Wielka Sala

Go down

Wielka Sala

Pisanie  Gerold Hill on Pon Gru 25, 2017 11:32 pm

~~~~
avatar
Gerold Hill

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Gerold Hill on Pon Gru 25, 2017 11:48 pm

1 lutego 336AC


Zwycięstwo! Oto i potęga Wybrańców Krasnala dała o sobie znać, a niska jakość genów jakie wydały na świat Roberta Baratheona jedynie się potwierdziła. Co jak co, ale Gerold był zdziwiony, że jeszcze nie napotkał żadnego krzyczącego lorda czy innego paniczyka, obrzucającego go różnymi niegrzecznymi epitetami. W końcu ten zamek do kogoś należał! Nie zważając na to karzeł nakazał swoim ludziom przeszukać cały zamek i zamknąć wszystkich domowników w lochach, tak samo z ludźmi pojmanymi w miasteczku i obecnie przebywającymi tam pod strażą. Jedynie zarządca miał być wcześniej przesłuchany by ustalić jaki majątek jest na zamku. Lorda i wszystkich obecnych członków rodziny Estermontów mieli sprowadzić przed oblicze Hilla. Rannych członków Wybrańców należało natychmiast opatrzeć. Chciał również dostać wykaz łupów z przystani. Oczekiwał na to wszystko w wielkiej sali, popijając wino z własnego bukłaka i siedząc wygodnie na lordowskim tronie. Razem z nim znajdowało się tu kilkunastu zbrojnych kompanii.

avatar
Gerold Hill

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Gru 26, 2017 1:44 am

Po przejęciu murów, brama prowadząca do wnętrza Zielonego Kamienia została otworzona. Gerold przekroczył jej progi, natykając się na dworzan, pracowników kuchni, kowala, kilku sprzątaczek i tym podobnych. Wpierw otaczający go ludzie patrzyli z przerażeniem, potem ich wzrok przepełniła kropla nienawiści. Jednakże większość ze zgromadzonych prostaczków rzuciła się na kolana, błagając o litość. Jako jedyny, kowal, pozostał niewzruszony. W swej dłoni trzymał młot, z lodowatym spojrzeniem przeszywając ciało Hillsa.
Bękart zaś wydał jasne polecenia, udając się do lordowskich włości. Swym ludziom nakazał pojmać domowników i zamknąć ich w lochach, zaś swym ludziom przeczesać domy w porcie, wszelakie kufry, skrzynie oraz skrawki zamku oraz powrócić z odpowiednim raportem, gdy będą gotowi. A tymczasem siadając na wygodnym siedzisku, począł moczyć wargi w swym winie.
Szept.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1306
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Gerold Hill on Wto Gru 26, 2017 12:25 pm

Gerold z zadowoleniem wysłuchał raportu przedstawionego jak mu się wydawało przez jednego z nowych najemników. Jakoś nigdzie nie mógł sobie przypomnieć żeby widział tę mordę wcześniej.
- Rannych rycerzy oraz zbrojnych z zamku opatrzeć i dołączyć do więźniów - odpowiedział. - Powiedzcie jeszcze ile uzbrojenia znaleźliście w zamkowej zbrojowni? Wszystko to trzeba załadować na okręty.
Po uzyskaniu odpowiedzi na pytanie zbrojni przyprowadzili do sali córkę tutejszego pana, który jak się okazało jest przyszpilony do łoża. Karzeł nie miał zamiaru ciągnąć tu umierającego człowieka, złoży mu wizytę później. Niestety nowy najemnik chyba nie wiedział jak zachowują się w tej kompanii, a gdy podszedł do dziewki i pociągnął ją za włosy grymas przemknął przez twarz Hilla, który spojrzał na stojącego obok siebie sir Arthura, swoją prawą rękę i znanego rycerza, i skinął mu głową. Zbrojny wciąż dzierżąc w swojej prawicy buzdygan zbliżył się wolnym krokiem do panienki i najemnika, po czym bez ostrzeżenia trzasnął go okutą w stal pięścią w twarz, prawdopodobnie łamiąc nos.
- Jeszcze raz zobaczę, że napastujesz tę młodą damę lub jakąkolwiek inną kobietę na tym zamku, a będziesz wygrzebywał swojego kutasa z własnej dupy - powiedział do mężczyzny, grożąc mu toporkiem. - W tej kompanii panuje dyscyplina, a jedną z jej zasad jest szacunek do niewiast. Lepiej naucz się tego szybko, bo nie zwykłem się powtarzać - oznajmił, szczerząc zęby w brzydkim uśmiechu. - A skoro lekcję mamy już za sobą, zabierzcie naszego kompana i dajcie mu wina, przyda mu się na ból.
Hill zeskoczył z tronu i podszedł na swoich przykrótkich nogach do młódki, podając jej dłoń i pomagając stanąć na nogi.
- Wybacz, ekhm... pani - rzekł. - Niektórzy nie umieją się zachować, ale te łachudry jeszcze się nauczą - skinął ręką na jednego ze swoich ludzi, który podszedł do dwójki i wręczył dziewczynie mieszek ze złotem. - To dla panienki, opłaciliśmy także panience drogę do Końca Burzy na jednym z wynajętych przez nas wcześniej statków. Wypuścimy też jednego z tych waszych rycerzy, żeby służył za obstawę w drodze, na wszelki wypadek - poinformował. - Rozumie panienka, to nic osobistego... Żelazny Tron płaci, najemnik rąbie toporem.



avatar
Gerold Hill

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 23/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach