Osada Wolnych Ludzi

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Tormar Wronobójca on Sro Gru 20, 2017 3:08 pm

First topic message reminder :

Osada zbudowana została u ujścia rzeki Antler, po jej północnej stronie. Otoczono ją wałem ziemnym i drewnianą palisadą. Zbudowane wewnątrz chaty są proste, zaś największa z nich należy do Tormara. Od strony zatoki zbudowano niewielką przystań, przy której cumują okręty pozostające w użytku Wolnych Ludzi. Na długości jakichś pięciuset stóp pozostawiono jeden czynny bród, tuż przy osadzie, na wypadek gdyby Wrony chciały spróbować ich zaskoczyć.
avatar
Tormar Wronobójca

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down


Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Kwi 01, 2018 1:27 am

Prócz wspomnianej wcześniej czwórki, chwilowo słowa Tormara nie przyniosły spodziewanego efektu, chyba, że mowa o kolejnym rywalu, który wyłonił się spośród wolnych ludzi. Mianował się ów człek Byobem, synem Byoba. Twarz jego wyrażała zacięcie i determinację. Wedle plotek, był on wodzem swego ludu dopiero od kilkunastu dni i bynajmniej nie stał od tego czasu z założonymi rękoma. Mąż ów postury był słusznej, lico jego wąsem przyozdobione, a wzrok skupiony i bystry. Widać było, że Byob wie czego chce i ma zamiar po to sięgnąć. Karwasze jego sporządzone były z ludzkich szczęk, zaś tarcza ponabijana była zwierzęcymi kłami. W prawicy zaś dzierżył drewniany trzonek, a na jego końcu bielił się szpikulec umocowany poprzecznie do styliska.

Mężczyźni ruszyli na siebie bez zbędnych ceregieli, lecz co to? Byob zatrzymał się w pół kroku przed szarżującym Tormarem i wywinął nieznany dotąd Wronobójcy młynek lub też ruch do niego zbliżony, przez co topór wyleciał z dłoni właściciela. Nie wróżyło to dobrze. Syn Byoba zbliżał się już, by wykończyć obnażonego rywala, lecz wyrwał rantem tarczy w nos, a chwilowe zamroczenie pozwoliło Tormarowi na powrót dobyć oręża. Widać, Byob znał się jednak na rzeczy, gdyż po chwili topór znów upadł w śnieg. Tym razem wódz wykorzystał swą przewagę i ugodził Tormara w okolice mostka, a po chwili walnął tarczą po żebrach. Okupione owymi zranieniami podniesienie topora i tak na wiele się nie zdało, gdyż w głowę wodza powędrował silny cios, pozbawiający go skrawka lewego ucha.

Udało się nawiązać równiejszą walkę, lecz gdy skrócił się dystans, Tormarowi nie udało się uniknąć kopnięcia w brzuch, które wydusiło mu z płuc wszelkie powietrze. Pochylony, robiąc ustami jak ryba, nie zdołał zablokować kolejnego kopnięcia, tym razem trafiającego go w szczękę. Cudem unikając omdlenia, Wronobójca wyprowadzał nieskładne wymachy toporem, starając się jeno odpędzić wroga i złapać tchu. Byob z błyskiem w oku dostrzegł tu szansę swego tryumfu, toteż w dwóch susach okrążył Tormara chcąc zadać mu cios w odsłonięte miejsce, jednak kościany posłaniec poślizgnął się na śniegu i padł jak długi. Tormar niewiele myśląc przygniótł go i wymierzył kilka, a może i kilkanaście uderzeń na ślepo. Po trzecim, czy może czwartym Byob przestał nawet podrygiwać.

Wronobójca nie był w najlepszym stanie. Liczne rany i chwilowe zamroczenie na pewno dało się we znaki. Pewnie byłby przysiadł, lecz podtrzymał go wiecznie czujny Maron. Po kilku głębszych wdechach Tormar spokojnie mógł już ustać sam, jednak jeśli nie czuł jakiejś palącej potrzeby, to należałoby nieco się wstrzymać z dalszym udowadnianiem kto w tej wiosce ma największe jaja.

Podsumowanie:

22 Marca 336 AC


Jakkolwiek Wronobójca by się nie zaklinał, że będzie walczył jeszcze tego samego dnia albo i nazajutrz o świcie, dane mu było wstać z łóżka dopiero po tygodniu. Sytuacja niemal bliźniaczo podobna do zajścia po ukatrupieniu Do`lana. Co jakiś czas Maron zjawiał się w domku wodza, by zmienić opatrunki i wyrzec nieco słów do Bogów w podzięce, że czaszka wciąż w całości. Na stoliku zaś leżały w pełni stalowe nagolenniki. Gdy Tormar o nie zapytał, wolny człek odparł - Głowa Byoba już spogląda na świat znad bramy, więc mu się już nie przydadzą. W przeciwieństwie do ciebie, przyjacielu. Gulaszu? Poyd przeszedł dziś sam siebie.

Dodatkowe podsumowanie:

Atlovart
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Tormar Wronobójca on Pon Kwi 02, 2018 7:42 pm

Nie spodziewał się aż takiego oporu ze strony przeciwnika. Byob był szybki i walczył jakoś dziwnie. Nieprzyzwyczajony Wronobójca co i rusz tracił swoją broń. Koniec końców wygrał walkę, jednak okupił ją kilkoma ranami. Były one jednak na tyle ciężkie, że zmuszony był przeleżeć tydzień, aby odpocząć i dać się ranom zaleczyć.
- Bardzo dobrze Maronie, bardzo dobrze. - westchnął i ociężale siadł na łożu. - Bardzo chętnie przyjacielu. - odpowiedział na propozycję posiłku. Po nim zamierzał rozruszać się i stanąć do kolejnej walki...
avatar
Tormar Wronobójca

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Kwi 08, 2018 4:13 pm

Tak też i miało się ku kolejnej walce. Gdy Tormar wyszedł z chaty, by nieco się rozruszać, od razu porwano go do podjęcia kilku decyzji z którymi czekano, aż wróci do zdrowia, co dało nieco czasu pozostałym wodzom, by się zebrać. Mieli dość sporo czasu, tak też wyłonili spośród siebie dwóch przodujących. Oni zaś stoczyli walkę między sobą, a zwycięzca - Anton - miał zawalczyć z Tormarem.


Mąż postury przeciętnej był z tego Antona. Miał on jednak przy pasie przyprawione paliczki z palców pokonanych wrogów. Wprawny obserwator mógł zauważyć, że pośród nich wisiał też - dość świeży jeszcze - palec niedawno ubitego wodza. Człek był zaś z niego o hardej woli. Pewnie by i z gołą klatą poszedł na Tormara, gdyby nie nieszczęsna pogoda po tej stronie Muru. Tak też Tormar spostrzec mógł, jakoby uda Antona były zakryte stalowymi płytami, czepiec miał kolczy, zaś ochronę reszty ciała stanowiły najwyżej skóry. Władał on zaś najprawdziwszym mieczem, choć widać było, że nadszarpniętym nieco zębem czasu. Do uszu Wronobójcy zaś doszły plotki, jakoby jego przeciwnik rozsiekł poprzedniego wodza od ramienia po mostek.

Było akurat wczesne popołudnie, gdy panowie zgodnie wkroczyli na udeptany grunt mający stanowić miejsce ich potyczki. Pierwszy ruszył Anton i miejscowy wódz od razu zrozumiał, że będą problemy. Miecznik miał fach w ręce i bynajmniej głupotą byłoby spodziewać się po nim szaleńczych zamachów zza głowy, czy piruetów dla nabrania impetu. Nie, nie, nie. Ten tutaj korzystał z wszelkich zalet posiadanej broni, trzymając Tormara na długość dzierżonej stali i robiąc ku niemu wypady w tylko sobie korzystnych warunkach. Pierwszy z nich chybił celu, zaś gdy miecz Antona był stosunkowo nisko, Wronobójca wykorzystał sytuację, by zaatakować w głowę miecznika, czyniąc mu ledwie draśnięcie, gdyż jego oponent był świetnie przygotowany na tą sytuację, jedynie blefując nieudolną obronę i nabijając Tormara na zawczasu przygotowany sztych. Prosto między żebra. Tarczownik aż się cofnął, sprawdził, czy aby żyje. Jeszcze tak. Anton pewien swych umiejętności dał mu te dwie, trzy sekundy, po czym natarł po raz kolejny, trzymając stal oburącz ponad głową i naprzemiennei uderzając od lewej i prawej. Tormarowi udało się grzmotnąć go tarczą po palcach, jednak adwersarz w tym czasie w trakcie zamachu i stal powędrowała szerokim cięciem w klatkę niezasłoniętą przez podniesioną tarczę. Szybka wymiana ciosów przysporzyła Antonowi poobijanych żeber, zaś Tormar został naznaczony szeroką raną na szyi. Chciał się od razu odwinąć, jednak ledwo musnął policzek rywala. Wycieńczony skoncentrowaną walką i nielicznymi, choć ciężkimi ranami, Tormar nie był już w stanie podnosić tarczy dostatecznie wysoko, unikać wystarczająco szybko, a co dopiero wyprowadzać ataki wystarczająco zręcznie. Kwestią czasu stało się, nim Anton wykonał niebywale zręczny sztych i osadził ostrze niemal do rękojeści w grdyce Wronobójcy. Szarpnięciem oswobodził stal, nim zewłok byłego wodza upadł na śnieg. Oto był koniec Tormara Wronobójcy, który powalił dziesiątki wron i dziesiątki braci w drodze do tytułu Króla za Murem. Może Anton doprowadzi plan poprzednika do finału


Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Tormas Bliznogęby on Nie Kwi 08, 2018 10:14 pm


Przybył do wioski wraz ze swoim towarzyszem Raydanem kilka dni temu, by uzyskać dalsze polecenia od Tormara. W końcu trzeba było wiedzieć co się dzieje i wspólnie zaatakować Mur. Trafili akurat w momencie, kiedy Wronobójca leczył się po jednej z walk. Wielkolud, gdy tylko doszedł do siebie, zażądał kolejnej walki z oczekującymi nań wodzami. Na nieszczęście z tłumu wyszedł niejaki Anton, który okazał się być lepszym od jego ojca. Tormas stał bezradnie, przyglądając się jak jego ojciec przegrywa. W końcu, jak ginie. Bezwładne ciało wojownika opadło na zbitą ziemię. Młodzian poczuł ukłucie w sercu, widząc martwego ojca. Podszedł do jego ciała, grzechocząc wszytymi w płaszcz kośćmi i przyklęknął. Zdecydowanym ruchem zerwał naszyjnik ojca i ścisnął go w pięści. Odwrócił się i obrzucił Antona lodowatym spojrzeniem swoich różnokolorowych oczu. Naszyjnik z ludzkich kości zniknął w jednej z wielu kieszeni ubioru młodzieńca.
- Większość z was zna mnie i wie, że Tormar był moim ojcem. - rzekł głośno, siląc się na spokój. Swoje słowa kierował do wszystkich wodzów, którzy przybyli do osady przed jego wyjazdem, bowiem zawsze widzieli go u boku ojca. - Znałem najdrobniejsze szczegóły jego planu zanim jeszcze zaczął jednoczyć Wolnych Ludzi. Mój ojciec zginął w walce, lecz nie znaczy to, że upadły jego marzenia! - ostatnie słowa niemal wykrzyczał do tłumu. - Zamierzam kontynuować jego dzieło i zająć jego miejsce! Zamierzam poprowadzić Wolnych Ludzi tak jak chciał to zrobić mój ojciec. - odwrócił się do Antona i przez chwilę mierzył go wzrokiem.
- Wyzywam cię na pojedynek na tych samych warunkach, jakie stawiał mój ojciec. Jeżeli nie czujesz się na siłach, walka zostanie odłożona. - przemówił twardym, pewnym głosem...
avatar
Tormas Bliznogęby

Liczba postów : 3
Data dołączenia : 08/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Kwi 13, 2018 9:32 pm

Anton trzymając się za poobijane żebra spojrzał na scenkę z latoroślą leżących przed nim zwłok w roli głównej. Twarz miecznika przyozdobił grymas pogardy, lecz wysłuchał do końca, nim odpowiedział:
- Ja pierdolę. I po chuj ci to? Pytam się. Starszy leży i nie dycha, a tobie się zachciało robić za mściciela? Weź się puknił w łeb tą tarczą. Co, myślisz, że teraz ja tu rządzę, to każę się wszystkim rozejść? Chuja. Nie tylko tobie zależy na przedarciu się przez Mur. I teraz co - wygrasz i będziesz rządził? A jak zdechniesz? No? Plany idą do piachu, a my wszyscy jesteśmy w dupie. Nieźle, co? Odpowiem - zajebiście chujowo! Daję ci warunek - nie walczysz z nikim, póki nie przekażesz tych planów. A spróbuj tylko spierdolić z wioski. No chyba, że wolisz gryźć piach ze świadomością, że Mur padnie na naszych warunkach, a pamięć o Tormarze pójdzie się jebać. Twój wybór. Masz czas do.. - pstryknął na któregoś ze swoich ludzi, który podszedł i sprawdził rany Antona, po czym coś mu odpowiedział - ... trzy dni masz. Do tego czasu wszyscy czekają, bo nie mam zamiaru dać się zabić walcząc z tym. - tu wskazał na kilka widocznych ran, które zadał mu Wronobójca. Tak też Tormas mógł zaskoczyć Antona i od razu go zaatakować lub poczekać owe trzy dni, aż ten wydobrzeje, choć ta wersja planu wymagała podzielenia się planami ojca. Anton zastrzegł, że równie dobrze może przekazać je któremuś z doradców, wskazując na przykład na Marona, którego Tormar ponoć darzył zaufaniem.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Tormas Bliznogęby on Nie Kwi 22, 2018 4:48 pm

On także nie przerwał swojemu rozmówcy i wysłuchał słów jego do końca, zachowując kamienną twarz. Od kilku sekund był wodzem wioski i już myślał, że może mu rozkazywać..? Uśmiechnął się, a blizny pokrywające jego twarz nadały mu jeszcze bardziej odrażający wygląd.
- Nie będziesz stawiał mi żadnych warunków psi pomiocie. Nie znałeś planów mego ojca, a i tak postanowiłeś zająć jego miejsce. Masz więc swoje plany wymordowania Wron i nie potrzebna ci do tego moja wiedza. Nie zakażesz mi też walki ścierwo, bo wyzywam ciebie. Przyjmujesz, albo tchórzysz na oczach wszystkich i spierdalasz z tej osady! A wtedy ja cię wytropię i ubiję jak padlinę. - oblizał wciąż uśmiechnięte usta i nie odrywał wzroku od oczu wodza. Nie miał zamiaru przystawać na choćby jeden warunek mężczyzny. Nie miał też zamiaru z nikim dzielić się swoją wiedzą. Zresztą Maron na pewno znał chociaż część z planów Tormara, w końcu był jego najbardziej zaufanym człowiekiem i może nawet prawą ręką.
- Jestem jednak wspaniałomyślny i daję ci czas na wyleczenie ran, żeby później nikt nie mógł powiedzieć, że wygrałem bo byłeś ranny.
avatar
Tormas Bliznogęby

Liczba postów : 3
Data dołączenia : 08/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Kwi 29, 2018 10:58 pm

Trzy dni i kilka godzin później...

Gdy po południu Anton zaczął się przechadzać po obozie, wyglądało na to, że jest już z nim nie najgorzej. Poświęcił kilka godzin na zakomenderowanie różnych poleceń. W końcu władza to obowiązku. Gdy zaczynało się już powoli ściemniać, Anton wyszedł na plac pośrodku wioski, gdzie Tormas czekał już od jakiegoś czasu. Pogoda była względnie.. chujowa. Wiało tak, że aż zrywało kaptury z głów. Jako, że Anton wziął sobie ową walkę do serca, to postanowił zrobić przy niej nieco więcej szumu, coby potencjalni kolejni wodzowie się zniechęcili. Na placu boju zawczasu rozłożono pierścień z drwa. W odpowiedniej odległości od chat oczywiście. Gdy obaj wojownicy byli wewnątrz, kilkanaście osób jednocześnie wznieciło ogień w różnych fragmentach konstrukcji. Wewnątrz zrobiło się nieco cieplej, lecz gryzący dym bynajmniej nie pomagał. Zależnie od podmuchów wiatru, można było spodziewać się chwilowych oślepień. Miecz przeciw mieczowi i tarczy. Pierwsza wymiana należała do jednej z najdłuższych, jakie uświadczył ów obóz. Widzowie niewiele mogli spostrzec, jednak Anton wyraźnie lepiej robił mieczem, co jednak nie powstrzymywało gorzej wyćwiczonego w owym orężu, lecz ogólnie wybitnie sprawnego - pewno po ojcu - Tormasa w dotrzymywaniu kroku adwersarzowi. Kilkanaście sztychów pozwoliło pojawić się pierwszym kroplom potu. W pewnej chwili Tormas złożył się do potężnego młynka mającego rozsiec jego przeciwnika, jednak ten odpowiednio wcześnie skontratakował i trafił w głowę odwróconego Bliznogębego, przez co mordercze cięcie ledwo musnęło obojczyk Antona. Wojownicy wymienili się kilkoma niezbyt widowiskowymi pchnięciami. Pancerz młodziaka zdecydowanie zapewniał mu przewagę, jak i łapczywe spojrzenie ze strony Antona wbitego w zbroję Tormara. To chyba gniew z tego faktu pchnęła chłopaka do potężnego uderzenia w hełm wodza. Antona nieco zamroczyło. Zataczając się, umknął w zerwaną przez wiatr chmurę dymu. Tormas zdecydowawszy trzymać się poza chmurą spędził parę sekund na czekaniu, po czym ruszył przed siebie. W krótkim błyśnięciu Bliznogęby zobaczył poziomy kawał stali nadciągający ku niemu na poziomie głowy. Chciał sparować, jednak stal nieoczekiwanie zniknęła, za to niemożliwy do opisania cios spadł na kark Tormasa. Drwiący zefirek przegonił szare obłoki ukazując Antona, który właściwie stał obok Tormasa i robił mieczem nad głową uskuteczniając naprzemienne ciosy z obu stron niczym nożyce. Gdy stal zatopiła się na kilka centymetrów w karku Tormasa, ciało wojaka jakby zdrętwiało. Nie mogąc utrzymać kontroli choćby nad palcem, zwalił się na ziemie, choć żył jeszcze. Ostatnim co usłyszał był rubaszny śmiech, zaś ostatniego ciosu nawet nie poczuł. Anton przeskoczył nad płonącym płotkiem z głową Tormasa pod pachą, posłuchał co kto ma do powiedzenia, po czym wraz z byłą prawą ręką Tormara ruszył do namiotu, by zostać opatrzonym.

Travolta
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Maj 13, 2018 1:57 am

25 marca 336AC

Do obozu dzikich napłynęły niesłychane wieści. W środku nocy na wybrzeżu rozbił się niewidziany dotąd w tych stronach statek. Jak się okazało był to statek przemytniczy, którego kapitan nie do końca poradził sobie z nawigacją u nieznanych brzegów i to jeszcze w środku nocy. Teraz każdy mógł podziwiać jego ciało majestatycznie przebite odłamanym kawałkiem masztu, a jednocześnie wciąż oparte o ster, jakby do ostatniej chwili wierzył w swe umiejętności. Reszta załogi była w opłakanym stanie i wkrótce pożegnała się z tym padołem mrozu. Ostrożni badacze okrętu znaleźli niesamowite znalezisko - ładunek pancerzy i mieczy, które po kilku godzinach znalazłby się w obozowisku wolnych ludzi.




Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Sob Cze 09, 2018 10:24 pm

30 Marca Popołudnie

Nawet chwili spokoju nie można było oczekiwać. Dopiero niedawno Thrall wrócił z nieudanego polowania na jaskiniowców, a trzeba było się zbierać na kolejną wyprawę. Teraz tylko do innej osady, do ludzi, a nie jaskiniowców. Powód wyprawy był dość jasny, ktoś zajebał Thrallowi króla. Trzeba było pójść i zrobić coś z tym kimś. Przecież nikt, ale to kurwa nikt nie miał prawa zabijać króla Thralla. Była to pierwsza osoba, która Thrall wyniósł między siebie, a teraz ktoś go zabił. Thrall, będąc w wiosce, zabrał od kowala nowy topór dwuręczny, nową pełną ciężką zbroje z brązu i razem z 20 ludźmi ruszył do wioski, gdzie przebywał zabójca króla. Droga mineła, bez przeszkód. Gdy Thrall i jego ludzie znaleźli się pod chatą królobójcy, to ten nakazał jednemu ze swoich ludzi, który znał wspólny, tłumaczyć swoje słowa.
- Królobójco, wyjdź musimy porozmawiać o tym, co zrobiłeś! O tym, kogo zabiłeś!  O tym, co my będziemy musieli teraz zrobić! - Gdy skończył krzyczeć, zacisnął swe ręce na rękojeści topora. Nie wiedział czego może się spodziewać, nie chciał też odrazu zabijać tego człowieka, musiał być dobrym wojownikiem, skoro zabił Tormara. Walka mogła nie pójść po myśli Thralla, więc póki co nie chciał ryzykować. Po co miał ryzykować, skoro mógł zrekrutować taj dobrego wojownika?
avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Cze 09, 2018 11:28 pm

Na dźwięk głosu Thralla pobrzmiewający przed namiotem Anton wyszedł zeń. Miał na sobie ciężką zbroję z południowej stali - zdobycz po Tormasie. Lewym ramieniem dzierżył tarczę. W prawym miał długi miecz, który wbił w ziemię przed sobą, a dłoń oparł na jego gałce.
- Ty tam, tłumacz, wypierdalaj. Czy ty myślisz, że ktoś taki jak ja nie zna języka naszych przodków? Kurwa, jeszcze mnie królobójcą zwie. Czy wy naprawdę nie macie nic lepszego do roboty? Tormar nigdy nie nazwał się królem, ale zgodzę się co do tego, że wykonał kawał zajebistej roboty. To on zjednoczył tylu wolnych ludzi. A jednak okazał się gorszy ode mnie. Tak samo jak jego syn, kurwa - splunął na ziemię. - Nikt mu kurwa nie kazał pchać się pod mój miecz, a on i tak to zrobił. Ty też tego chcesz, wiem o tym. Tak więc stawaj albo wypierdalaj.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Nie Cze 10, 2018 8:28 am

Okazało się, że ten człowiek znał starszą mowę, dlatego gdy tylko Thrall się o tym dowiedział to odprawił swojego tłumacza ruchem ręki. Potem wysłuchał co, ten odziany w południowy pancerz człowiek mówił. Czyli zabił też syna Tormara, no kurwa fajnie. On nawet sugerował, w jakim celu przybył tutaj Thrall. Nosz kurwa, czy on w ogóle myślał?
- Jeśli chciałbym cię zabić, już byś nie żył. Ja przybyłem porozmawiać i rozmowa miała zdecydować o twoim życiu, jednak jeśli tak śpieszno do grobu, to możesz umrzeć, ale ja mam dobre serce i dam ci jednak szanse do rozmowy. Zacznijmy od czegoś prostego, zabiłeś kogoś kto nas jednoczył, kogoś kto miał nas poprowadzić za mur. Więc powiedz, kto teraz nas poprowadzi. Kto teraz zjednoczy wolnych ludzi? - Przez całą przemowę starał się zachować spokój. Kiedy zobaczył, że Anton nie był skory do rozmowy, to nakazał swoim ludziom okrążyć go. Sam natomiast zamierzał walczyć, kiedy jednak walka zaczeła by przyjmować zły obrót, to jego ludzie mieli się wtrącić i uratować swojego Thenna.
avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Cze 10, 2018 4:30 pm

Pierwsze słowa wypowiedziane przez Thralla przywołały uśmiech na twarzy Antona. Kilka uderzeń serca król wolnych ludzi śmiał się w najlepsze, klepiąc się prawą dłonią po klacie.
- Hahahaha, gdybyś chciał mnie zabić, to byś się zesrał, człowieku. Zachowaj żarty na inną okazję, bo teraz nie na nie pora. Zabiłem Tormara i zająłem jego miejsce. Potem próbował odebrać mi je Tormas i to on byłby królem, gdyby mu się udało. Ale okazał się być gorszy ode mnie, więc teraz to ja noszę jego zbroję, a jego ciało to zaledwie popiół w ognisku. Dlatego, głupcze, to ja poprowadzę wolnych ludzi. Ja ich zjednoczę, by zdobyć żyzne ziemie na południu i raz na zawsze zajebać wrony.
W tym czasie wokół rozmówców zgromadził się już tłum zaciekawionych wolnych ludzi.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Nie Cze 10, 2018 8:33 pm

Ehh i jednak chciał walczyć, obraził Thralla, pora było go zabić. Gestem swojej ręki pokazał swoim ludziom, że mają jednak nie ingerować. Thrall sam go chciał zabić, bez niczyjej pomocy. Poza tym patrząc na to zbiorowisko ludzi, widział, że pomoc jego ludzi, może być większym błędem niż śmierć.
- Dawałem ci szanse żebyś przeżył, ale kurwa tego nie chcesz. Zabije cie i ja poprowadzę wolnych ludzi przez mur. To ja będe dowodził podczas zabijania wron! Ale ty, ale ty tego już nie zobaczysz! - Gdy Thrall skończył mówić, a raczej krzyczeć. Zaczął powoli podchodzić, zamierzał walczyć i zabić go. Gdy tylko podszedł, zamierzał czekać, aż jego przeciwnik się odsłoni, zamierzał zaatakować. W razie możliwość spotkania się z ostrzem Antona, Thrall to blokował (albo robił unik, zależni co się bardziej opłaca).
avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Cze 11, 2018 12:02 am

Anton śmiał się coraz bardziej w miarę jak Thrall krzyczał. W końcu wyszarpnął miecz z ziemi i ruszył na przeciwnika. Magnar pierwszy uderzył potężnym toporem, przed którym król nie zdążył się w żaden sposób obronić i oberwał boleśnie w głowę. Anton skrócił dystans i przez dłuższą chwilę trwał w żelaznym uścisku ze swym oponentem. Thrall nie mógł mu nic zrobić swoim dwuręcznym toporem, a jednocześnie Anton nie był w stanie uderzyć go mieczem czy tarczą. Potem ponownie odskoczył zwiększając dystans i w tym czasie Thrall machnął toporem zostawiając niewielkie wgniecenie na napierśniku króla. Sam Anton nie chciał być dłużny, ale jego wypad mieczem został zablokowany drzewcem dzierżonym przez Magnara. Jego przeciwnik wykorzystał tę sytuację by znów bezskutecznie skrócić dystans, co zakończyło się uderzeniem drzewcem przyjętym na tarczę, więc niczym groźnym. Potem obaj wojownicy długo krążyli wokół siebie, próbując się pozabijać. Topór kręcił młynki próbując wyskrobać Antona z jego pancerza, miecz próbował znaleźć lukę w zbroi z brązu... I to właśnie to ostatnie się stało. Ostrze miecza zagłębiło się na cal w brzuchu Thralla, nim ten zdołał odepchnąć Antona. Cóż, jak widać w brązie luk nie trzeba szukać, a można je sobie zrobić samemu, jeśli ma się dobrą stal z południa. Chwilę później miecz ześlizgnął się z pancerza pokrywającego lewe ramię Magnara. Było blisko. Zaraz też Magnar powtórzył wyczyn przeciwnika uderzając toporem, którego ostrze ześlizgnęło się po pancerzu lewego przedramienia. Chwila ostrożnego wymieniania się ciosami i Magnar został zraniony w klatkę piersiową uderzeniem tarczy. O dziwo po około minucie sytuacja powtórzyła się z tym samym skutkiem. Pojedynek dłużył się bardzo. Wolni ludzie dopingowali znanego im Antona, a zaledwie garstka Thennów próbowała ich przekrzyczeć wykrzykując imię Thrall. Widać doping robi swoje, ponieważ Magnar ponownie został dźgnięty mieczem w brzuch. Obaj wojownicy byli już porządnie zmęczeni. Wręcz dyszeli, a ich oddech tworzył chmurki pary. Nikogo więc nie zdziwiło, że Anton nie zdołał podnieść na czas tarczy, ale wszyscy ze zdziwieniem obserwowali jak ten pada na ziemię z lekkim wgnieceniem na hełmie, które najwidoczniej go powaliło.




Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Pon Cze 11, 2018 12:49 am

Z początku Antonowi było bardzo do śmiechu, ale tylko do chwili, gdy nie oberwał w głowe toporem Thralla. Tak się rozpoczęła walka. Która trwała dość długo, często Thrall oraz Anton kręcili się i czekali, aż jeden zaatakuje drugiego. Później też Thrall zaczął mocniej ogrywać w brzuch, zaczynało to wyglądać tak, że Thrall zaczął przegrywać walkę. Większość ludzi stąd, dopingowała Antona, a zaledwie garstka Thennów, Thralla. Jednak tyle mu wystarczyło, jednym silnym ciosem w głowe udało mu się znokautować Antona. Teraz to Thrall, zaczął się cicho śmiać pod nosem. Następnie zamachnął się i uderzył swoim toporem w szyje Antona, aby odciąć mu głowe. Powtarzał tą czynność to skutku. (Jeśli był jakiś pancerz na szyi, to Thrall najpierw go zdjął). Gdy już uciekł jego głowe, wtedy ściągnął z niej hełm i pokazał ją do góry. Zawołał również swojego tłumacza, któremu kazał tłumaczyć, by każdy na pewno zrozumiał.
- Przybyłem tutaj porozmawiać, jednak on nie chciał ze mną rozmawiąć, chciał walczyć i zobaczcie jak skończył! - Kończąc krzyczeć podniósł głowe Antona wyżej. - Teraz jednak, to ja jestem waszym nowym królem za murem i teraz ja was poprowadzę na południe!  Poprowadzę was, by zabijać wrony, by mordować południowców! - Gdy Thrall skończył przemowę, to zawołał do siebie resztę swoich ludzi i nakazał kilku ściągnąć pancerz z Antona i przyprowadzić go do domku Antona, do którego udał się Thrall. Tam też miał zostać opatrzony.
avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Cze 11, 2018 2:42 am

Głowa Antona została oddzielona od ciała już przy pierwszym uderzeniu ogromnego topora. Pomyśleć, że jakby wcześniej się tak podłożył mając twardy grunt przed twarzą, to walka trwałaby znacznie krócej. Thrall odpiął pasek trzymający głowę w środku i wyszarpnął ją ze środka. Trzymając część doczesnych szczątków Antona za włosy pokazał tłumowi jego twarz zastygłą w grymasie otępienia. Oczy spoglądały tak wysoko, że po lekkim opadnięciu powiek widać było tylko białka. Ludzie zgromadzeni wokół niego widzieli całą walkę i byli świadomi tego jak dobrym wojownikiem musi Magnar, jeżeli pokonał Antona, zabójcę Tormara i Tormasa. Kilkudziesięciu nawet wyraziło krzykiem swoje poparcie. Następnie Thrall przeniósł się do namiotu, gdzie też znachor zajął się jego ranami, a w międzyczasie przyniesiono zbroję Antona.


Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Pon Cze 11, 2018 9:59 pm

1 Kwietnia Popołudnie


avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Cze 11, 2018 11:41 pm




Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Wto Cze 12, 2018 3:18 pm

avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Cze 12, 2018 6:43 pm




Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Wto Cze 12, 2018 8:21 pm

avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Cze 12, 2018 8:46 pm




Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Wto Cze 12, 2018 9:54 pm

avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Cze 13, 2018 1:19 am




Belt
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 1563
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Thrall on Sro Cze 13, 2018 5:18 pm

8 Kwietnia późny poranek.


avatar
Thrall

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/04/2018

Powrót do góry Go down

Re: Osada Wolnych Ludzi

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach