Brama Główna

Go down

Brama Główna

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sty 12, 2018 5:02 pm

~~~~
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Harrold Arryn on Sro Maj 16, 2018 11:47 pm

19 kwietnia

Gdyby król Edmure nie miał dosyć nowych gości tego dnia, zawitał tu również orszak króla Doliny.

Harrold wysłał kilka godzin wcześniej gońca, aby powiadomić Pstrągi o tej niespodziewanej wizycie.
Było już dobrze po południu, gdy eskorta rozbiła obóz na błoniach zamku, a Harrold poprowadził delegacje do bramy. Towarzyszyli mu: królowa, wnuk, Littlefinger, kapitan Wiary Wojującej, Tyrek, oraz przedstawiciele wysokich rodów Doliny, którzy pojechali z nim na Zachód. W sumie kilkanaście osób.

-Wasza Wysokość- zaczął z uprzejmym uśmiechem, gdy Tully wyszedł mu na spotkanie- proszę wybaczyć ta niespodziewana wizytę. Skutki mego pobytu w Casterly pchnęły mnie do podroży przez Dorzecze, a po drodze miałem przez to do Riverrun- teraz uśmiechnął się chytrze i dodał- ale dzięki temu mogę powinszować Ci, Panie decyzji o koronacji.

Po takiej wymianie grzeczności Sokol przemówił nieco konkretniejszym, acz wciąż uprzejmym tonem:
-Czy moglibyśmy porozmawiać na osobności? Nie zajmę wiele czasu, podobnie jak nie zabawimy długo w Twej siedzibie. Wiozę wiadomość od Wielkiego Septona do króla Myle'a Blackwooda, a ten rycerz- wskazał na dowódce Synów Wojownika- jest przedstawicielem Jego Wielkiej Świątobliwości.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 129
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Maj 17, 2018 4:03 pm

O orszaku Arrynów król Edmure wiedział nawet przed pojawieniem się gońca. Jego ludzie czujnie obserwowali teraz trakt i granicę z ziemiami Zachodu, aby żadne ruchy Lannisterów nie były w stanie zaskoczyć Pstrąga. Kiedy ludzie z Doliny stanęli przed opuszczonym mostem zwodzonym, Edmure po chwili wyszedł do nich w towarzystwie swojego wnuka oraz giermka. Dzień pełen gości, trzeba to było przyznać.
- Dziękuję, Wasza Wysokość - odpowiedział Tully w podobnym tonie na słowa Harrolda, odwzajemniając również uprzejmy uśmiech. - Przyznam, że nie spodziewałem się waszej wizyty, chociaż wczoraj twój wnuk - tutaj skinął na stojącego obok jednookiego młodzieńca - przybył do Riverrun i ofiarował mi swój miecz.
Słysząc o poselstwie od Wielkiego Septona do króla Raventree Stary Pstrąg zdumiał się lekko. Czyżby Awatar chciał nawrócić Blackwoodów? W końcu człowiek odbudowujący Wiarę Wojującą musiał być dość gorliwy w swej wierze, a panowie Raventree Hall od stuleci pozostawali jednymi z nielicznych, którzy kultywowali starą wiarę na południu. Edmure był... zaintrygowany.
- Oczywiście, ty i twoi ludzie możecie liczyć na gościnę Riverrun - odparł Tully. - Chociaż przez obecne wydarzenia nie będzie ona niestety zbyt hojna, co musisz mi wybaczyć, jednakże szykujemy się na wojnę. Przejdźmy w takim razie do mojej samotni.
Po tych słowach Tully zaprowadził króla Doliny - oraz dowódcę Synów Wojownika, jeżeli i on miał tam się udać - do swego gabinetu.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1772
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Harry Arryn on Czw Maj 17, 2018 9:21 pm

No powiedzmy, że spora niespodzianka się trafiła. Nie dość, że przybyli tutaj królewscy goście, miało być chłostanie jakiegoś uczonego, to na dodatek wizyta rodu młodego Harrolda w Riverrun. I to prosto jeden dzień po zostaniu giermkiem. Rzucił z rozbawieniem rudzielec, bo takie rzeczy jak liczni goście w Orlim Gnieździe to rzadkość. Mimo to...lubił za to swój dom, za ciszę i spokój właśnie. Mimo to na wiadomość przybycia jego dziadka nie wiedział, co ma dokładnie powiedzieć, ale czuł nijaką ulgę w duchu. Może nawet mu się wyżali? Nie, Harry zostawi to raczej w sobie, lepiej nie zadręczać tym innych, tylko dusić w sobie właśnie. Tak czy siak, towarzysząc królowi pstrągowi, ruszył ku bramom, gdzie tam właśnie miała przybyć kolumna króla Doliny. Stojąc po lewej swego pana seniora, bardziej się wyprostował i schował dłonie za plecy. Gdy w końcu wjechali, młody książę spojrzał na swego dziadka z lekka zmieszany. Ech, tyle obiecanek, że nic mu się nie stanie, a stracił oko i przyjaciół. Pewnie widok swego drugiego wnuka mającego całą głowę w bandażach musiało być przyjemne.
Po wymianie przywitań królów, to giermek skinął delikatnie głową do swego starszego imiennika.
- Witaj, dziadku. - Wyrzekł i nic poza przywitaniem nie przychodziło mu do głowy, zwłaszcza przy świadkach rozmowy. Ot ruszył za królami, jeśli była potrzeba.
Młodzik wyglądał na jeszcze bardziej melancholijnego niż wcześniej, tego dziadzia mógł być pewien.
avatar
Harry Arryn
Edd Cierpiętnik

Edd Cierpiętnik

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 28/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Jasper Arryn on Pią Maj 18, 2018 9:34 pm

Droga powrotna z Casterly Rock nie należała do najciekawszych. Jasper starał się umilać sobie czas rozmowami z Tyrekiem, lub rycerzami z eskorty, okazjonalnie zajmując też rozmową samego Króla. Ostatecznie jednak nie było nikogo zbliżonego do wieku Księcia, nie zatrzymali się też w żadnym godnym uwagi zamku. Błędnym stwierdzeniem jednak byłoby, iż młody Arryn nie oczekiwał przybycia królewskiego orszaku do Riverrun. Kolejna warta uwagi twierdza rodowa, miał także cichą nadzieje, że gdzieś nieopodal spotkają Harry’ego. Nie miał okazji porozmawiać z bratem odkąd ten opuścił siedzibę Lannisterów. Podskakując więc na grzbiecie wierzchowca wypatrywał śnieżnobiałych murów twierdzy pstrągów, poirytowany lekko tempem z jakim poruszał się mały oddział.
Wkrótce zbliżyli się do bram na tyle, by w oddali zobaczyć kilkunastu ludzi, którzy zapewne mieli ich powitać. Nie trudno było poznać Tullych po ich rudych grzywach, Jasper poczekał jednakże, aż Harrold przedstawi tych nieco ważniejszych rycerzy, w tym też jego samego. Spojrzenie Księcia przesunęło się po witających ich osobnikach, zatrzymując się na jednym z nich. Ubrany w podobne kolory, podobny zarówno do dziadka, jak i jego najstarszego wnuka. Coś mu jednak nie pasowało – mianowicie, młodszemu Harry’emu brakowało jednego oka.
- Harry? – rzekł, lekko zaskoczony. Ignorując nieco zasady etykiety, przerzucił prawą nogę przez grzbiet konia, ześlizgując się tym samym na ziemie. Błyskawicznie pokonał dzielące ich kilkanaście metrów, obejmując braciszka w prawdziwie niedźwiedzim uścisku. Zapewne powinien zwrócić uwagę na obecność Króla Dorzecza, rodzinę stawiał jednak ponad wszystko. – Mam wrażenie, że czegoś Ci brakuje.
avatar
Jasper Arryn

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 27/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Harry Arryn on Pią Maj 18, 2018 10:32 pm

Harry automatycznie spojrzał w kierunku, z którego zabrzmiało jego imię. Znał zbyt dobrze ten głos, ponieważ należał do jego starszego brata, Jaspera. Uśmiechnął się w duchu na jego widok, wręcz czuł się migiem pewniej. Przy bracie odczuwał coś na styl aury, która dodawała mu odwagi do rzeczy, których junior nigdy by się nie odważyłby zrobić samemu. Momentalnie jego brat zszedł z konia i ruszył do uścisku. Książę nie do końca wiedział, jak ma się w tej sytuacji zachować, ponieważ miał naprzeciwko siebie rodzinę, a był on giermkiem na służbie innego króla, więc nie powinien być aż taki wyrywny na uściski, dodatkowo miał czternaście lat, więc trochę to nie wypadało. Stał tak niewzruszony z założonymi rękoma za plecy, patrząc tak swym jedynym okiem, jak się zbliża. Ot zaraz został ściśnięty jak plaster miodu przez niedźwiedzia. Ała. Stęknął młodzik i odpowiedział poklepaniem brata po ramieniu. Ech, brakowało mi was. Wyrzekł w duchu trochę złamany obecnością rodziny. Ach, jak bardzo musiał ich zawieść. Obiecał, że będzie się pilnować, a stracił oko, przyjaciół i odwagę do walki. Do tej pory nic nie mówił, ale na uwagę o oku zaśmiał się nerwowo.- Miłości najbliższych.- Odrzekł wesołym tonem w formie żartu. Po pewnym czasie pewnie brat go wypuścił z uścisku, więc po nim odsuną się lekko od brata. Spojrzał tak na obu królów, to na brata. Koronowane głowy pewnie były zajęte sobą, więc bracia mieli czas dla siebie. - Stało się coś, gdy wyjechałem z Casterly Rock? - Spytał z ciekawości, bo może akurat po jego wyjeździe Lannisterowie zrobili coś niezwykłego. Na odpowiedź pokiwał głową. - Cieszę się, że was widzę i nic wam się nie stało, w końcu...bandyci, ale cóż, dziękujmy Siedmiu za taki zbieg wydarzeń.
Tutaj powoli się obrócił w kierunku dziedzińca i zasugerował gestem, by razem ruszyli do środka Riverrun.
avatar
Harry Arryn
Edd Cierpiętnik

Edd Cierpiętnik

Liczba postów : 148
Data dołączenia : 28/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Harrold Arryn on Sob Maj 19, 2018 4:42 pm

Harry tu jest?, pomyślał Harrold z nadzieją. Szczerze mówiąc, liczył na to, że jego wnuk nie będzie się szlajał gdzieś po lasach. Dzięki temu może przetrwać wojnę w jednym kawałku.
-A więc niespodzianka za niespodziankę- odrzekł- wiedziałem, że książę Harrold wyruszył do Dorzecza, jednak nie mogłem marzyć, że się spotkamy. Proszę też nie martwić się zbytnio naszym wyżywieniem- jutro wyruszymy w dalszą drogę

Wtedy zobaczył swojego wnuka. Harrold omal się nie przewrócił, na szczęście  w porę zareagował jeden z rycerzy stojących za nim. Król szybko podszedł do wnuka i mocno go chwycił za ramiona. W ostatniej chwili powstrzymał się przed przytuleniem go.
-Harry! Co się stało?- tylko tyle zdołał wydusić. Po chwili milczenia, nie wiedząc, co powiedzieć, rzucił tylko niepewnym tonem:
-Po... porozmawiamy później

Następnie poszedł za Edmurem do jego samotni. Król i jego ludzie już godzinę wcześniej, podczas postoju, odświeżyli się i przebrali, Harrold nie potrzebował więc, by najpierw udać się do komnat gościnnych.
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 129
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Tyrek Lannister on Pią Maj 25, 2018 8:08 pm

Podróż z Casterly Rock była... fajna. Przede wszystkim wyjeżdżając pożegnał się z matką, ojcem, Lambertem i Elisabeth. Poprosił też kochaną mamusię, żeby dbała o jego kotka, bo w drodze do Doliny jeszcze by uciekł, a coś takiego bardzo zasmuciłoby młodego Lannistera. Przynajmniej wziął ze sobą Keitha Folkunga, bo matka się uparła na bezpieczeństwo chłopstwa. Duży przyjaciel rzeczywiście wydawał się być kimś, przy kim Tyrek mógłby czuć się bezpiecznie. A przynajmniej był tym kimś, kto mógł nad nim czuwać. Od wyruszenia Lannister pełnił funkcję giermka najlepiej jak potrafił. Nie sprzeciwiał się ser Jasperowi i nie wydziwiał, bo był bardzo, ale to naprawdę bardzo zdeterminowany, żeby w przyszłości stać się najlepszym rycerzem w Westeros, a żeby to osiągnąć musiał przejść przez to wszystko. To znaczy to nie jest tak, że bycie giermkiem Arryna jest straszne lub wymagające. Po prostu chłopiec stawiał czoła każdemu napotkanemu wyzwaniu. Po drodze zdarzało im się mijać długie kolumny żołnierzy. Młode Lwiątko ze Skały nie mogło się nacieszyć widokiem tylu zbrojnych ludzi. Ale jakoś tak wyszło, że w końcu wyminęli wszystkie skupiska żołdaków i wjechali do Dorzecza. Kraina ta rzeczywiście zasługiwała na swoją nazwę. Wszędzie płynęła gdzieś woda, a i znajduje się w niej największe jezioro w Westeros jak nauczył się od maestera. Tego dnia dojechali do niezwykłego zamku. Niezwykłego, bo Tyrek jeszcze nigdy nie widział zamku, który został zbudowany w miejscu, w którym zlewały się ze sobą wody dwóch potężnych rzek. Tak poza tym zamek był dosyć trójkątny i bardzo mały. Stanęli tak na moście zwodzonym w bramie i przywitał ich król... No, Lannister z całą pewnością nie wiedział jak ten król miał na imię, ale wyglądał na staruszka. Ciekawe czy wszyscy królowie to staruszkowie? Na pewno bardzo starzy są dziadek Lancel, król Harrold i ten król tutaj, ale czy reszta? Tyrek nie zdążył poznać męża swojej siostry, gdy ten był w Casterly Rock, ale coś słyszał, że jest dziedzicem królestwa. Jak jest dziedzicem, to zapewne jest pierwszym synem tak jak tatuś jest pierwszym synem i dziedzicem dziadka Lancela. A jak jest pierwszym synem, to pewnie jego ojciec król nie jest taki stary, więc przynajmniej jeden nie jest staruszkiem. W tym momencie ser Jasper wyrwał się z szeregu i podbiegł do jakiegoś chłopaka stojącego w tym drugim orszaku. Lannister nie wiedział co się dzieje, ale wydawało mu się, że ser Jasper i ów chłopak się znają. Chłopak miał opatrunek na lewym oku zupełnie jakby coś mu tam wpadło i maester próbował dopilnować, żeby nie grzebał w oku. Tyrek spojrzał na Folkunga, ale jego twarz nie wyrażała żadnych emocji, więc chłopiec postanowił zachować podobny spokój i trzymać się etykiety, jak matka przykazała. W związku z tym nie ruszał się z miejsca do momentu, gdy wszyscy się ruszyli albo zawołał go ser Jasper lub król Harrold.
avatar
Tyrek Lannister

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 22/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Harrold Arryn on Nie Maj 27, 2018 9:47 pm

20 kwietnia 336, o świcie

Już następnego dnia po przybyciu, orszaki Arrynów, Wiary Wojującej i Tullych, wyruszyły na północ ku Raventree Hall.
Orszak Harrolda stanowił straż przednią i tylną, a reszta jego ludzi oraz pozostałe oddziały stanowiły trzon kolumny. Oczywiście, żona Harrolda, Jasper, Tyrek, Marion, lord Baelish i inni możni jechali na koniach lub w powozach w pobliżu Arryna.
Jeszcze tego samego dnia przekroczyli granicę Trydentu Półnconego. Raventree było tuż tuż...
avatar
Harrold Arryn

Liczba postów : 129
Data dołączenia : 09/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Brama Główna

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach