Ulica Żelazna

Go down

Ulica Żelazna

Pisanie  Atlovart on Czw Gru 21, 2017 2:26 pm

Jej początek znajduje się w Błotnistej Bramie, zaś ciągnie się do Wzgórza Visenyi. To tutaj kowale i płatnerze mają swoje warsztaty i kuźnie. Nim dalej w górę ulicy, tym rzemieślnicy znamienitsi, a towary droższe.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Atlovart on Czw Gru 21, 2017 5:17 pm

20 Stycznia 336 AC

Było jeszcze przed południem, zaś pogoda dopisywała. Atlovart w średnio szykownym, lecz dobrze wykonanym i praktycznym stroju jechał konno przez miasto, zaś za nim Sven powoził wóz na tyle mały, by mieścił się w karczemnej stajni na różne okoliczności. Udało zapakować się do niego zbroje przeznaczone na sprzedaż oraz miecze należące kiedyś do Blackwoodzkich żołdaków. Ma się rozumieć wszelkie elementy wskazujące na byłych właścicieli zostały uprzednio usunięte. Najemnik nie łudził się, że dostanie za to krocie, lecz nie miał zamiaru pozwolić dać z siebie zedrzeć. Była tu cała ulica warsztatów, więc jeśli jeden płatnerz ich nie kupi, to inny, zaś z mieczami raczej do kowali. Planował później wrócić po konie i udać się z nimi do stajennego, koniuszego, czy kto tam się tym właściwie zajmował, a w najgorszym razie na targ, ale to już inna historia. Trzeba było jeszcze wpaść do znajomego kupca oraz rozejrzeć i wypytać się po okolicy odnośnie lokali - w końcu kolejna karczma nie postawi i wyposaży się sama, nie mówiąc już o pracownikach, których należało nająć. Tydzień zapowiadał się roboczy.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Gru 21, 2017 8:34 pm

Cny rycerz wyruszył do miasteczka, żeby sprzedać zdobyczne rzeczy, nie spodziewał się jednak że będzie to rzecz poza jego umiejętności. Przy już pierwszym spotkaniu z płatnerzem, odniósł klęskę, a nie chcąc zostać obdartym ze skóry, postanowił pójść dalej. Sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie.
Nadchodził zmierzch, większość warsztatów była właśnie zamykana, ale nie jeden na końcu ulicy, nie warsztat należący do Bilba Płatnerza, młodego mistrza, który co dopiero przybył z daleka do tego miasta.
Dzięki jego wymiernym umiejętnościom handlowym i po prostu, chęcią przysposobienia sobie jakiegoś zarobku, postanowił się zgodzić, wkrótce trzy średnie pancerze, znalazły się po drugiej stronie ławy. Natomiast cztery nowe Złote Smoki, w kieszeni Cnego Rycerza, który jeśli nie chciał natknąć się na bandziorów, musiał wracać do obozowiska lub jakiejś karczmy.


Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Atlovart on Czw Gru 21, 2017 8:46 pm

Atlovart gotów był na niski popyta dla tak powszechnego towaru jak średnie pancerze średniej jakości, toteż wcale nie dziwił się z trudności upłynnienia tego towaru pomiędzy - głównie - znamienitymi czeladnikami i mistrzami. Wraz ze Svenem spędzili w drodze całe przedpołudnie, jak i popołudnie. Zaspokoili ssanie w żołądku jakimś posiłkiem w mieście i wrócili do pracy, by ostatecznie niemal przed zmrokiem dotrzeć do warsztatu chyba jakiegoś Wschodniego Miszcza. Właściwie dla Atlovarta wygląd, czy korzenie płatnerza nie miały znaczenia - chciał kupić pancerze po uczciwej cenie, więc nie pozostało nic innego, jak dobić targu i wrócić do swej karczmy z lżejszym wozem i cięższą sakiewką.

21 Stycznia 336 AC

Kolejnego dnia, nauczony doświadczeniem Atlovart wyruszył już z samego rana - najwyżej pocałuje klamkę. Tym razem do sprzedania zostały już tylko miecze, toteż ruszył sam. Potem jeszcze konie i połowa roboty będzie za nim. Zwiedził na Stalowej już część warsztatów płatnerzy, teraz czas na kowali!
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Gru 21, 2017 8:54 pm

Sprzedawca Trzech Średnich Zbroi Średniej Jakości, wyruszył na miasto nie wiedząc, że pcha się prosto w paszczę lwa. Już od pierwszego warsztatu kowala, który skupował broń, można było zobaczyć jak traktuje swoich czeladników, co też przełożyło się na jego trudny charakter i kompletną porażkę Atlovarta, który miał wziąć garść srebrników, albo odejść "bo zaraz ktoś mu wypierdoli" - jak powiedział delikatny mistrz.
Kolejny warsztat, należał do sympatycznego i nieco nierozgarniętego kowala, który zawsze stosował się wobec swojego cennika. Gdy przyszło mu do konfrontacji z Atlovartem, od razu wyciągnął swoją karteczkę i powiedział ile będzie go to kosztować, miał jednak ceny sprzed kilku dekad, a nie miał zamiaru spuścić z ceny, w końcu cennik rzecz święta.
Kolejny przedstawiciel tego fachu, wyglądał na bogatego kupca, nosił czyste i schludne ubranie i sam nie parał się pracą. Jedynie przyglądał się, jak jego czeladnicy pracują. Był on bogatym i niezwykle inteligentnym handlarzem, z całkiem przyjaznym usposobieniem, pomimo swojego charakteru i tego że polubił Sprzedawcę Trzech Średnich Zbroi Średniej Jakości, to postanowił postawić na swoim i nie spuszczać z ceny, ani miedziaka, w końcu z jakiegoś powodu był najbogatszym kupcem w dzielnicy.



Drowned
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Atlovart on Czw Gru 21, 2017 9:20 pm

Nie zawsze wszystko idzie z górki, jednak właściciel Czarnego Słońca miał praktycznie nieograniczony czas i dzień w tę, czy we w tę nie robił mu większej różnicy, toteż gdy słońce stało już w zenicie, postanowił wrócić do siebie na obiad, a potem jakoś znalazły się obowiązki w karczmie i postanowił znów wrócić na ulicę Stalową kolejnego dnia.

22 Stycznia 336 AC

Jak zwykle wstał, ubrał się i wyposażył, zjadł śniadanie i ruszył, by pozbyć się towaru, który powolutku zaczynał go denerwować. Może i Atlovart nie znał się zbytnio na handlu, ale czy sprzedaż oręża faktycznie miała być tak trudna dla zwykłego śmiertelnika? Postanowił pozbyć się mieczy jeszcze tego dnia, choćby po zaniżonej cenie, jednak konie... o te warto było dbać i nie miał serca oddać ich w złe ręce. Pozostawała jeszcze kwestia przyjaznego kupca i rozbudowy interesu, lecz nie o tym teraz...
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Gru 21, 2017 9:31 pm

Dzień ten należał do szczególnie szczęśliwych, dla niedoszłego kupca. Już w pierwszym warsztacie kowala, udało mu się nawiązać dialog z rzemieślnikiem. Po dłuższej rozmowie i długim targowaniu się, doszli do konsensusu, w którym Atlovart zyskał od niego trzy złote smoki, za trzy miecze. Była to dość uczciwa cena. Następnym celem nie-rycerza była sprzedaż koni, u pierwszego koniuszego, nie znalazł tego czego szukał, bo znalazł tylko zawód i horrendalnie niskie ceny. Jednakże już u kolejnego handlarza, było znacznie lepiej. Handlarz nie był zbyt dobry w swoim fachu, ale znał się na koniach, a gdy zobaczył w jakim stanie są te przyprowadzone przez Atlovarta, omal nie zemdlał z wrażenia.
- Jakie piękne! - powiedział i postanowił wziąć, wszystkie konie, za dowolną cenę. Dzięki temu, Atlovart miał tego dnia jeszcze trochę czasu, a jego sakiewka stała się cięższa o kolejnych trzydzieści smoków. Co za dzień!



Drow.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Atlovart on Czw Gru 21, 2017 11:40 pm

23 Stycznia 336 AC

Po wizycie u znajomego kupca, Atlovart zastanowił się jeszcze nad paroma rzeczami i między innymi postanowił sprzedać także zdobyczną na Blackwoodzkim rycerzu zbroję. Tachać to przez królestwa sam problem, koń się męczy, a jak przyjdzie potrzeba, to można po prostu gdzieś kupić - Atlovarta akurat ostatnimi czasy było stać. Dlatego też wziął ze sobą Svena i razem pojechali znów na ulicę Stalową, by przemienić grube blachy w gruby pieniądz. Na początku zajrzeli do tego zagranicznego płatnerza.. jak mu tam było? Fildo? Dildo? Coś w tym kierunku. Tak więc po "starej znajomości" Atlovart postarał się upłynnić tam towar, zaś w przeciwnym razie przejść się jeszcze po warsztatach. Może kogoś zachęci takowy pancerz. Później zaś, najemnik miał zamiar udać się do siedziby swego kolejnego znajomego, by sprawdzić, czy w ogóle zastanie go w stolicy dziś lub w najbliższych dniach, gdyż ów mężczyzna sporo podróżował i mógł aktualnie być prawie wszędzie.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 22, 2017 12:00 am

W chwili w której Atlovart przyszedł, do Bilba, ten ubijał już kolejny interes. Wyglądało na to, że nowy zakład z człowiekiem ze Wschodu, ma swój popyt w mieście. Gdy tylko zobaczył swojego poprzedniego klienta, od razu wstał i poszedł się przywitać, a po zobaczeniu co Atlovart ma do sprzedania, postanowił kupić zbroję za osiem złotych smoków. Uważał bowiem, ze jest piękna i w bardzo dobrym stanie, nic tylko brać.
- Poprzedni rycerz płakał jak sprzedawał, co? - zapytał się Atlovarta.
Co zaś tyczyło się przyjaciela, kupca który dużo podróżował, od dawna nie widziano go w mieście. Mogło to oznaczać, że albo zginął, albo powoli tutaj zmierza.


Drow.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Atlovart on Pią Gru 22, 2017 12:18 am

Płatnerzowi chyba dobrze się powodziło. Widocznie musiał mieć jakieś talenty, których Atlovart nie znał, ale może nie warto było wtykać nosa w nie swoje sprawy. Zaś interesy z nim.. tak, to była czysta przyjemność dla najemnika i jego sakwy.
- Panie, prosto z Dorzecza. Nie klepana! - bo dostał skurwiel po hełmie - A tak przy okazji... miałbym właściwie takie małe, nietypowe zleconko, lecz niestety nie mam teraz czasu. Może chciałby waść się spotkać później i omówić temat? Właściwie, to zapraszam do siebie - jestem właścicielem karczmy Czarne Słońce - to przy Starej Bramie.
Schował monety do sakiewki, a ją samą do wewnętrznej kieszeni. Szkoda byłoby dać się okraść.
- W takim razie ruszam załatwić jeszcze kilka spraw i wieczorem mam nadzieję znów się zobaczymy, panie... A ja Atlovart. Do zobaczenia. - rzekł i uścisnął rękę mężczyzny, po czym wyszedł, by jakiś czas później przekonać się o nieobecności innego znajomego. No cóż. Nie dziś, to innego dnia.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 22, 2017 12:22 am

-Dorzecza? Nie znam, jakieś miasto, tak? - zapytał się niepewnie, nie znał się kompletnie na geografii, nie wspominając o krainach geograficznych innego kontynentu, niż na którym przyszło mu się urodzić. - Chętnie spojrzę, co tam masz do zrobienia. - powiedział, uśmiechając się, a gdy Atlovart powiedział kim dokładnie jest, Bilbo zrobił duże oczy. - Czarne Słońce, nie gadaj. Po przybyciu do Westyros, tam zamieszkałem na jakiś czas,
pierwsza klasa lokal.
- przyznał, i od razu uścisnął dłoń Atlovarta, wyjawiając swoje imię.
- Bilbo Moparatits, Mistrz Płatnerstwa prosto z Lys, znam się też co nieco na architekturze! - przyznał, gwoli reklamy swojej osoby.



Drow.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2430
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Ulica Żelazna

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach