Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Go down

Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Maekar Velaryon on Nie Gru 10, 2017 11:43 pm

17 stycznia 336


Zbliżali się do miejsca, w którym widziano ślady dzikich. Zatrzymali się w miejscu odpowiednio dalekim, aby nie dało się ich zauważyć. Przywiązali konie do drzew. Postanowiono, że na straży zostanie Ben. Maekar i Lucas najbardziej ufali sobie nawzajem, jako że obaj pochodzili z rycerskich rodów i obaj byli rycerzami. Oczywiście nie mówili otwarcie, że inni są podejrzani, ale dało się wyczuć, że ci dwaj trzymają się razem.
Postanowili, że zbliżą się do miejsca z trzech różnych stron. Ced miał pójść pośrodku, Maekar po lewej a Lucas po prawej. Umówili się, że jeżeli zauważą tylko coś podejrzanego, to mają się wycofać do koni. Jeżeli dojdzie natomiast do walki, to oczywistym jest, że mają sobie pomóc.
Maekar starając się stąpać jak najciszej ruszył przez las. Para ulatywała z jego ust i nosa za każdym wydychanym razem. Było tak cicho, że nawet łamane patyczki i igły w uszach młodego Velaryona zdawały się grzmieć. Chował się za oszronionymi drzewami i krzakami, a jego srebrne włosy zlewały się ze śniegiem. W końcu, gdy był już na prawdę blisko, zaczął się czołgać. Centymetr za centymetrem, szur, szur. Podczołgał się do krzaku, który rósł na skraju polany, na której rzekomo można było znaleźć ślady bytności Dzikich. Rozchylił powolutku jego gałęzie i uważnie przyjrzał się otoczeniu.
avatar
Maekar Velaryon

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Gru 12, 2017 6:21 pm

Przejazd od Muru do prawdopodobnego miejsca pobytu dzikich minął małej grupie bez problemów. Nie spotkali po drodze żadnych dzikich zwierząt, mróz był znośny i w zasięgu wzroku żadnych ludzi poza nimi. Przez całą jazdę, Ben próbował podtrzymywać jakąś rozmowę, ale nic się nie kleiło, Ced tylko zbywał jego zaczepki kolejnymi mruknięciami, a Lucas też nie miał ochotę na rozmowę. W końcu udało im się dotrzeć na miejsce, a po chwili zdecydowano, że Ben zostaje przy koniach. Taka wieść niezwykle uradowała ich brata.
-Zaopiekuję się rumakami, nie bójcie się o nie. Będą bezpieczne z Benem.- mówił półgłosem uradowany brat. Reszta za to ruszyła powoli na miejsce. Zwiadowcy rozdzielili się i zaczęli się skradać. Nie było to potrzebne, bo dzicy opuścili już to miejsce. Skradając się powoli, Maekar dotarł do krzaka i po rozchyleniu jego gałęzi zobaczył Lucasa i Ceda wchodzących na polanę.
-Ced idź, proszę po Bena.- powiedział Lucas, a Ced tylko mruknął w odpowiedzi i zawrócił, skąd przyszedł. Miejsce po obozie wyglądało na opuszczone, parę wypalonych miejsc świadczyło o tym, że byli tu jeszcze kilka godzin temu.

avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2473
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Maekar Velaryon on Wto Gru 12, 2017 9:26 pm

No nie! Dzikich już nie było. Rozczarowany Maekar poczuł jednak w głębi duszy ulgę. Wstał, otrzepał się i podszedł na środek polany. Ślady po ogniskach świadczyły, że jeszcze chwilę temu Dzicy tu byli.
Lucas posłał Ceda po Bena, w tej sytuacji lepiej, żeby byli wszyscy razem.
W oczekiwaniu na braci Maekar obszedł polanę w celu poszukania śladów.
-Lucas, weź zobacz po tamtej stronie, czy nie ma czegoś, co naprowadzi nas na ich trop. Ślady ognisk są, to i pewnie ich parszywe stopy też gdzieś się znajdą. Może też się zorientujemy w jakiej są liczbie.
Z początku nie przykładał się do pracy, jedynie rozkopywał nogą śnieg, ale z czasem zaczął się bardziej przykładać, od czasu do czasu podskakując dla rozgrzewki.
avatar
Maekar Velaryon

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Gru 13, 2017 7:59 pm

Dookoła padał lekki śnieg, nie była to co prawda śnieżyca stulecia, jednak zasypała sporą część śladów. Lucas nawet nie spojrzał na Maekara, już przyglądając się ziemi i próbując znaleźć, chociaż kierunek, w którym się udali. Niestety ani jeden, ani drugi nie zauważył żadnych śladów, poza tymi które już były widoczne. Ani jeden, ani drugi nie byli jednak doświadczonymi tropicielami, może ktoś bardziej doświadczony mógłby pomóc. W tym czasie zza drzew wyłonili się ich towarzysze z końmi.
-Przyjaciele, widzę, że dzikich nie ma już w okolicy! Co za ulga! Nawet wolę nie myśleć co by się stało, gdyby tu byli! Czyli możemy wracać do Czarnego Zamku! Szkoda, ale zdarza się.- powiedział szybko Ben. Nie podobała mu się ta misja od samego początku, w ogóle nie podobało mu się na Murze. Wybrał się w te strony tylko dlatego, że alternatywa wydawała mu się gorsza. Teraz zaczynał chyba zmieniać zdanie. Ced ograniczył się do zwyczajowego mruknięcia z którego, jak zwykle nie można było wyczytać czy się zgadza, czy nie. Lucas za to był innego zdania.
-Nie możemy tego tak zostawić! Kto wie, co ci dzicy mają w planach!- powiedział, po czym popatrzył na Maekara, który w końcu był dowódcą tej wyprawy.

Tytos


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon Gru 18, 2017 5:17 pm, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2473
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Maekar Velaryon on Nie Gru 17, 2017 11:38 pm

Do diabła z tą pogodą! Opadający śnieg zakrył wszystkie ślady, przez co znalezienie dzikich stało się niemożliwe. Dosyć długo szukali, ale żaden z nich nie zdołał nic odkryć. W tym czasie przybyła reszta wycieczki.
Ben, ten wesołek, jak zwykle starał się przekonać do powrotu. To jednak nie wchodziło w rachubę. Co by powiedział Lord Dowódca, gdyby usłyszał, że śnieg przeszkodził zwiadowcom w odnalezieniu dzikich? A co jeżeli przeprawią się za Mur i będą siać zniszczenie? Ben jak zwykle coś tam mruknął, więc Maekar uznał, że się zgadza na dalsze poszukiwania. Lucas również na szczęście wykazał się zapałem.
-Ben, nie możemy tego tak zostawić. Ci dzicy mogą się przeprawić za Mur, mordować niewinnych, gwałcić kobiety. Lord Dowódca może nam w dodatku przypierdolić jakąś karę za niestarannie wykonane zadanie. Chcesz co noc odmrażać dupę na Murze?
Bez względu na to, czy przekonał brata czy nie, Maekar podszedł pod przeciwny skraj polany i zapatrzył się, jakby chciał dostrzec przeciwników.
-Lucas, co proponujesz? Nie możemy pójść na ślepo, bo może się zdarzyć tak, że pójdziemy w przeciwną stronę niż dzicy.
avatar
Maekar Velaryon

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Gru 18, 2017 5:17 pm

Ben nie wydawał się przekonany. Z radością zawróciłby na Mur i nie miałby z tym problemów. Może i Lord Dowódca wyznaczyłby mu karę, ale przynajmniej nie ryzykowałby własnym życiem. Ben bardzo nie lubił ryzykować życiem. Uwielbiał żyć, nawet jeśli oznaczało to odmrażanie sobie różnych ciała na wysokim Murze. Pozostał jednak cicho, bo Maekar widocznie był zdecydowany na to, by ich gonić. Lucas dalej szukał śladów na polanie/ Przecież to nie mogło się tak skończyć! Przyjechali dwa dni, tylko po to, by stracić ślad dzikich! Co za kompromitacja.
-Ced! Weź, spójrz na tą polanę. Zaliczyłeś najwięcej skoków za Mur.- rzucił w stronę swoich towarzyszy. Cedrick podszedł do Lucasa i po jednym spojrzeniu znalazł ślady, jednak nie potrafił określić ilu dzikich tędy przeszło.
-Poszli tamtędy. Chcemy ich gonić?- zapytał w sumie tylko retorycznie. Znając życie, Maekar będzie chciał za nimi biec.

Tytos
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2473
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Maekar Velaryon on Pon Gru 18, 2017 6:01 pm

Ben nie wydawał się przekonany, ale pal go licho! Nie on tu rządzi, a jeżeli przyjdzie mu do głowy dezercja, to osobiście wykona na nim wyrok. I tak będzie to pewnie łagodniejsza kara, niż gdyby to Lord Dowódca miał ją zarządzić.
Lucas nie odpowiedział Maekarowi, tylko wyznaczył Ceda, do znalezienia śladów. To była trafiona decyzja, gdyż ten niedługo takowe znalazł. Świetnie!
-Doskonale Ced, dobry z ciebie zwiadowca. - pochwalił brata. - No dobra wiara, nie ma na co czekać, ruszamy.
Prawdopodobnie nikt nie oponował, więc wszyscy ruszyli w kierunku, w którym prowadziły ślady. Starali poruszać się jak najszybciej, ale jednocześnie rozsądnie, aby nie być wycieńczonym przy spotkaniu z dzkimi, albo co grosza, aby nie wpaść pochopnie w ich zasadzkę.
avatar
Maekar Velaryon

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 22, 2017 3:55 pm

Ben tylko przewrócił oczami, jak można gonić dzikich? Przecież to samobójstwo! Jednak nie do niego należała ostateczna decyzja. Cedrik zwyczajowo mruknął, a Lucas już siedział na koniu gotów do pogoni. Ślady prowadziły na północ, co niedziwne w tym niegościnnym miejscu. Czteroosobowy oddział konnych podążał ich śladem. Bardzo szybko nadgonili dzikich, już w dwie godziny pościgu ich ślady były mocno widoczne na śniegu. Ze śladów Cedrick zdołał wywnioskować, że było ich więcej niż 10. Na tę informację Ben tylko jęknął, Zbliżał się już zmrok, więc mogli poczekać, aż się ściemni i wtedy spróbować podejść rozkładających obóz dzikich, mogli też próbować zaszarżować na nich frontalnie, albo spróbować czegoś zupełnie innego. Tak czy inaczej, cała trójka patrzyła z wyczekiwaniem na swojego przywódcę.

Tytos
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2473
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Maekar Velaryon on Pią Gru 29, 2017 11:59 pm

Bardzo szybko nadgonili dzikich co zaskoczyło ale i ucieszyło Maekara. Niestety liczba dzikich była zbyt duża na otwartą konfrontację. Postanowił więc nie silić się na brawurę a wycofać się. Dogonili dzikich, jest ich za dużo - trudno. Lord Dowódca powinien zrozumieć. Przynajmniej się starali, dogonili wrogów, będą mogli podać ich liczbę w przybliżeniu. Maekar postanowił wrócić na Mur ku uciesze Bena. Nie wiedział jak zareaguje Lucas, ale nie miał tu nic do gadania. Jeśli chciał zdechnąć w walce to proszę bardzo. Reszta wróciła zawróciła do Czarnego Zamku

Z/t
avatar
Maekar Velaryon

Liczba postów : 29
Data dołączenia : 07/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Nieopodal obozowiska dzikich dwa dni od Muru

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach