna żona - dodała, uznając swoje powinności wobec kuzyna za zakończone. 
avatar
Myrcella Brax

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 02/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Lancel Lannister on Nie Kwi 22, 2018 10:29 pm

-Dobrze, ogłosimy w najbliższym czasie zaręczyny. - Lancelowi było w tym aspekcie wszystko jedno.
Lancel myślał już, że lady Brax wszystko co chciała załatwiła, gdy jednak wysunęła jeszcze jedną prośbę. Prośbę, na którą Lancel nie mógł teraz przystać.
-Przykro mi, ale nie mogę teraz dać odpowiedzi. Przemyślę to, ale mówię już teraz, że ten mariaż jest mało prawdopodobny. Jak raczyłaś wspomnieć, lady, Marbrandowie to buntowniczy ród. Mariaż z rodem królewskim byłby dla nich nagrodą, a nie karą. A zasługują na karę. Doceniam jednak twoje poświęcenie dla rodziny. - Lancel uśmiechnął się. - Lojalność jest w cenie. Na razie jednak wolę Elisabeth zostawić niezamężną. Może nadarzy się potrzeba dobrego sojuszu? Na razie mam prośbę, nie dawaj Marbrandowi nadziei.
avatar
Lancel Lannister

Liczba postów : 163
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Myrcella Brax on Czw Kwi 26, 2018 8:54 pm

Myrcella nie miała zamiaru wysuwać dalszych argumentów w sprawie Androsa Marbranda. Słowo króla, że pomyśli nad ów faktem jej wystarczyło, chociaż nie sądziła, aby król oddał rękę wnuczki jej kuzynowi. Może zdecyduje się na jego mariaż z jakąś dalszą krewną, aczkolwiek gdyby Myrcella była na jego miejscu, wydałaby ją za jakiegoś przyszłego króla.
- Naturalnie, wasza wysokość - odparła, przytakując tym samym wszystkim słowom króla, po czym uznała, że nie będzie zawracać mu już więcej głowy. Była pewna, że gdy poturniejowy kurz opadnie, król będzie miał nieco więcej czasu dla swoich wasali, tymczasem jednak miał masę innych gości na głowie. - Dziękuję za spotkanie, wasza miłość. Jeśli sam nie masz już do mnie żadnych spraw, zostawię Cię w spokoju i udam się przekazać siostrze dobrą nowinę. - Po tych słowach, jeśli Lancel nie miał już żadnych pytań czy próśb, opuściła salę Małej Rady.
avatar
Myrcella Brax

Liczba postów : 70
Data dołączenia : 02/02/2018

Powrót do góry Go down

Re: Komnata Małej Rady

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach