Pola Doliny

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Pola Doliny

Pisanie  Harry Arryn on Pon Sty 08, 2018 5:12 pm

First topic message reminder :

W Dolinie uprawiana jest pszenica, kukurydza i jęczmień. Nawet w Wysogrodzie dynie nie są większe, a owoce słodsze. Ród Waxley znany jest z wyrobu świec zapachowych. Mogą one być nasączone zapachem gałki muszkatołowej lub wielu innych drogich przypraw. Jak wiadomo pagórki bądź górki nie są tutaj rzadkością.
Pola Doliny  - Page 2 Tumblr_inline_o7cbafJ3uS1s01gpz_1280
Harry Arryn
Harry Arryn

Liczba postów : 179
Data dołączenia : 28/12/2017

Powrót do góry Go down


Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Celaena Belmore on Pią Sie 03, 2018 10:17 pm

Dziewczyna dostrzegła swoją przyjaciółkę, gdy ta kłusem zbliżyła się do niej na odpowiednią odległość by móc porozmawiać. Świetnie się bawiła w towarzystwie Adelaide i ubolewała gdy tylko pomyślała o tym, że niedługo ta będzie przecież musiała wrócić do Ironoaks. Znały się od dziecka i z całego kuzynostwa to właśnie te dwie panny dogadywały się ze sobą najlepiej.
- Chciałabym Cie kiedyś zobaczyć w spodniach i tunice. Ciekawe czy dalej byłabyś taka piękna. - Odgryzła się z rozbawieniem w głosie. - Jaśnie Panienka wybaczy, że musiała poświęcić aż dziesięć minut! - Ukłoniła się z przesadą i roześmiała widząc zdegustowaną minę przyjaciółki. Ich wspólne posiedzenia były najlepszym punktem w każdym z ostatnich dni.  Przy Adelaide świetnie się bawiła. Obydwie były już w tym wieku, że zaczęły zwracać uwagę na młodzieńców i snuć wszelakie fantazje na ich temat.  Oczywiście w taki sposób by nie usłyszał o tym nikt oprócz nich. O zgrozo. Nie chciała myśleć co by było gdyby niektóre ich rozmowy usłyszał ojciec lub któryś z braci dziewczyny.
- Oczywiście, że pamiętam. - Prychnęła i wydęła usta niczym zirytowane dziecko. - Jednak Mary może poczekać. Zresztą nie określiłyśmy o której się spotkamy. - Celaena przekrzywiła głowę i puściła oczko w stronę przyjaciółki. - Z resztą... dobrze wiesz, że nie przepadam za jej towarzystwem. Za każdym razem nie mogę się powstrzymać, by nie wpatrywać się w tą wielką brodawkę na jej policzku-Hestia z radością skakała merdając ogonem i domagając się uwagi ze strony dziewcząt. W końcu znalazła dość duży patyk który wzięła do pyska i trąciła nim dłoń Celaeny, domagając się by ktoś się z nią pobawił.
- Nic takiego. - Wzruszyła ramionami, słysząc kolejne pytanie przyjaciółki.


Ostatnio zmieniony przez Celaena Belmore dnia Pią Sie 03, 2018 10:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Celaena Belmore
Celaena Belmore

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 28/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Adelaide Waynwood on Pią Sie 03, 2018 10:28 pm

Faktycznie, Adelaide i Calaena traktowały się jak rodzone siostry. Adelaide bardzo potrzebowała takich relacji, szczególnie po śmierci swoich rodziców, gdy poczuła samotność i psychiczny ból. Dziewczyna i reszta rodziny Belmore'ów pomogli jej zagospodarować majątkiem i utrzymać zamek w dobrym stanie - to dzięki nim nie przegrała jeszcze wszystkiego w grach hazardowych.
Po usłyszeniu słów dziewczyny, zeszła z wierzchowca i wybuchnęła perlistym śmiechem. Nie lubiła tak reagować, szczególnie, że obawiała się zmarszczek, ale czasem po prostu nie mogła się powstrzymać. Nie chciała się przy Celaenie ograniczać.
- Zapomniałaś, że dziewczyny jak ja zawsze są śliczne? Nawet jako prostaczka ze wsi czarowałabym lordów urodą - parsknęła. - No i nie wiem czy mogę ci to wybaczyć, chyba muszę wysłać cię pod topór kata.
No tak, fantazjowanie o chłopcach należało do ich codziennych zajęć. Ulubionych zajęć. Wymyślały sobie nieistniejące ideały, marzyły o spędzeniu reszty życia w ramionach ukochanego i... och, trochę pewnie zdawały sobie sprawę, że ich mężowie nie będą tacy świetni. Przecież nie mogły mieć wszystkiego - w tym świecie liczyła się pozycja i majątek.
- Masz rację, Mary jest okropna - Adelaide przewróciła oczyma, bo rzeczywiście nienawidziła tej krowy. Ostatnio dowiedziała się, że znalazła sobie jakiegoś przystojniaka i... och, musiała o tym jej opowiedzieć. - Katherine powiedziała mi, że Mary wyszła za Christophera. Rozumiesz to? On chciał ją poślubić? Myślałam, że najpierw zwróci uwagę na nas - prychnęła, wściekła i poirytowana.
Adelaide Waynwood
Adelaide Waynwood

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 26/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Celaena Belmore on Pią Sie 03, 2018 10:48 pm

- Tego Christophera?! - Celaena pisnęła z zaskoczenia i zakryła usta dłonią. W duchu roześmiała się ze swojej reakcji. - Co za... pinda. - Pokręciła głową marszcząc brwi i w międzyczasie rzucając Hestii patyk. - Jak to jest możliwe, że takie paskudy jak ona trafiają na takie partie? Nie dość, że przystojny to jeszcze z dobrego rodu. Chociaż z drugiej strony... biedaczka powinna dziękować Siedmiu. Taki mąż dla niej to tak jakby złapać Dziewicę za nogi. - Spojrzała na Adelaide i westchnęła przeciągle.
- Jeżeli tak dalej pójdzie to dla nas zostaną tylko podstarzali wdowcy. Chociaż wątpię żeby moja babka skazała mnie na taki los. Bądź co bądź to ona jest głową rodu i ojciec raczej nie ma zbyt wiele do powiedzenia w sprawie mego zamążpójścia. - Uśmiechnęła się lekko i podeszła do przyjaciółki. Zmierzyła ją od stóp do głowy i zacmokała z rozbawieniem. Była dzisiaj w naprawdę wyśmienitym humorze i nie chciała by wiadomość o ślubie Mary to zmieniła. - Masz rację. Nawet gdybyś miała na sobie najgorsze łachmany i śmierdziała krowim łajnem, to i tak wszyscy by się za Tobą oglądali. - Wzięła kuzynkę pod ramię i uśmiechnęła się pokazując rząd równych, białych zębów. - Nie to co ja..  zwykła, nijaka. - Dodała z udawaną skromnością. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że była równie piękna jak Adelaide. Ale w końcu nikt jeszcze nie umarł od odrobiny próżności, prawda?
- Opowiedz mi kuzyneczko, co jeszcze nowego się dowiedziałaś od naszej drogiej Katherine?
Celaena Belmore
Celaena Belmore

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 28/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Adelaide Waynwood on Pią Sie 03, 2018 11:05 pm

Dobrze, że w swoim towarzystwie mogły zapomnieć o zasadach, tradycjach i zachowaniu kultury. Miała tylko nadzieję, że nikt nigdy nie usłyszał co takiego wygadują, bo zaczęłyby krążyć o nich głupie plotki.
- Gorzej, to pusta zdzira - pokręciła z niedowierzaniem głową, bo poobnie jak i Celaena, nie mogła uwierzyć w to, że ten przystojniak i bogacz zechciał wyruchać taką brzydalkę. Dlaczego one nie mogły na takiego trafić? Przecież niczego im nie brakowało. Cycki na miejscu, dupa na miejscu, kasa i dobre pochodzenie tam gdzie trzeba... No ale już trudno.
Adelka była w o tyle dobrej sytuacji, że jako głowa rodu mogła wybrać sobie kogo tylko chciała. Tylko, że musiała też brać pod uwagę fakt, że trzeba dbać o rodzinne dobra i znaleźć kandydata bogatego. Miała nadzieję, że takich Christopherów było na świecie wielu.
- Wiesz, w razie czego to w grę wchodzi trucizna - rzuciła, pół żartem pół serio. - Z drugiej strony, pan Malcolm na ostatnim balu wyrażał się o tobie w samych superlatywach. Podobno posiada w domu wielką kolekcję robaków - zażartowała, lekko się z nią przekomarzając. Wiadomo, że dziewczyna nigdy za takiego faceta by nie wyszła, szczególnie że był gruby, brzydki i łysy. No ale bogaty.
- Nijaka? Och, powiedziałabym, że jesteś śliczna, ale chyba doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. A co do Katherine, cóż, niewiele. Sama wiesz jak bardzo jest pusta... niedaleko jej do zwykłej dziwki spod pierwszej lepszej karczmy. Myślisz, że jeszcze trochę i roztrwoni cały majątek na zabawy? - och, cóż za hipokrytka. Sama cały czas grała w gry hazardowe, organizowała drogie bale i trwoniła ciężko zarobione pieniądze ojca na jakieś suknie. - Poza tym... możesz wiesz co o mnie mówią w tych rejonach? - miała nadzieję, że wyzywają ją od suk.
Adelaide Waynwood
Adelaide Waynwood

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 26/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Celaena Belmore on Pią Sie 03, 2018 11:32 pm

Mimo, ze uprawy padły i były nędzne to trawa w dolinie pozostała zielona i sprężysta. Dziewczyny nie musiały się obawiać, że utopią swoje piękne trzewiki w błocie. Dlatego też Celaena delikatnie pociągnęła kuzynkę, zmuszając ją tym samym do spaceru. Celaena roześmiała się w głos gdy tylko usłyszała wzmiankę o Malcomie. Jednak po chwili spoważniała. Kuzynka często ją upominała, że od śmiechu robią się zmarszczki.
- Daj spokój Adelaide. Na samą myśl o tym wieprzu mam ciarki. I to wcale nie z zachwytu, a wręcz przeciwnie - z obrzydzenia! - Wzdrygnęła się i skrzywiła. Naprawdę nie wyobrażacie sobie jak paskudną aparycję ma ten człowiek. Aż dziw, że nie przenosi jakiejś choroby! Fuj! - Wyobraź sobie, że ostatnio służące coraz więcej o nim mówią. Zastanawiam się czy wszystko z nimi w porządku i czy czasem Starucha nie odebrała im rozumu. Może i ma złoto...  dużo złota jak na dość nisko urodzonego człowieka. Ale w dalszym ciągu to zwykły kupiec. A ja nie mam zamiaru zostać żoną kupca. Co to, to nie! - Uśmiechnęła się szeroko ponownie zapominając o groźbie zmarszczek.
- Mogłabym zacząć się zastanawiać która pierwsza roztrwoni majątek. Jednak nie można zaprzeczyć - Ty robisz to z dużo większą klasą i ogromnym wdziękiem! Nie to co Katherine! - Dodała szybko widząc, że blondynka już przymierza się by dać jej przyjacielskiego kuksańca. Przyjaciółka była jedną z nielicznych osób, przy których Celaena mogła zachowywać się tak swobodnie.
- Oprócz tego, że wychwalają Twą urodę? Obawiam się, że nie jestem w stanie kochana przekazać Ci żadnych pikantnych plotek na Twój temat. Wszyscy doskonale wiedzą, że się przyjaźnimy i najzwyczajniej w świecie boją się powiedzieć coś złego o Tobie w moim towarzystwie. Ale na pewno rozpowiadają jaka to jesteś nieodpowiedzialna i rozrzutna! Dałabym sobie za to obciąć.. - Celaena zawahała się na moment - kilka cali włosów. - Dokończyła śmiejąc się. Dla pewności rozglądnęła się dookoła czy czasem ktoś nie podsłuchuje ich rozmowy. Dopiero w tym momencie zorientowała się, że jej kuzynka również przyjechała sama. -  O Twoich ucztach rozprawia cała Dolina. Ponoć ktoś powiedział, że pasztety i wino w  Ironoaks są tysiąc razy pyszniejsze od tych podawanych na ucztach w Orlim Gnieździe!
Celaena Belmore
Celaena Belmore

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 28/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Adelaide Waynwood on Pią Sie 03, 2018 11:57 pm

Dolina to jednak ciekawe, sympatyczne miejsce - ładna trawka, śliczne dziewuchy pokroju Celaeny i Adelajdy, fajni chłopcy... no, chyba wszystko układało się lepiej niż w tych innych, nudnych państwach. Dziewczyna nigdy nie myślała o opuszczeniu tego miejsca w celu zamieszkania z jakimś facetem z innego rodu... no ale pewnie wyjdzie na to, że będzie musiała to zrobić. Jeśli będzie miał kasę, ładną twarz i odpowiedni... sprzęt?
- No wiesz, nie ma co go skazywać na porażkę - rzuciła, śmiejąc się i przytrzymując dziewczynę za rękę. Wierzchowce wiernie podążały za dziewczynami. - Może kiedyś się do niego przekonasz? Wiesz, lepszy on od Michaela, który ostatnio chciał zabawiać się w MOIM łóżku z MOIM gościem - przewróciła oczyma. - Wyobrażasz sobie? Rozmawiałam z tym facetem tyle czasu, a potem okazuje się, że woli panów. Ode mnie! - nagle wściekła się tak mocno, że kopnęła delikatnie leżący nieopodal kamyczek. Czasem była strasznie pusta, po prostu nie potrafiła przeżyć dnia bez wyolbrzymienia jakiejś sytuacji. Należało pamiętać, że wciąż była nastolatką, której pieniądze i sława odrobinę uderzyły do głowy.
- No tak, Katherine to zwykła kurtyzana, a ja... ja jestem królową! - wykrzyknęła, odrobinę zbyt głośno. Jednocześnie wyrzuciła dłonie do góry, nieomal uderzając przyjaciółkę w twarz. - Wybacz. Wiesz, może kiedyś nam się poszczęści i zasiądziemy na tronach dwóch sąsiadujących państw? Mogłybyśmy zawiązać sojusz i te sprawy. Słyszysz już te oklaski? Królowa Celeana i Królowa Adelaide, och... byłoby wspaniale - powiedziała. Następnie wysłuchała opowiedzianych wieści, co jakiś czas żywo reagując, raz wściekłością, a innym razem lekkim, niezagrażającym jej urodzie(głównie uniemożliwiającym powstanie zmarszczek), uśmieszkiem.
- Wiesz, nic dziwnego, że tak o mnie mówią. Ale sama rozumiesz, co ja miałabym zrobić z tymi wszystkimi pieniędzmi? Mam siedzieć w zamku i przygotowywać wojsko? Nie interesuje mnie polityka. Wolę się bawić, jestem przecież taka młoda - była tak rozochocona, że aż wykonała z kuzynką kilka piruetów. - Ech, powinnaś niedługo przyjść na mój bal. Na ostatnim dużo się działo, a akurat na tym musiało cię zabraknąć. - [b]Myślisz, że powinnam przestać się tak bawić? Ja chyba jestem uzależniona. Nie mogę przeżyć dnia bez kupienia jakiejś sukni albo biżuterii - i tutaj warto wspomnieć, na sobie miała drogi, śliczny naszyjnik.
Ciekawe, ciekawe czy kiedyś podzielą los tej głupiej pindy i znajdą sobie jakichś przystojniaczków?
Adelaide Waynwood
Adelaide Waynwood

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 26/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Celaena Belmore on Sob Sie 04, 2018 12:14 am

- Jesteś niepoprawna! - Roześmiała się w głos i pisnęła z zaskoczenia gdy tylko świat wokół niej zaczął wirować. Dziewczyny chichotały jak dwie nastolatki. Chwila.. zaraz. Przecież one są nastolatkami! I mają pełne prawo do takiego, a nie innego zachowania. W szczególności, że nie towarzyszył im nikt kogo mogłoby zgorszyć ich zachowanie.  
- Tylko mężczyźni, Lordowie i książęta Ci w głowie. Myślę, że minie jeszcze odrobina czasu nim i my staniemy przed obliczem Siedmiu by złożyć przysięgi małżeńskie. Do tego czasu.. cóż. Musimy jakoś zapełnić swój wolny czas. Dlatego też z chęcią przybędę na najbliższy bal który zorganizujesz. - Cealena przystanęła na moment by zerwać mały, biały kwiatek. Przyglądała mu się przez moment, po czym schowała go do sakiewki w której trzyma zioła. Przyda się. Hestia nie odstępowała ich ani na krok, wiernie podążając za dziewczętami.  Od czasu do czasu wywęszyła zająca, kreta lub inne małe stworzenie, ale szybko traciła zainteresowanie woląc pilnować by jej Pani nie stała się krzywda.
- A właśnie! - Celaena rozpromieniła się i zwróciła do przyjaciółki. - Doszły mnie słuchy o pewnym młodym lordzie z rodu Tullych...  ponoć jest bardzo przystojny. Służące non stop o nim rozprawiają w moim towarzystwie. Chyba za bardzo je rozpieściłam, bo naprawdę zaczynają sobie pozwalać przy mnie na wiele. - Przewróciła oczami, puściła ramię Adelaide i skierowała się w stronę Dragona i klaczy kuzynki.
Celaena Belmore
Celaena Belmore

Liczba postów : 37
Data dołączenia : 28/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Adelaide Waynwood on Sob Sie 04, 2018 12:26 am

- Niepoprawna to mocne słowo, kochana - stwierdziła z lekkim uśmiechem wykrzywiającym jej śliczną, nieskazitelną twarzyczkę. No i rzeczywiście były tylko nastolatkami, które chciały żyć najlepiej jak tylko umiały, najpiękniej spędzać nawet najsmutniejsze chwile. Czy im się to udawało? Chyba tak, przynajmniej na razie.
- A czym innym miałabym się zajmować, Cealeno? Wiesz, że to najciekawsze co może spotkać nas w życiu. Mężczyźni to jednak mają świetne życie... zawsze znajdą coś ciekawego do roboty. A my? My musimy zgrywać jakieś ważniaczki - no i znowu kopnęła kamyczek. A potem dwa. - Ech, rozbolały mnie nogi... może już wracajmy? - spytała, obserwując uważnie jak nastolatka delikatnie zrywa kwiat i chowa go swojej sakiewce. Naprawdę jej to było potrzebne? - W swojej komnacie na pewno masz takich tysiąc, po co ci ten jeden? No ale nieważne, wsiadaj na konia i jedziemy trochę się zabawić, co? Pan Tully zasługuje na naszą uwagę - roześmiała się i popędziła z przyjaciółką prosto w stronę rezydencji Belmore'ów, przepięknej i utrzymanej w dobrym stanie.


z/t x2 -> gdzieś się przeniesiemy.
Adelaide Waynwood
Adelaide Waynwood

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 26/07/2018

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 3:03 am

14/07/336AC

Jak się słusznie okazało z trzema beczkami piwa na wozie jechało się całkiem szybko. A i dużo raźniej jechało się mając piwo w brzuchu. W sumie podróż zajęła im osiem dni i zawiodła ich w pobliże Snakewood, czyli w teren nieco bardziej pagórkowaty, mniej urodzajny i przede wszystkim odpowiednio oddalony od spalonej karczmy. Całe szczęście nie zostawili żadnych świadków, a od czasu wypłynięcia armii na traktach było dosyć pusto to i zdążyli się oddalić niezauważenie na tyle daleko, by nikt ich nie posądził o przyczynienie się do spłonięcia karczmy. Zresztą raczej ciężko stwierdzić w jaki sposób zginęli ludzie, których ciała doszczętnie spłonęły, a tylko ktoś przeciętnie inteligentny (czyli ktoś, kto nie rucha owiec) byłby w stanie powiedzieć po położeniu ciał, że coś jest nie tak.
W każdym razie dotarli pod małą wieżę znajdująca się na wzgórzu i Rick wysforował się na przód, zsiadł z konia i podszedł do drzwi wieży.
- To ja - zakrzyknął, a ze środka wyszedł jakiś posiwiały mężczyzna.
- O kurwa, toż to Młody Rick, hehe - roześmiał się serdecznie. - No jak tam się zapierdalało na służbie u kogoś innego, co? Lepiej niż u własnego dziadka? Coś szybko wróciłeś, ledwie kilka lat minęło to pewnie ktoś ci wpierdolił, co? - zaczął z niego drwić.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 10:45 am

W sumie to zabranie beczek z piwem to był całkiem niezły pomysł. Podróż miała się okazać dość długa, z wozem nie podróżowali wcale zbyt wolno, a i nikt ich nie ścigał. Ba! Nikogo prawie nie było na traktach, to i trudno byłoby ich potem znaleźć. Tak więc zabranie piwa było genialnym pomysłem, gdyż nic tak nie przyspieszało podróże jak lekko podchmielona głowa, częstsze postoje na odlanie się w krzakach lub śpiewanie znanych wszem i wobec piosenek.
- Jakże słodka, niewinna i piękna była panienka z miodem w swych włosach! Panienka z miodem w swych włosach! - Fałszowali razem w wesołkowatym nastroju, oprócz Ponurego Willy'ego, który nie miał nastroju do śpiewów i Naizdupa, który za to z zapałem, mniej więcej do rytmu, podawał raz za raz za razem jedno ze swych ulubionych słów - Dupa, dupa, dupa, dupa. Czasem też wtrącił i jednego lub dwa chujka-podśmiechujka.

W końcu jednak dotarli do celu swej podróży. Jakiejś wieży na pustkowiu, która, prawdopodobnie, okazała się domem rodzinnym Młodego Ricka, gdyż mężczyzna, który ich przywitał, miał się okazać jego dziadkiem.
- O chuj. Młody Rick tu mieszkał? Kurwa. Co on tu niby robił? Kamulców pilnował? Hehehe.
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 4:14 pm

- No jasne, że tu kurwa mieszkał - odpowiedział mu dziadek. - A wy co za jedni?
- Jesteśmy przyjaciółmi Ricka - odpowiedział natychmiast Ponury Willy, mózg drużyny.
- O, to się świetnie składa. No, młody, gadaj co nabroiłeś tym razem, że tak nagle u dziadziusia się pojawiłeś - ponownie zwrócił się do wnuka.
- Nic - odpowiedział mu prędko Młody Rick.
- Język ci w mordzie staje od tego kłamstwa jak chuj w piździe, mały zjebie - dziadek rzekł do niego z powagą. - Ale jak już wróciłeś i to jeszcze z przyjaciółmi to miałbym dla was robotę tak się składa. Chodźcie do środka, obgadamy to przy winie i jeszcze się coś wpierdoli, bo pewnikiem głodni jesteście - zaprosił ich i zniknął we wnętrzu wieży. Młody Rick popatrzył na swoich towarzyszy wesoło i zniknął w środku.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 4:21 pm

Uhuhu. Trafili swoi na swego - pomyślał Hugh, gdy gadka z dziadygą poczęła się coraz bardziej rozkręcać. Cóż, może mieszkał w małej wieży i pilnowała ona kupy kamieni, ale dziadek Ricka był całkiem w porządku. Przynajmniej taki się zdawał ze swej gadki. Ot taki swój chłop! W sam raz do ich kompani, gdyby tylko nie był taki stary! Hehe. No, ale po co siedzieć z dupskiem w siodle, jak można siedzieć z dupskiem na stołku, napić się jakiegoś wina i opierdolić trochę żarełka, nie? Hugh z entuzjazmem zeskoczył z konia i po upewnieniu się, że nie spierdoli w siną dal, udał się, jak i reszta towarzyszy do wieży. Pić, jeść i wywiedzieć cóż to za sprawę dziadek Młodego Ricka mógł dla nich mieć? Górali w okolicy nie było, same kamulce wokół. Może mu jakiś chuj-somsiad za skórę zalazł? Wkrótce się mieli dowiedzieć.
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 4:59 pm

Cała reszta wspięła się po schodach, których górna połowa była wykonana z drewna, i weszła do środka. Wnętrze nie było jakieś specjalnie wielkie. Ot na wyższe piętro prowadziły jakieś schody ciągnące się wzdłuż ściany i tym samym odejmowały sporo metrażu. Oprócz tego był tu stół z kilkoma krzesłami, akurat ilością wystarczającą, by każdy mógł sobie gdzie klepnąć, co też zrobili. Obok stołu było jeszcze palenisko, w którym płonął ogień, a nad nim na rożen ktoś wpierdolił całego barana. Na oko strasznie ciężko było go tam wcisnąć, ale jakoś się udało. Teraz posiwiały dziadek zdjął rożen i położył upieczonego barana na stole.
- No, wpierdalajcie śmiało, chopy - mówił, wbijając przed każdym w blat sztylet. Młody Rick chwycił swój i zaczął sobie odkrawać kawałek barana, a reszta poszła jego przykładem. Oczywiście poza Naizdupem, który zwyczajnie urwał baranowi nogę.
- I pić - powiedział, stawiając na stole beczułkę wina. - Ziomki mojego wnuka to moje ziomki i jak jesteście pod moim dachem to ma cie być, kurwa, najedzeni i, kurwa, opici - mówił, nalewając każdemu po kielichu i stawiając przed nim. Wino było białe i słodkie.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 5:13 pm

- Łoo... Ale baranek fajny! Jak go żeście tam go zdołali tam wcisnąć, hę? - Zapytał się zaciekawiony Hugh, choć w gruncie rzeczy bardziej go ciekawił smak tego barana. No bo jeśli miał być szczery, to był całkiem głodny! Dziadek Młodego Ricka zdjął barana z rożna, postawił na stole i każdemu dał nóż! Ha! Można się było zabierać do ucztowania! Wspaniała sprawa! Odkroić sobie kawał mięcha i wpierdalać rękami, nie to co na zamku Tolletów, gdzie wymagali minimum ogłady. Chuj tam z ogładą! Z ogładą wolno się je, a to znaczyło, że wolno się człowiek mógł najeść. A do tego winko! - Kurwa, panie Dziadku Młodego Ricka, skąd ma pan takie fajne winko? Bo na moje oko to tu żadne wino w okolicy nie rośnie, hehe.
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 5:56 pm

- Po prostu go tam wpierdoliłem jak człowiek, nie będę się przecież bawił w pieczenie barana po kawałku - wyjaśnił spokojnie dziadek. - Ano zajebałem ser Piździe jak wiózł do siebie, hehehe - odpowiedział Tolletowi ze śmiechem. - Te, młody, pamiętasz starego ser Pizdę?
- No pamiętam tego skurwysyna, dziadku, a czemu pytasz? - odpowiedział mu Młody Rick.
- A bo ostatnio ten zjeb naszczał mi na jeżyny i trzeba mu dać nauczkę - wyjaśnił. - I tak się składa, że mam dla was propozycję. Jak tylko skończycie jeść i pić to se pójdziecie na ziemie ser Pizdy i zajebiecie mu tyle zwierzyny ile się da. Przez zajebiecie chodzi mi o kradzież bądź po prostu zabicie, wszystko mi za jedno, a wy zrobicie co wam będzie bardziej pasowało. A jak się ten stary trep wam napatoczy to utnijcie mu nos i wsadźcie mu go w dupę, a po wykonaniu zadania oddam wam całkiem nową beczkę wina. Umowa stoi? - zaproponował, spluwając na dłoń i podając ją Tolletowi.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 6:12 pm

- Ser Pizda? Hehe. Pizda brzmi dumnie. Może lepiej, ser Cipuszek? Hehe. - Nożesz, z każdą chwilą dziadek Młodego Ricka podobał mu się coraz bardziej. Zacny chłop, z sąsiadem ma na pieńku, to i mu szcza do wiadra z krowim mlekiem co by mu skisło. Hehe. Takich w tej świętoszkowatej Dolinie, to ze świecą szukać. Mężczyzna biorący sprawę w swoje ręce! - Hehe, Panie Dziadku Młodego Ricka, takim ludziom jak pan, to się z radością pomaga, a jego nieprzyjaciołom chuja w dupę się wsadza! Tyle, że nie dosłownie. Pedałów tępić trzeba! Chłop z chłopem się pokładający, to nienaturalna sprawa, hehe. Ale po chuj nam kraść owce? Co my z nimi zrobimy? Nie lepiej będzie je zajebać? Albo... No bo skoro wy się tak z sąsiadem nie lubicie, to się przestać z nim patyczkować. Panie Dziadku Młodego Ricka, my tam pójdziemy do niego, połamiemy mu kolana, potem ręce, wyjebiemy jedynki ze szczęki na spacer i kark skręcimy. Kłopotów już z nim nie będzie, a owce to se sami weźmiecie!
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 6:46 pm

- Takie ukradzione owce można na przykład zjeść, tak jak tę o tu - wyjaśnił, wskazując sztyletem na dobrze wypieczonego barana leżącego na stole. - Znaczy się, kurwa, na pewno wpierdalanie baranów co rusz by kiedyś zbrzydło, ale kilka faktycznie można wpierdolić zwłaszcza przy apetycie tego tam - wskazał na Naizdupa, który właśnie oderwał sobie drugą nogę, ponieważ pierwszą już skończył jeść.
- Chuj - zgodził się Naizdup.
- I niestety trzeba się patyczkować, bo się jeszcze senior, w sensie lord Lynderly przypierdoli. Taki to ma daleko wincyj rycerzy i się może wkurwić jak jeden z drugim otwarcie napierdalają się między sobą. Ale... - urwał i nachylił się bardziej nad stołem z chytrym wyrazem twarzy. - Lynderly chuja się tam dowie, jeśli ser Pizdę napadną zwyczajni bandyci, którzy wcale nie są wami, nie? - powiedział, puszczając im oczko.
- Brzmi jak zajebisty pomysł - stwierdził Ponury Willy.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 7:01 pm

- Ano można zjeść, całkiem dobra owieczka. Widać, że tu trawkę dobrą ma, to i w tłuszcz obrasta. Hehe. - Powiedziawszy to Hugh zlizał właśnie tłuszczyk ze swoich paluchów, przepił to winem i wziął, podobnie jak Naizdup, kolejny soczysty kawałeczek mięska. - No, wpierdalanie baranów pewnie może zbrzydnąć. Ale ten... Jadłem kiedyś taką kiełbachę z owcy właśnie. Jeeeju. Takiej kiełbachy to ja w życiu nie jadłem. Taką kiełbachę to codziennie jeść można... Tylko trochę potem z mordy jebie, bo czosnku w niej dużo. - Hugh zajął się dalszym jedzeniem i zaczął słuchać tego co mówi im Pan Dziadek z uwagą. Musiał to sobie jednak wszystko przetrawić i długo myślał. Nie wiedział w końcu czy mają zajebać jego somsiada czy też nie. Patyczkują się? Walą otwarcie? No kurwa nie wiadomo. Wolał się więc dopytać, tak na wszelki wypadek. - To co... Skręcamy mu kark i puszczamy jego budę z dymem? Czy tylko owieczki zarzynamy? Oczywiście... Hehe. - Tu puścił oko. - To nie my, ani nie pan, Panie Dziadku, tylko bandyci! Lud na wojnę poszedł, to pełno tu bandziorów, którzy korzystają z okazji na łatwy łup, hehe.
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 7:15 pm

- Ano swój chop jesteś, bo ja właśnie taką kiełbachę robię jak mie zbrzydnie właśnie wpierdalanie owiec i potem te kiełbachę wpierdalam - ucieszył się dziadek. - No właśnie najpierw musicie mu owce zajebać, bo on też ma taką wieżę i jak polecicie od razu kark mu skręcić, to ten tchórz się zamknie w środku i będzie siedział. A jak zaczniecie mu owce zabijać to zaraz wyjdzie to tak go pizda o to zaboli, hehe, jebany ser Pizda - wyjaśnił.
- No prosta sprawa, panie dziadku Młodego Ricka, wszystko zrozumiałe - odpowiedział beznamiętnie Ponury Willy.
- A ten ser Pizda to ma jakieś wioski swoje? - wtrącił się Starszy Danny.
- No ma - odpowiedział mu dziadek.
- To może mu te wioski spalimy, co? - zaproponował Starszy Danny.
- Co ty, pojebało cię? - wypalił Młody Rick. - Przeca prostaczki nikomu winne i bez prostaczków nie ma podatków, a bez podatków nie ma czego wypić i czego wpierdolić - po raz pierwszy wykazał się rozsądkiem.
- Młody dobrze gada, ale w sumie to tam możecie trochę poturbować chłopów i pogwałcić baby, jeśli chcecie. Po prostu ich nie zabijajcie, bo się od chuja pieniędzy na tym traci - dziadek skorygował polecenie.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 7:32 pm

- No i dobra, to ja rozumiem! Trochę się zabawimy! Hehe. Nabierzemy trochę sadła na owcach tego Cipeusza, podupczymy se dziewki z jego wsi, popijemy na jego koszt, a na koniec spuścimy mu wpierdol, splądrujemy jego wieże, a jego samego powiesimy na sznurze, co by dyndał nad drzwiami. Hehehe. Znaczy, nie my... My to uczciwi ludzie jesteśmy! Ja to serem jestem. Hehe. Ale bandyci... Ojojoj. Bandyci w obecnych czasach, to się wszędzie pałętają. Tylko czekać aż zaczną owce wyrzynać, dziewki pieprzyć i rycerzy w ich domach napadać, hehe. - Powiedziawszy to zabrał się do pałaszowania resztek pozostałych z barana i dopijał wino. Dziś niech im żołądek od żarcia odpocznie i dupa od konia, a jutro się pobawią kosztem pierdołowatego sąsiada Pana Dziadka. Chuj mu w dupę, sznur na szyję, a pieniądze do ich kieszeni, nie?! Hehehe. Kurwa, to było życie. Hugh nie wiedział czemu służył na zamku u swoich krewniaków i odwalał brudną robotę. Tu robił to samo, ale więcej zabawy przynajmniej było i nikt mu niczego nie pierdolił nad uchem!
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 8:23 pm

- No i tak trzymać - pochwalił go dziadek Młodego Ricka. - A ja tymczasem będę tu sobie spokojnie siedział wcale nie będąc odpowiedzialnym za wszystko co się stanie, hehe - dodał. Dalej towarzysze pojedli, trochę jeszcze popili a zwłaszcza Naizdup. Potem zaś poszli spać na wygodnych siennikach, które im udostępniono.

15/07/336AC

- To co, idziemy? - zagadnął Młody Rick, gdy już wszyscy się obudzili.
- A znasz drogę? - odpowiedział mu pytanie Ponury Willy.
- No kurwa. Mieszkałem tu dobre dziesięć lat zanim nie wyjebałem gdzie indziej na służbę jako giermek. Ser Pizda zaś wkurwia dziadka od dobrych czterdziestu. No jasne, że znam. A teraz chodźmy zajebać mu owce, obić chłopów i zgwałcić baby - zaproponował.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 9:15 pm

Następnego dnia, jak to następnego dnia po solidnym piciu i żarciu, Hugh wstał wcześnie rano czując parcie na pęcherz i dupsko. Nie było rady, trzeba było wstawać, inaczej pewnie by się zesrał, jakby się zesrał, to i zeszczał. Taka natura srania już była. Szczęściem swoim poruszeniem obudził też i resztę towarzystwa to i wkrótce mogli się zbierać. Dzień był krótki, a mieli mnóstwo do roboty - Zarzynanie owiec, dupczenie i zabijanie. Same atrakcje!
- No i kurwa zajebiście. Jak znasz drogę, to prowadź. Się trochę zabawimy, nie Danny? Hehehe. - Zaśmiał się, gdyż najpierw szli na owce, a każdy wiedział, że Danny dupczy owce. Hehe. Taki żarcik.
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Mar 12, 2019 10:46 pm

- A weź spierdalaj - odpowiedział mu obrażony Starszy Danny, ale ruszył się razem z resztą. Pojechali konno, bo po chuj łazić z buta jak się jest rycerzem i można korzystać z przywilejów. Przebyli jakąś milę pagórków i przekroczyli niewielki strumyk.
- Tutaj przebiega granica ziem mojego dziadka i ser Pizdy - poinformował wszystkich Młody Rick.
- Jedźmy najpierw pociupać do wioski - zaproponował Ponury Willy. - Owce nie uciekną, ale jakby wieśniacy zobaczyli jak im zabijamy zwierzynę to zaraz by się rozbiegli po lasach albo do wieży ser Cipuszka - wyjaśnił swój tok rozumowania.
- Ej, to ma sens - zdziwił się Starszy Danny.
- No kurwa - rzekł Ponury Willy spoglądając na Starszego Danny'ego jak na debila. - Przecież to jest całkowicie logiczne, a ty to mówisz tak jakby tu było coś do rozważania.
- Chuj - poparł go Naizdup.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Hugh Tollet on Wto Mar 12, 2019 11:08 pm

No i ruszyli by po jakimś czasie dotrzeć nad graniczny strumyczek. Droga nie była długa, a od ostatniego szczania nie minęło dużo czasu, ale Hugh wczoraj trochę wypił i znowu go cisnęło. Zlazł więc z konia i olał działkę wrednego somsiada. W tym czasie rozważano ich opcje. Cóż, zarzynanie owiec nie było jakimś fascynującym zajęciem i zawsze można było to zrobić. Opcja z udaniem do wioski przypadła mu do gustu. Przywalić paru kmiotom w mordy i pochędożyć parę dziewek, o! To była praca dla niego, syra! Może nawet jak będą mieli szczęście, to i jakiś zajazd się trafi? Choć biorąc pod uwagę tutejsze pustkowia, to kurwa, ale trochę wątpił. No, ale nic...
- Ruchanie z rana to najlepszy sposób na rozpoczęcie dnia. Jedziem do tej wioski potrząsnąć trochę chłopami i podupczyć ich żony... Hehe. Owce nie uciekną, a nawet jeśli, to będziemy mieli lepszą zabawę z dziewkami we wsi, a nie ganiając stado baranów na pastwisku. - Hugh lał długo, także dopiero teraz skończył i schował kuśkę w spodnie. - Gdzie tu jakaś najbliższa wioska?
Hugh Tollet
Hugh Tollet

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/03/2019

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Mar 13, 2019 1:41 am

- No to zajebiście, dawajcie za mną - i ruszyli, gdy tylko Hugh ponownie wsiadł na konia. W tym czasie Naizdup spróbował dokonać większego wyczynu niż Tollet. W czasie jazdy rozsznurował spodnie, wyjął kuśkę i się odlał, co skończyło się obsikaniem swojej nogi i konia. Po kilku minutach dotarli zaś do wioski. Było jeszcze bardzo wcześniej, a widać obecni w niej prostaczkowie nie mieli w zwyczaju ruszać do pracy skoro świt, ponieważ dym unosił się z kilku ceglanych kominów i z większej ilości zwykłych dziur w dachach. Łącznie w osadzie naliczyć się dało osiem budynków. Naizdup pierwszy zsiadł z konia, jak gdyby nigdy nic podszedł do pierwszego z brzegu, kopnięciem otworzył drzwi i zniknął w środku. Zaraz dało się słyszeć krzyki jakiegoś mężczyzny i dźwięk jakby coś ciężkiego spadło na ziemię, po czym krzyki mężczyzny ustały, a zaczęły krzyczeć kobieta wraz z dziećmi.
- To ten, ja to bym proponował, żeby każdy wybrał sobie jakiś dom i zrobił swoje, a ostatnimi trzema się jakoś podzielimy - zaproponował Ponury Willy, zeskoczył z siodła i ruszył w kierunku tego wybranego przez siebie. Zaciekawione krzykami dzieci z innych domów zaczęły wychylać się przez drzwi, by sprawdzić co się dzieje.


Night King
Mistrz Gry
Mistrz Gry

Liczba postów : 3559
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Pola Doliny  - Page 2 Empty Re: Pola Doliny

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach