Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Go down

Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sro Wrz 12, 2018 11:23 pm

Dwupiętrowy budynek znajdujący się obok Ulicy Stali. Bogato ozdobiony, szklane okna, podwójne drzwi oraz kamienny murek dokoła posiadłości. Przed takową posiadłością, są malutkie ogrody. Sam dach jest pokryty czerwonymi płytkami. Wejść pilnują ochroniarze. Środek jest tajemnicą, złodziejaszku.
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Payten on Czw Wrz 13, 2018 7:35 pm

7 Czerwca 336 AC

Droga była długa, Payten próbował nadążać za Wilkiem. Problemem nie było brak umiejętności chłopaka ale nadzwyczaj szybkie ruchy towarzysza spowodowane latami doświadczenia i wyższego wzrostu co niezmiernie pomagało mu w pokonywaniu kolejnych dachów. Na szczęście Paytenowi udało się dorównać mu kroku. Gdy dotarli na miejsce Payten zaczął wyszukiwać słabych punktów w posiadłości. Miał już parę pomysłów ale postanowił poczekać aż Wilk przedstawi mu jakieś fakty które pomogą zrewidować jego plany. Wziął głęboki wdech i usiadł na skraju dachu, zaczął obserwować strażników i jeżeli była taka możliwość próbował dostrzec poruszające się cienie w środku budynku. - To jak, jest coś co powinienem wiedzieć ? Kamiennie które mam zabrać są jakieś specjalne, jak mam je rozpoznać ? I co ważniejsze, jakby mnie ktoś zobaczył, mam uciekać ... - przerwał na chwilę wstając na równe nogi -  czy spróbować załatwić to troszkę bardziej brutalnie. Chłopak nie miał pojęcia czy dałby radę kogoś zabić już teraz, czuł że jest gotowy w razie niebezpieczeństwa to zrobić. Ale myśli to tylko myśli, czy tak by było naprawdę ? Czas pokaże.
avatar
Payten

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 21/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Sob Wrz 15, 2018 12:41 pm

Światełka w posiadłości paliły się, lecz tylko w dwóch oknach na drugim piętrze. Było tam widać cień człowieka, który pracuje nad czymś przy stole. Sami strażnicy byli bardzo pasywni w swej służbie. Przy bramce stał jeden. Dwóch natomiast patrolowało ogródek posiadłości. Każdy z nich był uzbrojony w okute kije, noże, skórzane kurty, a jeden z tej trójki dzierżył nawet kusze. Wyglądali na dość wyluzowanych jeśli chodzi o służbę. Dopóki nim im tam nie wejdzie, raczej nie będą kombinować.
- Więc tak. - Zaczął wilk przyklękając na jednym kolanie na brzegu dachu. - Jutro udaje się on na bankiet do rodziny Berrywater'sów, więc będzie siedział tam do rana. Kawaler. Lubi zapraszać kurwy do siebie, nigdy samemu nie pójdzie. Sporo chleje. Nie, masz po prostu zebrać tyle, ile znajdziesz.
Wymieniał tak suche fakty, a na pytanie Payten'a odwrócił wzrok ku niemu.
- Najlepiej jak nikt się nie zorientuje, a zabijanie to ostateczność. - Rzucił. - W dodatku pewnie wsadziliby Ci głowę do dupy w bezpośredniej walce. Od tyłu...kto wie, może byś ich załatwił.
Mówiąc to, poprawił swój pas ze sztyletami, cholerka, miał ich znacznie więcej.
- Na parterze masz salon, na piętrze pokoje gościnne, w tym gospodarza, a na drugim...kamyki, warsztat i rupieciarnię. Przez komin można wejść do salonu. Hmmmm...ma tylne wyjście na parterze, mianowicie w kuchni. Piwniczka też jest, ale wejście jest koło tylnego wyjścia. Coś więcej?

Amur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Payten on Sob Wrz 15, 2018 8:24 pm

- Jakaś służba tam pracuje ? Nie chodzi mi czy w tym momencie, ale jeśli wiesz to też powiedz, ale czy ogólnie ktoś tam pracuje. - Gdy Wilk już odpowiedział, nie ważne co, Payten rzucił jedynie - To już wszystko czego potrzebuje, wrócę z kamyczkami, nie daj się złapać - rzucił śmiejąc się pod nosem - Nie martw się o mnie, dam sobie radę - dodał na sam koniec po czym zaczął schodzić z dachu tak by nie zostać zauważonym. Miał parę planów, jednym z nich było opłacenie dziwki by miecznik był zajęty czymś innym. Ale postanowił zrobić coś innego, komin też odpadał, gdyby coś się wydarzyło w środku i musiałby się gdzieś schować, brud z komina mógłby pomóc w odnalezieniu go. Payten postanowił obejść budynek od tyłu i rozejrzeć się przy tylnym wyjściu. Gdyby Wilk powiedział że służba jest, ale jest obecnie nieobecna w domu Payten wybierze drogę prosto przez tylne drzwi prowadzące do kuchni. Gdyby natomiast służba była obecna w domu Payten spróbuje drogi przez piwnicę. W obu przypadkach wcześniej dokładnie rozejrzy się po okolicy i wybierze odpowiedni moment gdy według niego będzie miał "czyste" wejście. Gdyby jednak Wilk nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie albo nie był pewny, chłopak i tak pójdzie na tył budynku ale jednocześnie będzie się rozglądał za otwartymi oknami, jeżeli takowych nie będzie spróbuje wejść przez piwnicę.
avatar
Payten

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 21/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Nie Wrz 16, 2018 8:13 pm

- Sporo tego będzie. - Burknął Wilk. - To zacznę od najważniejszych: szef kuchni, skryba, dwie kucharki...teraz brzuchate, paź na posyłki, czterech strażników, praczka i czterech czeladników fachu, ale ta czwórka chłopaków tylko co siódmy dzień przychodzi. - Mówiąc to, poprawił rękawicę na prawej dłoni.
- No i jakaś kurtyzana co drugi dzień. Nawet parę kurtyzan. - Doprawił informacje, a gdy tylko chłopak chciał się zaśmiać, złodziej zatrzasnął mu usta w chwycie. Bardzo szybko spojrzał po tym akcie na strażników na dole, zauważając, że wszystko jest w porządku, puścił piękną buzię chłopca. - Leć. - Rzekł bardzo rozmowny wspólnik Payten'a. Młodzieniec ruszył na dół. Teren niezbyt sprzyjający do zejścia, lecz to było nic dla naszej jasnowłosej małpki z ulic. Gdy już wisiał dosłownie metr nad ziemią, po prostu zeskoczył, grunt suchy, więc żadnego wielkiego dźwięku nie wydał. Zaszedł on od strony tylnego wyjścia, tam też było ogrodzenie z małą bramką. Chłopak najzwyczajniej przeskoczył ten murek i wylądował po drugiej stronie, czyli w ogrodach. Stópki wylądowały równo cztery stopy od kamiennej ścieżki. Przez ciemność ciężko było zauważyć co jest dokładnie w ogrodach, ale wejście do kuchni było oświetlone przez lampę wiszącą na haku obok. Mimo to było trzeba spojrzeć, gdzie są strażnicy. Właśnie w tym momencie takowa parka poruszała się wolnym chodem do przedniego wejścia do ogrodów, pewnie zaraz zrobią nawrotkę, lub też nie. Nasza małpka skoczyła ku drzwiom wejściowym. Zamknięte.

Amur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Payten on Nie Wrz 16, 2018 9:04 pm

- Cholera, nigdy nie może być prosto. - Pomyślał chłopak, jeżeli była taka możliwość to zgasił lampkę wisząca obok drzwi. Jakkolwiek by nie poszło z lampką chłopak wyjął wytrych zza swojego paska i próbował wyczuć zamek, jeżeli zamek był prosty spróbował szybko go pokonać, jeśli natomiast trafił na opór wycofał się od drzwi i schował się gdzieś w ogrodzie a potem zaczął obserwować strażników. Jeżeli zamierzali zawrócić chłopak miał zamiar przeczekać aż znowu zawrócą tam skąd przyszli tak by Payten mógł na spokojnie otworzyć bardziej skomplikowany zamek. Jeżeli jednak zamek puścił, Payten wszedł po cicho do środka uważając by niczego przez przypadek nie dotknąć a następnie zamknął za sobą drzwi. Wytrych schował do pasa znajdującego się pod jego koszulą. Rozejrzał się po kuchni, jeżeli gdzieś zobaczył wysypaną mąkę postanowił oprószyć nią dłonie, następnie ruszył do drzwi które mogłyby wyglądać jak drzwi wychodzące z kuchni, cały czas się skradał uważając na podłogę, nie chciał przez przypadek wejść w jakąś spróchniałą deskę.
avatar
Payten

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 21/08/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Mistrz Gry (J) on Wto Wrz 18, 2018 5:16 pm

Jak najbardziej, po prostu otworzył jedno ze ścianek lampy i za pomocą namoczonych paluchów w ślinie zgasił płomień świecy będącej w lampie. Następnie nasz złodziejaszek musiał po ciemku zacząć szukać zamka od drzwi. Gdy już go znalazł, przyklęknął na jedno kolano, ucho przystawił do drzwi, a swymi paluszkami zacząć majstrować w tym zamku za pomocą wytrychów. Zajęło to dłuższą chwilę, a przez myśl Peten'a przebiegła myśl, że to się chyba nie uda, lecz po chwili było słychać strzał zamka. Jak to się mawia na takie zamki w stolicy "Podano do stołu. Młodzik wiedział, że zamek był prosty, tylko na początku mocno mieszał z otwarciem go. Chłopak otworzył lekko drzwi, po czym jednym, zwinnym krokiem wszedł do środka, zamykając przy tym za sobą drzwi. Cholerka, ten sam problem co na podwórzu. Brak dokładnego oświetlenia. Jedynym źródłem jakiegokolwiek światła było światło gwiazd wpadających przez okno do kuchni. Widział maksymalnie do połowy pomieszczenia, reszta to była kompletna ciemność. Jednakże tak, przy złodziejaszku znalazł się worek z mąką, by móc dzięki niemu przypudrować sobie ryjek. Drzwi wyjściowe? Hmmmm, nie widział.

Kuchnia:

Po lewej ciągnące się liczne szafki aż po mrok, po środku długi stół sięgający mroku. Po prawej też stół ciągnący się w mrok. Wszędzie są narzędzia do gotowania (Zaczynając od łyżki, kończąc na garze wielkości Payten'a.)
Amur
avatar
Mistrz Gry (J)

Liczba postów : 381
Data dołączenia : 07/03/2018

Powrót do góry Go down

Re: Posiadłość Mistrza Cechu Mieczników - Pana Manfred'a Swarway'a

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach