Port

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Pon Sty 08, 2018 12:41 am

~~*~~


Uprzątnięty port, zrujnowanego miasta.


Ostatnio zmieniony przez Karmazynowy Trafalgar dnia Nie Kwi 15, 2018 12:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Pon Sty 08, 2018 1:02 am

23.02.336 AC


Po wielu dniach żeglugi, wielka flota króla piratów w końcu dotarła do Wyspy Łez. Wyspy, na którym znajdowało się starożytne miasto, Gogossos. Trafalgar nie spodziewał się po tym mieście zbyt wiele, przewidywała że nie podołało próbie czasu i nie wygląda teraz lepiej niż Miasto Cieni, po jej małym przedstawieniu. Okręty powoli wpływały do portu miasta, wody jak zwykle były nie ruchome, było zbyt cicho. Wszystko to, wyglądało jakby było zasadzką, jakby nagle cała flota zjednoczonych Cór miała pojawić się znikąd. Etain nerwowo oglądała tereny portu do którego wpływała. Całe miasto było doszczętną ruiną, wszędzie walały się kamienie z murów, a ponadto wszystko porastała bujna flora, która wyglądała jakby została wyciągnięta z baśni. Gdy nie dało już się bliżej podpłynąć okrętami, z racji zalegających kamieni u podnóży portu, na wodę zostały spuszczone malutkie łodzie. Pierwsi ludzie którzy przypłynęli na wyspę, byli to zwykli piraci, mający za zadanie rozejrzeć się po okolicy. Dopiero, jeśli okazało się że jest bezpiecznie, Trafalgar zdecydował się wybrać na brzeg. Pozostając jednak ostrożną, postanowiła tym razem zabrać ze sobą swoją broń i odziać się w swoją skórzaną zbroję, w końcu w sukni nie walczy się zbyt dobrze. - Witaj moja piękna ruino! - powiedziała do siebie i załogantów łódki, stojąc na jej dziobie i płynąc w kierunku brzegu.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Sro Sty 10, 2018 10:19 pm

avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Czw Sty 11, 2018 5:00 pm

Etain nie dostała żadnego rozkazu od Eyrona. Mogło się jej wydawać, że albo chce ją ochronić, przed piratami którzy mogliby ją wydać - ale wpierw musieliby ją pokonać - lub, chciał mieć ją na oku. Nie wiedziała co jest gorsze, ale nie mogła i w zasadzie nie chciała na razie nic zmieniać. Co prawda, gdy przepływała u brzegów Wyspy Żab aż ją ciągnęło do zniewolenia jej mieszkańców, ale nie chciała sie na razie bardziej narażać Eyronowi.
Trafalgar się cofnęła ze swoimi planami, gdy zauważyła że z Czarnej Kaczki, wypływają jedynie niewolnicy. Wyglądało więc na to, że piraci pod wodzą Etain byli tam zbędni, kazała im się zawrócić i czekać na dalsze losy wyspy.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sty 12, 2018 7:49 pm

Niewolnicy w liczbie pięciu setek rozpętali na wyspie prawdziwą pożogę. Bujna roślinność w mieście i poza nim zajęła się ogniem, a pożar miał trwać aż do następnego dnia - wspomagany przez niewolników, od czasu do czasu podpływających do dogasających części by ożywić płomienie - nim w końcu ustał. Przynajmniej nim ustał w pobliżu miasta i jego okolicach, jeszcze kolejny dzień szalał w dalszych regionach Gogossos. W promieniu dziesięciu mil od miasta wyginęła w ten sposób praktycznie cała roślinność. Kapitanowie Eyrona natomiast znali niestety język Yi Ti dość marnie, jedynie dwóch posiadało taką umiejętność.

24/02/336AC

Gdy pożary jeszcze były widoczne w oddali, ludzie Eyrona udali się przeczesać miasto. Niestety nie znaleźli nic wartościowego, przez stulecia liczni kapitanowie piratów oraz inni poszukiwacze przygód musieli wielokrotnie przeszukać już miasto. Nic ciekawego, poza jedną rzeczą...
W starym pałacu władców, w lochach, odnaleziono obszerną komnatę z potężnymi, metalowymi drzwiami zdobionymi przeróżnymi ornamentami. Żadnych dźwigni czy dziurki od klucza nie było, acz jedna ziejąca, głęboka dziura na środku odrzwi mniej więcej na wysokości klatki piersiowej.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Pią Sty 12, 2018 8:36 pm

Miasto które płonęło przywołało prawdziwe spazmy przyjemności dla Etain, to co czuła oglądając ten spektakl było niczym najlepsze doznanie seksualne w jej życiu. Takiego pożaru to jeszcze nigdy nie widziała, żałowała tylko, że nie było słychać krzyku umierających ludzi i samego faktu umierających ludzi. Łuna jaka powstała w nocy nad wyspą, była równie piękna.
Następnego dnia, Trafalgar kazała swoim ludziom - zamiast szukania skarbów - poszukać najlepszego w stanie pałacu, który był w Gogossos. Miało być to miejsce, które kapitan chciała wybrać na swoje nowe lokum. Nie wypadało w końcu spać ciągle na pokładzie. W czasie poszukiwań, Etain oddała się odprężającemu masażowi na swoim statku.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sty 12, 2018 11:50 pm

Gdy Etain doznawała rozkoszy na widok ognia, nowi członkowie jej załogi patrzyli po sobie z bardzo zdziwionymi minami. Jeden nawet podszedł do starszego stażem na statku pirata i zapytał dyskretnie "Jej to tak zawsze odpierdala?", na co w odpowiedzi otrzymał zdecydowane skinięcie głową od przyzwyczajonego już do takich sytuacji kolegi. Możliwe też, że wśród nowych rekrutów padł jakiś żarcik o tym, że może ktoś powinien ją porządnie zerżnąć to jej przejdzie. Ech, ci piraci...
W czasie szukania pałacu Etain miała do wyboru kilka, ponieważ bogaci władcy Gogossos lubili odgradzać się w swoich rezydencjach od biedoty i hord niewolników. Tutaj mogli opływać w luksusy, bez psucia sobie widoku horrorami miasta, które sami wywołali. Pani kapitan miała nawet szczęście, ponieważ znalazła rezydencję cieszącą się całkiem dobrze zachowanym kamiennym murem wokół jej obszaru, a także ścianami budowli pozostającymi w dobrym stanie. Na nic lepszego w tak starych ruinach nie mogła niestety liczyć.


Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Sob Sty 13, 2018 2:48 pm

Po zrobieniu kosztorysu odbudowy posesji, Etain się trochę zmartwiła. Z wcześniej prygotowanych raportów, nie posiadała ani jednego kowala który mógłby zająć się rzeczami, do których taki specjalista byłby potrzebny. Dodatkowo posiadała potrzebne złoto, ale wydałaby większość swych oszczędności. Pozostawał jeszcze fakt, źródła z którego mogła by wziąć materiały do odbudowy. Trzeba było wyruszyć na łupienie lub jakiś handel. W tej chwili jednak przynajmniej jedną rzecz można było rozwiązać, Etain o własnych nogach w obstawie pięciu piratów, poszła w stronę portu, gdzie dokowały najwspanialsze statki armady Eyrona. Czarna Kaczka i Purpurowa Nadzieja. Weszła na statek swego Imperatora i poprosiła, żeby ją zapowiedzieć. Gdy Grimtongue wyszedł, od razu się przywitała.
- Witaj mój królu. - powiedziała z uśmiechem. - Mam do Ciebie prośbę. Odnalazłam w mieście pewną rezydencję, którą chcę zagospodarować i odbudować dla siebie. Jednak wśród moich niewolników, nie odnalazłam nikogo kto by się zajmował rzemiosłem kowalskim. Czy mogłabym prosić o wypożyczenie mi kilku kowali? Ponadto chciałabym wypłynąć do Nowego Ghis, zakupić tam niezbędne materiały. - zapytała się.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Sob Sty 13, 2018 10:26 pm

Eyron spokojny krokiem wrócił na Czarną Kaczkę. Wszedł po trapie na pokład i skinął głową do Etain, po czym skrzyżował ręce na piersi, uniósł opaskę i zaczął masować zmęczone oczy.
- Ech, o co chodzi? Jestem teraz bardzo zajęty. - powiedział zdejmując kapelusz i dając Etain dojść do słowa, by tylko cmoknąć kiedy skończyła. A zatem po to przyszła. - Ech, jeśli jacyś się znajdą to częstuj się. Jeszcze nie sprawdzałem co potrafią. - wzruszył ramionami i spojrzał na ruiny, zastanawiając się co do drugiej sprawy. - Dobry pomysł. Mój kwatermistrz wyda ci 1100 złotych monet byś zakupiła potrzebne narzędzia, ale na narzędzia do odbudowy twojej rezydencji zapłacisz z własnej kieszeni, zrozumiano? Poza tym, dostaniesz jeszcze dwie puste galery do towarzystwa. Macie rozejrzeć się w mieście za chętnymi dołączenia do naszej sprawy. No, komu w drogę temu czas. - założył kapelusz, cmoknął Etain w policzek i wrócił rozwiązywać zagadki w pałacu.
avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Sob Sty 13, 2018 11:12 pm

Gdy okazało się że Eyrona nie ma na statku, Etain usiadła sobie na jakiej skrzyni i zaczęła machać nogami w oczekiwaniu na swojego narzeczonego. Przyszedł dopiero po około dwudziestu minutach, wyglądał na dość zafrasowanego i zdenerwowanego. Nie wiedziała czy chce dokładnie pytać co tam się dzieje, więc postanowiła sobie na razie odpuścić i rzec proste słowa życząc powodzenia. - Z czymkolwiek masz teraz problem, na pewno sobie poradzisz. - powiedziała miłym i spokojnym tonem, na końcu się lekko uśmiechając. Gdy dostała przyzwolenie na odnalezienie kowali, bardzo się ucieszyła, wiedziała że może na niego liczyć. - Dziękuję. - powiedziała tym samym głosem co poprzednio, a po wygłoszeniu swojej kolejnej propozycji, wysłuchała słów Grimtongue'a. Taka umowa się jej spodobała, mogła w końcu pobyć trochę bardziej niezależna, a może też napaść na jakiś statek! - Oczywiście że zrozumiałam, mam może zatrudnić dodatkowych specjalistów? Jacyś architekci? - zapytała się na zakończenie. - Mogę w drodze powrotnej odwiedzić Wyspę Żab? - po usłyszeniu odpowiedzi, lekko się zawiodła, ale wierzyła że Eyron ma większy plan. Po tym jak ją ucałował, bardzo się ucieszyła. Był to jego pierwszy gest tego rodzaju. Po jego odejściu, od razu zabrała się do pracy. Kazała piratom odnalezienie chociaż dziesięciu kowali i odnalezienie kwatermistrza. W wypadku odnalezienia tych pierwszych, wysłała ich do pracy w reydencji. Po odnalezieniu tego drugiego, wyjaśniła mu sytuację i odebrała złoto, które zostało zapakowane na Purpurową Nadzieję. Wkrótce, Etain zabrała z rezydencji połowę niewolników, którzy mieli pełnić rolę galerników i uszczupliła ich ochronę. Po godzinie, cztery okręty wypłynęły w stronę Nowego Ghis, mając nadzieję na jakieś statki kupieckie po drodze. Po wypłynięciu ze strefy okupowanej przez piratów, kazała wszystkim zmienić flagi i maszty, na te mniej wyróżniające się.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Pon Sty 15, 2018 12:15 am

05.03.336 AC


Na wyspie, Etain odniosła spektakularne zwycięstwo. Dzięki swoim kobiecym wdziękom, okpiła kupców którzy chyba bardziej zwracali uwagę na jej piersi niż na to ile dziewczyna chciała za wszystko zapłacić. Po wykorzystaniu naiwności głupich kupców, Trafalgar wybrała się w drogę powrotną do Gogossos. Niestety po drodze, nie dane im było napotkać żadnego statku, nawet głupiego okrętu wojennego który patrolował wody Ghis.
Po pięciu dniach żeglugi, pani kapitan ponownie dotarła do Wysp Bazyliszkowych, a mijając je, czuła się równo nieswojo co poprzednio. Mgła która okalała, morze bardzo niepokoiła białowłosą. Czuła że zdarzyło się tutaj coś bardzo złego. Przepływając obok Wyspy Żab, nie była już aż tak chętna, zejść na jej ląd, nie mając do towarzystwa Eyrona. To było dziwne, ale w jego obecności, po prostu czując że on gdzieś tam jest i ją ochrania, czuła się bezpieczniej. W końcu też, cztery okręty dotarły do Gogossos. Trafalgar rozkazał powiadomić Króla o przybyciu i wyładować materiały. Gdy jej narzeczony już przyszedł, chciała rzucić mu się na szyję, bardzo jej go brakowało, ale ostatecznie się opamiętała.
- Witaj Eyronie. Niosę Ci wspaniałe wieści, okpiłam tych starych durni z Ghis, więc wraca do Ciebie jeszcze trochę pieniędzy. Lecz co się tyczy ludzi z Ghis, tylko dziesięciu chciało się do nas dołączyć. - powiedziała z nieukrywanym żalem. - A co słychać u Ciebie, rozwiązałeś swe problemy?
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sty 15, 2018 5:36 pm

Dzień przybycia Etain zbiegł się w czasie z przybyciem nowych rekrutów. Niestety ich liczba niebyła duża, piraci niewątpliwie nie mieli szczęścia. Wśród błotnistych i brudnych osad wybrzeży Sothoryos znalazło się jedynie osiemdziesięciu czterech ludzi chętnych dołączyć do króla piratów. Niepełna załoga jednej galery. Najwyraźniej niewielu nowych wygnańców przybyło w okolice od czasu opuszczenia jej przez Eyrona. Grimtongue musi wymyślić nowy sposób na pozyskanie żołnierzy lub wkrótce może się okazać, że zabraknie piratów do łupienia i grabieży. A co wtedy stanie się ze światem bez piratów?

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Sro Sty 17, 2018 11:30 pm

Eyron drzemał w porcie, kiedy nagle jeden z obserwatorów poinformował go o zbliżającym się okręcie. Któż to mógł być? Spojrzał przez dalekowidz i zobaczył banderę Purpurowej Nadziei. Zatem Etain wraca z Nowego Ghis, oby miała dobre wieści. Kiedy okręt Etain zacumował w porcie Eyron poczekał aż ustawią trap i wszedł na pokład. Od razu ktoś uwiesił mu się na szyi. Westchnął i poklepał Etain po plecach.
- Witaj ponownie. - powiedział i wysłuchał relacji Etain. - Doskonale. Niech niewolnicy od razu łapią się za narzędzia. - rzekł i podrzucił sakiewką z monetami, która następnie poszybowała do kwatermistrza. Co do zaś ich nowych kamratów z Nowego Ghis to nie było tak źle. Razem z tymi którzy znaleźli się na Wyspach Bazyliszkowych stanowili już załogę galery, potrzeby był jeszcze tylko kapitan. Miał już pewien plan na zdobycie żołnierzy, ale potrzebny był mu ten przeklęty skarbiec.
- Jeszcze nie, poprzedni właściciele miasta mieli dużo pomysłów na zabezpieczenie swoich skarbów. -
avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Czw Sty 18, 2018 1:36 am

Gdy powiedziała o zaoszczędzonych pieniądzach, skinęła ręką do niewolnika, który po paru minutach wrócił niosąc skrzynię ze złotem. Nie była pełna, ale pozostało tam około dwustu złotych smoków. Postawił on ją pod nogi Eyrona i odszedł, uniżenie się kłaniając.
- Ah, więc chodzi o skarbiec! - powiedziała uradowana. - Na Lorath są labirynty, to jest dopiero najlepsze zabezpieczenie skarbca. Postawić jeden ogromny labirynt. Czasami jednak bywały jakieś boczne wyjścia, lub zapomniane wąskie ścieżki. Może jeśli nie frontem, spróbuj oknem. - powiedziała i pokiwała głową. - Cóż, dopóki nie odbudują mojej rezydencji, nie mam tu nic do roboty. Daj mi jakieś zadanie! - powiedziała beztrosko i podskoczyła. - Mogłabym chociażby popłynąć w rodzinne strony i zebrać piratów z Morza Dreszczy. Może jacyś Ibbeńczycy by się dołączyli, albo albo Omberczyków bym porwała!.. co prawda, nie było by mnie parę miesięcy.. - powiedziała smutno.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Czw Sty 18, 2018 8:11 pm

Kiedy postawiono przed nim skrzynię ze złotem Eyron otworzył ją butem i przyjrzał się znajdującym się w środku monetom. Nie było tego za wiele, ale dobre i tyle. Zamknął ponownie skrzynię butem.
- Poprzedni mieszkańcy Goggosos mieli ciekawsze pomysły na zabezpieczenie swoich skarbów. Bardziej mordercze sposoby... - rzekł, drapiąc się po brodzie. Przynajmniej dowiedział się skąd pochodzi Etain. Słuchał dalej piratki, jednak słysząc "to" słowo poczerwieniał na twarzy i zacisnął dłonie razem ze szczęką.
- Ibbeńczycy! - splunął na bok. - Jak ja ich, kurwa, nienawidzę! Nie, ani ja bym się z nimi nie dogadał, ani oni ze mną. Ale jeśli chcesz to płyń, twoja wola. Nie będę cię zatrzymywał. - splótł dłonie za plecami i spojrzał na morze.
avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Czw Sty 18, 2018 8:36 pm

Ze zrozumieniem pokiwała głową, może rzeczywiście nie było żadnego dodatkowego miejsca, ale przecież archonci miasta musieli się jakoś zabezpieczyć przed permamęntną pomyłką. Poza tym, na pewno nie zajmowali sobie godzin, żeby dostać się do skarbca, tylko po to żeby wydobyć mniejszą sumę monet. Spojrzała rozbawiona na Eyrona, co też ci Ibbeńczycy musieli mu zrobić.
- No to wykreślę ich z listy. - odparła beztrosko i rozłożyła ręce. - Jeśli nie masz więc żadnych innych zadań, popłynę i postaram się przywieźć świeże zastępy ludzi. Mam nadzieję że jak wrócę, nadal będzie dla mnie miejsce. - uśmiechnęła sie i ucałowała go w policzek, a jeśli nie było już o czym rozmawiać, odeszła.
Odwiedziła niewolników w swojej rezydencji i przyjrzała się ich postępom, nie było źle, wręcz wyglądało to naprawdę dobrze. A dzięki przywiezionym materiałom, dworek miał być jeszcze wspanialszy. Nie chcąc tracić czasu, Etain zostawiła tam tylko trzydziestu niewolników i dziesięciu starych i lojalnych piratów. Nie chciała żeby jakiś inny kapitan się jej tam zagnieździł.
W końcu, wróciła z niewolnikami i resztą piratów na okręty. Dała im czas jeszcze do południa, żeby sobie poużywali i odpoczęli, następnego dnia mieli wypłynąć na Morze Dreszczy.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Czw Sty 18, 2018 10:15 pm

Eyron oparł się dłońmi o reling i zaczął zgrzytać. W sumie jednak znalazłoby się jakieś zadanie...
- Popłyniesz za kilka dni. Niedługo, być może, będzie zebranie kapitanów i chce usłyszeć odpowiedź wszystkich. W sumie, może chciałabyś zająć się odbudową czarnego fortu na Wyspie Toporowej? - zaproponował, a po usłyszeniu odpowiedzi pokiwał głową i opuścił pokład. Udał się na poszukiwanie swojego kwatermistrza. W końcu odnalazł go na Czarnej Kaczce, kiedy ten zajadał się pieczoną mewą. Eyron przysiadł się do niego i nalał wina do czaszki.
- Dowiedz się ilu z moich niewolników to alchemicy. Będę miał małe zadanie dla nich. Zleć też budowę dziewięciu drakkarów, jedenastu galer i dwunastu dromonów. Wyślij też kogoś na Plażę Wymiany po moje żony, dawno ich nie widziałem i trochę się za nimi stęskniłem. - uniósł opaskę i czaszkę w stronę kwatermistrza, po czym opróżnił jej zawartość.
avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Czw Sty 18, 2018 11:05 pm

W ostatniej chwili, bo gdy już Etain przechodziła przez trap, Eyron zdecydował się mieć dla niej zadanie. Ta odwróciła się prędko i podeszła nieco bliżej z szelmowskim uśmiechem, który na jej twarzy wyglądał co najmniej uroczo.
- Rozumiem, nie ma pośpiechu. - odpowiedziała. Druga kwestia nieco ją zastanowiła, Czarny Fort był twierdzą zbudowaną przez Xandarro Xhore, żeby napadać statki omijające Dymiące Morze. Potencjalnie był to bardzo dobry pomysł, ale Etain nie wiedziała czy jest odpowiednia do robienia takich rzeczy. - Cóż, jeśli nie masz nikogo lepszego do tego zadania, mogę tam popłynąć i przypilnować niewolników, którzy by pracowali. - oznajmiła.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sty 19, 2018 8:57 pm



08/03/336AC

Po pewnym czasie na Gogossos przybył okręt wiozący pięć żon króla piratów. Pierwsza na pokład zeszła - a raczej została zniesiona w dźwiganej z trudem przez niewolników lektyce - pierwsza z żon Eyrona. Była to bardzo korpulentna kobieta - na oko około czterdziestki - ghiscarskiego pochodzenia, jej skóra była w barwie ciemnego bursztynu, a lekko kręcone, ciemno-rude włosy wydawały się prawie czerwone. Twarz jej, którą z niezwykłą zawziętością wachlowała, stanowić mogłaby natomiast idealne zabezpieczenie dla tutejszego skarbca. Niewielu śmiałków odważyłoby się do niej podejść. Za nią w towarzystwie dwóch niewolnic zeszła na własnych już nogach odziana w niezwykle szykowne szaty kobieta o prostych brąz włosach i równie odpychającej aparycji. Odziana była w bogato zdobione szaty w barwie ciemnej zieleni, które zdobiły liczne motywy roślinne. Pochodziła z Reach. Jeżeli Etain jeszcze była na miejscu to pewnie właśnie ktoś zbierał jej szczękę z ziemi, po zobaczeniu tych urzekających niewiast. Kolejne żony króla miały jednak wyrównać szalę. Trzecia na ląd zeszła około dwudziestoletnia kobieta ubrana w niezwykle jaskrawe i krzykliwe szaty, a długie po pas włosy miała ufarbowane na rzucającą się oczy barwę czerwieni. W przeciwieństwie do pozostałych, ta niewiasta odznaczała się przyjemną dla oka twarzą i ładnie zarysowanymi pod suknią kształtami. W zdobionej lektyce zniosło ją dwóch niewolników, a obok kroczył masywny Letniak o surowym spojrzeniu. Czwarta z żon Eyrona była już prawdziwą pięknością, młoda, ubrana w eleganckie, luźne szaty dziewczyna z Yi Ti zeszła na ląd w towarzystwie trzech niewolnic oraz dwóch... tresowanych małpek, które bawiły się ze sobą i wykonywały przeróżne akrobacje ku jej uciesze. Ostatnia zeszła na ląd - również w towarzystwie kilki niewolników - odziana w piękne szaty w barwach chłodnego błękitu piękność pochodząca z Lorath, o oczach jasnych jak dwa sople i złotych włosach związanych w długi do pasa warkocz. Wszystkie kobiety najwyraźniej czekały na powitanie ze strony swojego męża i po minach niektórych z nich już widać było co najpewniej sądzą. Potomkini Ghis zmarszczyła brwi i z dość łatwo dostrzegalną pogardą rozglądała się po ruinach, wachlując się w furii. Yitijka z wyrazem wielkiego zaciekawienia na twarzy rozglądała się wokół, drapiąc po głowie siedzącą na ramieniu małpkę. Panie z Lorath i Tyrosh nie poświęcały otoczeniu większej uwagi, zajęte żywą dyskusją między sobą. Kobieta z Reach zaś wskazywała od czasu do czasu na jakiś statek lub miejsce w mieście i mówiła coś do swojego niewolnika, który notował wszystkie jej uwagi w tajemniczej księdze.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Pią Sty 19, 2018 11:54 pm



Dzień dłużył mu się niemiłosiernie. Eyron zajadał się pomarańczą, czekając na przybycie cholernego okrętu z żonami. W końcu dostrzegł zbliżający się statek, więc wezwał Etain i wskazał jej miejsce obok siebie. Kiedy wszystkie z jego żon postawiły stopę na suchym lądzie uśmiechnął się szeroko i odrzucił do tyłu resztki pomarańczy, najpewniej trafiając nimi kogoś.
- Moje drogie panie! - zawołał, po czym podszedł do żon. Ucałował każdą z nich, robiąc także kilka obrotów z tymi, które nie były w lektykach, po czym powrócił obok Etain. - Moja droga, przedstawiam ci moje piękne żony. Moje drogie, przedstawiam wam Etain, moją narzeczoną. - powiedział, uśmiechając się przy tym chytrze. Zwrócił się ponownie do żon. - Możecie wybrać sobie rezydencje w mieście, od razu zlecę ich odbudowę. - zdjął kapelusz i, przyciskając go do piersi, skłonił się żonom. Kiedy wszelkie formalności zostały dopełnione podszedł do swojej ghiscarskiej żony i powiedział:
- Moja droga, mogłabyś zajrzeć za moment do tamtego pałacu? Być może potrzebuję twojej pomocy w dostaniu się do pewnego skarbca. - założył kapelusz i pogwizdując udał się do wspomnianego wcześniej pałacu.
avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Sob Sty 20, 2018 1:58 am

Spotkanie zostało zapowiedziane przez Eyrona dwa dni przed przybyciem jego żon. Do momentu gdy Grimtongue, był dla niej tylko królem piratów, którego chciała posiąść, nie robiło jej żadnego problemu, to że miała kilka konkurentek. Przewidywała jednak, ze żadna z nich nie ma takiej mocy jak ona i nawet w procencie nie jest tak powabna. Na owe spotkanie założyła na siebie swoją najlepszą suknię, była ona bordowa ze złotymi obszyciami i różnymi wzorami. Całość wyglądała naprawdę zjawiskowo, a fakt jej urody, dodatkowo potęgowała jej nieskazitelna cera i piękne białe włosy, złożone w kok.
Gdy tylko dostała informacje o tym że dziewczęta przybyły, weszła na swoją złotą lektykę i w akompaniamencie najprzystojniejszych i najbardziej wysportowanych mężczyzn, została zaniesiona na swoim tronie, który został postawiony obok siedzenia Eyrona. Pozdrowiła swego narzeczonego i zaczęła przyglądać się istotom wyłaniającym się z pokładu. Gdy tylko zobaczyła jego pierwszą żonę, szczęka jej całkowicie opadła. Była paskudna. Dziewczyna która miała rysy Andalów, też nie wyglądała najlepiej. Etain zaczęła się przez chwilę zastanawiać, czy Grimtongue nie obrażał jej w ten sposób, stawiając ją na równi z nimi. Wkrótce się jednak przekonała, ze tamte egzemplarze były już po prostu wybrakowane. Po dwóch brzydotach, pojawiła się całkiem urodziwa kobieta z Tyrosh. Jej ogniste włosy nieco urzekły Trafalgara, a jej kształty, pobudziły coś wewnątrz ciała dziewczyny. Spodobała się jej. Kolejna była piękna dziewczyna z Yi Ti, z miejsca o którym Etain tylko słyszała, ale nie dane było jej się tam nigdy wybrać. Spojrzała na nią zalotnie i nieco z wyższością. Gdyby tylko wiedziała ze serwują tam takie kobiety, już dawno przerzuciła by się z Wąskiego Morza, na Jadeitowe. Ostatnia dziewczyna, która się pokazała oczom piratki, starła wszystkie poprzednie przejawy emocji z jej twarzy. Wszędzie rozpoznałaby te rysy twarzy, podobne do jej samej, pochodziła z Lorath. Miejsca którego nie darzyła zbytnią sympatią, a kolejna osoba która mogłaby przypominać jej o dzieciństwie, nie była potrzebna.
Mimo wszystko, po przedstawieniu jej, uśmiechnęła się i powstała ze swego tronu. Przystąpiła parę kroków i nie zdejmując maski, przywitała się.
- Witajcie na Wyspie Łez. - rzekła, a po formalnościach podeszła do samotnej dziewczyny pochodzącej z Yi Ti, która drapała małe zwierzę.
- Witaj w Gogossos, pani. Mam nadzieję że Ci się tu spodoba. Bez much, byłby tu prawdziwy raj. - powiedziała grzecznie i zaczekała na odpowiedzieć kobiety, mając nadzieję że mówi po bękarciemu. W innym wypadku, kazała znaleźć sobie tłumacza wśród niewolników lub piratów.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Sty 20, 2018 5:21 pm

Każda z żon Eyrona przywitała się z mężem reagując trochę inaczej. Na twarzy kobiety z Ghis widać było zadufany w sobie uśmieszek i satysfakcję, pani z Reach chyba była trochę zrażona obrotami, najwyraźniej woląc szybko przejść do dyskusji związanej z tym co notował jej niewolnik, dziewczyna z Yi Ti roześmiała się wesoło i musiała zdjąć z Grimtongue'a jedną ze swoich małpek, Tyroshyjka ze swojej lektyki zdążyła już wyjść, a gdy Eyron do niej podszedł przyssała się doń niczym pijawka i na odchodne klepnęła go jeszcze w tyłek z figlarnym uśmiechem na ustach, Lorathijka zaśmiała się tylko widząc to i przywitała się z małżonkiem niby chłodniej, acz w jej oczach widać było, że cieszy się ze spotkania.
Panie przywitały się z Etain, przyglądając jej się z mniejszym lub większym zainteresowaniem. Pierwsza z żon raczej zadarła dumnie nos do góry, niezadowolona z faktu dzielenia się mężem z kolejną jeszcze kobietą. Westerosyjka jedynie przywitała się by dopełnić grzeczności i wróciła do swoich notatek. Dziewczyna z Yi Ti uśmiechnęła się przyjaźnie i pomachała do Trafalgar, podczas gdy Tyroshyjka i Lorathojka po przywitaniu się z nową koleżanką wróciły do swojej rozmowy, wybuchając od czasu do czasu śmiechem. Ghiscarka zmarszczyła brwi słysząc o udaniu się do jakichś ruin, acz gdy padły słowa "skarbiec" oczy zaświeciły jej się nagle i z wielką ochotą powiedziała, że pomoże swojemu ukochanemu, po czym poleciła niewolnikom ruszać do wskazanej budowli.
- Gdy miasto ponownie weźmie w posiadanie te tereny i muchy znikną - powiedziała wesoło yitijka. - A przynajmniej powinny - dodała, marszcząc na chwilę brwi. - Jak Eyron cię złapał? - zapytała zainteresowana.




Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Karmazynowy Trafalgar on Sob Sty 20, 2018 5:58 pm

- Miejmy taką nadzieję. - powiedziała i się uśmiechnęła, splatając obie dłonie za plecami i rzadko przygryzając wargę. Ta dziewczyna miała coś w sobie, co Etain pragnęła schować w sypialni w swojej rezydencji. Gdy usłyszała jej pytanie, lekko się roześmiała, w tym wypadku to nie ona była ofiarą.
- Tak się składa że mnie nie złapał. - powiedziała i odwróciła się bokiem, po czym wskazała Purpurową Nadzieję. - Ten największy, należy do mnie. A ten obok,
też jest mój.
- rzekła chwaląc się. Po czym dotknęła jej ramienia i przeprosiła na chwilę, chciała zwrócić się do wszystkich dziewcząt.
- Przybyłam tutaj nieco wcześniej niż wy, więc na czas odbudowy waszych rezydencji,
zapraszam do mojej.
- powiedziała i się uśmiechnęła, chciała je lepiej poznać, zwłaszcza tę niewiastę z Yi Ti.
avatar
Karmazynowy Trafalgar

Liczba postów : 88
Data dołączenia : 22/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Sty 21, 2018 1:02 am

- Są różne metody łapania - odpowiedziała jedynie dziewczyna i uśmiechnęła się życzliwie.
Propozycję Etain wszystkie panie przyjęły z zadowoleniem i nakazały swoim niewolnikom przenieść rzeczy ze statków we wskazane miejsce. Może w końcu będą jakieś w miarę porządne warunki. Pirackie nory jednak nie były najlepszym co mogło przypaść kobiecie do gustu, chociaż każda z nich robiła co tylko mogła by to zmienić. Przed wprowadzeniem się jednak tymczasowo do Karmazynowej, dziewczęta postanowiły przejść się po Gogossos i wybrać sobie własne rezydencje do odbudowy. Niewątpliwie Eyron wykosztuje się trochę zapewniając każdej ze swoich małżonek pałacyk, a później wyposażając go we wszystko co będzie im potrzebne. Ale kto wie, może za kilka stuleci w każdym z nich rezydować będzie jedna z potężnych, rządzących miastem rodzin, z których każda będzie pochodziła z lędźwi obecnego króla piratów?

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Eyron Grimtongue on Wto Lut 06, 2018 7:41 pm

Po naradzie...


Gdy kapitanowie rozeszli się, a narada została oficjalnie zakończona Eyron udał się nadzorować prace w mieście, by zająć się czymś do wieczora. Miał nadzieję, że jego "dzieci" dadzą sobie radę i  niewielu z nich zginie, ale to już było tylko w rękach Króla Merlingów. Doglądał roboty niewolników, rozmawiał z piratami i planował gdzie postawić karczmy, burdele, sklepy i tym podobne. Kiedyś trzeba będzie się za to zabrać. Kiedyś... W końcu nadszedł wieczór i można było zabrać się za płodzenie potomków. Udał się na Czarną Kaczkę i rozkazał przygotować swoją kajutę, i ciepłą kąpiel dla siebie. Dla żon trzeba poświęcić wiele. Gdy kajuta i Eyron byli już gotowi, król piratów rozkazał przyprowadzić do siebie swoje żony. Teraz pozostawało mieć nadzieję, że dzięki tej nocy zrodzi się wielu przyszłych królów i królowych mórz.
avatar
Eyron Grimtongue
Siewca Chaosu

Siewca Chaosu

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Port

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach