Gwiezdny Sept

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Gwiezdny Sept

Pisanie  Dorian Hightower on Czw Gru 07, 2017 12:42 pm

Ogromna świątynia będąca niegdyś siedzibą Wielkiego Septona. Zmieniło się to po podboju Aegona, kiedy to główna siedziba Wiary została przeniesiona do Królewskiej Przystani. Gdy Smoczy Król przybył do Westeros i zaczął podbijać, ówczesny Wielki Septon zamknął się w sepcie i przez siedem dni modlił się prosząc bogów o radę. Gdy wyszedł oznajmił, że Wiara nie będzie walczyć z Aegonem, gdyż mogłoby to doprowadzić do spalenia samego septu jak i całego miasta. Hightowerowie postanowili wtedy, że zamiast stawiać opór, powitają Zdobywcę w mieście i obiecają mu wierność. Być może dzięki temu Stare Miasto zostało uchronione od smoczych płomieni.

Sam sept jest wielką konstrukcją zbudowaną z czarnego kamienia. Posiada wysokie wieże i duże, łukowate okna. W środku jest miejsce dla setek wiernych, którzy tłumnie zjawiają się tu podczas różnych dorocznych obrządków i świąt.
avatar
Dorian Hightower

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 05/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Pią Gru 15, 2017 1:53 am

14 stycznia 336AC


Peter wraz ze swoimi rycerzami sięgnęli Starego Miasta po długiej wędrówce. W trakcie przejazdu przez osady północnego Reach pomagali ludności w walce z banitami, a także używali swego rycerskiego i duchownego autorytetu by mediować w pomniejszych sporach. Po wszystkich przysługach głosili natomiast wdzięcznemu ludowi słowo Słońca, wizję boga nawołującą do reformy dotychczasowej Wiary. Umocnienia jej i rozszerzenia na cały świat. W końcu za długo tolerowane już były demony czczone na Żelaznych Wyspach i Północy oraz paskudne bożki Essos, które zalęgły się nawet pośród świętych wzgórz Andalos. Peter wiedział jednak, że on i jego zakon są zbyt małą grupką, dlatego potrzebował wsparcia wyższej siły. Wraz ze swoimi towarzyszami zsiedli z koni pod siedzibą Wielkiego Septona i wkroczyli do środka w pięćdziesięciu, reszta została pilnować koni.
- Dobry bracie - rzekł do pierwszego septona jakiego ujrzał. - Jam jest Peter z Astory, dawniej rycerz, a od wielu już lat septon w służbie Wiary. Wraz z tymi dzielnymi mężami podróżowaliśmy przez ostatnie dni pomagając potrzebującym ludziom Westeros i szukamy schronienia by wypocząć i nabrać sił do dalszej służby. Czy bracia w wierze mogą liczyć na gościnę tego septu? - zapytał, bardziej z grzeczności oczywiście, ponieważ odmowa podobnej porśby byłaby dość... nietypowa. - Niosę też ważną wiadomość dla Wielkiego Septona oraz Najpobożniejszych od septonów Andalos i wschodnich rubieży Westeros. Wdzięczny bym był wielce gdybyś przekazał im moją prośbę o szybką audiencję.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 15, 2017 3:08 am

Gdy Peter oraz grupa jego zbrojnych wkroczyła do septu, jedyną osobą obecną w promieniu dwudziestu metrów był najstarszy septon rezydujący w owej świątyni, który właśnie zapalał świecę pod pomnikiem Ojca. Zorientowanie się, że ktoś wszedł do środka zajęło mu bardzo długą chwilę z racji tego, że był już głuchy jak pień. Gdy Peter zwrócił się do niego, popatrzył na niego zdezorientowany i przystawił sobie drewnianą trąbkę do ucha, która miała podobno - albo przynajmniej według maestera - polepszać jego słuch.
- Hę? Septon w służbie miary? To bardzo dobrze drogi synu - powiedział starzec ledwie słyszalnym głosem, brzmiąc tak jakby za trzy sekundy miał wyzionąć ducha. Słuchał go przez swoją trąbkę, ale rozumiał dobrze tylko co trzecie słowo, toteż krzywił się trochę w skupieniu, od czasu do czasu wypowiadając głośne "AHA". Usłyszał coś o dzielnych wężach, na co zrobił minę wyrażającą ogromny podziw. Grupa podróżująca z dzielnymi wężami na pewno zasługiwała na odpoczynek, jeśli mieli nabrać sił do dalszej drużby. Nie wiedział jednak który z nich będzie się żenił, nie dopytywał. - Oczywiście, możecie tutaj odpocząć. Wielkiemu Septonowi także przekażę prośbę o szybką abstynencję. Natychmiast. - Rzekł, po czym oddalił się najpowolniejszym krokiem jaki Peter kiedykolwiek widział. Jego powrót nie nastąpił szybko, jednakże gdy się zjawił, przynosił dobre wieści.
- Wielki Septon oraz Najpobożniejsi przyjmą Cię za godzinę w komnacie posiedzeń - powiedział, po czym oddalił się znowu swoim powolnym krokiem.

~Królowa
.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Pią Gru 15, 2017 3:28 am

godzinę później


Dany im czas Peter i jego ludzie spędzili na modlitwie, aby o wyznaczonej porze ruszyć na spotkanie z Wielkim Septonem i Najpobożniejszymi. Niestety nie wiadomo było czy grzech nie zalęgł się również w samym sercu Wiary, dlatego rycerze rozeszli się po całym sepcie czujnie wypatrując objawów zepsucia. Wraz z Peterem na spotkanie weszło czterech zbrojnych, którzy zostali przy drzwiach, gdy on sam stanął przed duchownymi. Na korytarzu wokół sali czuwało ośmiu kolejnych rycerzy.
- Dziękuję, że Wielki Septon raczył przyjąć mnie szybko i wysłuchać mych słów - oznajmił. - Wiele już lat przesłużyłem w służbie naszego boga, przemierzając całe Westeros oraz tereny Essos - mówił o bogu w liczbie pojedynczej, acz wiedział, że w tym pokoju reguły Wiary znane są dobrze. Bóg był jeden, a siedem twarzy, czy też aspektów, miało być wartością symboliczną, ułatwiającą kontakt. - Widziałem w tym czasie wiele zła i zrozumiałem, że moje dotychczasowe działania były zbyt nikłe by coś zmienić. Dlatego przychodzę z mą historią tutaj.
W tym momencie wędrowny septon opowiedział - po krótkim wstępie - o wizji jakiej doznał w niewoli podczas uczestnictwa w wojnach między Wolnymi Miastami oraz wszystkim co podczas niej przekazał mu ich bóg. Lud Wiary dorósł już do tego by pozbyć się złudnych uproszczeń i by Siedmiu Którzy są Jednym rzeczywiście stało się Jednym. Albowiem ma on więcej twarzy niż jedynie siedem i są one liczne niczym niezliczone promienie słońca, która w miejsce gwiazdy miało zostać nowym symbolem Wiary. Słońce jednak mimo swoich promieni jest jedno i ten centralny, absolutny byt przytłacza wagą wszystkie swoje odnogi. Wizja mówiła też o zaprzestaniu potępiania wielu aspektów życia ludzi - głównie miłosnych - i skupieniu się na szerzeniu Wiary na cały świat. Jak septoni mogą potępiać mężczyzn wolących towarzystwo innych mężów, a tolerować barbarzyńskich Żelaznych Ludzi czczących demony tuż na granicach ziem Wiary. To samo tyczyło się górali z Doliny oraz ludzi z Północy. Słowo Wiary ponownie powinno ruszyć w świat. Z mieczem i płomieniem jeśli będzie trzeba. W końcu mowa się zakończyła i pozostawało czekać co odpowie Wielki Septon. Jedno było pewne, stojący przy drzwiach rycerze nie wypuszczą nikogo póki ich dowódca nie wyda takiego rozkazu.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Gru 15, 2017 4:03 am

Wielki Septon oraz Najpobożniejsi zebrali się w komnacie posiedzeń i zajęli miejsca przy okrągłym stole, przy którym zostało wyjątkowo dostawione jedno krzesło dla ich gościa. Oprócz Najpobożniejszych i Wielkiego Septona znajdowała się tutaj także dwójka zwykłych, aczkolwiek bardzo starych septonów - w tym stary septon z trąbką - którzy szanowani byli za swoją mądrość i długie dekady oddanej służbie Siedmiu. Peterowi z Astory dano czas na swobodną opowieść, podczas której septonowie spoglądali na siebie od czasu do czasu. Gdy zakończył, głos natychmiast zabrał Wielki Septon.
- Septonie, służysz bogom nie od dzisiaj, więc zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, że ludzie w Westeros są przyzwyczajeni do pewnej formy wyznawania religii i łączenia się z bogami. Zmiana czegoś, co znają od trzystu lat, mogłaby wywołać w królestwie chaos - powiedział, spoglądając na najpobożniejszych. Niektórzy z ich kiwali głowami, inni zaś kręcili nimi. Septon był osobą otwartą na dialog i na pewno nie był wrogo nastawiony do przybysza, jednakże natychmiastowe akceptowanie słów wędrownego rycerza-septona i łapanie za broń mogło by być zbyt pochopne. - Należy zastanowić się czy burzenie porządku jaki znamy jest dobrym posunięciem. Wielu mówi głośno o tym, że wierze potrzebne są zmiany i reformy, jednakże stary porządek ma także swoją rzeszę zwolenników. Może gdybyśmy usłyszeli twoje propozycje, przedyskutowalibyśmy je - dodał jeszcze, jednak po jego słowach dało się słyszeć chrząknięcie jednego z septonów siedzącego przy stole. Był nim stary septon z trąbką, który bardzo chciał coś powiedzieć. Wielki Septon oddał mu głos, a ten wstał z największym wysiłkiem i oznajmił wszystkim zgromadzonym co ma do powiedzenia.
- Pragnę zgodzić się z przybyszem. Uważam, że ilości wina spożywane w naszym sepcie są za duże. Beczułki wychodzą z piwnicy w zastraszającym tempie. Wszystkim dobrze zrobiłaby natychmiastowa abstynencja - rzekł, grożąc palcem wszystkim septonom zebranym przy stole, którzy najwyraźniej przyzwyczajeni byli do takiego zachowania. Kilku się zaśmiało, jeszcze inni pokręcili głowami.
- Septonie Peterze, słuchamy jakie są twoje sugestie - powiedział jeszcze Wielki Septon, ignorując starego septona z trąbką.
~Królowa
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Nie Gru 17, 2017 7:59 pm

Czy oni mieli jakąkolwiek godność i poszanowanie dla boga? Chcieli przedkładać wygodę i upodobania ludzi nad wolę tego, któremu przysięgali służyć? Nie dość, że sam Wielki Septon wydawał się nie rozumieć podstawowej zasady Wiary, czyli tego, że nie ma "bogów" lecz jest tylko jeden "bóg". Ten uproszczony, pomocniczy schemat siedmiu aspektów musiał rzucić mu się na mózg. Co do zmian przecież je określił, acz możliwe, że wraz z historią wizji było to zrobione zbyt ogólnikowo, więc nie widział problemu w powtórzeniu póki ktoś chciał słuchać. Petera zaniepokoiły jednak słowa starego septona o winie. Czyżby w głównej siedzibie Wiary szerzyło się lenistwo i gnuśność, gdy słudzy boga opijają się winem i unikają pracy zamiast pracować ku jego chwale?
- Zmiany są konieczne, zmiany są wolą naszego boga - powiedział pewnie. - Nie można przejmować się wygodą i ułatwieniami w życiu doczesnym, kiedy wola naszego bóstwa każe co innego. Musimy zrezygnować z tego podziału na siedem aspektów, który wielu ludzi błędnie interpretuje. Musimy przestać skupiać się na potępianiu nieszkodliwych zachować i zająć się problemami wagi barbarzyńców z Żelaznych Wysp czy Gór Księżycowych. Przede wszystkim potrzebujemy Wiary Wojującej i aktywnych septonów!
Tak właśnie było, Wiara musiała wznowić swoją ekspansję pod nowym, zreformowanym sztandarem i w końcu roznieść się na całe Westeros. Tolerancja powinna zwiększyć się w wielu aspektach, acz jej spadek wobec niewiernych powinien być drastyczny.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Nie Gru 17, 2017 9:35 pm

Wielki Septon wysłuchał septona Piotrka z cierpliwością nie wchodząc mu w słowo, jednakże jego zdania nie podzielał. Gdy zakończył swój wywód, odezwał się zdecydowanym głosem, nieco bardziej agresywnie niż wcześniej.
- Nie widzę potrzeby aby zmieniać tego, co jest dobre. Wiara stoi nie tylko po stronie Siedmiu, ale przede wszystkim po stronie ludzi, również tych prostych. Święte wojny oznaczają przelewanie krwi nie tylko niewiernych, ale także naszej - odpowiedział, patrząc na Petera, po czym przeniósł wzrok na najpobożniejszych. - Wiara nie stoi i nie stanie po stronie przemocy. Dziękujemy za tę jakże interesującą dyskusję, jednakże teraz będziemy musieli prosić Cię o to, abyś po zaczerpniętym odpoczynku, ruszył w drogę wraz ze swoimi ludźmi - dodał, po czym uznał temat za zamknięty.
~Królowa
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Nie Gru 17, 2017 9:53 pm

Czyli Wielki Septon był jedynie tchórzem, który bardziej od swego boga cenił wygodę i konszachty z wyznawcami demonów. Tego Peter obawiał się jadąc do Gwieździstego Septu i to co musiał zrobić napełniało jego serce smutkiem. Bóg jednak przemówił, a jego wola musiała zostać wypełniona by zbawić ludzi od zatracenia.
- W takim razie widać, że zepsucie i wpływy demonów sięgnęły aż tutaj - powiedział, po czym odwrócił się do swoich rycerzy przy drzwiach. - Bracia, pojmijcie tego niewiernego - skinął na "Wielkiego Septona" - i zamknijcie w lochach septu. Strzeżcie go tam póki nie zdecydujemy jaką musi odbyć pokutę za sprzeciwienie się boskiej woli. Poinformujcie też naszych towarzyszy na zewnątrz by strzegli drzwi i nie pozwolili nikomu opuścić septu.
Gdy rycerze - mniej lub bardziej brutalnie - wyprowadzili niedoszłego Wielkiego Septona, którego protestów i oburzenia Peter w tym momencie nie miał zamiaru słuchać, zwrócił się on do pozostałych Najpobożniejszych.
- Poczyniliście ciężki występek przeciw naszemu bogu odrzucając jego nakazy - oznajmił. - Acz zapewne zrobiliście to pod wpływem fałszywego awatara, który trzymał Wiarę w stagnacji i kontaktował z wyznawcami demonów. Teraz możecie naprawić swoją winę i zacząć pokutę, a jednocześnie pomóc Wierze wynieść się ponad jej dotychczasowy stan. Odzyskać dawną świetność, a nawet ją przyćmić! Potrzebujemy jednak nowego przywódcy, jednak Najpobożniejsi chyba wiedzą jaka powinna być ich decyzja w tej sprawie - zakończył znacząco, a dwaj pozostali w pomieszczeniu rycerze ułożyli dłonie na rękojeściach mieczy.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Gru 18, 2017 12:32 am

Gdy rycerze Petera pojmali Wielkiego Septona, Najpobożniejsi wstali z krzeseł i przyglądali się scenie z zaszokowaniem. Niewiele mogli w tej sytuacji zrobić, poza patrzeniem jak wywlekają biednego staruszka do lochów, który krzyczał i szamotał się tyle, na ile pozwalały mu siły. Stłoczyli się nieco, a głos zabrał ten, który odważył się odezwać.
- Pojmanie Wielkiego Septona to zbrodnia przeciwko Siedmiu! To herezja, a Ty zostaniesz potępiony. Najpobożniejsi nie wybiorą nowego Wielkiego Septona, ponieważ jednego już mamy - powiedział hardo, a inni pokiwali głowami. Septon z trąbką machał nią jak szalony, zwracając ją raz po raz w stronę Petera, a potem w stronę Najpobożniejszych tak szybko jak mu na to mięśnie pozwalały. Nie bardzo wiedział co się dzieje, aczkolwiek obecna sytuacja dodała mu nieco wigoru bo z taką prędkością już dawno nie ruszał swojego starego ciała.
~Królowa
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Pon Gru 18, 2017 12:47 am

Czyli taka była ich decyzja. No cóż...
- Niech tak będzie - powiedział i kiwnął głową. - Bracia! Weźcie swoich kamratów z korytarza i zaprowadźcie również Najpobożniejszych do lochów, poczekają tam na egzekucję. Skoro nie chcą żyć dla Wiary i budować jej potęgi, zginą w grzechu by nie kalać tego budynku swoją obecnością.
W tym momencie Najpobożniejsi mieli ostatnią szansę na zmianę zdania. Mogli być pewni, że dalsze sprzeciwy będą oznaczać jedynie śmierć. Egzekucję - jeżeli dalej chcieli grać hardych - wyznaczono na wieczór tego dnia. Trzeba było w tym momencie też pomyśleć nad nowymi Najpobożniejszymi oraz ogłoszeniem odbudowy Wiary Wojującej.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Gru 18, 2017 4:32 pm

Po wypowiedzianych przez Petera słowach w komnacie posiedzeń zrobił się lekki harmider. Większość septonów upadła ze strachem na kolana zasłaniając głowy lub twarze rękami, uznając, że ich życie jest warte dla nich więcej niż stary porządek w Wielkim Sepcie. Jedynie jeden z Najpobożniejszych, ten, który przemawiał uprzednio, nadal stał hardo i nie miał zamiaru uginać się przed oprawcą.
- Tchórze! Wasze życie jest dla was więcej warte niż nasze święte tradycje. Będziecie się smażyć w siedmiu piekłach razem z tym bluźniercą! - Krzyknął do tych klęczących na ziemi, po czym odezwał się do Petera. - Przemoc nie będzie konieczna, odprowadzę się do lochów sam, a wieczorem oddam głowę za to w co wierzę. A teraz dajcie mi do wieczora, abym mógł przygotować się do spotkania z Ojcem - powiedział jeszcze, oddając się w ręce ludzi Petera z Astory jako pierwszy. Poza nim, pozostali Najpobożniejsi - czyli jedenastu - było na jego rozkazy, bowiem byli oni zbyt strachliwi aby mu się sprzeciwić. Septon z trąbką również klęczał teraz, machając trąbką nieco dyskretniej, aczkolwiek nadal starał się wyłapywać przynajmniej co trzecie słowo. Nagle odezwał się do najbliżej jego znajdującego się septona.
- Na gacie Aegona Zdobywcy, na jaką prostytucję mamy czekać? - Wyszeptał, a septon odpowiedział mu równie cicho. - Na egzekucję, Mortimerze, on powiedział e-gze-kucję - odparł mu, a septon z trąbką jęknął tylko i schował swoją trąbkę do kieszeni, kuląc głowę.
~Królowa
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Pon Gru 18, 2017 5:36 pm

Gdy jeden z septonów nadal postanowił się drzeć, Peter przerwał mu jeszcze nim ten dotarł do połowy wypowiedzi. Okuta w stalową rękawicę ręka uderzyła mężczyznę na odlew z dużą siłą, a o ile niekoniecznie musiał się przewrócić, to w mówieniu na pewno mu to nie pomogło.
- Zamilcz, heretyku - powiedział. - Dość już twoich bluźnierstw na dzisiaj. Zabierzcie go i straćcie wieczorem!
Rycerze złapali mężczyznę za ramiona i poprowadzili w odpowiednią stronę, pilnując by nic nie mówił. Pozostali Najpobożniejsi szybko rozstrzygnęli z nim kwestię nowego Wielkiego Septona, acz pozostała jeszcze kwestia ich pokuty. Każdemu z nich przydzielono jednego rycerza-towarzysza, który miał dbać o ich nowe obowiązki. Mieli oni porzucić swoje szaty na rzecz włosiennic, wygodne pokoje na rzecz małych, prostych izb, a wykwintne dania na rzecz chleba oraz wody. Dni spędzać zaś mieli na czyszczeniu podłóg w Gwiezdnym Sepcie. Rycerze - uczeni przez Petera nowych dróg przez lata - mieli edukować ich w tym czasie w arkanach zreformowanej Wiary. Przed snem każdy z nich miał być odpytany i odmówić modlitwę wyznając swe grzechy oraz prosząc o wybaczenie, po czym ich rycerze zakluczą izby i pojawią się po nich o poranku. Pokuta miała trwać co najmniej miesiąc, a wydłużenie jej zależało od postępów ocenionych przez indywidualnych opiekunów w procesie naprawczym.
Pozostali rycerze mieli zebrać duchownych - i innych - w sepcie i ogłosić im, iż Wielki Septon został odsunięty od władzy przez Najpobożniejszych i wiernych w wyniku odkrycia jego sympatii oraz konszachtów z demonami i ich wyznawcami, takimi jak na przykład Żelaźni Ludzie. Jego następca został już wybrany, a sami Najpobożniejsi poddali się pokucie by zmyć z siebie ciężar grzechów jakimi okryli się współpracując z orędownikiem demonów. Wszystkim pozostałym domownikom Gwiezdnego Septu zalecono całonocną modlitwę za stan Wiary i szybkie naprawienie poczynionych przez obalonego bluźniercę szkód. Ogłoszono również - wewnętrznie - odrodzenie Wiary Wojującej. Sept do jutra wciąż miał pozostać zamknięty.
Ostatnimi zadaniami do jakich przydzielono ledwie pięciu rycerzy było złożenie wizyty w Wysokiej Wieży by zaprosić królów Hightowera oraz Oakhearta do septu, a także ogłoszenie w Starym Mieście, że zakony Wiary zostały odrodzone. Może do jutra zgłosi się garść rycerzy chętnych ofiarować swoje miecze. Miejscowi septoni mieli też przygotować kosztowności i drogie szaty Najpobożniejszych oraz poprzedniego Wielkiego Septona. Wkrótce zostaną sprzedane, a pieniądze Wiara wyda na uzbrojenie się oraz jałmużnę dla potrzebujących.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Pon Gru 18, 2017 10:29 pm

Zimne żelazo Petera zdziesiątkowało policzek jednego z septonów, brudząc kamienną posadzkę bordową krwią. Zamilkł równie szybko, co poderwał głos, zaś straż odprowadziła niegodziwego bluźniercę do celi, by wieczorem dokonać egzekucji. Wobec całego zamieszania Najpobożniejsi przytaknęli jednoznacznie, nie chcąc narażać się na podobny los.
Peter z otwartym wachlarzem możliwości wpierw zamknął sept, coby żaden z interesantów nie rozniósł nowych zmian po Starym Mieście, a potem zajął się sposobem rekrutacji rycerzy oraz ludzi prostych do tak zwanych zakonów Wiary. Co też spowodowało, iż pod koniec dnia jeden z jego braci zdał odnośnie tego sprawozdanie. U bram septu, którego wolontariusze nie mogli przekroczyć, pojawiło się aż dwunastu rycerzy oraz – co nie powinno wielce dziwić – pięćdziesięciu dwóch przedstawicieli plebsu.
Przed tym jednak piątka zbrojnych powędrowała do Wysokiej Wieży, w celu zaproszenia króla Hightowera oraz króla Oakhearta, który akurat przebywał na terenach Starego Miasta. Bądź, co bądź rycerze powrócili do swego przewodniczącego z pustymi rękoma, choć niosąc pozytywną wiadomość – władcy przybędą następnego poranka.
Szept.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Pon Gru 18, 2017 11:03 pm

Słysząc o nowych rekrutach Peter nakazał wpuścić ich do septu i przydzielić im tymczasowe pokoje, zachęcił ich również do wzięcia udziału w nocnych modłach. Ogłoszone również zostało, że nowy Wielki Septon przemówi do domowników septu następnego ranka.

15 stycznia 336AC - poranek

Gwiezdny Sept wciąż jeszcze był zamknięty, ponieważ Peter postanowił poczekać z otwarciem przynajmniej do wygłoszenia mowy do zgromadzonych duchownych, rycerzy Słońca i nowych ochotników do Wiary Wojującej. Gdy nadeszła pora zajął miejsce nad zebranymi, a przy nim stali odziani we włosiennice Najpobożniejsi oraz jego rycerze.
- Braci i siostry w Wierze! - zakrzyknął do zgromadzonych. - Wielki smutek wypełnił ten sept, albowiem nasz niedoszły przywódca okazał się sympatykiem demonów i ich wyznawców. Chciał trzymać Wiarę słabą i rzuconą na kolana! Odmawiał przywrócenia zakonów Wiary Wojującej, która chroniłaby świątynie oraz wiernych, aby zadowolić ludzi pokroju bluźnierczych barbarzyńców z Żelaznych Wysp, którzy plądrują nasze brzegi, gwałcą nasze córki i żony, kalają nasze świątynie oraz topią naszych braci ku uciesze swoich plugawych bożków! - Peter omiótł wzrokiem zebranych, wiedział, że raczej nikt nie darzy tu miłością ani Żelaznych Ludzi, ani ich bóstwa. Wielu za to darzyło miłością Wiarę Wojującą, zarówno jego ludzie, jak i nowi rekruci. - Dlatego też wraz z Najpobożniejszymi udało nam się odsunąć go od władzy i dalszego kalania tego septu! Najpobożniejsi skalani grzechem przez współudział w jego zbrodniach oddali się pokucie - wskazał na stojących obok niego septonów oraz septy we włosiennicach - by zmyć swoje winy i z czystym sumieniem móc wkrótce powrócić na służbę ku chwale Wiary. Zakony Wiary Wojującej odrodzą się! - zakrzyknął. - A pierwsi rekruci już przekroczyli nasze wrota! Bracia Ubodzy, wywodzący się z prostego ludu, acz przepełnieni bożym ogniem, szare wróbelki, tak niepozorne, acz silne w swej liczbie i zapale! Oraz nasi dzielni rycerze, jaśniejący cnotami niczym słońce w najjaśniejszy dzień, prowadząc ludzi bliżej Wiary!
Nowy Wielki Septon rozejrzał się po zgromadzonych, a wzrok jego był nieustępliwy i wyszukujący jakiejkolwiek słabości w szeregach sept i septonów.
- Organizacja Wiary Wojującej i ochrona świątyń oraz wiernych będzie naszym pierwszym priorytetem! - ogłosił. - Kosztowności Wielkiego Septona oraz Najpobożniejszych natomiast zostaną sprzedane, a pieniądze przeznaczone zostaną na żywność dla najbardziej potrzebujących w Starym Mieście, to będzie pierwsze zadanie naszych Braci Ubogich oraz rycerzy. Obecni tu bracia poinstruują was i wyznacza zadania - powiedział, mając na myśli swoich rycerzy. - Ruszajcie! Nieście pomoc potrzebującym i głoście słowo Wiary! Reszta z tu obecnych niech żarliwie modli się o odbudowę naszej siły, byśmy skutecznie mogli głosić słowo boże!
Na tych słowach przemowa zakończyła się, a Peterowi pozostało czekać na królów.



avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Jeran Oakheart on Wto Gru 19, 2017 12:10 am

Jakże mocne było zdziwienie piwnookiego, gdy dowiedział się, iż sam Wielki Septon zaprasza go do swych skromnych progów. Jeran wpierw zawahał się, lecz wiedząc, że władcy nie wypada odmawiać, przytaknął i oznajmił o wizycie kolejnego ranka.
Nazajutrz,w trakcie przemowy Petera, czterech konnych rycerzy przebijało się przez Stare Miasto. Pomiędzy nimi, eskortowany jechał Oakheart, dosiadając białego, ciepłokrwistego rumaka. W powietrzu powiewała dumnie żółta chorągiew z trzema zielonymi, dębowymi liśćmi. Młody król postanowił bowiem wyruszyć wcześniej, niż włośnik Wysokiej Wieży. Przyodział czystą, srebrną koronę oraz zdobione szaty. Spoczywały na nim także trzy ciężkie pierścienie oraz naszyjnik z rodowym herbem.
W towarzystwie rytmicznego odgłosu końskich kopyt dotarł pod same wejście, gdzie za przyzwoleniem strażników wkroczył do septu. Tam zaś skierowali go do sali, w której przemawiał boży wybraniec, choć jego podniosły, poważny ton dało się słyszeć już z samego holu. Jeran będąc wypoczętym, postanowił postać z tyłu, wsłuchując się w każde słowo mówcy. Jego spojrzenie wędrowało po zgromadzonych rycerzach oraz przedstawicieli plebsu. Wtem usłyszał o powołaniu Wiary Wojującej. Kurwa.. Przełknął ślinę lekko panicznym wzrokiem obdarowując wyjście. Tam zaś znajdowała się kolejna para strażników, a nie chcąc robić zamieszania ostatecznie postanowił zostać w środku. Jeszcze i mnie przyjdzie pokutować. W nieruchomej pozycji, nieco poddenerwowany, czekał do końca przemowy. Wraz z jej nadejściem zaczął klaskać, by oddać poszanowanie względem Wielkiego. Mimo wszystko darzył szacunkiem każdą osobę, która dąży do swych idei. Sam zresztą był nie byle mówcą.
Wtedy też wyszedł na przód tłumu, choć spokojnym krokiem, by nie ściągać na siebie wzroku interesantów. Rzucę na tacę, to może się czepiać nie będzie. Taki pomysł narodził się w głowie władcy. Był bowiem jeszcze głupi, nie wiedząc, jak znakomite wartości niesie ze sobą Peter. Tego zaś miał dowiedzieć się wkrótce.
avatar
Jeran Oakheart

Liczba postów : 139
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Gru 19, 2017 12:57 am

Po przemowie skierował się do samotni Wielkiego Septona, częściowo obdartej już ze zbytniej ekstrawagancji, i czekał tam na królów. Okazało się szybko, że Oakheart przyjechał już teraz, a Hightowera jeszcze brakowało. Szczerze mówiąc nie spodziewał się wizyty tak wcześnie o poranku. Nakazał jednak wpuścić króla swoim rycerzom i zaprzysiężonym tarczom czekającym pod drzwiami i wskazał mu miejsce naprzeciw siebie, na jednym z dwóch wygodnych krzeseł przygotowanych dla monarchów. Zaproponował również złotego arborskiego, którego Jeran mógł nalać sobie z dzbana do jednego z oczekujących dwóch złotych kielichów. Sam Peter pił przegotowaną wodę z prostego, drewnianego kubka.
- Jak mniemam król Garth wkrótce do nas dołączy? - zapytał, ciekaw kiedy spodziewać się mogą władcy Wysokiej Wieży. - Jak mniemam słyszałeś Wasza Miłość mowę, jaka niedawno została wygłoszona i wiesz co się dzieje oraz co się wydarzyło - powiedział. - Zaprawdę to smutne, że strach przed demonami skalał samo serce Wiary, pokazuje to nam, że potrzebujemy reform i odrodzenia. Zakony zapewnią nam potrzebne bezpieczeństwo i pogonią bezbożników gdzie jest ich miejsce, czyli w niebyt. Tymczasem septoni zajmą się innymi zmianami, może nawet ważniejszymi - opowiadał. - Zmianami w naszym postrzeganiu Wiary i jej aspektów. Nad tym jednak jeszcze wiele pracy.
Peter upił łyk z kubka. Widok nowego Wielkiego Septona mógł się wydać Jeranowi niezwykły, nie nosił on bowiem bogatych szat i kryształowej korony, a znoszone ubrania i zbroję, a u boku jego krzesła spoczywał oparty miecz skryty w pochwie.
- Słyszałem pogłoski, że Wasza Miłość lubi bliskie towarzystwo innych mężczyzn - powiedział, patrząc uważnie na Jerana. - Czy to prawda? - zapytał, robiąc krótką przerwę. - Nie ma czego się obawiać, jest to przedmiot jednej z reform jakim wkrótce musi ulec Wiara. Wszystko musi dziać się jednak powoli, przemyślanie i po dogłębnej modlitwie.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Jeran Oakheart on Wto Gru 19, 2017 1:50 am

Podążając holem do pomieszczenia Petera, wzrok Jerana zaleciał na Najpobożniejszych. Ich ciała pokrywało bardzo niewygodne ubranie, twarde i nieprzyjemne w dotyku. Z pewnością cierpieli, czego zresztą nie ukrywały pogrążone w strachu oblicza. Oakheart przyglądał się wszystkiemu, bowiem do tego doprowadziła go nienormalna sytuacja. Mówiąc nienormalna mam na myśli oczywiście rzadko spotykana.
Dziękuję. – Rzekł ciepłym głosem zajmując siedzenie naprzeciw włośnika septu. Uraczył się także arborskim winem, które w tej sytuacji mogło mu pomóc zwalczyć stres. – Król Garth z pewnością niebawem przyjedzie. – Twarz młodego władcy była okryta odwagą, choć jego serce biło jak szalone. Nie czuł się bezpiecznie, jednakże nie dał po sobie tego poznać. Starał się, a wychodziło mu to całkiem nieźle. Przybrał wygodną pozycję na krześle, podparł głowę dłońmi, czując zimny dotyk metalu pierścieni na policzkach. – Mam nadzieję, że Wiara wraz ze swoimi zmianami przyniesie wiele dobrobytu. – Podsumował wypowiedź rozmówcy w taki sposób, by go nie obrazić, a wręcz przeciwnie – okazać należyty szacunek. Wtem jednak padł temat, którego spodziewał się najbardziej, choć powinien najmniej. Wpierw nie wiedział co odpowiedzieć, choć kamienna maska nie znikała z oblicza. Panował nad swymi emocjami perfekcyjnie.
Intrygujące... – Głowa Jerana poderwała się nagle ku górze, zaś spojrzenia konwersujących zetknęły się. Siedząc w wygodnej pozycji kontynuował zaciekawionym głosem. – Zgadzam się, taka reforma byłaby dla Wiary olbrzymim krokiem. Czy mógłbym zapytać, jakie jeszcze reformy Wiara przewiduje, Wielki Septonie? - Zatytułował go na koniec, choć wzięła go lekka wątpliwość. Zrobił to z szacunku, bowiem Peter także zwracał się do niego z odpowiednim tytułem.
Najpobożniejsi byli jednogłośni wybierając nowego Wielkiego Septona? – Zadał pytanie z przekąsem, choć wypowiedział je z przyjaznym tonem. Ponownie podparł głowę o pierścienie, mrużąc lekko brwi.
avatar
Jeran Oakheart

Liczba postów : 139
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Gru 19, 2017 2:47 am

Jeran był uprzejmy, jednak Peter nie był pewien czy rzeczywiście jest tak pewny pozytywnych aspektów zmian. W końcu wielu władcom Wiara Wojująca zdecydowanie nie była na rękę, umiała być przecież uciążliwa jeżeli lordowie czy królowie okazywali się bezbożnikami lub tyranami. Nowy Wielki Septon liczył jednak na to, że Oakheart nie należy do podobnych ludzi.
- Reformy dotyczą głównie naszej tolerancji na naszych współbraci i ich niegroźne upodobania, które wynikają jedynie z tego jakimi stworzył ich nasz bóg, a których owocem jest głównie niegroźna miłość - powiedział, uważnie przyglądając się Jeranowi. Nie umknęło mu, że nie odpowiedział. - Tolerancja nie może jednak zwiększać się dla bezbożników, takich jak chociażby Żelaźni Ludzie. Światło Wiary zbyt długo ignorowało gniazdo demonów i bezprawia jakim są Żelazne Wyspy, wkrótce będzie się to musiało zmienić. Będą potrzebne również pewne zmiany interpretacyjne, ponieważ wielu prostaczków błędnie odczytuje niektóre z aspektów Wiary i naszego boga. To wymaga jednak głębszej modlitwy i kontaktu z wyższą siłą.
Słysząc pytanie Jerana uniósł na niego chłodne, pozbawione wyrazu spojrzenie.
- Jedenastu do jednego - odpowiedział, unikając kłamstwa. - Wasza Miłość nie raczył odpowiedzieć na pytanie.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Jeran Oakheart on Wto Gru 19, 2017 3:10 am

Wielki Septon, czy jakkolwiek chciał się zwać stary rycerz sprawiał wrażenie miłego. Jednakże w odczuciu młodego władcy rozmówcę otaczała również aura szaleństwa, bądź inaczej zwanego fanatyzmu. Jeran wspiął się na wyżyny swoich możliwości, jeśli chodzi o zachowanie zimnej krwi oraz spokoju. Siedząc całkiem wygodnie, podpierając głowę pierścieniami, poczuł się jak prawdziwy Król Cierni. Choć wcale nim nie był, jeszcze.
Jedenastu do jednego to zaskakująco dobry wynik. Składam swoje najszczersze wyrazy pogratulowań i radości.Long may he reign. Będąc już mniej więcej pewnym zamiarów Petera odnośnie homoseksualizmu, Jeran nie zawahał się odpowiedzieć ze szczerością, a głos jego nie zadrżał – czego ówcześnie się obawiał. – Tak, Wielki Septonie, to tylko niegroźne upodobania, które wynikają jedynie z tego, jakimi stworzył nas bóg, a czego owocem jest głównie niegroźna miłość. – Powtórzył słowa, które przed momentem wypowiedział siedzący naprzeciwko mężczyzna. Gdyby to nie była groźna osobistość całość zwieńczyłby nieco żmijowatym uśmieszkiem. Jednakże tutaj obrót spraw stał po jego stronie. Nie miał zamiaru denerwować Wielkiego, ani szkodzić jego zamiarom. Wręcz przeciwnie, w głowie Jerana narodziły się myśli o współpracy. Nie miał bowiem nic do stracenia, a za to wiele do zyskania. Szczególnie, gdy chodzi o Żelazne Wyspy i innych niewdzięcznych wrogów lub jak wolimy to nazywać – o bezbożników i demonów.
Mniemam, że reformy i interpretacje prawidłowej Wiary zjawią się prędko, dlatego chciałbym również zapytać, jak Wielki Septon planuje odeprzeć zarzuty o zbyt gwałtownych zmianach. – Miał na myśli pobożnych, którzy przywykli do aktualnego prawa i porządku. Nim jednak Peter odpowiedział, Jeran zdał sobie sprawę, że zna odpowiedź na to pytanie. Wystarczyło spojrzeć na miecz starszego mężczyzny oraz strażników przy drzwiach. W jego głowie zaczęły plątać się także myśli o Wierze Wojującej. – To znaczy, nie prowadzę do nieporozumienia, całkowicie popieram twoje stanowisko. - Kontynuował szczerze, mając nadzieję, że słowa o tolerancji nie są jedynie pustymi słowami, a obietnicą lepszej przyszłości. Z drugiej strony obawiał się, jakich grzechów może nie tolerować, a które Oakheart zdołał już popełnić. Pokuta w postaci szorowania kamiennych posadzek jakoś nieszczególnie mu leżała. – Zastanawiam się jedynie, jak zareagowałby król Hightower. Wszak wiadomo, że od wielu lat wspiera Wiarę, daje hojne datki. - Wypowiedź ta miała jeden cel, a Peter jest mądrą osobą, by to zrozumieć. Obydwoje wiedzą, że sept został przejęty siłą. Jeran sprowadził go na tor myślenia, co takiego by septon poczynił, gdyby Hightower zarzucił herezję jemu i próbował obalić. Czekał więc na odpowiedź – jeżeli będzie trzeba, to przejmiemy całe Stare Miasto. Czy tego właśnie się doczeka?

avatar
Jeran Oakheart

Liczba postów : 139
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Gru 19, 2017 3:41 pm

Fanatyzm niewątpliwie emanował ostatnimi czasy z Gwiezdnego Septu, jednak bez protekcji króla na Żelaznym Tronie, która skłoniła Wiarę do rozwiązania swoich zbrojnych zakonów co mieli czynić? Powrócił stary porządek, władza była podzielona i nic nie było już pewne. Ktoś musiał bronić septów, ochraniać pielgrzymów i stać na straży ludzkich dusz. Septoni mogli walczyć jedynie słowem, a w tym brutalnym świecie potrzebowali kogoś kto wesprze ich również mieczem.
Gdy Jeran przyznał się do swoich - wobec starej Wiary - grzechów, na twarzy Petera zagościł niewielki, pobłażliwy uśmiech. Czyli plotki są prawdziwe. Ciekawe czy równie prawdziwe są te o upodobaniach brata króla Gartha, ser Edwyna.
- Dobrze, że się przyznałeś Wasza Miłość - oznajmił septon. - O ile podobne zachowania nie są niczym niegodnym, to kłamstwo bywa już z reguły domeną grzeszników. Chociaż i podobno w nim można często znaleźć ziarno honoru i szlachetnych motywów.
Król Starego Dębu postanowił odnieść się do reform, acz jego słowa nie były trafne. Ludzi, wiernych ludzi należało edukować, nie można było wchodzić w reformy bez przygotowania. Wszystko musiało być robione po namyśle i - jak to Wielki Septon już mówił - głębokiej, długiej modlitwie w celu zasięgnięcia boskiej rady. Nie chcieli by ludzie nie rozumieli co się dzieje wokół nich, ani dlaczego zmiany następują tak jak następują.
- W takich sprawach pośpiech nie jest wskazany - odpowiedział Peter, pociągając łyk wody. - Małe kroczki, przygotowanie do reform, reedukacja septonów i edukacja wiernych, wszystko to fundamenty, na których zbudowana będzie prawdziwa reforma. Najpewniej zarzutów o jakich Wasza Miłość mówi uda się uniknąć - stwierdził. - Jeżeli jednak nie... Bóg nie toleruje sprzeciwy, a jedyną alternatywą dla bluźnierców będzie edukacja połączona z pokutą.
Król Hightower? Czyżby i on uległ wpływom wyznawców demonów? Peter miał nadzieję, że podobne rzeczy nie miały miejsca, ponieważ nie chciał być świadkiem upadku kolejnych wiernych. Niestety jeżeli czarny scenariusz okaże się prawdziwy, to niewiele będzie się dało z tym zrobić.
- Jego Miłość jako przyjaciel Wiary powinien być zadowolony, że rośnie ona w siłę i rozkwita - stwierdził bez zawahania. - Na pewno pomoc w walce z rajdami bezbożników również będzie mu na rękę. Jeżeli zaś okaże się, że jego myśli kala to samo piętno, które kalało umysły Najpobożniejszych... Wiara nie ścierpi bluźnierców i sympatyków demonów w tym świętym przybytku.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Jeran Oakheart on Wto Gru 19, 2017 4:17 pm

Jeran kiwnął głową ze zrozumieniem. Zwolnił tempo picia wina, by alkohol nie uderzył mu do głowy. W tejże rozmowie powinien zachować trzeźwy umysł, by nie podpaść nowo wybranemu Wielkiemu Septonowi. Szczególnie, że siedzący naprzeciw, uzbrojony po zęby mężczyzna, którego otaczała aura fanatyzmu, nie wyglądał na skorego do śmiechu.
Zawsze staram się być szczerym człowiekiem. Kłamstwo nieszczególnie pasuje do mego oblicza. – Wtrącił do rozmowy, by po chwili kontynuować. – Ciężka pokuta winna być wymagana od najbardziej grzesznych osób. Od wszystkich – jak mówiłeś – wyznawców demona i nieprawych bogów i bożków. Od żelaznych ludzi, od Północy, gdzie przodują starzy bogowie oraz od nieuczciwych rodów. Na przykład Tyrellów i ich poprzednich skłonności do przejęcia tego miasta. – Wtem przechylił zimny kielich, by nasączyć wargi słodkim arborskim. Piwne spojrzenie nie znikało z oblicza Petera, szukając wpierw odpowiedzi, która mogła wyniknąć z emocji. Być może postąpił pochopnie podając rodzinę róż, choć w gruncie rzeczy nie miał wiele do stracenia. Jeżeli Peter zacznie wątpić, bądź przepytywać, Jeran najzwyczajniej wycofa się z wypowiedzianych ówcześnie zdań. Potem zaś przybrał poważną postawę, kładąc dłonie na bokach drewnianego krzesła.
Król Garth jest osobą wierzącą, zawsze wspierającą Wiarę i jej idee. Z pewnością powstanie Wiary Wojującej przypadnie mu do gustu. – Powiedział wpierw szczerze, by potem dodać nieco zgorzkniałym tonem. – Jednakże powstrzymałbym język przed nazywaniem władców bluźniercami i sympatykami demonów. - Chrząknął na koniec, by jeszcze szybko dodać - Wielki Septonie.
Poczuł, jak jego głos niekoniecznie był miły. Cóż mógł poradzić. Sytuacja mogła wymknąć się spod kontroli w każdej chwili. Sam teraz tkwił w sepcie obleganym przez wielu rycerzy. Nawet ta pięćdziesiątka plebsu mogła go zatłuc kijami. Gdyby Hightower faktycznie nie uznał Wiary, co winien poczynić wówczas Jeran? Jeżeli zanegowałby słowa tutejszego króla, na pewno uratowałby swoje życie i zyskał szacunek Wiary, choć z drugiej strony straciłby mocnego sojusznika.
Królestwo Równin także potrzebuje zmian. – Odparł z powagą nieco głośniej, by przyćmić poprzednie słowa na rzecz nowych. – Będzie dla mnie przyjemnością, jeżeli podarujesz mi swych ludzi. Razem ze mną popłyną do Starego Dębu, gdzie otrzymają miejsce w septach, by głosić słowa rzetelnej i prawdziwej Wiary. – Zaryzykował, wchodząc jednocześnie w niepewną grę.
avatar
Jeran Oakheart

Liczba postów : 139
Data dołączenia : 26/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Gru 19, 2017 5:00 pm

Jeran najwyraźniej zaczynał rozumieć wizję Petera. Jeżeli tak dalej pójdzie, to Królestwo Równin mogło liczyć na współpracę z Wiarą, oczywiście dopóki samo nie dopuści się żadnych świętokradztw. W końcu w oczach boga wszyscy byli równi, od najmniejszego prostaczka, po najpotężniejszych z królów. Tym drugim przysługiwały jednak pewne przywileje z racji tego, iż to właśnie ich wybrano by przewodzić ludziom. Z wielką władzą jednak wiązała się też wielka odpowiedzialność.
- Żelaźni Ludzie, Północ, Blackwood, Górskie Klany, wszystkich ich czeka nawrócenie lub śmierć w otchłani przeszłości - oznajmił Wielki Septon bez mrugnięcia okiem. Nie skomentował zaczepki dotyczącej Wysogrodu, Tyrellowie nie wykazali się żadnym grzechem, przynajmniej jak na razie.
- W takim razie król Garth może liczyć ze strony Wiary jedynie na przyjaźń i błogosławieństwo, a także pomoc jeżeli niewierni kiedykolwiek zagrożą jego ludowi - stwierdził Peter, acz na dalszą uwagę zmarszczył brwi, a jego twarz przybrała surowy wyraz. - Władca czy chłop, bluźnierca jest bluźniercą. Torrhen Stark jest wyznawcą demonów i bluźniercą, podobnie Harras Harlaw, obu ich dosięgnie boża sprawiedliwość. Prędzej czy później każdego dosięgnie, czy to za sprawą miecza czy niszczącego czasu, a wówczas każdy podda się bożemu osądowi.
Królestwo Równin potrzebuje zmian? Petera cieszyło, że Oakheart okazuje się być postępowym człowiekiem, który nie chce tkwić w stagnacji. Niestety w tej chwili nie był w stanie posłać z nim swoich najważniejszych rycerzy, ale na pewno wkrótce się to zmieni.
- W septach Królestwa Równin są już septoni i wkrótce otrzymają oni odpowiednie wytyczne, a z czasem kolejne, które pomogą im prowadzić reformę - powiedział Peter. - Jeżeli Wasza Miłość chciałby natomiast przyjąć posterunek rycerzy Wiary lub Braci Ubogich, jego ziemie z pewnością stałyby się bezpieczniejsze i bliższe Wierze.
Gdzie ten Hightower?
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Gru 19, 2017 8:37 pm

Król Garth uważał, że wszystko ma swój czas i swoje miejsce, a wizyta u Wielkiego Septona, którego prywatnie nie znał nie było wysoko na liście jego priorytetów. Od swoich sług usłyszał, iż jego gość wyszedł wcześniej by spotkać się z Septonem, niech idzie pierwszy. Garthowi to nie przeszkadzało. W końcu wyszedł i razem ze swoimi zwyczajowymi strażnikami wyjechał do Starego Miasta. Po drodze wysłuchał od jednego ze swoich sług generalnych myśli z przemowy najwidoczniej nowego Wielkiego Septona. Zdziwił się jednak słysząc takie nowiny. Nieraz bywał w Gwieździstym Sepcie i nigdy nie zauważył, by Wielki Septon jakoś kalał Siedmiu i Wiarę. Zastanawiając się nad tymi wieściami, dotarł w końcu do Gwieździstego Septu. Zsiadł ze swego konia i wszedł do środka, biorąc ze sobą swoich strażników. Po wejściu zaraz zaprowadzono go do gabinetu, jego strażnicy stanęli przed drzwiami, a on sam wstąpił do środka.
-Witaj Wielki Septonie, zdziwiła mnie wieść o zepsuciu twego poprzednika. Zawsze wydawał mi się być przykładnym przedstawicielem Wiary.- powitał kapłana i zmierzył Petera podejrzliwym wzrokiem.
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Edwyn Hightower on Wto Gru 19, 2017 8:50 pm

Dzień zapowiadał się strasznie nudno, a postawiony na nogi Edwyn, dzięki medykamentom maestera był już całkowicie zdrowy. Nadal jednak migał się od obowiązków, chcąc trochę odpocząć, a nadarzyła się idealna okazja, jego brat - i król tej ziemi, wyjeżdżał na spotkanie z Wielkim Septonem. Książę dawno go nie widział, ostatnio rozstali się w kłótni o grzechy młodszego Hightowera. Ty razem jednak coś mówiło mu, że powinien pojechać, po dotarciu do Starego Miast, usłyszał sprawozdanie sług króla i trochę się zdziwił. Po dotarciu do septu, położył rękę na rękojeści miecza, bardziej w geście wyrażającym twardą postawę, niż strachu.
- Wielki Septonie. - powiedział Edwyn, do nowej twarzy za biurkiem. Sytuacja która tutaj się wydarzyła, była iście zagadką dla księcia, którą należało rozwiązać.
- Królu Jeranie.
avatar
Edwyn Hightower

Liczba postów : 69
Data dołączenia : 06/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Peter z Astory on Wto Gru 19, 2017 11:39 pm

W końcu postanowił też zjawić się Hightower, który niefortunnie przerwał rozmowę Jerana i Petera. Na szczęście nie było to nic czego nie mogli nadrobić w przyszłości.
- Wasza Miłość - powitał króla i wskazał mu miejsce, po czym skierował wzrok na Edwyna. - Ser Edwyn, jak mniemam? - zapytał, a uzyskawszy potwierdzenie skinął głową. - Spodziewałem się jedynie królów, więc brakuje jednego krzesła - wyjaśnił, acz po tych słowach wstał z miejsca i przysunął Hightowerowi swoje, samemu biorąc prosty, drewniany stołeczek stojący niedaleko. - Nie godzi się kazać gościowi stać.
Siedzenie na mniej wygodnym meblu mu nie przeszkadzało, luksusy nie zbliżały do boga. Wielki Septon zaproponował jeszcze wina nowo przybyłym gościom, a sobie dolał wody, po czym był gotów do dalszej rozmowy.
- Czy przykładny przedstawiciel Wiary odmawia otoczenia ochroną jej wiernych by zadowolić Żelaznych Ludzi i innych wyznawców demonów? - zadał retoryczne pytanie Hightowerowi. - Takim człowiekiem był mój poprzednik. Kryjącym się za złudną maską pobożności i dążącym do zatrzymania Wiary w słabości i stagnacji, odsłoniętej na ataki z zewnątrz, a jednocześnie niezdolnej do odpowiedzi - wyjaśnił. - Król Jeran chwalił przed chwilą twoje przywiązanie do Wiary, panie, więc z pewnością ucieszy cię fakt, że podobne zagrożenie zostało zażegnane. Kosztowności należące do mego poprzednika zostaną wkrótce sprzedane, a fundusze przeznaczone na pomoc najbardziej potrzebującym mieszkańcom miasta. Przynajmniej na tyle przyda się to co nagromadził w czasie swoich próżnych rządów - co jak co, ale pomoc obywatelom Starego Miasta raczej nie mogła rozsierdzić Hightowera. - Zapewne widziałeś również panie naszych dzielnych rycerzy, odrodzoną Wiarę Wojującą, która ponownie stanie na straży wiernych oraz septów, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim potrzebującym. Ci dzielni wojownicy z modlitwą na ustach staną u boku lordów Reach jeżeli Żelaźni Ludzie kiedykolwiek postanowią pokazać tu swoje ohydne mordy. A któż wie... Może za jakiś czas nawet zabiorą światło Wiary wprost na Żelazne Wyspy.
Wielki Septon zwilżył gardło i skierował wzrok na Edwyna, który był niejako głównym zainteresowanym kolejnej części przemowy.
- Wiara ruszając z duchem czasu ulegnie z pewnością kilku powolnym i dokładnie przemyślanym reformom - zaczął. - Wierni muszą być lepiej edukowani w jej aspektach, w końcu niektórzy są przekonani, że nie wyznajemy jednego boga, a siedmiu różnych - stwierdził, kręcąc z rezygnacją głową. - Wiara musi stać się też bardziej tolerancyjna na nieszkodliwe praktyki niektórych wiernych, aby nie odtrącać ich oraz potencjału jaki ze sobą niosą.
Wypowiadając ostatnie słowa spojrzał znacząco na ser Edwyna.
avatar
Peter z Astory

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 14/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Gwiezdny Sept

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach