Posiadłość Petyrsonów

Go down

Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Dunstan Banefort on Sro Sty 03, 2018 3:08 pm

Jedna z paru posiadłości i kamienic należących do rodu Petyrsonów, bogatej kupieckiej familii zamieszkałej w Lannisporcie od pokoleń. Obecną głową rodziny jest Petyr Petyrson, co nie jest bynajmniej zbiegiem okoliczności, jako że każdy męski potomek nosi to samo imię. Rozróżniają się numerując się względem starszeństwa i nadając różne zmyślne przezwiska. Petyrsonowie handlują wszystkim w czym można doszukać się rentowności, choć najwięcej mają do powiedzenia w złotnictwie i jubilerstwie oraz obróbce użytkowych metali żelaznych i niezelażnych.
avatar
Dunstan Banefort

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Dunstan Banefort on Sro Sty 03, 2018 3:32 pm

29 stycznia 336 rok po Podboju,
Popołudnie

Dunstan już dość miał bezczynnego zanudzania się na śmierć w Casterly Rock. Poranny pojedynek z księciem Aemonem był miłą odmianą, niemniej jednak krótkotrwałą i zachowanie jego syna podczas całego wydarzenia tylko stoczyło go z czeluści nudy w odmęty zmartwień. Co zrobić z tym chłopakiem, skoro on sam nawet nie wiedział co ze sobą zrobić? Chłopak miał już dwadzieścia lat i czas najwyższy żeby się ustatkował, a wolał ganiać po tawernach ze znajomymi zamiast chociaż skupić się na przyjrzeniu się możliwym wybrankom podsuwanym mu przez ojca.

Z powodu natłoku niewesołych myśli i nieuchwytności wiecznie zajętego Tytosa, Dunstan stwierdził że już ma dość. Choćby plotki miały huczeć, musiał coś ze sobą zrobić jeszcze przed wyjazdem z Casterly Rock i stwierdził, że tutaj nikt inny nie przyjdzie mu z pomocą bardziej niż dobry znajomy z Lannisportu. Dla niektórych mogłoby wydawać się dziwne, że lord odległego o kilkadziesiąt mil zamku tak chętnie będzie przystawał z mieszczaninem, niby bogatym, ale jednak prostego pochodzenia. Dunstan jednak bardzo ciepło wspominał ich pierwsze spotkanie na srogiej popijawie z okazji ślubu jego siostry i choć widzieli się rzadko, to utrzymywali kontakt aż po dziś dzień.

Mieszczaninem owym był Petyr Petyrson, obecna głowa sławnego kupieckiego rodu, do którego rezydencji właśnie zmierzał incognito ze swoją zaprzysiężoną tarczą przy boku. Miał zamiar odwiedzić swojego przyjaciela i srodze się z nim napruć, albo przynajmnie porozmawiać, a także załatwić parę innych spraw. Ot na przykład, żeby daleko nie szukać może Petyr będzie miał wśród swoich towarów jakieś godne prezenty dla przyszłych nowożeńców. W końcu gdzież Dunstan mógłby dostać coś ciekawego jak nie w Lannisporcie?

Z takim i paroma innymi zamiarami, lord Banefort stanął przed drzwiami kamienicy Petyrsona. Poprzez gońca uprzedził go kilka godzin temu o swoim przybyciu, więc kupiec powinien być obecny w domu. Dunstan zapukał i po chwili otworzył mu wysoki i szczupły jegomość w czerwonej tunice, trzymający na przedramieniu
- Rezydencja szanowanej familii Petyrsonów - wyrecytował lokaj - W jakiej sprawie waszmość przychodzisz i jak mam cię przedstawić?
- Do głowy owej szanowanej familii - bez ogródek powiedział Dunstan - Powiedz mu, że czeka na niego Dunny, jego stary przyjaciel.

Po chwili byli już w środku z Willemem, czekając w bogatym holu, a po kolejnej chwili z jednego z bocznych pomieszczeń wytoczył się gruby jegomość obwieszony biżuterią i trzęsący podbródkami.
- Na litość, Petyr - z niemałą zgrozą zaczął Dunstan na widok swojego przyjaciela - Widzę, że opływasz w dostatki. A one wręcz wypływają z ciebie - dodał wskazując wymownie na kupiecki bebech. W końcu jednak uśmiechnął się serdecznie - Miło cię widzieć, druhu. Cóż tam słychać w świecie wielkich pieniędzy i spraw maluczkich?
avatar
Dunstan Banefort

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Sty 08, 2018 2:27 am

W kupieckim światku, dzień zapowiadał się jak co dzień. To znaczy nic ciekawego, poza uzupełnieniem kilku raportów handlowych. Z pracy Petyra wyrwał jego lokaj, który zaanonsował niejakiego Dunnyego. Kupiec chwilę pomyślał, ale potem sobie przypomniał, przyklasnął w dłonie i od razu zaczął się ubierać. Po odzieniu się - stosownie do statusu swego gościa - zszedł na duł i przywitał go serdecznie.
- Dunstan stary druhu! Co cię tu sprowadza! - powiedział radośnie i podszedł wymienić się uściskiem z przyjacielem, potem też podał dłoń jego towarzyszowi. - A no u mnie słychać wszystko po staremu. Interes się kręci, nie wspaniale, ale też nie źle! - powiedział klaszcząc w dłonie. - Zapraszam do jadalni, lokaj zaraz coś przyniesie. Fernando! Nakryj do stołu! - krzyknął lokajowi, odpowiedzialenemu za jadalnie. Po zasiąściu do stołu, gdy słudzy zajmowali się stołem, Petyr zadał jedno ważne pytanie. - Co Cie do mnie sprowadza przyjacielu?

Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Dunstan Banefort on Sro Sty 10, 2018 2:29 am

Dobrze było słyszeć, że interes Petyra kręcił się co najmniej niezgorzej. Nawet pomijając zwyczajną przyjacielską sympatię, zawsze warto było znać kogoś o pełnym mieszku. Dał się zaprowadzić do jadalni, ciekaw co też zostanie podane na stół i czy zwycięży kupieckie skąpstwo, mieszczańska chęć zaimponowania gościowi czy nawyki z ich dawnych, suto zakrapianych posiedzeń. W domu Petyrsona był bezpieczny, więc wskazał ser Willemowi, swojej zaprzysiężonej tarczy, by raczej się zrelaksował i też usiadł spokojnie, a nie stał na baczność. Każdemu należy się chwila odpoczynku, a zwłaszcza dobrym przybocznym, którzy należycie wykonują swoje obowiązki.
- Goszczę teraz na Skale, w sumie już któryś tydzień z rzędu - przyznał szczere. Może trochę głupio, że dopiero teraz zdecydował się odwiedzić Petyra, ale wszakże nie chciał wypaść z rytmu dworskiego życia - Mnóstwo ambarasu i większych lub mniejszych spraw nieco mnie tam przytrzymało. Siostrzenicę mi wydają za Księcia Czarnej Zatoki, żeby daleko nie szukać przykładu. A właśnie - postanowił w miarę dyskretnie, ale jednak poinformować swojego druha o najnowszych wieściach -

- W pierwszym rzędzie zwyczajne odwiedziny, choć z pewnością znalazłoby się coś w czym mógłbyś mi pomóc. Znasz tu ludzi, sklepy i hurtownie. Możesz zacząć myśleć o pomyśle na jakiś godny prezent ślubny dla mojej siostrzenicy i jej wybranka. Ale to już zapewne po posiłku. Najpierw niech się nacieszę choć chwilką prawdziwego relaksu i luźnej rozmowy - na Skale co prawda nie miał żadnych obowiązków, ale nie miał też szczególnej swobody. Dworskie życie huczało od plotek i żyło plotkami, a on nie miał zamiaru dawać szczególnie dostatniej pożywki, więc czas w zamku spędzał raczej banalnie - Żona zdrowa, Petyry juniory grzeczne? Dziewczynki wyrastają na piękne panienki? - zaczął od typowych pytań, choć w zasadzie nie oczekiwał rozwiniętej odpowiedzi - W sumie i na moje latorośle przychodzi czas żeniaczki. Nie chciałem przymusem i miałem nadzieję, że mój syn sam wybierze sobie damę serca, ale chyba muszę zainterweniować ojcowskim autorytetem i niestety nieco wmusić w nim pośpiech.


Ostatnio zmieniony przez Dunstan Banefort dnia Wto Sty 16, 2018 4:28 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Dunstan Banefort

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Sty 10, 2018 8:06 pm

- I przychodzisz dopiero teraz? Ty szujo! - krzyknął i się roześmiał, chwytając za brzuch. Następnie usiadł na swoim miejscu, a słudzy zaczęli stawiać na hebanowym drewnie, różne napitki i coś do ich zagryzienia. Maiła to być impreza, jak za starych czasów. Gdy jego przyjaciel, poinformował go o pewnych rzeczach, uśmiechnął się radośnie. Ta informacja wiele dla niego znaczyła, zwłaszcza teraz. Nie chcąc być dłużnym, swemu przyjacielowi, Petyr postanowił opowiedzieć o pewnym unikalnym prezencie na rynku w Lannisporcie.
- Jeśli ma się znajomości, można aktualnie w Lannisporcie dostać zdrową i dorodną zorsę. Tak się składa że Ty masz takie znajomości. - powiedział i uśmiechnął się zawadiacko. Gdy temat zszedł na rodzinę Petyra, trochę się zasmucił. - No młody, Hanso, trochę ostatnio choruję mocno. Doktór mówił że to nic poważnego, ale mówił tak miesiąc temu. - oznajmił i się lekko uśmiechnął, gdy Dunstan wspomniał o wyborze synowej.

Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Dunstan Banefort on Wto Sty 16, 2018 4:48 pm

- Tak jak mówiłem, zamieszania mnóstwo - lekko przepraszająco, a lekko beznamiętnie wzruszył ramionami. Obelgę za którą każdemu innemu, który jest niższy stanem, kazałby spuścić parę batów tutaj skwitował tylko smutnym uśmiechem. Wszak nie była wygłoszona na poważnie. Zwłaszcza, że z rosnącym apetytem obserwował jak służący Petyra donoszą coraz to lepsze specjały.

Zorsa. Tyle na ile się Dunstan znał na zwierzętach i egzotycznych krajach, a znał się niewiele, to domyślił się że chodzi o te temperamentne czarno-białe konie w paski, które gdzieś tam sobie żyły  na wschodzie jeszcze dalszym niż Wolne Miasta. Czemu w sumie nie? Prezent był egzotyczny i na pewno mniej sztampowy niźli jakieś tam filuteryjne błyskotki.
- Brzmi zacnie, choć już czuję jak gotówka wartko wypływa mi z sakwy - uśmiechnął się kącikiem ust, ale nie zamierzał skąpić na siostrzenicę. Nie miał też na myśli dosłownie swojej sakwy, bowiem te kilka smoków które miał przy sobie na czarną godzinę, z pewnością nie starczyłyby na egzotyczny podarek.

Nieco zmartwiła go informacja o chorobie syna Petyra. Nie znał go za dobrze, w zasadzie prawie w ogóle nie znał jego rodziny, no ale potrafił postawić się w sytuacji przyjaciela. Niezależnie od niesubordynacji Waymara, trudno było mu wyobrazić sobie utratę syna. Ciekawe co też musiał przejść jego własny ojciec, Quenten... Wszak Dunstan był jego trzecim synem i wcale nie była mu pisana władza. Na jego twarzy zagościła poważniejsza mina.
- Może to tylko okresowe osłabienie. Jeśli stan jest stabilny, to pewnie powoli będzie wychodził z tego - cóż więcej mógł na ten czas powiedzieć? Na medycynie się nie znał, a nie chciał składać kondolencji ojcu wciąż żywego dziecka. Zastanawiał się czy w razie potrzeby nie mógłby sprowadzić profesjonalnej pomocy w postaci maestera. Wymagałoby to od niego jawnego wstawiennictwa na Skale, ale być może trzeba będzie to przemyśleć. W końcu przyjaciel to przyjaciel.

- Pewno rozmawiasz dużo z kupcami z innych stron. Przynieśli ostatnio jakieś ciekawe wieści?  - szybko zmienił temat, by nie pogrążać całego spotkania w zamartwianiu się. Poza tym dworskie plotki nie zawsze były wiarygodnym i kompletnym źródłem informacji.
avatar
Dunstan Banefort

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Sty 17, 2018 7:35 pm

Pokręcił głową w zaprzeczeniu. - Nic bardziej mylnego. - oznajmił. - Z moim wstaiwnnictwem, wsta.. mniejsza, z moim poleceniem możesz zapłacić nie więcej niż sto smoków, a i to nie wiem czy nie będzie taniej! - powiedział z uśmiechem. Pocieszenie też przyjął z uśmiechem, może choroba trzymała już długo, ale trzeba było być dobrej myśli.
- Na pewno raz dwa wyzdrowieje. - roześmiał się smutno, a oczy mu się przeszkliły. Nie wiedział czy tak rzeczywiście będzie, a do jego marzeń nie należało przeżyć własnego syna. Sprawa która miała rozwiać negatywne myśli, była ciekawsza niż wszystko poprzednie.
- Cóż nie wiele. Baratheon żeni się ze smokiem, ale pewnie wiesz. Jakiś Grimtongue,
bawi się w Starą Matkę i zjednoczył piratów. A porachunki Tyrosh i Lys, niezbyt dobrze wpływają na moje interesy..


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Dunstan Banefort on Nie Sty 21, 2018 10:23 am

 - W razie czego udaj się na Skałę – powiedział nagle – Postaram się wyjednać tam dla Ciebie i Hanso pomoc zamkowego maestera. Na pewno będzie znał się lepiej na lekarskim fachu, niźli jakiś najemny medyk – dla niego to było niewinne i pozbawione problemów poręczenie za wieloletniego przyjaciela, który był też możnym i szanowanym kupcem. Dla Petyra zaś szansa na uratowanie życia swojego syna, w razie jakby choroba przybrała na sile lub złośliwości. Niezależnie od reakcji przyjaciela, Dunstan machnął ręką na dalsze kontynuowanie tego posępnego tematu. Zrobi co było w jego mocy, o niczym więcej nawet nie ma co mówić.


Nie znał się za bardzo na cenach zamorskich towarów, ale sto smoków nie brzmiało chyba aż nadto wygórowanie. Porządny, szkolony do wojaczki koń też był znacznie droższy niż byle pospolita chabeta, a tutaj wszak miał mieć do czynienia z bestyją znacznie bardziej egzotyczną i pewno trudną do sprowadzenia. 


- Stoi – rzekł krótko – Czy mógłbyś zakupić tę bestyję w moim imieniu i przechować lub kazać przechować do czasu wesela? Nie mam wiele gotówki przy sobie i będę musiał słać do Banefort po kuriera z zapłatą.. Nie chcę pożyczać od swojego dobrego brata na prezent dla jego własnej córki. Swoją drogą, nie masz też pomysłu na coś dla księciunia z Czarnej Zatoki? – nie powiedział tego pogardliwie, raczej ot tak mu się powiedziało, bez krztyny złej woli.

- Cieszmy się, że przynajmniej Żelaźni póki co śpią – mruknął posępnie słysząc wieści o pirackich wyczynach, napawając się swoją nienawiścią do tego pasożytniczego ludu – Ale niech tylko spróbują się przebudzić, to przetrąci im się te brudne i lepkie łapy, tak łase na cudze.
avatar
Dunstan Banefort

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Lut 04, 2018 2:58 pm

- A gdzie tam. - machnął ręką. - Jasne że zrobię to dla Ciebie. Ale taka mała rada na przyszłość, noś przy sobie weksle. - powiedział i uśmiechnął się życzliwie. Gdy nadeszła pora na prezent dla księcia, Petyr się chwilę zastanowił, to była inna para butów.
- Na pewno nie biżuteria, Smocza Skała słynie z obsydianu. Zapomnij o zdobionych mieczach, bo takich dostanie dziesiątki. Może jakieś mapy? Mapa.. mapa.. albo coś symbolicznego?
Gdybym był na twoim miejscu, kazałbym wyrzeźbić smoka w tańcu z lwem. Ot taki symbol, a pewnie by go ucieszyło.
- oznajmił i się uśmiechnął.

Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1299
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Petyrsonów

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach