Port

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Pon Sty 08, 2018 12:41 am

First topic message reminder :

~~*~~


Uprzątnięty port, zrujnowanego miasta.


Ostatnio zmieniony przez Karmazynowy Trafalgar dnia Nie Kwi 15, 2018 12:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down


Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Lut 07, 2018 2:19 pm

29/03/336AC

Piraci Eyrona powrócili ze swojej misji do Zatoki Niewolniczej i przywieźli informacje jakich ich dowódca pożądał. Żony nowego Archonta chodziły tymczasem bardzo zadowolone - zapewne wzbudzając zazdrość Etain - ponieważ ten w ciągu ostatnich dni poświęcał im naprawdę wiele uwagi.


Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2348
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Lut 07, 2018 6:33 pm

08/04/336AC

Po miesiącu łupienia okrętów i walk na Morzu Letnim, piraci Eyrona powrócili by zdać swemu przywódcy raport ze swoich zmagań. Niestety okręty wojenne Volantis i Nowego Ghis patrolujące te wody nie spoglądały przychylnym okiem na piratów, więc wywiązało się wiele walk, w wyniku których dziesiątki statków Grimtongue'a poszły na dno, a tysiące korsarzy postradało życia. Zajęto oczywiście nowe okręty, jednak ich liczba nie pokrywała strat... Za to nowi piraci rekompensowali z nawiązką liczbę towarzyszy jacy ponieśli śmierć w czasie walk. Łupy przywiezione przed oblicze Eyrona również były wspaniałe, wiele towarów od pośledniego piwa i owiec po beczułki najlepszej brandy z Tyrosh czy też win oraz przypraw z Yi Ti. W końcu Archont ponownie miał fundusze na wdrażanie swoich planów w życie, ale należało też pamiętać, że jego piraci muszą mieć swój udział w łupach. W końcu nikt chyba nie chciał powstania... Z drugiej strony za pieniądze jakie da kapitanom, ci sami odbudują sobie coś w mieście, w końcu nie obowiązkiem Eyrona było stawiać im domy.
Z innych wieści tego dnia żona Eyrona z Reach powiedziała mu, że najprawdopodobniej jest w ciąży. Była to już druga z jego wybranek, ponieważ dwa dni wcześniej podobnego zdania była Lorathijka.




Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2348
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Nie Lut 18, 2018 12:37 am

avatar
Eyron Grimtongue

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Pon Lut 19, 2018 9:42 pm

Jej część łupów, ponownie nie przypadła jej zbytnio do gustu. W końcu była kobietą i potrzebowała więcej rzeczy niż jakiś głupi Kapitan Vandaloo, który dostał tyle co ona z był najbardziej leniwym ze wszystkich piratów stąpających po ziemi. Gdy została wezwana do kajuty Eyrona, nie omieszkała pośpieszyć się, nie chciała kazać mu czekać. Dostała kolejne rozkazy, ponownie miała bawić się w kupca. Nie przeszkadzało jej to jednak, zawsze lubiła spędzać czas na morzu, a tutaj ostatnio tylko siedziała na lądzie.
- Zgoda. - powiedziała nonszalancko i spojrzała na swoje paznokcie, które zabrudziły się jakimś pyłkiem, wytarła je o suknię i zwróciła się z pytaniem. - Kiedy więc mnie poślubisz? Miałeś to zrobić po zdobyciu Lys, ale na razie się na to nie zapowiada. A jakby to powiedzieć, mimo różnych pokus nadal pozostaję czysta, jestem wierna naszej umowie. - odpowiedziała i usiadła na skrzyni obok, rozbolały ją trochę nogi.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Wto Lut 20, 2018 9:56 pm

Eyron liczył w duchu, że Etain bez słowa. Miał teraz ważniejsze rzeczy niż jakieś ślub, na przykład liczenie poległych i szykowanie się do odprawiania modłów do Króla Merlingów jako kapłan. Powstrzymał się od westchnięcia i spokojny jak kwiat lotosu na tafli jeziora dokończył pisać. Następnie posypał kartkę drobnym piaskiem, by atrament szybciej wysechł i odłoży kartkę na bok. Spokojny jak kwiat lotosu na tafli jeziora... Zerwał się ze swojego miejsca i uderzył pięścią w stół.
- Dobrze! Wykonaj swoje zadanie, a dostaniesz to czego chcesz. A teraz precz mi z oczu! - wskazał dłonią na drzwi. Napełnił kufel rumem i opróżnił go jednym haustem, by potem cisnąć puste naczynie o podłogę.
avatar
Eyron Grimtongue

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Wto Lut 20, 2018 10:05 pm

Na odpowiedź musiała trochę zaczekać, jednakże nigdy by się nie spodziewała że będzie ona taka. Słyszała o tym że Eyron miał ze sobą problemy, ale dopiero pierwszy raz była tego naocznym świadkiem. Lekko się zarumieniła i poczuła lekkie ukłucie pod brzuchem, ta sytuacja była dla niej.. podniecająca. Rozpięła trzy guziki w swej sukni, po czym odwróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, na tyle wolno żeby było wszystko widać, lecz na tyle szybko żeby wprawić suknię w ruch.
- Jak sobie życzyć skarbie. - powiedziała i przystąpiła parę kroków do przodu, rzuciła jeszcze w jego stronę wzrokiem pożądania i odeszła do Purpury, miała misję do wykonania. Załadowała odpowiednie rzeczy na pokłady swych okrętów, w końcu trzeba było postarać się o przykrywkę, gdy tylko była gotowa wyruszyła w stronę Zatoki Niewolniczej. Jeśli po drodze napotkała jakieś okręty handlowe, cóż.. spróbowała je zdobyć.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Sro Mar 21, 2018 8:00 pm

03 maja 336 AC


Po około miesięcznej nieobecności na Gogossos, Etain już zdążyła stęsknić się za tą przeklętą wyspą. Z radością wpływała na archipelag i już nawet nie odczuwała tego niepokoju, który towarzyszył jej za pierwszym razem. Minęła Wyspę Ropuch, która była w jakiejś części spalona, zaciekawiło to trochę Trafalgara i postanowiła później rozeznać się w sytuacji.  Do portu Gogossos wpłynęły cztery okręty, należące do osobistej floty Karmazynowego Trafalgara. Z braku miejsca bliżej doków, statki musiały pozostać w pewnej odległości, toteż Etain kazała załadować wszelkie szalupy narzędziami które kupiła i dowieść je na brzeg, przewoźnicy zaś mieli zachować ostrożność pod groźbą śmierci.
Sama dziewczyna wybrała się na brzeg z pierwszą szalupą, chcąc od razu zaanonsować się kwatermistrzowi. Gdy go w końcu spotkała, opowiedziała mu o pomyślnym handlu i wskazała miejsce wyładunku towarów.
W drugiej kolejności ze statku miał zostać zwieziony nowy narybek Etain w społeczności pirackiej, który miał zostać na nowo nauczony życia, w ten lepszy sposób. Miało zostać im pokazane prawdziwe i wolne życie, za ich resocjalizacje odpowiadał Pierwszy Oficer Alexander, który na jakiś czas dostał wolne od pilnowania swej pani.
Pesidonvertino usiadła wygodnie na swym tronie, zwieszając z niego nogi i kazała zanieść się do swej rezydencji.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Mar 30, 2018 11:37 pm

8 maja 336AC

Powrócił kapitan z bogatego Vahar, które swe złoto czerpie z handlu przyprawami. Jego kamienne mury są wielkie i potężne, wyposażone w machiny wojny i obsadzone przez liczną straż, której liczba sięga podobno nawet sześciu tysięcy włóczni. Okrętów w porcie mają jednak ledwie trzydzieści pięć. Miasto nie narzeka na brak funduszy i promieniuje majętnością.

10 maja 336AC

Do portu wpłynął kapitan posłany na Faros. Miasto wyznawców Kamiennej Wrony otaczały kamienne mury, chociaż zdecydowanie nie tak potężne jak w przypadku Vahar. Załogę straży stanowiło pięć tysięcy zbrojnych, zarówno lokalnych, jak i tych z Yi Ti, utrzymujących porządek w imieniu cesarza. W porcie odnaleźć można było siedem dziesiątek i pięć wojennych okrętów.

14 maja 336AC

Posłany do Portu Moraq oficer również powrócił. Mury oraz załoga miasta odpowiadały tym z Faros, jednak okrętów zgromadzonych w mieście było jedynie trzydzieści.

18 maja 336AC

W końcu powrócił kapitan wysłany do Zabhadu, miasta, w którym - wedle Corlysa Velaryona - władał shan zamieszkujący pałac z kości słoniowej. Miasto to okazało się niezwykle bogate, jego wielkie i potężne mury pełne były strażników oraz machin, a w porcie czekało na rozkazy dziewięć dziesiątek statków. Wszystkich zbrojnych w mieście miało być siedem tysięcy lub nawet więcej.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2348
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Kwi 04, 2018 10:45 pm

19 maja 336AC

Do portu na Gogossos dotarły straszne wieści! Flota Volantis była u ich bram! Podobno około setki okrętów, może trochę mniej lub więcej. W tym wiele potężnych dromonów. Triarchowie mieli najwyraźniej dosyć piratów mącących ich wody, przez których działania na Stopniach oraz Morzu Letnim ponosili straty wraz z kupcami swego miasta. Wprawdzie tracili wszyscy, ale potęgi pokroju Pierwszej Córki przez swe rozmiary i wpływy należały do najbardziej stratnych. Nie był to pierwszy raz, kiedy Volantis postanowiło wyplenić - tymczasowo oczywiście, albowiem zawsze wracali - piratów z tego regionu. Korsarze zazwyczaj uciekali, ale czy i teraz Eyron postanowi umknąć przed gniewem Triarchów? W końcu wydawałoby się, że korsarze zadomowili się już na wyspie. Tak czy inaczej, wroga flota była podobno cztery dni od portu.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2348
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Pią Kwi 13, 2018 5:53 pm

5 maja 336 AC
poranek


Etain postanowiła przenieść akcję na rano dnia następnego, tylko po to, żeby mieć lepsze warunki startowe w przejmowaniu załogi Aarona. A żeby to osiągnąć, postanowiła ofiarować załogom jego statków pięć beczek pośledniego wina, żeby nie było to za bardzo podejrzane, robić to mieli jej ludzie pod przykrywką chęci bratania się, jednakże oni mieli miarkować się z piciem żeby przypadkiem czegoś nie wypaplali.
Dnia następnego, Trafalgar spodziewała się że zastanie załogę Aarona będącą na porządnym kacu, w końcu powrócili dopiero co wczoraj do portu, toteż na pewno chcieli trochę pobalować. Pesidonvertino, tak jak poprzednio, kazała przygotować się ludziom w ten sam sposób i gdy było już wszystko gotowe, wraz z Alexandrem u boku ruszyła na swoim tronie do portu. A gdy już się znalazła przed Jaszczurką, zawołała.
- Niech wystąpi Pierwszy Oficer z tego okrętu. - ewentualnej konfrontacji w ogóle się nie bała, gdyż miała ze sobą swoją broń, a wyjątkowo dziś ubrała się w swój skórzany pancerz. Do tego miała u boku Alexandra, który jeszcze nigdy jej nie zawiódł i ponad setkę gotowych i trzeźwych - na tyle ile mieli się ograniczać - ludzi.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Pią Kwi 13, 2018 8:30 pm

Piraci wino przyjęli z ochotą. Niewiele ich obchodziło skąd właściwie wino się wzięło, liczył się sam fakt jego bytu. Beczułki odszpuntowano i do gardeł ponad dwóch setek ludzi polała się struga czerwonej używki. I choć wino był poślednie, załodze podchodziło niesamowicie. Pili wszyscy oprócz pierwszego oficera, a to dlatego, że oficer jako odpowiedzialny zastępca kapitana Aarona chciał pozostać trzeźwy. Oczywiście załodze pozwolił pić, żeby nie wywołać jakichkolwiek niepokojów, będących zalążkiem buntu. Ostatecznie większa część stanu osobowego była całkiem nowa dla kapitana Żelaznej Stopy.
Następnego dnia ewentualny obserwator mógł zastać niecodzienny widok. Burty w kilku zaledwie miejscach nosiły ślady rzygowin, ale prawie połowa załogi już była na nogach i sprzątała to, co napaskudziła poprzedniego wieczora. Ostatecznie pięć beczek nie było wystarczającą ilością dla ponad dwóch setek ludzi, żeby wszyscy byli w błogim stanie upojenia, a potem w przeklętym stanie kaca mordercy.
W międzyczasie w porcie pojawiła się Etain wraz z setką ludzi, co okazało się dosyć niepokojące. No chyba, że szli do swojego statku, wtedy załoga mogła dalej rzygać i sprzątać rzygi w spokoju. Ale zamiast takiego biegu wydarzeń Etain wywołała pierwszego oficera, więc ten chcąc nie chcąc wyszedł jej na spotkanie i skłonił się lekko, bowiem był człowiekiem w miarę kulturalnym jak na pirata.
- Słucham, Pani Kapitan Etain?


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Pią Kwi 13, 2018 10:39 pm

Etain pozytywnie się zaskoczyła gdy wyszedł do niej Pierwszy Oficer Smoczej Perły, zachowywał się całkiem kulturalnie jak na pirata, co bardzo jej się spodobało. W końcu w tym fachu było mało ludzi, którzy zważali na maniery, choć Etain miała małe braki wynikające z wczesnego wejścia w dorosłość, to nadal uważała to za ważną kwestię. Toteż widząc zachowanie tego mężczyzny, postanowiła zmienić trochę swój ton. Uśmiechnęła się do niego i zeszła z tronu.
- Aaron. - powiedziała i machnęła lekko ręką w powietrzu, pokazując niewolnikowi żeby wystąpił ze skrzynką którą trzymał w dłoniach. - Już nie jest waszym kapitanem. - powiedziała gdy mężczyzna z łańcuchem na torsie otworzył skrzynkę i ukazał odciętą głowę Żelaznej Stopy. - Wystąpił przeciwko mnie i Eyronowi, za co skazałam go na śmierć. - powiedziała spokojnie. - Przyszłam tu, żeby porozmawiać o sukcesji. To co Ci mogę zaproponować to pozostanie na swoim stanowisku, lub też przejęcie władzy nad jednym z tych waszych nowych statków, oczywiście pod moją zwierzchnością. - zapewniła, po czym przybrała głębszy ton, tak żeby wszyscy interesanci mogli usłyszeć. - Jestem też uczciwą Kapitan, zazwyczaj całe zdobyczne złoto oddaje w ich ręce, zadowalając się innymi zdobycznymi upominkami. Powtórzę też raz jeszcze, Aaron zwątpił w moc Eyrona i zdradził go zarówno słowem jak i czynem. Mam świadka z waszej załogi, który był obecny podczas tej sytuacji, niestety trochę się stawiał i musiał zostać powalony, za co naprawdę mi przykro. - powiedziała i kazała przyprowadzić więźnia.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 11:48 am

Pierwszy oficer nie do końca zrozumiał dlaczego Etain przybyła tutaj z jakże liczną obstawą, ale zaraz też dowiedział się wszystkiego. Głowa kapitana Aarona została mu pokazana w całym swym jednodniowym rozkładzie. Już nie zastępca kapitana się wzdrygnął, ale nic więcej nie dał po sobie poznać. W spokoju wysłuchał relacji Pani Kapitan Etain, dzięki której dowiedział się, że Aaron zdradził swoich przełożonych i spotkała go kara. Cóż, jeśli tak rzeczywiście było, to nie ma nic do gadania. Taki jest naturalny porządek rzeczy wśród piratów i bardzo dobrze, że tylko Żelaznej Stopie odcięto głowę, a nie wszystkim jego ludziom.
Następnie wysłuchał propozycji słynnej wśród piratów Etain. Była bardzo kusząca. Do tego stopnia kusząca, że podjął decyzję zanim Etain zaproponuje ją komuś innemu.
- W porządku, Pani Kapitan Etain, przyjmuję propozycję. Z przyjemnością zostanę kapitanem pod pani zwierzchnictwem. Czy mam rozumieć, że wraz z nową przełożoną przychodzą nowe obowiązki? Jakie rozkazy do wykonania teraz?Jeśli nie, wrócę na swój statek. Kto musi zaprowadzić porządek w załodze, ponieważ wczoraj skosztowali Pani darów.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Sob Kwi 14, 2018 12:52 pm

Etain klasnęła z zadowolenia, obeszło się nawet bez rozlewu krwi. W dodatku nawet nie musiała pokazywać obitego więźnia, bo kapitan i bez jego słów się zgodził. Z racji że był on już pod jej komendą, miał zostać oswobodzony, ale jeszcze nie wypuszczony, miał zdać relację Eyronowi.
Gdy Kapitan Smoczej Perły zapytał się o rozkazy, Etain chwilę się zastanowiła.
- Zdecydowanie, ogarnij to co się stało na tym statku. Moi ludzie mają się prezentować z gracją i dumą. W końcu teraz służą dla mnie, nie dla Aarona. - uniosła lekko kąciki ust wypowiadając imię byłego kapitana. - Możesz mi teraz przedstawić sprawozdanie z waszych ostatnich zdobyczy i wojaży. - oznajmiła i się odwróciła, siadając na tron. Jeśli nowy kapitan powiedział wszystko zgodnie z prawdą, dziewczyna wydała kolejne polecenie. - Niech ci nowi ludzie, ze statków kupieckich nie dostają broni. To niewyobrażalne, jak ten głupiec mógł tak postąpić... nie zostali jeszcze reformowani i byli w większości nad wami. Uzbrojenie zanieście do magazynów przy moim pałacu. Alexander. - wskazała na niego otwartą dłonią. - Wypisze Ci specjalny glejt który pozwoli wchodzić na teren moich posiadłości. - oznajmiła. - Gdy już tamci się obudzą, przekaż im do wiadomości co się stało, komu służą i że należą teraz do rodziny Pesidonvertino, co oznacza że mają ją godnie reprezentować. W ramach dobrej woli pozwalam rozdać im jedną czwartą skarbca Aarona, reszta ma pójść do skarbca mojej rodziny, skąd będzie kierowana na najważniejsze wydatki przez kwatermistrza. Czy chcesz się o coś spytać? - zapytała, po czym lekko jęknęła. - Oh! Nie powiedziałeś mi jak masz na imię.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 2:58 pm

Rzeczywiście. Nowa pani kapitan prezentowała się o poziom wyżej od poprzedniego kapitana Aarona. Główny wpływ na tę opinię miała głowa Aarona sprezentowana wcześniejszemu pierwszemu oficerowi, a teraz kapitanowi. Co prawda były też inne powody, jak na przykład autorytet bijący od jej osoby.
- Tak jest, pani kapitan. W ostatnim czasie napadliśmy na dwa statki kupieckie i załoga jednego z nich po poddaniu się otrzymała wybór. Tak też się stało, że stu osiemdziesięciu ludzi dało się zwerbować. Następnie Aaron zakupił po sztuce uzbrojenia dla każdego z nich oraz zbudował skorpion na dziobie Smoczej Perły. To wszystko, jeśli chodzi o działania Żelaznej Stopy.
Następnie w spokoju wysłuchał słów Etain. Nie za bardzo wiedział na czym dokładnie polega reformacja załogi, ale domyślał się, że chodzi o uwarunkowanie ich lojalności względem Imperatora Eyrona Grimtongue. Koniec końców wysłuchał wszystkich instrukcji oraz zaleceń nim zabrał ponownie głos.
- Tak jest, pani kapitan. Do majątku Aarona należało dwieście dwadzieścia złotych smoków i dwadzieścia beczek pośledniego wina. Co za tym idzie zgodnie z pani rozkazem rozdam pięćdziesiąt pięć złotych smoków załodze, a resztę złota i wina każę zanieść do pani posiadłości. Czy może wino ma zostać na statku? Ach, pani kapitan. Proszę mi wybaczyć, że jeszcze się nie przedstawiłem. Nazywam się Morty Kowal.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Sob Kwi 14, 2018 4:03 pm

Etain wysłuchała raportu od mężczyzny, po czym wydała rozkazy. Gdy już wszystko było załatwione, mogła w końcu usłyszeć jego imię - Morty. Całkiem ładne, a i przydomek musiał o czymś świadczyć, najpewniej był kowalem, których na Gogogoss było jak na Myryjski Ogień. Niestety sam był bardzo szkaradny, że aż trudno dało się na niego patrzeć, przynajmniej wydawał się rozsądnym człowiekiem.
- Tej załodze przyda się w końcu ktoś kto potrafi zaprowadzić porządek. - oświadczyła, po czym usiadła założyła nogę na nogę, robiąc to bardzo powoli. - Teraz jesteś wolny Morty, ale powiedz mi jedno, skąd twój przydomek? Czyżbyś parał się tym fachem w przeszłości? - zapytała, a gdy usłyszała odpowiedź pożegnała się, po czym niewolnicy podnieśli jej lektykę i zaczęli z nią odchodzić, w stronę gdzie czekał człowiek chcący kiedyś bronić Aarona. W miedzy czasie Trafalgar zamieniła kilka słów z Alexandrem, on też miał dostać własne zadania. Po dotarciu do więźnia, Pesidonvertino przedstawiła mu sytuację.
- To że postawiłeś się w obronie swojego kapitana, było naprawdę... nierozsądne, ale też godne podziwu. Będę potrzebowała właśnie takich ludzi jak Ty. Morty Kowal, został mianowany kapitanem Smoczej Perły i przyjął moją zwierzchność, a teraz czas na Ciebie. Czy przyjmiesz mnie na swoją Kapitan i przysięgniesz równą lojalność co wobec zdrajcy, Aarona?
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 5:19 pm

Morty przytakną z dumą. A jakże. Jeśli ktokolwiek jest w stanie zaprowadzić porządek wśród tej hałastry, to może być tylko Morty Kowal - pirat z wieloletnim doświadczeniem.
- Och nie, po prostu mój ojciec był kowalem i jakoś tak to do mnie przylgnęło. Ot cała historia - uśmiechnął się, choć ciężko powiedzieć czy uśmiech ten wiele pomógł tak szpetnej twarzy.
W międzyczasie Alexander zajął się wykonywaniem powierzonych mu zadań i poszło mu całkiem nieźle. W zasadzie nie miał czego zrobić źle, tak prosta była cała sprawa. Za to więzień wysłuchał słów Etain i bardzo szybko połączył wątki. Ona oferuje mu dostatnie życie zamiast prawdopodobnej śmierci poplecznika zdrajcy. Huknął pięścią we własną klatkę piersiową.
- Tajest, przysięgam ci swą lojalność, najjaśniejsza pani kapitan!
Widać było, że mężczyzna ewidentnie wziął przykład z Kowala, ponieważ jego elokwencja została bardzo dobrze odebrana. Ale tak to różnie bywa i tym wypadku tak różnicę widać było, że całość sprawiała wrażenie świni ubranej w jedwabie. Krótko mówiąc bardzo śmieszne wrażenie. Chłop może nie wyglądał na zbyt inteligentnego, ale przynajmniej miał choć tę odrobinę sprytu, by przystać na propozycję.



Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Sob Kwi 14, 2018 5:37 pm

Etain jedynie westchnęła nieco zawiedziona na obwieszczenie Mortyego, po czym poszła dalej. Przekonywanie więźnia też nie było trudne, a jego zachowanie rodem z królewskich salonów, bardzo jej się spodobało. Na tyle że mógł uświadczyć jej szczerego lecz próżnego uśmiechu.
- Wspaniale, za jakiś czas udam się do naszego Imperatora, wyjaśnić mu sytuację. Pójdziesz tam ze mną, w końcu byłeś świadkiem zdrady Aarona, więc powiesz mu jak było. Prawda? - zapytała się i zastukała paznokciami w oparcie tronu. - Wspaniale, teraz będziesz mi towarzyszył, muszę gdzieś pójść. - oznajmiła po usłyszeniu odpowiedzi pirata.
Dalej kazała swoim ludziom odnaleźć dwa statki, a mianowicie "Latającego Pentosyjczyka" i "Bełt Willa". Były to dwa okręty, które przed czystkami Eyrona należały do jej dobrych znajomych i partnerów w piractwie. Gdy tylko te dwie łajby zostały odnalezione, Pesidonvertino rozkazała zaniesienie się tam. Po dotarciu do pierwszego ze statków, wezwała przed swe oblicze obecnego kapitana. Dla bezpieczeństwa, osłaniało ją dziesięciu kolejnych ludzi, którzy mieli robić za jej obstawę podczas nieobecności Alexandra. Czekając na kapitana, rozpięła kilka guzików w swej koszuli, wcześniej zdejmując zbroję i poprawiła makijaż na twarzy, tak żeby wyglądać pięknie. Dodatkowe względy na pewno jej nie zaszkodzą.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 7:02 pm

- Ay, pani kapitan! - wykrzyknął ucieszony z faktu pozostania w świecie żywych. Ale zaraz mina trochę mu zrzedła, ponieważ bał się Imperatora Eyrona. Na następne instrukcje tylko kiwał posłusznie głową całkiem pobladły. Nie śmiał odmówić Etain po tym co zrobiła Aaronowi.

Ludzie wysłani celem odnalezienia "Latającego Pentosyjczyka" wrócili po około kwadransie. Etain została podniesiona i rozpoczęła się trwająca ponad dziesięć minut wędrówka wzdłuż nabrzeża portu. Prawdę mówiąc Sothoryos nie bez powodu jest porośnięte gęstą dżunglą. W końcu jest tu bardzo ciepło, co umożliwia rozwój bujnej roślinności, wszelkiego rodzaju pasożytów i tym bardziej chorób. Może to dlatego ten ląd nigdy nie został skolonizowany? W każdym bądź razie Gogossos wcale nie jest daleko od wybrzeży Sothoryos, więc klimat wyspy w gruncie rzeczy jest dosyć podobny. Co prawda znalazłoby się kilku takich uczonych mędrców z Cytadeli czy innego miejsca zdobywania wiedzy, którzy by się sprzeczali, że na klimat wyspy wpływa naprawdę wiele różnych elementów. Od prądów morskich, przez prądy powietrzne do położenia tak daleko na południu. Ale kto by słuchał tych nudziarzy? Wracając na ziemię, Etain może nie dokuczał aż tak upał, ale jej ludziom już owszem. Po dotarciu na miejsce byli nieźle spoceni.
Po wywołaniu kapitana z okrętu zszedł dziwny człowiek. Dziwny, bo był nagi od pasa w górę, ale na głowie miał zielony kaptur, który nasuwał się na twarz, a jego czubek opadał do środka pleców. Na ramieniu zaś miał tukana, barwnego ptaka z bardzo długim dziobem. Gdy człowiek się zbliżył, wszyscy mogli ujrzeć, że jest równie szpetny co Morty. Albo nawet gorzej. Skrzyżował ręce na piersi i przywitał wszystkich krótkim "Arrr".



Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Sob Kwi 14, 2018 8:07 pm

Po odnalezieniu Pierwszego Oficera który ongiś był podwładnym Starego Marshala, Etain znowu miała stoczyć bój z lewiatanem z najgłębszego rowu. Z brzydkim jak noc kapitanem Latającego Pentosyjczyka. Trafalgar została postawiona w pewnej odległości od klapy, po której schodził Murphy. Spojrzała na niego i westchnęła.
- W końcu i ty dorobiłeś się lepszego stołka Murphy. Moje gratulacje. - przywitała się. - Przejdę od razu do rzeczy. - powiedziała się i zewnętrzną stroną dłoni wytarła lekko spocone czoło, po czym rozpięła kolejny guzik swej koszuli, tak że z sześciu tylko trzy były wciąż zapięte. - Szkoda że Marshal umarł, lubiłam starego pryka i mieliśmy różne kontrakty. - przyznała i westchnęła. - Co powiesz żebyśmy je kontynuowali? Nasze załogi wciąż powinien wiązać sojusz i tak jak dawniej powinniśmy stać ramie w ramie w przyszłych bitwach. - gdzieś głęboko w Etain, ta ciągle miała nadzieję że Murphy zdążył już umrzeć, a Marshal wybrał na Pierwszego Oficera kogoś przystojniejszego, kogo Pesidonvertino by się nie brzydził i mogłaby bez problemu uwieść.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Kwi 14, 2018 10:32 pm

Murphy? Jaki Murphy?
- Żaden Murphy. Jestem Robin, Zakapturzony Robin - powiedział dosyć nosowym głosem. Zupełnie jakby chciał zacharkać, a nie mógł. Jeszcze tylko brakowało, żeby zacharkał za niego tukan. Przy całej rozmowie gapił się tylko w pierś Etain. Dosłownie nie mógł oderwać wzroku od tego jednego miejsca na jej ciele.
- Ej, zaraz ci cycki wypadną. Fajne są, chcesz się ruchać? A w ogóle to świetna propozycja z tym sojuszem. Zgadzam się totalnie, no tak całkowicie.
I w tym momencie tukan rzeczywiście zacharkał, a pirat splunął na bok. Przynajmniej mięśnie miał jako tako wyrobione, bo twarzą i zachowaniem sprawiał okropne wrażenie niewychowanego gbura. Co prawda bycie piratem do takiej prezentacji nie zobowiązuje, ale wszyscy wiedzą z jakiej warstwy społecznej wywodzi się większość piratów, a awans od pochodzenia nie zależy. Awans zależy od bycia we właściwym miejscu we właściwym czasie. I oczywiście od gotowości do działania.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Nie Kwi 15, 2018 1:09 am

A więc Murphyemu się zmarło, to normalne że mogła ich pomylić, zwłaszcza biorąc pod uwagę to że obydwaj mieli paskudne mordy. Po usłyszeniu jego przydomka uśmiechnęła się.
- Zakapturzony, ciekawe czemu. - rzuciła pytaniem retorycznym, na które nie oczekiwała żadnej odpowiedzi. Gdy zwrócił uwagę na jej piersi, a potem ochoczo zgodził się na współpracę, Etain już wiedziała że ma go w garści. Uśmiechnęła się do niego zalotnie i odpowiedziała słodkim głosikiem. - No wiesz.. nie powinnam, Eyron jest moim narzeczonym. - oznajmiła. - Ale mimo to bardzo się cieszę, że postanowiłeś kontynuować dzieło Marshala. Na pewno Ci się to opłaci, mam nadzieję że gdy będę potrzebowała pomocy zjawisz się niezwłocznie, na pewno Ci to jakoś wynagrodzę. - uśmiechnęła się i zaklaskała, chcąc dać znać niewolnikom żeby szykowali się do marszu. - Żegnaj Robinie. - powiedziała i pomachała mu na pożegnanie.
Po odejściu kilkunastu metrów, panience coś się przypomniało. Przecież nie zleciła nikomu wykonania kielicha z czaszki Aarona, od razu postanowiła nadrobić tę małą pomyłkę, a potem dalej kontynuował pochód do kolejnego statku - Bełt Willa.
Po dotarciu do okrętu, Etain powtórzyła sekwencję i ponownie wywołała kolejnego kapitana z którym chciała zamienić kilka słów.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Kwi 15, 2018 11:54 am

- To dlatego, że mam kaptur - postukał się palcem w skroń, cały uśmiechnięty. Rzeczywiście, cóż innego mogłoby być źródłem takiego przydomka? Któż inny mógłby nosić taki gruby i ciężki kaptur w takim upale?
- Jasne, złotko. Wróć jak będziesz miała ochotę się ruchać. Poczekam.
I pirat pomachał jej na pożegnanie, wciąż cały uśmiechnięty. Tukan znowu charknął i Robin splunął za niego, bo jak to? Ptak ze sztywnym dziobem miałby pluć?
W każdym bądź razie ludzie Etain ruszyli zanieść ją przed statek o 'dumnej' nazwie "Bełt Willa". Jeden z jej ludzi oddalił się celem przekazania rozkazu wykonania kielicha z czaszki Aarona. Dosyć prosta robota. Z tym, że jak coś się zepsuje przy jej wykonywaniu to nie można powtórzyć. W teorii. W praktyce wystarczyłoby zabić kogoś jeszcze. Można by nawet zrobić to wcześniej, żeby poćwiczyć obróbkę kości przed zabraniem się za czaszkę Aarona. W tym czasie Pesidonvertino została doniesiona do kolejnego statku i wywołała kolejnego kapitana. Gdyby nie obstawa pięciu ludzi, nikt by się nie domyślił, że to jest kapitan. Otóż był nim karzeł z kuszą. Naładowaną kuszą. Przy czym jak Morty i Robin mogliby odganiać krakeny samym wyglądem, tak ten należał do nielicznego grona najprzystojniejszych piratów jacy aktualnie żyli.
- Czego? - przywitał panią kapitan możliwie najuprzejmiej.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Etain Pesidonvertino on Nie Kwi 15, 2018 12:40 pm

Etain chciała uderzyć się w czoło, gdy na przeciwko niej wyszedł Yagrum. Tego to na pewno się nie spodziewała że na stołku kapitana po śmierci Księżycowego Willa, spotka jego kwatermistrza. W innym wypadku nie przyszłaby właśnie tutaj. Choć był on niewyobrażalnie przystojny, nawet jak na karła to nigdy jej nie lubił. Pesidonvertino nie wiedziała czemu, może nie podobał jej się jej sposób bycia albo był gejem i był na nią zły że zawsze to ona zabierała najwięcej ładnych chłopców dla siebie. W każdym razie postanowiła szybko opuścić tamten teren.
- Yardum. Przyszłam Ci pogratulować awansu. - przywitała się, po czym dodała z nieszczerym uśmiechem. - Akurat szłam do Pałacu Eyrona i pomyślałam że mogłabym po drodze zaczepić o Twój Bełt. - powiedziała, a jeśli kapitan jej nie zatrzymywał, kiwnęła mu pożegnalnie głową i zaczęła się oddalać w kierunku Pałacu Władców.
avatar
Etain Pesidonvertino

Liczba postów : 101
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Kwi 15, 2018 1:06 pm

Karzeł obrzucił panią kapitan pogardliwym spojrzeniem i skrzywił się. Może to dziwne, ale krzywienie się wcale nie ujmowało Yagrumowi urody.
- No kurwa jest czego gratulować. W końcu na awans zapracowałem jak na pirata przystało, a nie dupą w przeciwieństwie do ciebie - uśmiechnął się równie nie szczerze. Rzeczywisty awans Etain nie miał żadnego znaczenia. Yagrum po prostu nie mógł się oprzeć, żeby jakoś dociąć Karmazynowemu Trafalgarowi.
- Po chuj? Poświecić cyckami i dupą przed moją załogą? Ha, proszę cię bardzo. Tylko nie miej do mnie pretensji jak wyruchają cię we wszystkie dziury i może dorobią jakieś nowe.
Załoga karła ryknęła śmiechem. Jakoś tak uznali, że bez względu na opinię o Etain panującą w porcie dobrze jest się pośmiać z żartów kapitana. Czysty przejaw włażenia do dupy bez mydła. W dodatku jego słowa nasunęły im się na wyobraźnię, co wydawało się dosyć kuszącą perspektywą.


Belt
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 430
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach