Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Go down

Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Edric on Pią Gru 08, 2017 7:02 pm

Położona jest ona pomiędzy biedniejszą a bogatszą częścią Lannisportu, więc kontrast jest ciekawy. Ową karczmę prowadzi karczmarz Tom. Jest to łysy i barczysty jegomość o rudej brodzie, który zawsze własnoręcznie jest gotowy załatwić bójkę pomiędzy pijanymi klientami. Sama gospoda ma dość Północne klimaty. Na ścianach wiszą różnorakie skóry, czaszki, poroża, tarcze, a nawet miecze. Dodatkowo koniec sali ozdabia porządny kominek. Posiada piętro przeznaczone na pokoje gościnne.
avatar
Edric

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Edric on Pią Gru 08, 2017 8:01 pm

Wieczór-1 Stycznia 336 AE

Siadł on w swoim ulubionym ciemnym kącie karczmy z kuflem ciemnego piwa postawionego na stole, by nabrać tak czasu na przemyślenia. Ostatnie dni były dość niezdrowe dla jego organizacji, a on bardzo takich klimatów nie lubił. Zarzucił on swoje nogi na stół, po czym sięgnął do swej torby, by wyciągnąć z niej swój oprawiony w skórę notatnik. Otworzył go on tak na środku i zaczął czytać swoje zapiski o ostatnich zdarzeniach. Śledząc tak palcem po każdym słowie, odnalazł w końcu to, co dotyczyło napadu na Harmana. Jebane lwy. Przeklną w duchu sprawców tego występku, wracając po tym dalej do czytania. Ofiara została mianowicie zadźgana sztyletem w brzuch, wcześniej jeszcze będąc zatłuczona pałkami na oczach jego prostytutki. Będę musiał o nią zahaczyć i wypytać.Okazjonalnie wystawiał on podczas tego zajęcia swe ucho, by to nasłuchać się karczemnych ploteczek, a miał wręcz idealne miejsce do tego. Wyczytywał tak dalej zbrodnie dokonane przez rywali na jego ludziach, ale w końcu doszedł, że czytanie tych utartych informacji na nic mi się nie przyda. Dopił on tak ostatki piwa, wstając tak już ku drodze do Toma. Odłożył kufel koło szynkwasu, posyłając przy tym obojętne spojrzenie spod kaptura wielkoludowi.
- Wiesz coś Tom o szefie lwów?- Tutaj oparł się o bar i rozejrzał się, czy nikt nie podsłuchuje ich rozmowy. W zależności od otoczenia dobierał odpowiedni ton głosu oraz postawę.- Z kim sypia, gdzie sypia, o której sypia, gdzie pije, sra...ten typ nie może ciągle siedzieć w swojej norze, na pewno gdzieś wyłazi. Każda informacja mi się przyda.
avatar
Edric

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 08, 2017 8:43 pm

Tom jak co dzień obsługiwał klientów, spotykał różnych ludzi, a z racji dobrego słuchu z którego potrafił korzystać, czasami wyłapywał pożądane informacje. Gdy tylko Edric podszedł do szynkwasu i zadał szereg pytań, Tom nawet nie udawał że czegoś nie wie, ale nie chciał zdradzać żadnych informacji za darmo. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę to że potem te całe Lwy mogą się zemścić na informatorze Kundla.
- Cóż, co nieco wiem. Tyle że w tym świecie nic nie jest za darmo, a moje uszy żeby działać też potrzebują jeść. - powiedział, próbując wyjść na inteligenckiego filozofa. Uśmiechnął się do Edrica parszywie i powrócił do czyszczenia kufli, okazjonalnie plując do nich żeby zmyć jakąś nieczystość.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Edric on Pią Gru 08, 2017 9:21 pm

- Gadaj, nie pierdol, przyjacielu.- Tutaj posłał zimny uśmiech Tomowi i wyjął z sakwy pięć srebrnych monet. Uchwycił on je tak, żeby każda moneta siedziała pomiędzy palcami u prawej dłoni. Pokazał je tak dyskretnie karczmarzowi, po czym cofnął rękę w momencie, gdy karczmarz chciał zapewne je chwycić.
- To najpierw informacje.- Rzekł chłodno, odczekując na jego reakcję. W sumie znali się dobre paręnaście lat, więc uważał taką cenę za słuszną. Dodatkowo karczma "Ojca" była pod darmową ochronną Kundli, więc zniżka jak najbardziej się należała. To w sumie przypomniało Edricowi, że trzeba ściągnąć haracz z innych części miasta, które ,,wynajmują" Kundle do ochrony. Jeśli przyjaciel chciał jeszcze więcej za informacje, to Edric był w stanie jeszcze podbić stawkę. Przy okazji pochwycił on swój kufel, który przed chwilą odstawił i podsuną go Tomowi w znaczący sposób, pokazując przy tym oczywiście na beczkę z ciemnym piwem. To będzie długi wieczór, ech... Przy okazji spojrzał przez ramię, czy jest ktoś z jego bandy, jest w karczmie, bo jakby nie było, to jej pilnowali....i przy okazji korzystali z jej usług.
avatar
Edric

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 08, 2017 10:51 pm

Tom spojrzał zimno na Edrica i wpatrywał się w jego oczy, kilka dłuższych sekund. W pewnym momencie, szeroko się uśmiechnął, pokazując swoje braki i żółte niczym uryna pozostałości w uzębieniu. Chciał od razu chwycić za monety, ale gdy Kundel zabrał rękę, jego uśmiech zrzedł, chrząknął coś niezrozumiałego i zaczął gadać.
- Podobno, co jakiś czas chadza do Łysego Lwiątka, w podziemiach tej speluny, wtedy odbywają się jakieś bójki. Następne spotkanie ma być chyba za... jutro. - powiedział, po krótkiej chwili przemyślenia. - W każdym razie, z czego mi wiadomo,
jest to na terenach Lwów, więc gówno mu zrobisz, na dole są sami jego przyjaciele.
- rzekł i wystawił zęby, w szerokim uśmiechu. Powiedział co wiedział, a teraz chciał swoją nagrodę, wyciągnął więc po nią rękę.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Edric on Pią Gru 08, 2017 11:19 pm

Edric odwzajemnił długi pojedynek na spojrzenia, słuchając tak informacje Toma. Sama ich ilość i jakość trochę skrzywiła go w duchu, bo lubił on czyste fakty, a nie pośrednie informacje.
- Wiesz, że lubię fakty.- Rzekł chłodno, po czym mu rzucił ze względu na swój honor te dwa srebrniki.- Dam Ci dziesięć razy więcej tyle jak załatwisz mi pewny cynk co do niego.
Użył przy tym z przyzwyczajenia slangu ulicznego, który oznaczał, żeby dał mu lepsze informacje.
- Druga sprawa.- Tutaj pograł paluszkami po swoim kuflu i przerzucał palcami u prawej dłoni swoje monet.- To może wiesz, czy złapię gdzieś jego człowieka? Albo znasz człowieka, który załatwiłby przejście do...tego speluno? Chociaż jego członka...ja załatwię resztę.
Tutaj dobrał dwie kolejne monety do swoich zręcznych paluszków, żeby to bardziej podkusić Toma. Widzę, że czeka nas brudna robota.


Ostatnio zmieniony przez Edric dnia Sob Gru 09, 2017 3:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Edric

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Gru 09, 2017 11:42 am

Tom nie był zbytnio zadowolony gdy do jego sakiewki trafiły tylko dwa srebrne jelenie, ale nie miał co narzekać, jego uszy przynajmniej zarabiają. Gdy Edric powiedział że Tom dostanie 20 Srebrnych Jeleni, ten pokręcił głową w zdumieniu, to było całkiem sporo kasy i w sumie można było już ryzykować.
-Cóż, wiem gdzie można spotkać jednego z jego ludzi. Stoi zawsze na rynku, najczęściej ubrany na czarno z bordowymi kręgami, w okolicy brzucha. No wysoki jest i w sumie, tyle, siły raczej nie ma, ale trzyma sztylet schowany pod płaszczem i skubany umie go używać. Z czego pamiętam to zbiera tam haracz. - powiedział i się chwilę zastanowił czy opowiedzieć mu o swoim dobrym znajomych z gangu Lwów, ale wstrzymał się, znał jego charakter i wiedział że równo co Edric nienawidzi jasnego piwa, tak ten nienawidził Kundli.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Edric on Sob Gru 09, 2017 4:07 pm

- To lubię. Srebro przywraca Ci pamięć.- Rzekł Edric biorąc do dłoni swój pomniejszy mieszek.- Tylko podaj mi czas tej bijatyki w speluno i warty naszego gagatka rynkowego...wtedy mieszek twój.
Jeśli Tom mu odpowiedział na owe pytania, to zadowolony w duchu piwnooki podrzucił mu luźno sakiewkę. Potem odczekał momencik, aż w końcu Tom naleje mu tego ciemnego piwa, bo hersztowi chciało się pić. Kiedy mu w końcu nalał, to wypił do dna ów trunek, pożegnał on Toma jako takim machnięciem ręki, po czym ruszył swoim wojskowym krokiem w swoje dobrze znane tereny....musiał pozałatwiać jeszcze parę spraw, by być gotowym na jutrzejsze robótki. Zabawimy się. Po tych słowach ruszył szukać swojej prawej ręki, ,,Baraniny".
avatar
Edric

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Atlovart on Pon Sty 15, 2018 10:49 pm

22 lutego 336 AC,
Wieczór, po Sepcie



Nim panowie dotarli na miejsce, najemnik-karczmarz-ochroniarz zdążył jeszcze odpowiedzieć:
- Z miłą chęcią. Nie zwykłem odmawiać tego typu okazji, więc i tym razem nie zrobię wyjątku.
Rezydowanie w niej z musu sporą ilość lat temu skutkowało mieszanymi uczuciami Atlovarta.
- Otóż nie do końca, Kevanie. To raczej przybytek średniej klasy o sporym atucie wiadomym nielicznym. Karczmarz jest specyficzny i chyba nie lubi zbytnio dzielić się tymi swoimi zapasami. Nie wspominając już o jego dostawcy, kimkolwiek by był.
Lannisport, miasto portowe. Różni ludzie potrafili zadziwić różnymi upodobaniami i sposobami na ich zaspokojenie. Bo w końcu ile osób w Westeros gotowe jest prowadzić karczmę, byle tylko raz na jakiś czas zanurzyć się w pachnącej pianie?

Jako, że od jakiegoś czasu zmierzali już w tym kierunku, obu panom udało się przekroczyć próg przybytku, nim na ulicach nastał mrok. Atlovart miał zamiar zająć stolik i napomknąć jakąś miłą kelnereczkę, że poprosi dwa ciemne do stolika, gdy Kevan będzie zamawiał kąpiel. W końcu przygotowanie jej potrwa chwilę, a jak już są w karczmie, to głupio byłoby siedzieć o suchym.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Wto Sty 16, 2018 6:17 pm

Kevan wszedł do przybytku za Atlovartem. Karczma wyglądała jak każda inna. Nic szczególnie specjalnego... Ale oferta, o której mówił Atlovart, czyniła z niej na pewno szczególny przybytek. Kevan podszedł do karczmarza i szepnął:
- Słyszałem o... specjalnej ofercie tego przybytku. Chciałbym zamówić gorącą kąpiel, najlepiej z jakimiś egzotycznymi mydłami. - I dla lepszego efektu potfząsnął sakiewką. Karczmarz zgodnie kiwnął głową i, po przyjęciu odpowiedniej opłaty, oddalił się, by polecić przygotowanie kąpieli. W tym czasie Kevan wrócił do Atlovart, który siedział już przy stole z dwoma kuflami ale. Skoro i tak miał czekać na przygotowanie "przyjemności, mógł jeszcze zamienić kilka słów z towarzyszem. Usiadł, odbierając jeden z kufli napoju.
- Nie miałem jeszcze okazji spytać... Co Cię sprowadza do Lannisportu? - zaciekawił się. Tak naprawdę nie miał jeszcze okazji wiele dowiedzieć się o rozmówcy.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Atlovart on Wto Sty 16, 2018 9:57 pm

Drewniany kufel o wygładzonym tysiącami dłoni uchu. Wytarte tysiącami ust brzegi naczynia. Drewno, które setki razy przyjmowało w siebie niebiański płyn. Aromat! Pękające bąbelki najpiękniejszą melodią dla ucha. Idealna piana na dwa palce i nieodgadniony kolor będący tematem setek dyskusji. Ciemno-brązowe? Czarne? Nie, po prostu ciemne. Takie było idealne piwo, bowiem jego smaku oddać słowami nie można. Atlovart rozmarzywszy się o trunku serwowanym u siebie, nieco się zmieszał widząc typowe, średnie piwko, którym dane mu było się raczyć. Co sprowadza do Lannisportu?
- Długo byłem poza domem rodzinnym i jakiś czas temu postanowiłem odwiedzić miejsce wychowania, spotkać się z rodziną. W zasadzie nie tak daleko stąd - na ziemiach Marbrandów. Stamtąd zaś blisko już było tutaj. Jak wspomniałem - turniej kusi. Jeszcze sporo czasu zostało, ale Lannisport to duże miasto. Lada dzień pewnie uda się znaleźć jakąś ciekawą pracę, potem nieco potrenować, a po trzydziestym Marca.. sam nie wiem. Pewnie szlak znów będzie wzywał.
Wypił sobie tak z pół kufelka duszkiem, co by dobrze ocenić słód.
- Poza tym sporo pracowałem jako karczmarz w różnych rejonach świata. Trochę się jeździło, w tym Essos, chociaż niezbyt polecam. To co się teraz dzieje z piratami, przechodzi wszelkie pojęcie. O Żelaznych nie wspominając. - należało jakoś zmienić temat, co by nie wpaść w politykę - Skoro płacą solą, ciekawe, czy mają też w asortymencie sole do kąpieli. - ciekawe ile mogło trwać zagotowanie kilku wiader, czy garnców wody i przygotowanie balii.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Sro Sty 17, 2018 3:15 pm

Kevan upił łyk piwa. Nie było specjalnie dobre, ale dało się je pić. Lannister nigdy nie zwracał szczególnej uwagi na smak tego co pił. Jeżeli nie było to złote albo czerwone Arborańskie, to wszystko było dla niego tym samym gównem.
- No tak, rozumiem. Turniej ściągnie tu pewnie jeszcze niejednego rycerza. A Lannisport, o ile mogę stwierdzić, to rzeczywiście najwspanialsze miasto w Westeros. Nie dziwię Ci się, że zechciałeś zatrzymać się tu dłużej. - stwierdził. Wychował się tu i kochał to miasto. Z kolei wzmianka o piratach mocno go zaciekawiła.- Piraci? Żelaźni? Przykro mi, ale nic nie słyszałem, powiedziałbyś coś więcej? - spytał, pijąc kolejnego łyka piwa. Poruszył się przy tym niespokojnie, coraz bardziej oczekując kąpieli.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Atlovart on Sro Sty 17, 2018 4:29 pm

- Żelaźni to co zwykle, za to piraci? Ostatnio nabrali rozmachu. Miasto Cieni podobno doszczętnie spłonęło. Księżna wyznaczyła jakąś sumkę za jakiegoś Karmazynowego Trafgara. Ponoć żąda sprowadzenia go żywcem, chociaż jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić, by jacyś najemnicy poszli z piratami na miecze za tak marną sumkę jak tysiąc złociszy, czy tam nawet półtorej, ale to tylko moja opinia. - Lannisport będąc portem miał to do siebie, że wieści szybko tu docierały, choć droga do Essos daleka. Tylko jak tu rozróżnić prawdę od pomówień? - A właściwie, to jest jeszcze ciekawiej, bo podobno znaleziono w jakichś górach valyriański miecz. Tego barachła nie sposób zdobyć, więc pewnie setki osób wynajmuje teraz przewodników i zaczną się wielkie poszukiwania.
Mniej więcej w tym momencie Tom zszedł schodami na parter i uraczył Kevana wymownym gestem - poruszanie dłonią w górę z wyciągniętym w tamtą stronę palcem wskazującym.
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Czw Sty 18, 2018 5:44 pm

Kevan puścił informacje o portach mimo uszu. No... może trochę przejął się informacją o spaleniu Miasta Cieni. Dobrze się stało, te dornijskie żmije w pełni na to zasłużyły. W jakimś stopniu zaczął przez to myśleć o portach... może jeszcze nie ciepło, ale na pewno z nutą serdeczności. Reszta informacji nie była aż tak ciekawa. Nawet wzmianka o valyriańskim mieczu wyglądała jak kolejna nieważna plotka. Głupoty. Z nudów zaczął bawić się swoim piwem. Miał jeszcze w kuflu trochę na spodzie. Obracał kufel, patrzył jak się przelewa z lewej na prawą, z prawej na lewą, jak wiruje wokoło. Próbował się w nim przejrzeć. Bezskutecznie, bo padało tam zdecydowanie za mało światła. Po chwili przyszedł karczmarz (czy kim on tam był Kevan nie wiedział) i zaprosił go wreszcie do siebie. W końcu, bo zaczynał się już niecierpliwić. Wypił resztki ale i zaczął żegnać się z Atlovartem.
- Wzywają mnie, to ja już pójdę. Jutro może jakiś sparing z rana? Znasz jakieś dobre miejsce do tego?
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Atlovart on Czw Sty 18, 2018 9:18 pm

No tak. Atlovart zszedł na plotki, ploteczki, plotkunie i zanudził Kevana. Można się było tego spodziewać, ale mleko już się rozlało.
- Przedpola Lannisportu? Ulice i dziedzińce raczej do tego nie służą, a na plac treningowy płaszczy mogą nas nie wpuścić. Możemy się spotkać przy bramie.
I Kevan poszedł. No cóż. Atlovart posiedział jeszcze chwilkę nad kufelkiem, a po minucie lub dwóch zauważył, że karczmarz zmierza z jakimś pakunkiem w stronę schodów. Czyli jednak nie zostawił swych drogocennych sam na sam z Kevanem. Pewnie gotów był go jeszcze instruować jak się czego używa. Najemnik zobaczył, że mimo późnej pory parę osób weszło do karczmy, a kelnerka była zajęta, toteż odpuszczając sobie kolejne kufelki, podążył do miejsca swego wypoczynku. Jutro szykował się pojedynek, a najemnik był po kilku dniach podróży, więc przyda się solidna dawka snu.



Ostatnio zmieniony przez Atlovart dnia Nie Sty 21, 2018 6:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Atlovart

Liczba postów : 120
Data dołączenia : 23/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Pią Sty 19, 2018 9:58 pm

Kevan uśmiechnął się pod nosem, słysząc, że nie wpuściliby go na plac treningowy płaszczy. Jego? Ha! Mimo wszystko nie chciał zdradzać swojej tożsamości, więc tylko kiwnął głową i udał się na piętro.
Znalazł się w średniej wielkości pokoju, oświetlanym przez światło słoneczne padające przez małe okna. Nie było tam specjalnie czysto, wokół targały się różne stare graty. Został sam na sam z balią ciepłej, a nawet gorącej, wody. Powoli rozebrał się, nie spiesząc się nigdzie. Toma nie było, był sam na sam z kąpielą, o której tak marzył. Krzyknął wesoło:
- Ha, wygrałem Ty stary skąpcu! - myśląc o stryju. Zaczął nucić pod nosem "Niedźwiedź i Dziewica-cud". Powoli ściągnął kolejne części ubrania, aż był całkowicie nagi. Stanął nad parującą wodą, i lekko dotknął jej stopą. Była taka ciepła! Czuł już tą przyjemność, której za chwilę zazna. Dreszcz przebiegł jego ciało. Aaach! Cóż za przyjemność! Powoli wsunął całą nogę do wody. Spojrzał na gęsią skórkę, pojawiającą się na jego piersi i rękach. Wsunął drugą nogę do wody. Parzyła, jednak on tym się nie przejmował. Tego właśnie potrzebował. Ile to już czasu nie czuł dotyku gorącej wody? Zanurzył się w niej cały. Czuł, jak ciepło opływa mu wszystkie członki. Takiej przyjemności mu było trzeba. Po chwili przyszedł karczmarz z tacą mydł i zostawił go znowu samemu. Kevan stanął nad balią, natarł się nimi i znowu cały się zanurzył, pozwalając, by woda spłukała z niego mydła. Potem jeszcze zanurzył w niej głowę, czując ciepły dotyk na twarzy. Posiedział tak jeszcze trochę czasu w wodzie, nim stwierdził, że za bardzo ostygła. Wtedy wyszedł, pozwolił by strużki wody z niego spłynęły i ubrał się ponownie w ubranie, w którym tam przyszedł. Po wszystkim opuścił przybytek i, jako że słońce było już czerwone i nisko nad horyzontem, udał się do Skały by wypocząć przed kolejnym dniem.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Pią Wrz 07, 2018 9:23 pm

8 maja 336 AC,
wieczór

Po rozmowie z królem Kevan wrócił do swojego namiotu. Zebrał swoich ludzi, którzy mieli już być gotowy, oraz Tyshę i jak najciszej mógł, opuścił obóz by szybciej skierować się w kierunku Lannisportu. Ze względu na to, że nie miał odpowiednio dużo koni, dziewczynę usadził na swoim koniu, przed sobą. Kazał jej założyć jakiś płaszcz, takiego który zakrywałby dość dobrze jej ciało i koniecznie z kapturem, a jeżeli takowego nie posiadała, to sam jej takowy oddał - czy to swój czy od jednego ze swoich ludzi. Droga minęła szybko, choć oczywiście Lannister nie omieszkał wykorzystać jej na odbycie wielu rozmów z Tyshą. A czasem i subtelnego wtulenia się w nią pod pretekstem trzymania lejc do kierowania koniem. W końcu jednak dojechali do serca Zachodu. Tym razem chłopak postanowił nie zajeżdżać od razu do Skały. Musiał się do powrotu do domu odpowiednio przygotować. A jako że już zapadł zmierzch, postanowił zacząć od zakwaterowania. Podjechał do znajomej już karczmy, którą wskazał mu ongiś Atlovart. Kevan miał już okazję się tu wykąpać. Lannister wszedł do karczmy razem ze swoimi ludźmi i podszedł od razu do właściciela i oznajmił mu na czym sprawa stoi: - Jeden pokój dla dwóch osób i pokoje dla dziesięciu osób w dowolnej konfiguracji. Do tego posiłek i kąpiel dla dwunastu osób, wszystko w pokojach. Cenię sobie dyskrecję - powiedział, wyjmując z sakwy Złotego Smoka i kładąc go na blacie przed rozmówcą. - A jak wszystko będzie w porządku, to szepnę dobre słówko w odpowiednich kręgach... - zapewnił jeszcze, aby zachęcić karczmarza do odpowiedniej postawy.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Wrz 09, 2018 1:21 am

Dyskrecja czy nie, wyrywanie kobietom języków w obozie jednak nie zdarzało się często i przykuło uwagę żołnierskiej gawiedzi. Plotka również poszła, że jedną z tychże kobiet ser Kevan zaprosił do namiotu na "przesłuchanie" i nikt nie widział jak dziewuszka wychodzi. Nie widział nikt również jak jest wynoszona... Za to młody Lannister widziany był następnego dnia z jakąś drobną, okrytą płaszczem postacią przed sobą na koniu, kiedy opuszczał obozowisko swego wielce pobożnego stryja. Przypadek? Nawet gdyby był, to znudzeni wojacy umieliby dorobić do niego odpowiednią historię, a tak się składa, że takowych pełno było w armii Lancela. Co do samej Tyshy nie mówiła ona wiele nieciągnięta za język, zwłaszcza o sobie. Zniknął z niej jednak już lęk - przynajmniej widoczny - i była dość miła w stosunku do Kevana oraz spełniania jego życzeń.
Karczmarz widząc Kevana wyszczerzył w uśmiechu trochę popsute już zęby, a kiedy ten zaczął mówić czego mu trzeba już wyliczał ile to wszystko będzie kosztować. Hoho... Kąpiele dla tylu osób!? Skąd on wyciągnie tyle balii? Mieli niby tę wielką w szopie... Ale tego bydlęcia za nic nie wniosą na piętro do pokojów!
- Pokój jak najbardziej się znajdzie, zadbana dwójeczka - odpowiedział Tom. - Dla pozostałych kompanów mogę dać drugi dwuosobowy i zajmą osiem łóżek pozostałych w izbie wspólnej. Do posiłków zaraz naszą kuchareczkę pogonię, wyprawiła dzisiaj gar przedniego gulaszu, tylko podgrzać trzeba! - zapowiedział. - Z kąpielą trochę, mój panie, problem będzie. Na górę do pokoju balię tak na dwie osoby wstawimy, ale żeby jeszcze dziesięć... Albo muszą poczekać, albo w szopie zaznają kąpieli, tam mamy taką ogromną.
Złotego smoka - w ramach napiwku rzecz jasna - chętnie zgarnął.
- Dyskrecja, to drugie imię tego lokalu, mój panie - odpowiedział. - Zaś za wszystkie usługi wyjdzie dwie setki i osiem dziesiątek srebrników.


Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Wrz 09, 2018 8:01 pm

- Bardzo dobrze - powiedział Lannister, kiwając na potwierdzenie głową. - No dobrze, niech będzie w szopie dla dziesięciu osób i mała kąpiel w tej zadbanej dwójeczce. Zapłacę z góry w takim razie. - powiedział i wyjął z sakwy drugiego Złotego Smoka, tym samym dając, razem z poprzednią monetą, w ręce starszego mężczyzny więcej niż ten zażądał. Następnie zaś dodał z uśmiechem: - Reszty nie trzeba - i przy tym mrugając okiem. W gruncie rzeczy nie spodziewał się, że tyle to wszystko będzie kosztować. Raczej kilkanaście Jeleni na osobę, ale nie prawie trzydzieści. Choć z drugiej strony... za dość dobre warunki i kąpiel z mydłem trzeba zapłacić. Zastanowił się jeszcze chwilę, nim w końcu postanowił położyć na ladzie jeszcze jednego Smoka. - Zajmiecie się też naszymi końmi i sprzętem. Czekają przed budynkiem. Następnie udał się razem z Tyshą za karczmarzem do wskazanego im pokoju.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Wrz 10, 2018 5:16 pm

- Robi się, panie - przytaknął gospodarz i zaraz zabrał się do pracy.
Najpierw zniknął za drzwiami w kuchni, najpewniej zlecić przygotowanie posiłku. W tym samym czasie pracująca w karczmie dziewuszka zaprowadziła gości do ich pokojów. Posiłek pojawił się pierwszy, ponieważ wniesienie balii i zagrzanie sporych ilości wody dłużej jednak trwało niż podgrzanie gulaszu, toteż kąpać się już wszyscy mieli z pełnymi brzuchami. Każdy otrzymał miskę potrawki, pajdkę świeżego chleba z masłem i kufel ale.


Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2240
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Wrz 10, 2018 10:45 pm

Kevan oczywiście z chęcią zajadł się podanym jadłem. Nie był to może górnolotny posiłek, ale po długiej podróży wszystko smakowało dobrze. Jedynie ale mogło by być lepsze. Albo w ogóle nie być. Kevan osobiście preferował wina nad piwem, a szczególnie słodziutkie złote Arborskie, choć i czerwonym by nie pogardził. Ale też mogłoby być dobre... ale nie to. Nie pił więc go do końca, a szybciej przystąpił do kąpieli. Po jej odbyciu i lekki wysuszeniu się, wziął wreszcie ręcznik i wytarł się nim porządnie, nim w końcu sam udał się do łoża. Spędził jeszcze chwilę na rozmowie z Tyshą, chociażby o życiu typowych kupców, nim w końcu zdecydował się na sen.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Karczma "Pod Misiem Kudłaczem"

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach