Sept Riverrun

Go down

Sept Riverrun

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sty 12, 2018 5:03 pm

~~~~
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Lut 01, 2018 9:56 pm

1 marca 336 AC


Wielkie drzwi septu otworzyły się, w obecności dwóch strażników, których zbroja połyskiwała jak najbogatsze klejnoty, wszedł Lord Tully. Szedł on powoli, po kolei mijając dworzan i strażników, którzy go od nich odgradzali. Wszyscy żołnierze byli ubrani w odświętne, ceremonialne mundury i prezentowali się dumnie. Krok Lorda coraz bardziej się wydłużał, aż w końcu dotarł do schodów przed otłatrzem, na których stał septon. Klęknął przed nim i opuścił głowę nisko. Kapłan wziął do rąk olej i namaścił jego głowę, po czym wygłosił swoją przemowę.
- Ja Septon Piterson biorę na świadków bogów i ludzi tu zgromadzonych. Namaszczam Ciebie, Edmure Tully abyś na głowie swej dumnie nosił świadectwo sprawowania rządów królewskich nad tym regionem Dorzecza. Jako król Edmure Tully, Pierwszy tego imienia, władca królestwa Dorzecza. - zakończył septon, po czym nachylił się nad koroną spoczywającą na podeście i nałożył mu na głowę.


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Marion Tully on Pią Lut 02, 2018 9:45 pm

W ostatnich dniach w Riverrun aż wrzało od przygotowań do koronacji jej dziadka, dotychczasowego lorda Tully. Marion oczywiście nie przyłożyła palca do żadnych przygotowań. Jej jedynym obowiązkiem było krzyczenie na służki, które układały jej włosy i zakładały kolejne suknie, które Marion oglądała w lustrze i odrzucały jedna po drugiej aż wreszcie znalazła odzienie godne takiej uroczystości.
O ustalonej porze wszyscy zebrali się w sepcie Riverrun aby oglądać jak Tully po raz pierwszy w historii ma zostać koronowaną głową. Marion zajęła należne sobie miejsce w szeregu możnych i rodziny - teraz już królewskiej - pomiędzy swoim bratem Lynem, a matką.
Obserwowała uważnie jak septon unosi koronę i kładzie ją na głowie Edmure'a. Niby nieznaczący gest gdyby rozłożyć go na części pierwsze, a jednak w tak krótkiej chwili podnosił ich rangę z rodziny lordowskiej do królewskiej, ona sama zaś mogła od dzisiaj tytułować się księżniczką zamiast zwyczajnie lady Tully. Tak próżnej dziewczynie jak Marion bardzo podobał się ten pomysł.
W sepcie panowała tak głucha i gęsta cisza, że można było ją ciąć nożem. Po chwili Edmure wstał z klęczek jako król i odwrócił się w stronę zgromadzonych.
- Niech żyje król - powiedziała natychmiast, a jej głos utonął w tłumie innych głosów opiewających nowego króla. Kolana się ugięły, wszyscy padli na klęczki przed nowym królem i tak oto miała nastać nowa era dla królestwa Rzek. Oby jak najdłuższa i najlepsza.
avatar
Marion Tully

Liczba postów : 25
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Harry Arryn on Sro Maj 09, 2018 5:50 pm

Wieczór - 18 Kwietnia 336 AC


Po napisaniu listów do rodziny jednooki książę ruszył do zamkowego Septu Riverrun, by tam złożyć septonowi przysięgę, w której chciał bardziej utwardzić swoją obietnicę wobec przyjaciół. Poprzysiągł on na Siedem aspektów, że nie spocznie on na służbie, dopóki całe Dorzecze nie zostanie oczyszczone z tej bandyckiej krwi oraz dusze ziomków nie pozostaną bez dokonanej zemsty. Klną się też o swoją odwagę, która już nigdy nie zostanie zachwiana. Ofiarował także modły ku intencji przyjaciół, którzy chcieli go uratować, a zapłacili za to swoim własnym życiem. Ot spędził tak resztę czasu na ponurych modłach. Zapewne nigdy się nie pogodzi z myślą, że nie był przy ich śmierci, nie towarzyszył im, nie walczył do końca! Na koniec ruszył on zmęczonym krokiem do wskazanych wcześniej komnat. Czeka go długi sen, w końcu na pewno utracił trochę krwi po ostatniej walce. Przed snem jeszcze raz na wszelki sprawdził, czy rysunek Elizabeth był na miejscu. Był to dla niego bardzo ważny rysunek. Chciał się w końcu kiedyś jej oświadczyć. Okazyjnie wziął kąpiel. Trzeba czekać co przyniosą kolejne dni.
avatar
Harry Arryn
Edd Cierpiętnik

Edd Cierpiętnik

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 28/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Tyrek Lannister on Nie Maj 27, 2018 12:23 am

19 kwietnia 336AC

Pierwszym co zrobił po wkroczeniu do zamku wraz z resztą orszaku było pójście do septu. Za bardzo nie wiedział co robić, kiedy ser Jasper przelał zainteresowanie na swojego młodszego brata, więc wychowanie w domu pobożnego króla wzięło górę. Zabrał ze sobą Folkunga, by i on mógł się pomodlić w świątyni Siedmiu. Na początek uklęknął przed posągiem Matki.
- Droga Matko, proszę cię, nie pozwól mamusi smucić się wyjazdem. Niech wie, że nic mi nie będzie. Ser Jasper i król Harrold traktują mnie bardzo dobrze. Opiekuj się też Alayne. Chciałbym ją jeszcze kiedyś zobaczyć.
Przeszedł pod posąg Ojca.
- Ojcze na górze, proszę, pomagaj dziadkowi Lancelowi w rządzeniu królestwem tak jak dotychczas to robiłeś. Proszę, spójrz łaskawie na tatusia. On po prostu zapomina chodzić do septu, bo jako namiestnik dziadka jest bardzo zapracowany.
Chwilę później klęczał już przed Wojownikiem.
- Wojowniku, proszę, strzeż Kevana. Daj mu siłę, gdy będzie zwiedzał świat tak jak mi o tym opowiadał.
Następnie znalazł się u stóp Dziewicy.
- Dziewico, proszę cię abyś opiekowała się Elisabeth. Daj jej wspaniałego męża, którego by pokochała. Chciałbym, żeby na swoim ślubie była tak szczęśliwa jak Alayne.
Zabawna sprawa. Najpierw Casterly Rock opuściła Ala, a teraz zrobił to on. Ciekawe kto jeszcze wyjedzie ze Skały na długo? Chłopiec już miał wychodzić z septu, ale jego wzrok przykuło coś nietypowego dla otoczenia. Podszedł do kobiety, która dopiero co wchodziła do budynku.
- Mój dobry brat Aemon też ma taki kolor włosów. Czy jest Pani jego krewną?
Pytanie zadał niewinnym tonem. Widać było, że kierował się ciekawością, bo czym innym mogło kierować się takie pocieszne dziecko? W każdym razie kobieta mogła od razu zauważyć z jakiego rodu wywodzi się Tyrek, bowiem na piersi miał wyszytego złotego lwa Lannisterów, a reszta ubrania trzymała się koloru czerwieni.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Alysanne Targaryen on Nie Maj 27, 2018 11:07 am

19 kwietnia 336 AC;

Po odbyciu rozmowy ze swym mężem i wzięciu kąpieli nie miała co robić. Było to dla niej dość dziwne dlatego, że od ostatnich dwóch tygodni czuła się jak oblężony zamek i nieustannie musiała znosić szturmy ze strony Quentyna – Liczne rozmowy i umizgi z jego strony były tylko wierzchołkiem góry lodowej. Co prawda nauczyła się go znosić, ale wizja spędzenia z nim reszty życia na Żelaznych Wyspach nie przemawiała do niej. Westchnęła i ruszyła do zamkowego septu. Jej mąż miał się zająć własnymi sprawami, ale z pewnością wkrótce zacznie jej szukać, ale sądziła, że w takim miejscu da jej jeszcze odrobinę spokoju.  Idąc zamkowymi korytarzami zwróciła sama sobie uwagę, że od czasu swego małżeństwa jej liczba wizyt w sepcie dość mocno się zwiększyła. Nigdy nie sądziła, że na swe małżeńskie lata zostanie tak gorliwą wyznawczynią Siedmiu...
Przekroczyła progi septu z nadzieją, że nikogo nie będzie i w spokoju odda się rozmyślaniom nad swym losem, ale szybko się okazało, że nie jest tu sama. W gruncie rzeczy powinna się tego spodziewać, zamek był pełen ludzi – Setki żołnierzy Tullych, jej świta, a z plotek słyszała, że przybyli tu też Arrynowie. Z pewnością jednak nie spodziewała się małego chłopca, którego wiek oceniała na jakieś osiem-siedem lat. Niespodziewanie dla samej siebie poczuła się dość staro... Nie dane jednak było pogrążyć się jej w posępnych myślach o zmarszczkach i siwych włosach bo chłopiec podszedł do niej i ze zwykłą, dziecięcą prostotą zaczął z nią rozmawiać.
- Twój brat Aemon? - Początkowo nie zorientowała się o czym do niej mówi. Spowodowane to było fakt, że z wyglądu i herbu widniejącego na piersi wyglądał na Lannistera, a nie przypominała sobie by ktoś z ich rodu miał na imię Aemon. Szybko jednak zeszło na nią olśnienie – Aemon Blackfyre, który miał się ożenić z Alayne Lannister. Twarz jej stężała jakby ktoś wymierzył jej siarczystego policzka, a w oczach błysnęły iskierki gniewu. - Nie. Nie jestem jego krewniaczką i daleko mi do dzielenia z nim krwi. - Odpowiedziała kategorycznie, nieco podniesionym tonem. Szybko się jednak skarciła. Była w sepcie, przed nią stało dziecko, a ona sama była damą. - Proszę o wybaczenie. Nie powinnam się tak unosić. - Zamilkła na chwilę by zaraz podjąć. - Mogę zapytać się kim jesteś? Po herbie i twym wyglądzie poznaję, że pochodzisz z rodu Lannisterów, ale nie przypominam sobie bym słyszała o tak młodym kawalerze jak ty.
avatar
Alysanne Targaryen

Liczba postów : 113
Data dołączenia : 21/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Tyrek Lannister on Nie Maj 27, 2018 8:44 pm

- Dobry brat Aemon, bo jest mężem mojej siostry, Alayne - wypalił niemal natychmiast chcąc poprawić błąd nieznajomej. Może i było to nieco niekulturalne, ale obecnie ciężko mu było przeciwstawić się ciekawości. Zaraz potem srebrzystowłosa pani odezwała się bardzo głośno. Może uważa, że Tyrek ma problemy ze słuchem i musi do niego mówić głośniej niż do innych? W każdym razie subtelne znaki oznaczające emocje były nieco niezauważalne dla dziecka. Cóż, zaraz potem sprostowała swoje stanowisko. Czyli jednak nie uważa Tyreka za przygłuchego, to dobrze.
- Nazywam się Tyrek Lannister i jestem wnukiem Króla Lancela. Dokładniej jestem drugim synem jego dziedzica Tytosa - odpowiedział zgodnie z prawdą, choć brzmiało to trochę wymuszenie jakby odpowiadał niewolnik, a nie chłopiec.
- A Pani jest...?
Rzucił pytaniem w eter, bo właściwie nie wiedział z kim rozmawia. Jeśli nie była krewną Aemona, to wcale nie musi być księżniczką. Może jest z Wolnych Miast? W końcu nauczyciel wysokiego valyriańskiego nie ma żadnego tytułu, a też ma takie włosy i jest z Lys. W teorii może też być Targaryenką, ale skąd taki chłopiec jak on miałby wiedzieć co Targaryenka robi tak daleko od Królewskiej Przystani. Może po prostu zwiedza Westeros tak jak Kevan chciał to zrobić? Ostatecznie Dorzecze jest bardzo ładne, a Tyrek wciąż nie wie kto się w tym Dorzeczu bije, jeśli żadnych śladów wojny jeszcze nie widział.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Alysanne Targaryen on Nie Maj 27, 2018 9:46 pm

- Dobry brat... - Powiedziała bezbarwnie. Nie wątpiła, że był on "dobrym bratem" dla młodego Lannistera, ale ją to nie szczególnie urządzało, a wręcz było szpilą wbitą w czuły punkt.  Nie rozstała się ze swoim bratem w zgodzie. Zaś teraz z pewnością potykał się on z Baratheonami i bronił królestwa. A co jeśli...? Co jeśli dostał się do niewoli lub co gorsza, legł gdzieś na pobojowisku zasłanym trupami i umiera od ran? Sposępniała. Powinna się była pożegnać z Daeronem tak jak wypadało – W zgodzie i z przebaczeniem za swój ślub z Quentynem. Teraz jednak było na to za późno, a jeśli coś mu się stało, to sobie tego nie wybaczy.
- Książę. - Powiedziała do chłopca gdy ten podał jej swoje imię i skłoniła delikatnie głowę – Jestem Alysanne Targaryen, córka Daemona Targaryena, króla Włości. Wasza książęca wysokość jest daleko od Casterly Rock. Co was sprowadza do Riverrun w takim czasie i z kim przybyłeś? Nie będę ukrywać, że w obecnie książę jest ostatnią osobą, którą spodziewałabym się ujrzeć w Dorzeczu, nie mówiąc o tutejszym sepcie.
avatar
Alysanne Targaryen

Liczba postów : 113
Data dołączenia : 21/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Tyrek Lannister on Pon Maj 28, 2018 1:44 am

Nie zważając na swoje zachowanie chwilę wcześniej podjął dalszą rozmowę z postanowieniem, aby używać tytułów jak na księcia wychowanego w Casterly Rock przystało.
- Księżniczko Alysanne - skłonił lekko głowę i wyszło na to, że jednak spróbował poprawić swoje zachowanie. Cóż, wychowanie Elen Banefort robi swoje. Zwłaszcza jak się jest jej synem.
- Podróżuję w orszaku króla Harrolda Arryna, a to wszystko dzięki temu, że zostałem giermkiem ser Jaspera Arryna. Jeśli zaś chodzi o sept, to dlaczego jest to tak niespodziewane miejsce na spotkanie księcia?
Prawdę mówiąc było to zastanawiające. Sept w Casterly Rock był całkiem częstym miejscem spotkań rodziny. Na pewno często można tam znaleźć dziadka Lancela, Elisabeth i Kevana. Innych już trochę rzadziej, a tatusia prawie wcale. Ostatecznie sept to bardzo ważne miejsce w każdym zamku, a zwłaszcza w takim małym. Septon uczył, że bogowie wysłuchują modłów wszędzie, ale sept jest miejscem szczególnym, w którym powinny odbywać się najważniejsze uroczystości w życiu każdego człowieka. Jednakże nie był to moment na większe przemyślenia. Wypadałoby pociągnąć rozmowę dalej. Co mamusia wspominała o rozmowach z dopiero co poznanymi księżniczkami...?
- Jak się wiedzie królestwu twego ojca, księżniczko Alysanne?
Wypowiedział to najbardziej niewinnym tonem jaki tylko można usłyszeć ze strony dziecka. W końcu Tyrek i tak nic nie wiedział co się dzieje w domenie króla Daemona, więc i takie pytanie nie było dla niego niestosowne. Szkoda, że nie zabrał się z Aemonem i Alayne jak jeszcze był czas. Nie spodziewał się tak szybkiego ich wyjazdu, więc nie zdążył się nawet spytać tatusia czy może zostać giermkiem Aemona. Chociaż... nawet nie wiedział czy Aemon w ogóle jest rycerzem. W każdym razie byłoby bardzo fajnie zwiedzić królestwo Blackfyre'ów. Pewnie przejeżdżali przez włości targaryenów, więc i przy okazji zobaczyłby na własne oczy Królewską Przystań.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Alysanne Targaryen on Pon Maj 28, 2018 1:19 pm

-Giermek ser Jaspera Arryna? - Zmierzyła go wzrokiem od stóp do głów jakby oceniając chłopca. - Proszę wybaczyć mą śmiałość, ale czy książę nie jest aby za młody? - Przypatrzyła mu się z jeszcze większą uwagą. - Cóż, nie moja to rzecz kiedy w chłopca wstępuje mężczyzna i z pewnością ojciec waszej książęcej wysokości wie lepiej kiedy należy przysposobić syna do miecza. - Zamilkła na chwilę, jakby się zamyślając, nim znów się odezwała. - Jeśli książę będzie miał szansę zostać w Riverrun nieco dłużej, to z pewnością znajdziesz tu godne towarzystwo. Książę Harry Arryn został giermkiem króla Edmura i z pewnością równie chętnie cię pozna co skrzyżuje miecze. A ja z równie wielką ochotą będę się temu przyglądać, o ile będę miała ku temu sposobność. - Dodała szybko wiedząc, że wkrótce będzie jej dane opuścić Riverrun i udać się w dalszą podróż.
- Cóż, z pewnością normalnym jest to, że ludzie przychodzą do septu i się modlą, ale z tego co mi wiadomo, to Lannisterzy nie są tu mile widziani. - Po chwili dodała by rozwiać wszelkie wątpliwości. - Mówiąc tutaj mam na myśli Riverrun. Ponoć zbliża się wojna i Zachód ma ruszyć na Dorzecze, przeciwko królowi Edmurowi. Dziwi mnie więc obecność księcia w tym miejscu w przededniu wojny... Książę nic o tym nie wiem, jak mniemam?
- Dziękuję za zainteresowanie i pytanie odnośnie królestwa i ojca. - Minęła księcia i ruszyła do podobizny Wojownika przy którym to zapaliła świecę. Czy jeszcze kiedykolwiek ujrzy swego brata? Westchnęła spoglądając na migoczący płomień świecy – Gdyby tylko bogowie wysłuchiwali zanoszonych do nich modłów. - We Włościach, jako i wszędzie, wojna. Gdy wyjeżdżałam z Królewskiej Przystani z południa postępowała ku miastu armia Baratheonów, a mój brat miał jechać jej na spotkanie. Choć nie jestem pewna czy to zrobił. Być może nie zdecydowano się wydać nieprzyjacielowi bitwy, a zamiast tego uznano za słuszne bronić stolicy z obrębów jej murów? - Zadrżała na samą myśl, że mury jej domu mogą być szturmowane przez nieprzyjaciół. Odwróciła się od posągu Wojownika i udała się ku Starusze gdzie i tu zapaliła świecę. - Oby Wojownik dodał memu bratu odwagi i siły ramieniu, a Starucha udzieliła mu swej mądrości... - Zamilkła na chwilę jak gdyby oddając się modlitwie. Nie trwała ona jednak długo. - Nie znam się na sztuce wojennej, ale nawet jeśli Baratheonowie podejdą pod Królewską Przystań, to póki miasto ma obrońców, nie powinien być to łatwy orzech do zgryzienia. Mury są dość grube, bramy twarde, a wieże wysokie. - Odwróciła się ku księciu. - Lubisz walczyć książę? Chętnie zobaczyłabym jak się potykasz z tutejszymi giermkami, może i z księciem Harrym. Pójdziemy go poszukać?
avatar
Alysanne Targaryen

Liczba postów : 113
Data dołączenia : 21/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Tyrek Lannister on Pon Maj 28, 2018 11:07 pm

- Gdybym miał nie giermkować ze względu na wiek, najpewniej zostałbym w domu jeszcze kilka lat. A tak to mogę zwiedzać świat wraz z ser Jasperem i w ten sposób znalazłem się tu, w tym sepcie, więc nie mam na co narzekać - odpowiedział wesołym głosem, uśmiechając się do księżniczki. Może i był za młody na bycie giermkiem i wiele innych spraw, ale cóż ma wiek do powiedzenia, jeśli w grę wchodzi wola szlachetnie urodzonego chłopca, a zwłaszcza księcia?
- Cóż, muszę księżniczkę zaskoczyć, ale widziałem już księcia Harry'ego. Jest ranny i opatrunek zasłania mu jedno oko, a ser Reynald Hill mówił, że honorowo jest zaczekać aż przeciwnik wyzdrowieje. Dlatego nie mogę z nim walczyć, bo prawdopodobnie nie wyzdrowieje do naszego wyjazdu, więc nasze drogi się rozłączą zanim zdołamy skrzyżować miecze, księżniczno Alysanne.
Teraz w jego głosie dało się słyszeć powagę. Mówił to co usłyszał od swojego dotychczasowego nauczyciela, a to nie były żarty, tylko same poważne nauki.
- Czemu? - wypalił natychmiast po usłyszeniu jakby Lannisterowie nie byli mile widziani w tym konkretnym sepcie. Zaraz też dowiedział się wszystkiego. Pokręcił głową.
- Gdyby dziadek Lancel wyruszał na wojnę przeciwko królowi Edmure'owi, to by w życiu nie pozwolił mi jechać do Dorzecza. Zanim zostałem giermkiem ser Jaspera spytałem się go o pozwolenie na to. Tak samo mojego pana ojca też pytałem, a on jest namiestnikiem dziadka i wie wszystko, więc też nie pozwoliłby mi tu przyjechać. A jednak tu jestem, czyli żadnej wojny nie będzie - zakończył wywód zadowolony, że potrafi logicznie pomyśleć i przedstawić rozsądny bieg wydarzeń tak jak uczył go maester.
- Och, wojna? W takim razie mam nadzieję, że Aemon i Alayne przejadą przez ziemie twego królewskiego ojca bezpiecznie, księżniczko. Oby nie znaleźli się w samym środku jakiejś bitwy. Oni tylko przejeżdżają do Królestwa Zatoki, więc może i próżne są me obawy, a przynajmniej taką mam nadzieję - mówił z początku zaskoczony, a potem w jego głosie dało się słyszeć troskę o życie i zdrowie siostry oraz jej męża. Przynajmniej nowo poznana księżniczka Alysanne Targaryen nie dała mu zbyt długo się zamartwiać.
- Ależ tak, lubię - niemalże wykrzyknął ucieszony. - Ale tak jak już mówiłem, z księciem Harrym nie mogę potykać, ponieważ jest ranny i nie wypada. Z innymi jak najbardziej, mogę iść - zakończył zadowolony ze zbliżającej się zabawy.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Alysanne Targaryen on Wto Maj 29, 2018 4:34 pm

- Niezwykle honorowy z ciebie młodzieniec. - Powiedziała na jego słowa odnośnie walki z rannym Harrym. Niezwykłe było to, że będąc młodym żyje się iluzjami – Iluzjami słowa i pieśni, iluzjami dzielnego, honorowego rycerza, który z oddaniem i wiernością służy damie swego serca, która kocha go całym sercem, ciałem i duszą. A potem przychodził ślub z osobą z drugiego końca kontynentu, której się nigdy nie widziało i wszystko podyktowane jest względami politycznymi, dobrem rodu i królestwa. Czasem delikatna nić iluzji była zrywana znacznie wcześniej, choć jej idee wciąż się gdzieś mogły tlić, a czasem, w pojedynczych osobach, iskierki zmieniały się w pożar i powstawali tacy rycerze jak ser Arthur Day lub książę Rhaegar Targaryen.
-Bardzo możliwe... - Rzekła gdy na jego słowa odnośnie wojny, choć nie powiedziała tego z przekonaniem. Tyrek był zbyt młody by orientować się w takich sprawach i zdecydowanie bardziej ufała osądowi swego dziadka, który miał swoje lata, a wraz z nimi przychodziła mądrość i spryt. Poza tym wątpiła, że Arrynowie zostaną w Riverrun równie długo co ona. Edmure postawił sprawę jasno, że najlepiej z jej strony byłoby natychmiastowe opuszczenie Dorzecza i z pewnością nowym gościom zapowiedział to samo. Poza tym młody Lannister znajdował się teraz pod ochroną Sokoła.
-Wątpię, że im się coś stało. - Powiedziała na pocieszenie Tyreka, choć bez zaangażowania. Nie miałaby za złe gdyby przypadkiem Aemon i jego małżonka zginęli tragiczną śmiercią. Blackfyrowie byli od lat wrogami Targaryenów, a teraz stali się groźniejsi niż kiedykolwiek. Nie mając zamiaru kontynuować rozmowy na temat sąsiadów z Czarnej Zatoki powiedziała. - A więc chodźmy. Może spróbujesz swych sił z moim gwardzistą? Ser Alranem Darrym z Gwardii Królewskiej. Jestem pewna, że jeżeli książę poprosi, to ser Alran z chęcią udzieli ci kilku wskazówek, a poza tym nie każdego dnia jest okazja zmierzyć się z jednym z Białych Mieczy... A jeżeli już taka kogoś spotyka, to nie ma okazji o tym komukolwiek powiedzieć.
avatar
Alysanne Targaryen

Liczba postów : 113
Data dołączenia : 21/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Sept Riverrun

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach