Wielka Sala

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Wielka Sala

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Gru 08, 2017 12:22 pm

Wielka Sala zamczyska ukształtowana jest na kształt wielkiego smoka leżącego na brzuchu. Drzwi wejściowe - potężne, dębowe odrzwia okute czarnym żelazem wirującym w smoczych motywach - znajdują się w paszczy bestii.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Lyonel "Młot" Baratheon on Wto Gru 19, 2017 6:03 pm

10 stycznia 336, koło południa


Skinął głową do rozmówcy w geście powitania, po czym przedstawił się. Cały czas starał się dyskretnie wypatrzeć swoją - ponoć - przyszłą żonę, jednak najwyraźniej tylko jeden z Czarnych Smoków miał ich przyjąć w porcie. Wzruszył niemal niewidocznie ramionami do swoich myśli i ruszył za księciem w górę schodów.
- Jak się mają sprawy w królestwie książę? - zapytał, zrównując się z Aemonem na schodach. Zamierzał zorientować się w sytuacji i ogólnie czegoś dowiedzieć. - A reszta rodziny..? Wszyscy mają się dobrze..? - może w ten sposób czegoś się dowie..?
Wysłuchał odpowiedzi księcia Czarnej Zatoki, spoglądając w stronę zachodzącego słońca. Ten widok nakierował go na pewną myśl.
- Zaszczyci nas książę swoją obecnością podczas wieczornego posiłku..? Ewentualnie reszta rodziny..? - nigdy nie był zbyt długo cierpliwy. Tak więc teraz nie mógł doczekać się poznania swojej przyszłej żony. Miał nadzieję, że pozwolą mu na to oczywiście przed ślubem. Wkrótce jednak coraz bliższy widok zamczyska z powodzeniem odwracał jego uwagę od zniecierpliwienia i uczucia ciężaru, jaki na nim spoczywa. Nigdy nie był dobry w dyplomacji, zawsze wolał prostszą walkę.
Surowość zamczyska, mająca w sobie swego rodzaju piękno spodobała mu się. Czarna bryła cytadeli zamku, a wokół niej wieże wykute w kształty smoków i niezliczonej ilości gargulców, które służą jako blanki wzdłuż murów obronnych. Dalej, kiedy już weszli na zamek, wciąż był zachwycony widokami. Dobrą godzinę spędził na oglądaniu zamku, zanim odwiedził swoją komnatę i pozostawił w niej swoje rzeczy. Następnie wziął długą i gorącą kąpiel, by w końcu udać się na kolację, kiedy ta została już przygotowana...


Ostatnio zmieniony przez Lyonel Baratheon dnia Pon Sty 08, 2018 8:47 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Lyonel "Młot" Baratheon

Liczba postów : 143
Data dołączenia : 13/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Gru 19, 2017 7:27 pm

- Królestwo ma się dobrze, jestem pewien, że mój bratanek wspomniał o tym goszcząc w Końcu Burzy - odpowiedział Aemon Starszy, prowadząc gości w stronę ponurego zamczyska. - Wszyscy zdrowi i żywi, a ostatnio nawet udaje nam się unikać popularnego przed kilkunastoma laty szybkiego umierania - odparł pół żartem pół serio na drugie pytanie. - Nie wiem czy obowiązki mi na to pozwolą, acz postaram się pojawić. Co do dzieci mego brata, wola księcia Aeriona jest mi nieznana, chłopak hasa gdzie chce i trudno go posadzić na dłużej w jednym miejscu. Co do mojej siostrzenicy to nie jest tak niespokojna, acz czy najdzie ją ochota pozostaje równą zagadką, dziewczyna lubi mieć spokój i przesiadywać nad książkami.
Po dotarciu do zamku goście zostali przekazani w ręce służby, która miała wskazać im kwatery i zająć się ich potrzebami.


Wieczerza została przygotowana należycie i po wejściu do wielkiej sali Lyonelowi ukazał się stół zastawiony jadłem oraz napitkami od zwykłego ale po wina z Myr i Dorne, a także brandy z Tyrosh. Przy stole było już kilku kompanów Jelenia i paru tutejszych rycerzy oraz książę Aemon, który zasiadał obok wolnego, królewskiego miejsca, które miało - jak często ostatnimi czasy - pozostać puste. Niestety po innych Smokach nie było widać śladu. Król Aegon najpewniej wciąż analizował raporty i udoskonalał trasy patroli, młodych książąt nie było widać, a księżniczka oraz jej matka najwyraźniej były zajęte czym innym. Aemon Starszy natomiast widząc Jelenia od razu wskazał mu miejsce obok siebie.



Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2474
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Lyonel "Młot" Baratheon on Wto Gru 19, 2017 11:44 pm

Zajął wskazane mu przez Smoka miejsce i zajął się nakładaniem jadła na talerz. Wybrał kawałek pieczonego świniaka, chleb i kufel piwa. Spożywając kolację, ograniczył się do krótkich wymian zdań z biesiadnikami, właściwie rozmawiając o wszystkim i niczym jednocześnie.
- Zechcesz książę potrenować ze mną na dziedzińcu..? - w końcu padło pytanie z ust Baratheona. Dopił kufel i spojrzał wyczekująco na Aemona. - Dobrze zrobi trochę ruchu po tak wspaniałym i sutym posiłku. - dodał, uśmiechając się. Na koniec postanowił zjeść kilka winogron, toteż na jego talerzu wylądowała niewielka kiść tych owoców...
avatar
Lyonel "Młot" Baratheon

Liczba postów : 143
Data dołączenia : 13/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aerion Blackfyre on Sro Gru 20, 2017 2:04 am

Wieczorem książę Aerion przebywał w swym skromnym pokoju. Towarzyszyła mu wówczas jego zaprzysiężona tarcza – rycerz Davis Massey. Stojąc nieruchomo pod drzwiami pomieszczenia, czekał aż brat dziedzica założy eleganckie, odpowiednie do sytuacji ubrania.
Kilkanaście minut później obydwoje znaleźli się w Wielkiej Sali. Ich spokojnemu wejściu towarzyszyło skrzypnięcie drzwi, które jednak nie zwróciło fali wzroków siedzących przy stołach mężczyzn. Wobec tego białowłosy zajął odpowiednie dla siebie miejsce. Oprócz wykwintnego stroju, który sam w sobie dobrze świadczył o księciu, spoczywał na nim również diadem. Bynajmniej miał do czegoś służyć, stanowił jedynie ozdobę, część biżuterii, w której Blackfyre lubował.
Wraz z rozpoczęciem wieczerzy na talerzu chłopaka wylądowały same owoce. Szczerze mówiąc podjadał nieco wcześniej. Z drugiej strony nie miał zamiaru okazywać nieposzanowania dla kucharza pozostawiając talerz pustym.
Gdy zaś bardziej oficjalna część uczty minęła, a rozmowy zaczęły kwitnąć, książę zebrał się ze swego miejsca. Ruszył w stronę czarnowłosego dziedzica, o którym poinformowała go zamkowa służba. Po drodze poprawił dwa naszyjniki, jeden srebrny, drugi zaś składał się z ciemnej fiolki wypełnionej purpurowym, jak jego oczęta, płynem oraz ze skórzanego rzemyka.
Lyonel Baratheon, dziedzic Królestwa Burzy. – Zatytułował najważniejszego gościa zamku, zawieszając fioletowe oczęta na jego twarzyczce. – Aerion Blackfyre, książę Czarnej Zatoki. – Kiwnął nisko głową oraz przyłożył palce do piersi, przedstawiając swą osobę. Nie podał jednakże dłoni, bowiem ten gest zniknął wraz z podróżami po Essos, gdzie ludzie witali się w odmienny sposób. Choć etykietę znał, toteż wiedział, jak poprawnie wysławiać się do szlachetnie urodzonych osób.
Czy wiatry były pomyślne? - Zapytał o podróż Baratheona.
avatar
Aerion Blackfyre

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 15/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Gru 20, 2017 7:08 pm

Książę Aemon nie musiał specjalnie się wysilać przy zabawianiu gościa, ponieważ ten nie był zbyt rozmowny. Jeleń od czasu do czasu wymieniał jedynie kilka zdań na błahe tematy ze swoim gospodarzem lub innym z biesiadników. Gdy wieczerza miała się ku końcowi z ust Baratheona padła dość nietypowa jak na okoliczności prośba. Na Smoczej Skale raczej uważano, że dobrze jest zjeść po wysiłku, a nie zamęczać się z pełnym żołądkiem. Maester zawsze upierał się, że to szkodzi na trawienie. Nim jednak Aemon Starszy zdążył odpowiedzieć, swoją obecnością zaszczycił ich młodszy z jego bratanków.
- Ach, a oto i nasza zguba - odezwał się królewski syn spoglądając na młodego krewniaka. - Niestety wzywają mnie obowiązki, król zrzucił na moje barki wiele zadań, i muszę się oddalić. Jestem pewien, że mój bratanek odpowiednio się tobą zaopiekuje, książę - zwrócił się do Jelenia, po czym skinął głową i ruszył w stronę wyjścia.


Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2474
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Lyonel "Młot" Baratheon on Sro Gru 20, 2017 11:22 pm

- Książę Burzy. - poprawił go z uśmiechem na ustach, bowiem niezwykle upodobał sobie ten tytuł. W końcu przecież ich królestwo było nazywane Królestwem Burzy. Nie miał oczywiście zamiaru obrazić go, czy wykazać niedouczenie Smoka. - Miło mi poznać kolejnego księcia Czarnej Zatoki, najbardziej zbliżonego mi wiekiem. - nalał sobie nieco piwa do kufla, jednocześnie żegnając Aemona Starszego. Po chwili wrócił do rozmówcy.
- Tak książę, nie mieliśmy większych problemów z dotarciem na Smoczą Skałę. Oczywiście nie licząc burzy nad Zatoką Rozbitków, do których w zasadzie już przywykliśmy. - prawdopodobnie dlatego jako jeden z nielicznych gości tego zamczyska nie był rozdrażniony ciągłym rykiem fal u podnóży. - Od Ery Herosów próbują zmyć Koniec Burzy w głębiny zatoki, ale jak na razie nic z tego. - zaśmiał się krótko i podrzucił winogrono, aby zaraz złapać je w usta.
- Słyszałem książę, że podróżowałeś nieco. Sam odwiedziłem kilka miejsc i wiem jak to jest. W sumie tęsknię trochę za tym. A Ty jak książę..? - zakręcił kuflem, wprawiając w ruch mętny trunek, po czym pociągnął porządny łyk...
avatar
Lyonel "Młot" Baratheon

Liczba postów : 143
Data dołączenia : 13/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aerion Blackfyre on Sro Gru 20, 2017 11:49 pm

Książę, dziedzic, syn króla – dla Aeriona nazewnictwo nie miało znaczenia, dopóki okazywał szacunek. Wobec tego uśmiechnął się, siadając obok czarnowłosego gościa. Biesiadnicy wokoło rozmawiali dość głośno, dlatego też książę Smoczej Skały skierował twarz w stronę rozmówcy, spacerując fioletowymi oczętami raz na jego twarz, a raz na stół z jedzeniem. Utrzymywanie długiego kontaktu wzrokowego mogłoby być co najmniej krępujące.
Wszystko, co zbudowane ludzką ręką, domy czy zamki, wszystko kiedyś przeminie. – Uraczył podniebienie winogronem, które spoczywało w misce przy brzegu stołu. Oczywiście w misce dla wszystkich, nie grzebał w talerzu Lyonela. – Nigdy nie odwiedziłem Końca Burzy. A jednak o nim i o samym władcy Królestwa Burzy słyszałem wiele. – Zwieńczył wypowiedź krótkim uśmiechem.
Trochę tak. Szczerze mówiąc sam się gubię, czy większość życia spędziłem tutaj, w Westeros, czy może po drugiej stronie morza. Oczywiście, tęsknota chwyta zawsze, gdy mija czas dobrych przygód. Nie wątpię, że ma noga jeszcze kiedyś postanie na wschodnich terenach tego świata. - Aerion wiedział, dlaczego czarnowłosy tutaj jest. Ochoczo lustrował jego zachowanie, wysuwając kolejne wnioski o tejże wyluzowanej osobistości. – Zwiedziłem krzty Yi Ti, Asshai, no i najbardziej nam bliski zachód Essos. A ty, książę? - Dodał.
Nim Blackfyre powitał honorowego gościa, usłyszał kilka słów, które wcześniej ten wypowiadał. Pomyślał wnet o pojedynku, choć sam nie był pewien, czy pora i stan przystoi. Wobec tego odłożył myśli o treningu na bok.
avatar
Aerion Blackfyre

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 15/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Lyonel "Młot" Baratheon on Czw Gru 21, 2017 12:17 am

- Jednak pamięć pozostanie. O zamkach i ludziach którzy je zbudowali, bądź zdobywali. - odparł swobodnie, lecz w jego głosie zabrzmiała leka nuta goryczy. Oczywiście był jeszcze młody, jednak marzył aby zapisać się w historii jako wspaniały wojownik i zdobywca. - Skoro mamy wkrótce zostać rodziną, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś odwiedził Koniec Burzy... No może wiecznie grzmiące burze w Zatoce. - uśmiechnął się szeroko i pochłonął kolejny owoc z kiści.
- Hah, moje podróże wobec Waszych książę, to jak to winogrono wobec arbuza, jeżeli wiesz o co chodzi. - rzekł niefrasobliwie, spoglądając na trzymany między palcami owoc. - Poza Westeros odwiedziłem tylko Pentos i Lys, a nawet tam niezbyt miałem sposobność bardziej się rozejrzeć. - powiedział to, jakby miał żal do całego świata. -
Ale nawet tyle wystarczyło, aby chcieć więcej. Niestety bycie pierworodnym do czegoś zobowiązuję i nie mogę od tak zostawić pana ojca i królestwa. -
teraz wyglądał, jakby na chwilę przygasł. Chociaż równie dobrze mogło tak się tylko wydawać.
Spojrzał jednak na Smoka z pogodnym wyrazem twarzy.
- Mów mi Lyonelu, jesteśmy przecież w zasadzie w tym samym wieku, czyż nie..? - uniósł na ułamek sekundy jedną brew i uśmiechnął się. - Ewentualnie Lyo. - zaśmiał się i pochłonął kolejne winogrono, popijając je solidną porcją piwa...
avatar
Lyonel "Młot" Baratheon

Liczba postów : 143
Data dołączenia : 13/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aerion Blackfyre on Czw Gru 21, 2017 12:57 am

Wzrok księcia Czarnej Zatoki sięgnął wypełnionego piwem kufla, po który Baratheon sięgał coraz częściej.
Widać, że płynie w tobie rodzinna krew. Król Robert także lubił sobie wypić. – Rzucił pół żartem, pół serio. Przestudiował wiele ksiąg, szczególnie podczas pobytu w Cytadeli, dlatego posiadał niektóre informacje o dawnych władcach, kiedy jeszcze kontynent można było nazwać siedmioma królestwami. – Zgodzę się, twoją powinnością jest zostać przy ojcu. Choć wątpię, by mój był w stanie powstrzymać mnie przed wyjazdami, gdybym to ja miał dziedziczyć władzę. – Na szczęście obowiązek ten spadł na kochanego braciszka. Poza tym wcale nie negował możliwości ojca, wręcz wiedział do czego mógłby być zdolny.
Aczkolwiek, książę, twoje życie to twój wybór. Kiedy zostaniesz królem nie będzie osoby, której będziesz musiał się słuchać. Wypłyń na dalekie morze, zwiedź trochę świata. - Sięgnął po kolejny owoc. – Ale nigdy nie zaniedbuj rodziny. - Dodał nieco chłodniejszym głosem mając na myśli swoją siostrę.
Essos to naprawdę wspaniałe miejsce. Niebezpieczne, nie da się ukryć, ale fascynujące. Wiele lekcji można wyciągnąć od tamtejszego ludu. Nauczyłem się władać bronią w Yi Ti, a nawet tańczyć. – Zaśmiał się krótko, by po chwili kontynuować. – Ofiarowano mi także wiele prezentów. No i sam obkupiłem się w niektórych towarach, które u nas po dziś dzień nie są zbyt często widywane. – Położył na moment dłoń na rzemyku, do którego przywiązana była ciemna fiolka.
To najmocniejszy alkohol, jaki widział ten świat. Gorzki, lecz piorunująco szybko stawia na nogi. Wystarczy rozcieńczyć kroplę w piwie lub winie. Może masz ochotę? - Dodał z uśmiechem.
avatar
Aerion Blackfyre

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 15/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Lyonel "Młot" Baratheon on Czw Gru 21, 2017 9:24 am

Komentarz na temat krwi i picia skwitował jedynie uśmiechem. Nie widział także musu komentowania kolejnych słów księcia Czarnej Zatoki. Może i miał rację, ale nie mógł zostawić rodziny i królestwa w tak trudnych czasach.
- Może i ja kiedyś się tam wybiorę. - odparł krótko na opowieść o dalekim Yi Ti. - Słyszałem, że w ruinach dawnego imperium Valyrii wciąż można znaleźć ciekawe rzeczy. Może i tam się kiedyś wybiorę. - nie wykluczał takiej możliwości. Słyszał, że to niezwykle niebezpieczne miejsce, ale lubił też przygodę. Mimowolnie spojrzał na buteleczkę, kiedy Aerion wspomniał o alkoholu, który zawierała. W innych okolicznościach może i by się skusił.
- Wybacz książę, ale nie powinienem. Nie przybyłem tutaj pić a w sprawach dyplomatycznych, jak to maester powiedział. - odparł i dokończył drugi kufel. - Jutro czeka mnie wizyta u króla. Następnym razem na pewno nie dam się namawiać. Teraz za to chętniej bym się rozruszał. - zasugerował. Przez chwilę ważył coś w myślach, po czym spojrzał na księcia.
- A może Ty książę przyjmiesz zaproszenie do treningu..? - jeżeli i ten odmówi, po prostu poćwiczy ze swoją zaprzysiężoną tarczą i rycerzami z Końca Burzy. A może i kilku strażników Smoków zechce dołączyć..? Kto wie..?
avatar
Lyonel "Młot" Baratheon

Liczba postów : 143
Data dołączenia : 13/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aerion Blackfyre on Czw Gru 21, 2017 9:23 pm

Baratheon w sposób otwarty odmówił przyjęcia fioletowego płynu. Czyn ten wywołał u księcia Czarnej Zatoki niesamowicie pokaźny uśmiech. Opuścił dłonie, przeplatając je na torsie.
Dobrze zatem, tę przyjemność odłożymy na później. – Aerion zdziwiłby się, gdyby Lyonel zechciał spożytkować trunku nieznanego pochodzenia. Tak czy inaczej, białowłosy nie dopuściłby do tego. – Rozruszał? – Zapytał z zaciekawieniem, mrużąc kredowe brwi. W prawdzie żaden z nich nie zjadł za dużo, toteż nie mieliby problemów z żołądkiem. Aczkolwiek powątpiewał, czy wieczór to idealna pora do treningu.
Jeżeli nasz honorowy gość sobie tego życzy, z grzeczności nie odmówię. - Zwrócił purpurowe oczęta w stronę rosłego mężczyzny – Ser Davisie, proszę przynieść mi mój miecz i zbroję. – Rycerz przytaknął opuszczając Wielką Salę. Pojedynek na drewno nie wchodził w grę, zaś zbroja była pewnego rodzaju zabezpieczeniem, gdyby niepożądany ruch podczas sparingu wyszedł aż za dobrze.
avatar
Aerion Blackfyre

Liczba postów : 61
Data dołączenia : 15/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Lyonel "Młot" Baratheon on Pią Gru 22, 2017 4:54 am

Dla Lyonela każda pora była idealną na trening. Zaś trochę ruchu i zmęczenia wieczorem zapowiadało rychły i głęboki sen. Uśmiechnął się, kiedy Aerion podjął wyzwanie. W końcu ktoś tu mówi z sensem!
- Sir Ronaldzie. - zwrócił się do swej zaprzysiężonej tarczy. - Przynieś proszę moją zbroję i młot, jeżeli książę się zgodzi na taką walkę. - w innym wypadku po prostu pożyczyłby miecz od rycerza i z nim stanął do pojedynku. Następnie udał się wraz z księciem na dziedziniec. Tam ubrał swój pancerz i wkrótce był gotowy...
avatar
Lyonel "Młot" Baratheon

Liczba postów : 143
Data dołączenia : 13/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Mar 30, 2018 7:57 pm

9 maja 336AC

Okręt wpłynął do przystani, wkrótce wszyscy zeszli na ląd i ruszyli w górę stoku, kierując się do czarnego zamczyska. Aerion miał wrażenie, że Alay jest zawiedziona swoim nowym domem. Nie wiedział czy powinien się dziwić, Skała była największym zamkiem Westeros i pełno w niej było przepychu bijącego od niej jasno dzięki złotu Lannisterów. Zamek Blackfyre'ów był zaś mniejszy i zdecydowanie bardziej surowy i mroczny. Placówka wysunięta na wschód reprezentowała grozę, jaką Valyria mogła sprowadzić na swoich wrogów, nie bogactwo pałaców Smoczych Lordów. Wkrótce dotarli na dziedziniec i zsiedli z koni, aby przez wrota położone w smoczej paszczy wejść do wielkiej sali. Król Aegon czekał tam na nich na tronie. Rhaena najwyraźniej dała radę dopilnować by powitał gości i przyjął przysięgi publicznie.
- Dziadku - Ae przywitał staruszka, opadając na chwilę na kolano przed tronem. - Pozwól, że przedstawię ci księżniczkę Alayne Lannister, moją małżonkę - powiedział, wskazując na towarzysząca mu złotowłosą. - Przynoszę pomyślne wieści, wojna zakończyła się sukcesem! Targaryen umknął z podkulonym ogonem do Essos, a lordowie Rykker, Brune, Staunton oraz Brune przybyli złożyć ci hołd!
Po tych słowach pozwolił Alay przywitać się z monarchą i wraz z nią zajął miejsce u boku tronu, pozwalając nowym poddanym klęknąć przed Aegonem. Gdy wszystko się zakończyło, służba rozstawiła stoły i podano do niewielkiej uczty ku uczczeniu zwycięstwa.
- Zapytamy go o Pentos dzisiaj czy poczekamy do jutra? - szepnął ukochanej.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alayne Lannister on Pią Mar 30, 2018 8:32 pm

Niech da jej trochę czasu. W sumie mówiąc, że Cytadela była jedyna w swoim rodzaju mówiła absolutną prawdę. Drugiej takiej budowli nie było i potrzeba było nieco czasu, by ochłonąć i ocenić ją na spokojnie. A to zapewne wymaga nieco czasu, więc niech smok się tak nie spieszy.
Gdy wchodzili do sali tronowej nie wiedziała jak bardzo Aemon z siostra musieli się postarać, by król się tam znalazł. Oczywiście słyszała plotki o pewnej nadmiernej jego ostrożności, ale chyba nie zdawała sobie sprawę ze skali tego zjawiska. To się dopiero zdziwi...
-To zaszczyt Wasza Wysokość - skłoniła się.
Gdyby byli sami zapewne mówiłaby więcej. Teraz jednak stali za nimi lordowie i było zbytecznym kazać im dłużej czekać. W końcu oni mieli wracać, a ona zostaje, na zapoznanie się z monarchę będzie jeszcze aż nadto czasu.
-Może lepiej jutro, dziś było aż nadto atrakcji, a ja potrafię teraz myśleć jedynie o tym jak bardzo chcę kąpieli - uśmiechnęła się lekko.
Nie była pewna jak król podejdzie do ich zamiarów. Możliwe, że entuzjastycznie, ale jeśli nie to wolała być w pełni sił przy konfrontacji z taką osobą.
avatar
Alayne Lannister

Liczba postów : 158
Data dołączenia : 04/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Aemon Blackfyre on Pią Mar 30, 2018 8:53 pm

- Dobrze, moja droga - przytaknął, unosząc dłoń Alay do ust i całując czule.
Miała rację, oni byli zmęczeni po podróży i dobrze będzie wypocząć. Król natomiast został wyciągnięty ze swojej jaskini i musiał dzisiaj przyjąć nowych chorążych oraz poprowadzić ucztę, jemu również przyda się chwila wytchnienia przed podjęciem kolejnych decyzji. Wtedy też obok pary miejsce zajęła inna srebrnowłosa osoba, która na chwilę opuściła salę po hołdzie nowych lordów.
- Alay, poznaj moją siostrę, Rhaenę - przedstawił małżonce dziewczynę. - Jest zaręczona z księciem Lyonelem, ślub ma odbyć się, gdy moja droga siostra osiągnie w przyszłym roku szesnaście dni imienia.
Miał nadzieję, że panie przypadną sobie do gustu. Wiedział, że jego siostra należy do tych realnie patrzących na świat dziewcząt, a także uwielbia przesiadywać w bibliotece, więc jakiś punkt zaczepienia do rozmowy już miały. Pozostawało pozostać jeszcze jakiś czas na uczcie, świętując zwycięstwo i w końcu wymknąć się do komnat. Aemon zlecił by czekała tam gorąca kąpiel.
avatar
Aemon Blackfyre

Liczba postów : 352
Data dołączenia : 27/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Kwi 01, 2018 11:29 pm

10/05/336AC


W czasie śniadania w wielkiej sali nowi chorąży postanowili przyjemnie zaskoczyć swoich nowych władców, a głównie małżonkę tutejszego dziedzica. Księżniczka Alayne musiała swoimi zdolnościami zrobić wrażenie na lordach, którzy wprawdzie złożyli jej oraz Aemonowi życzenia z okazji ślubu w trakcie pierwszych spotkań, acz nie podarowali parze zupełnie nic. Teraz postanowili to zmienić. Każdy z nich oświadczył, że Alay może spodziewać się oddania w swoje ręce nowej galery wojennej, którą będzie mogła - jakżeby inaczej - dysponować wedle swojej woli. Zbudowanie i przybycie okrętów zajmie trochę czasu, jednak lordowie przysięgli, że o prezencie nie zapomną. Wraz ze statkiem jaki Lannisterówna otrzymała od Gerolda Hilla będzie to już pięć okrętów. Wkrótce księżniczka zbierze własną, małą flotę.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2474
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Cze 22, 2018 12:49 am

22/05/336AC - wieczór

Zgodnie z zapowiedzią król Aegon postanowił podjąć swoich gości na uczcie, kiedy - przybyli trzy dni po Dornijczykach - Burzowcy w końcu dotarli na zamek. Stoły obficie zastawiono wybornym jadłem, które przy paranoi monarchy dokładnie sprawdzono jednocześnie mając na oku kuchnię, w której zostało ono przygotowane. Dodatkiem do tego były wina sprowadzane z Arbor, Dorne - księżna przywiozła kilkanaście beczułek w prezencie - Myr oraz Volantis, a także gruszkowa brandy z Tyrosh. Służący krzątali się między stołami napełniając kielichy gości i wyłapując zawołania o doniesienie wybranych dań, zaś stojący pod ścianami strażnicy czujnie przyglądali się biesiadzie.
Władca Zatoki zajął miejsce w centrum podwyższenia, swoich honorowych gości przybyłych by negocjować sadzając po swojej prawej - Ziemie Burzy - oraz lewej - Dorne - stronie. Za nimi usadzono ich krewnych oraz innych ważnych towarzyszy podróży wymieszanych z rodziną królewską Czarnej Zatoki. Przy ustawionych niżej stołach zasiedli zaś domownicy Smoczej Skały, a także dworaki oraz rycerze Baratheonów oraz Martellów, którzy przybyli ze swymi seniorami. Król Aegon powitał swoich gości, kiedy ci dołączyli do niego na podwyższeniu, po czym wznosząc toast za pokój i pomyślne zakończenie rozmów rozpoczął ucztę. Negocjacje miały odbyć się następnego dnia.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2474
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Durran Baratheon on Sob Cze 23, 2018 3:23 am

Po odpowiednim przygotowaniu się w komnatach gościnnych, które zostały użyczone Jeleniom, Durran w obecności swojej rodziny udał się do Wielkiej Sali. Już wcześniej zostało mu wskazane przez służbę gdzie ma zasiąść, a gdzie jego rodzina, tak więc nie było to poddane chaotycznemu losowi. Po opuszczeniu najpierw brata, a potem córki, Durran udał się na podwyższenie. Po dotarciu lekko się skłonił, wobec drugiego króla, lecz na tyle na ile wymagała od tego etykieta.
- Królu Aegonie. - zaczął, a potem przeniósł wzrok na Dornijkę. - Księżno Neve. - tutaj także kiwnął głową, niby powitanie, po czym zasiadł na swoim miejscu. Był bardzo zadowolony że przydzielono mu miejsce na prawo od króla Blackfyre, może nie znaczyło to zbyt wiele, ale podbudowało trochę ego Baratheona.
- Dziękuję za chęć przyjęcia nas na swój zamek żeby rozsądzić nasz konflikt. - powiedział do Aegona, nachylając się do niego lekko. Po czym uwagę raz kolejny przeniósł na księżną. - Tobie Pani dziękuję za chęć zakończenia konfliktu, mam nadzieję że już jutro wszystko uzgodnimy. - powiedział z uśmiechem i chwycił za kielich, żeby zaraz za najstarszym smokiem wstać i również wznieść toast za pokój. Po zakończeniu grzeczności, Durran nałożył sobie trochę owoców i warzyw, głównymi trunkami jakie wypił tamtego dnia było wino Dornijskie - chciał pokazać księżnej że jej ufa i Tyroshijska brandy którą Durran tak sobie ukochał. Pił jednak z umiarem, nie lubił pić dużo i nie chciał wyjść na pijaka.
avatar
Durran Baratheon

Liczba postów : 155
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Alysanne Baratheon on Sob Cze 23, 2018 10:01 am

Gdy po odpoczynku nadeszła pora uczty Alysanne musiała się naprawdę prezentować jak przystało na córkę Króla. Zajęło jej nieco wybór sukni, ale w końcu udało się. Ostatecznie wybór nie był trudny, wyszukała najpiękniejszą suknię jaką posiadała. Oczywiście w barwach rodowych. Gdy w raz z ojcem oraz wujem wkroczyła do sali gdzie miała odbyć się uczta poczuła pierwszy raz tremę. Ale musiała się przełamać. Uśmiechnęła się lekko. Gdy ojciec pierwszy przywitał Króla Aegona i Księżną Neve Alysanne uczyniła to samo. Ukłoniła się wedle etykiety jaka obowiązywała zarówno przed Królem ich gospodarzem oraz Księżną. Zaraz potem usiadła na miejsce, które zostało jej wskazane. Trunków było tyle, że mogła się spokojnie spić, wiedziała jednak że jej nie wypada. Przez całą uroczystość mogła wypić zaledwie dwa kielichy o ile pan ojciec nie zmieni zdania. Obserwowała otoczenie w milczeniu, przyglądała się gościom oraz mieszkańcom Smoczej Skały. Wzięła również trochę mięsa i owoców podjadając sobie co jakiś czas.
avatar
Alysanne Baratheon

Liczba postów : 20
Data dołączenia : 01/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Rhaena Blackfyre on Nie Cze 24, 2018 4:55 pm

Uroczystości obywające się na zamku były szykowane już dużo prędzej. Wiedziała, że tego dnia ma przybyć orszak z Końca Burzy, Król Końca Burzy. Rhaena tego wieczoru nie bardzo chciała wybierać się na uroczystości. Ale niestety nie miała wyjścia. Spędzenie wieczoru w swojej komnacie nie wróżyłoby niczego dobrego. W końcu przybył jej przyszły teść. Musiała się więc i prezentować. Wyszukać kazała najpiękniejszą suknię na ten wieczór. Nie miała pojęcia, czy jej przyszły małżonek się pojawi czy nie. Słyszała już, że przybył z córką, bratem oraz Tyrionem Lannisterem. Zatem Lyonela nie będzie. Niestety, widać nie zdołał jeszcze dotrzeć. Mówi się trudno. Gdy już była odpowiednio gotowa, ubrana jak się należy ruszyła w stronę sali. Weszła nieco opóźniona, ale nie tyle by jakoś miało się to odbić negatywnie. Lekko uśmiechnęła się dygając przed Królem Aegonem.
- Dziadku.
Pokłoniła się przed swym dziadkiem, by po chwili również dygnąć przed Baratheonem oraz Księżną Neve. Gdy wszystkie grzeczności dobiegły końca spoczęła między gośćmi, zajmując wyznaczone jej miejsce.
avatar
Rhaena Blackfyre

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 03/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Jalar Baratheon on Wto Cze 26, 2018 4:32 pm

Po pożądanym odpoczynku przyszła pora na ucztę. Ucztę z Dorinjczykami, z ich księżniczką. Jalar założył najbardziej eleganckie ubranie, jakie zabrał ze sobą na Smoczą Skałę. Na salę wszedł razem z bratem i bratanicą. Czuł na sobie spojrzenia wielu osób. Cóż, był przecież najwyższy z rodziny królewskiej Królestwa Burzy, która weszła na salę. Był też najlepiej zbudowany oraz brodaty, to mogło sprawiać, że odczuwał takie odczucie. Czuł się również nie dobrze, gdyż nie lubił chodzić w eleganckich ubraniach. Co jak co, ale nic nie zmieni uczucia noszenia blach na sobie. Tak jak brat oraz bratanica, zrobił grzecznościowy ukłon w stronę księżnej Neve oraz królowi Aegonowi. Potem usiadł obok swojej bratanicy, obok rodziny Króla Aegona. Siedząc na miejscu, Jalar nałożył sobie mięsa oraz napełnił kielich winem. Nie zamierzam nic negocjować, jeśli chodzi o pokój, gdyż zwyczajnie się na tym nie znał i wiedział, że Durran zrobi to lepiej. Podczas uczty, rozpoczął też szukanie towarzyszy do rozmowy, by zbytnio się nie nudzić. Jednak ciągle pamiętał o dworskiej etykiecie. Starał się też nie pić zbyt dużo oraz nie jeść zbyt łapczywie.
avatar
Jalar Baratheon

Liczba postów : 28
Data dołączenia : 01/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Cze 26, 2018 7:51 pm

- Również żywię taką nadzieję - powiedziała młoda księżna, tuż po powitaniu obu królów. Trudno było powiedzieć co Neve sądzi o Baratheonach i czy rzeczywiście szczerze chce poprawić relacje między krainami, czy może jej akcje wynikają jedynie z czystego dbania o interesy Dorne, w których nie leży obecnie wojna. Tak czy inaczej, Martellówna uśmiechała się miło i przyjaźnie, niczym nie uchybiając swoim rozmówcom oraz nienagannie stosując się do zasad etykiety.
Uczta przebiegała bez większych problemów mimo obecności dwóch wrogich sobie jeszcze frakcji. Po księżnej oraz królu raczej nie należało spodziewać się kłótni, jednak ich dworacy lub rycerze mogli coś wywołać. Z tego też względu Aegon usadził wszystkich tak by delikatnie wymieszać towarzystwo, ale żeby jednak ludzie z Zatoki odgradzali Dornijczyków od Burzowców tworząc bezpieczny bufor. Sama księżna starała się rozmawiać ze starym królem Aegonem, którego wypadało w końcu poznać i utrzymać dobre stosunki między Smoczą Skałą a Słoneczną Włócznią, zaś jej młodsza siostra towarzysząca jej w tej podróży świergotała wesoło z młodszą z wnuczek Jego Miłości. Durran oczywiście mógł włączyć się do rozmowy z królem i księżną lub zwrócić się w drugą stronę, gdzie siedziała księżniczka Rhaena, Alysanne, najmłodszy z wnuków Aegona oraz Jalar.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2474
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Durran Baratheon on Wto Lip 03, 2018 11:13 pm

Durran uśmiechnął się do księżnej gdy ta mu odpowiedziała i usiadł na swoim miejscu, przygotowując się do ucztowania. Z jedzeniem jednak zaczekał aż wszystkie miejsca przy głównym stole zostaną zajęte. W końcu też zjawiła się ostatnia osoba, księżniczka Rhaena, narzeczona jego syna. Durran wstał od stołu i gdy ta się przywitała z dziadkiem, a potem z nim i księżną, skłonił się lekko i się również przywitał.
- Opowieści Lyonela o twej urodzie nie były w żadnym razie przesadzone, księżniczko Rhaeno. - powiedział i jeśli w pobliżu nie było żadnego służącego, Durran odsunął krzesło królewskiej córce a potem je zasunął. Po powrocie na swoje miejsce Baratheon w końcu zabrał się do jedzenia i picia, swoją uwagę głównie poświęcał na wspólnych rozmowach z królem Aegonem, dotyczyły one przeważnie traktatu handlowego zawartego jakiś czas temu, ale również o wydarzeniach w Westeros.
avatar
Durran Baratheon

Liczba postów : 155
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Neve Martell on Wto Lip 03, 2018 11:56 pm

Teatralna kurtuazyjność, którą zewsząd owiany był trwający wieczór, bez dwóch zdań odpowiadała młodej księżnej. Można by rzec, że na ów gruncie odnajdowała się z ogromną łatwością, wszak od maleńkości asymilowana była z zasadami etykiety. I choć prawdą jest, że kolacje wyzbyte winny być wszelkich politycznych akcentów, są one bowiem tematami tabu, to nawet najmniejszy szczegół tegoż wieczoru mógł zaważyć na wyniku jutrzejszych negocjacji. Uczta na tak wysokim szczeblu zobowiązywała nie tylko do pewnych zachowań, ale również do przywdziania stosownego ubioru; Neve, jako aspirująca ikona mody na swoim dworze, nie mogła przepuścić takowej okazji, ażeby nie postawić siebie w jak najlepszym świetle. Tego wieczoru ciało dziewczęcia zdobione było złotą, niczym połać zachodzącego słońca, subtelnie rozkloszowaną suknią upiększoną bogatymi obszyciami; za nią natomiast rozciągała się identyczna pelerynka. Czarne, spięte przy samej szyi włosy przykrył wysadzany szlachetnymi kamieniami diadem, mający za zadanie emanować wszem i wobec książęcą władzą. W istocie ów symbol dzierżonej władzy nie powinien tegoż wieczoru występować w odzieniu Neve, niemniej jednak takowy zabieg był celowy, miał przede wszystkim przedstawić ją jako silną i dumną monarchinię.
Racząc się posiłkiem, nadgarstki obu swoich rąk oparła o kant stołu, nieco przy tym wychylając swoją twarz zza oblicza Aegona, starając się zagaić dialog.
- Wasza Królewska Mość piękną córkę posiada. Jej uroda lśni jednorako z księżycem w pogodną noc, przepełnioną mieniącymi się gwiazdami. - wyrzekła uprzejmnie, siląc się na nieznaczny uśmiech w kierunku Durrana.
avatar
Neve Martell

Liczba postów : 21
Data dołączenia : 07/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Wielka Sala

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach