Trakt Rzeczny II

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Sie 11, 2018 3:56 pm

Jedna z głównych dróg Westeros, rozpoczynająca się w Casterly Rock i biegnąca przez Sarsfield, Złoty Ząb oraz Riverrun na wschód, gdzie spotyka się z Królewskim Traktem w pobliżu Gospody na Rozdrożach.
Ten temat zawiera część traktu położoną na Zachodzie.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Sie 11, 2018 4:12 pm

6 maja 336 AC

Kevan z Turni ruszył prosto na południe. W międzyczasie jednak doszły go słuchy o maszerującej na południe armii Zachodu. Zdziwił się, bo spodziewał się że będą bili teraz Tully'ego pod Riverrum. Tak szybko miała skończyć się ta wojna? Młody Lew nie mógł powstrzymać ciekawości i ruszył w kierunku obozu, chcąc dowiedzieć się, co się tam dzieje. Już na jego przedpolach natknął się na patrole różnych lordów. Nikt nie zamierzał go zatrzymywać - w końcu wiedzieli kim jest. Dowiedział się za to od nich paru informacji, raczej ogólnych, odnośnie powodu ruszenia Lancela na południe. Pokój z Tullym? To było niepodobne do stryjka - choć musiał przyznać, że wykazał się w tym momencie mądrością. Uniknął walki, która miałaby niepewny skutek i mogłaby jedynie przynieść śmierć ich żołnierzom. Tak czy inaczej należałoby się dowiedzieć czegoś więcej, dlatego Kevan ruszył w środek obozu, w poszukiwaniu kogoś kto powie mu coś więcej. I tym razem szczęście go nie zawiodło. Prawie u progu obozu wypatrzył syna lorda Addama - Androsa Marbranda. Nie miał może z nim aż takiej ochoty rozmawiać, szczególnie po spotkaniu z jego ojcem, ale stwierdził, że może powinien dać mu szansę. No i nie chciało mu się szukać dalej.
- Ser Androsie! - zakrzyknął do niego. - Jak wojna?
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Sob Sie 11, 2018 5:27 pm

Z pod Złotego Zębu, wyruszyli niedawno. Andros nie jechał razem z księciem Gedenom. Teraz prowadził kolumnę swoich ludzi, ludzi na służbie u Marbrandów. Od początku, Andros myślał, że dane mu będzie podróżować tylko z własnymi rycerzami. Mógł jechać na spokojnie, rozmyślać o zdradzie Lorda Swyfta. Myślał o tym, co by było, gdyby to jego ojciec był zdrajcą. Różne, nieraz mroczne myśli przechodziły mu przez głowę. Rozmyślał tak przez kilka godzin, wolał o tym nie myśleć, nie było przecież powodów, żeby myśleć o swoim ojcu, jak o zdrajcy. Spokojną jazdę Androsa, przerwał kolejny Lannister. Tym razem Kevan Lannister, podobno tak samo wierzący, jak swój wuj.
- Ser Kevanie! - Rzekł Andros z uśmiechem na ustach, nie cieszył się na to spotkanie, ale nie chciał wyjść an gbura. - Ni jak, dopiero na nią ruszam.
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Sie 11, 2018 8:56 pm

Kevan spojrzał ze swojego konia na Marbranda. Wydawał się uśmiechnięty i zadowolony z jego obecności. Może jednak się pomylił co do panów Ashemarku? Przynajmniej Andros nie wydawał się taki niesympatyczny jak ojciec. - Na wojnę? To chyba nie w tą stronę... - zaśmiał się Lannister. - Co z wojną z Rybą? - spytał chytrze. Słyszał już, że podpisali pokój, ale chciał podpuścić Androsa, by zdradził mu więcej szczegółów. - Chyba, że już się przygotowujecie do obrony Ashemarku, ha! - rzucił prowokująco, chcąc sprawdzić reakcję Marbranda i jego prawdziwe intencje. No i to zawsze kolejny powód, by tamten powiedział mu coś więcej.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Sob Sie 11, 2018 9:55 pm

Lannister widocznie, przyjechał na pogawędkę. Co jednak mógł zrobić Andros, miał dobrą minę, do złej gry. Jeszcze nie zaczął mówić o Bogach, może plotki kłamały na jego temat.
- Wojna z Rybą, została udaremniona przez Blackwooda. To jemu Tully złożył hołd, przez co twój Pan Ojciec, zrezygnował z ataku. - Powiedział spokojnie, z twarzy Androsa zniknął uśmiech. Na żart o ataku na Ashemark, na twarzy Androsa pojawił się lekki grymas. Jednak nie chcąc tego pokazać, po chwili znów zrobił minę pokerzysty.
- Oczywiście, beczki ze smołą dotrą dopiero za tydzień do Ashemarku, jednak strzały są wytwarzane w zawrotnej prędkości. - Odpowiedział żartem, na żart, chociaż uważał, że nie był to czas na żarty.
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Nie Sie 12, 2018 5:17 pm

Lannister pokiwał głową. A więc koniec wojny był prawdą. Chciał jednak dowiedzieć się jeszcze czegoś więcej. - A co ze Swyftem? Dobrze słyszałem, że uznali go za zdrajcę? - spytał zaciekawiony. To zadziwiające jak rody zwracają się przeciw tym, którym wszystko zawdzięczają. Podważają panującą od tysięcy lat hierarchię. Jak tak dalej pójdzie, czeka ich to co Reach. Oczywiście - jeżeli Lwy nie pokażą swojej prawdziwej natury. Rzucony "żart" Androsa niespecjalnie rozśmieszył Lannistera. Gotów był nawet uznać, że Marbrandowie faktycznie chcą się chować za własnymi murami. - Może i dobrze. Jak nie potraficie własnych chłopów upilnować, a banitom dajecie plądrować swoje ziemie, to lepiej żebyście nie pchali się na wojnę. - rzucił i ziewnął przeciągle.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Pon Sie 13, 2018 12:15 am

Widać, że Lannister nie był na bieżąco. Nie wiedział, jak on mógł o tym nie wiedzieć.
- Coś czuje, że wszyscy ci buntujący się chłopi, którzy opowiadali oszczerstwa na temat naszego króla, zostali przekupieni przez Lorda Swyfta. - Opowiedział, co wiedział. Chociaż wierzył, że oszczerstwa były prawdziwe. Następnie Kevan powiedział coś, co bardzo, ale to bardzo rozgeniwało Androsa. Może był krewnym króla, jednak jak on tak śmiał powiedzieć. Zaraz z neutralnej opinii dotyczącej Kevana, Andros poczuł, jak wzrastała w nim nienawiść do Kevana.
- Cóż ser Kevanie, nasza miłości, król nie umie Lordów upilnować, a ruszył na dwie wojny. Z czego jedna nie doszła do skutku, a obozowanie również kosztuje. Mój Pan Ojciec, jako lojalny wasal stara się naśladować Króla. Jeśli zaś chodzi o banitów, mój Pan Ojciec się szybko z nimi uporał, tak samo, jak twój kuzyn ze zdrajcą.


Ostatnio zmieniony przez Andros Marbrand dnia Wto Sie 14, 2018 9:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Pon Sie 13, 2018 12:52 am

W gruncie rzeczy Kevan uzyskał wszelkie informacje, których potrzebował od Marbranda. Choć potwierdzenie się obaw o niewierność lennika była... co najmniej nieprzyjemna. - Żmija na własnej piersi wyhodowana. Gdybym ja dostał jakiegoś zdrajcę pod ręce, od razu uciąłbym mu głowę, bez zastanowienia. - powiedział, podświadomie nawiązując do swoich podejrzeń co do lorda Marbranda. Chociaż na razie wszystko wyglądało na to, że był niewinny, skoro to Swyft za wszystkim stał. Cała sytuacja miała przynajmniej jeden plus - nie będzie musiał dalej badać tej sprawy. Skoro już wiadomo, że to sprawka Swyfta, to nie ma co tego ciągnąć. Znajdzie sobie ciekawsze rzeczy do roboty. - Doprawdy? - uśmiechnął się na próbę odgryzienia się Androsa. Widać udało mu się go podpuścić, choć jeszcze trochę mu brakowało do satysfakcjonującego efektu. - Nic dziwnego, że wyprawa nie doszła do skutku, skoro Marbrand prowadził negocjacje. - wyszczerzył zęby w chytrym uśmieszku i wystawił delikatnie język. Przerzucanie się słowami z dziedzicem Ashemarku przyniosło mu niespodziewaną przyjemność. Dość, że jego ojciec był gburowaty. Ale i Młodego Lwa doszły plotki o wrogości między ser Addamem a stryjem Lancelem. Pewnie dlatego stary smarkacz tak nieprzyjemnie się do niego odnosił... Kevan miał chociaż teraz okazję do rewanżu. Zaraz też, przeczuwając, że zaraz będzie go potrzebował, przywołał jednego z towarzyszących mu Czerwonych Płaszczy i szeptem rozkazał: - Przyprowadź mi jakiegoś barda. Nie musi być dobry - byle umiał śpiewać bardziej znane utwory. I zrób to szybko. - po czym zawiesił wyczekująco wzrok na Androsie, ciekawy jego odpowiedzi.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Wto Sie 14, 2018 6:24 pm

Jaki Kevan był teraz odważny, zabiłby zdrajcę. Szkoda tylko, że nie jest z głównej gałęzi rodu.
- Nie wątpię w to ser Kevanie, teraz jedynie mogę się cieszyć, że ja takowym zdrajcą nie jestem. - Powiedział spokojnie, postanowił zmienić taktykę. Wiedział, że przerzucanie się z tym Lannisterskim psem pogróżkami, nic mu nie da. Był teraz na przegranej pozycji, dla tego postanowił przystopować.
- A dziękuje, dostałem misję od Króla, by za sprawą dyplomacji, nakłonić Lorda Tullego, by dołącz pokojowe w skład lenników, twojego stryja. Dzięki księciu Gedeonowi udało nam się nakłonić Lorda Tullego. To, co się później stało, ja nie miałem na to wpływu. - Odpowiedział ze stoickim pokojem, na koniec jeszcze serdecznie się uśmiechnął. Powoli miał już dość, widoku żółtych czupryn Lannisterów. Zdecydowanie Andros by wolał, żeby to książę Gedeon obok niego jechał. Jednak obecnie nic nie mógł zrobić i musiał znosić obecność, Lannistera.
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Wto Sie 14, 2018 8:47 pm

Kevan uśmiechnął się do Androsa, trochę wyzywająco. - I lepiej żeby tak pozostało. Twoja głowa dobrze pasuje do reszty ciała. - zlustrował go od stóp do głów, badając jego reakcję. Szukał oznak zdenerwowania, czy Marbrand aby na pewno nie jest pieprzonym zdrajcą. Ale tak naprawdę nie miał żadnych podstaw, by tak sądzić, więc wszystko pozostawało samą zabawą. Choć trzeba przyznać, że całkiem zabawną. - Gratuluję w takim razie wyróżnienia. I cieszę się, że mój kuzyn ma taki talent do negocjacji. - Kevan postanowił odrobinę zmienić front. Widząc że Andros nie daje się sprowokować, Młody Lew poszedł trochę łagodniejszą drogą. Ostatecznie stwierdził, że lepiej nie iść na całość i trochę przystopować. Nie może w końcu przesadzić. - Szkoda, bo szczerze mówiąc liczyłem na odrobinę zabawy. Czuję, że Wojownik sprzyja nam, Lannisterom - rzucił przypadkowym zdaniem, nie odbierając sobie szansy na wychwalenie swojego rodu. - W każdym razie proponuję uczcić Twój sukces. Nie napiłbyś się? Dziś wieczorem w moim namiocie, zapraszam. Może znajdę jeszcze paru ludzi, żeby było raźniej - zaproponował, ciekawy czy i jak Andros mu odmówi.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Wto Sie 14, 2018 10:43 pm

- Też tak uważam, ser Kevanie. - Nadal starał się zachowywać spokój, chociaż przychodziło mu to coraz trudniej. Lannister z każdą chwilą stawał się coraz bardziej zuchwały. Nie podobało się to Androsowi, przez co postanowił zakończyć jak najszybciej rozmowę. Nie miał ochoty już się denerwować.
- Nawet nie wiesz jak bardzo wielki. - Pochwalił księcia Gedeona. Przecież to on głównie dogadał się z Tullym. W sumie to całkowicie sam się dogadał z Tullym. Całe szczęście, że tam był tamtego dnia.
- Jeśli liczysz na trochę zabawy, to radzę się wybrać do Burdelu. Na wojnie jej nie uświadczysz, na wojnie uświadczysz tylko śmierć. - Odpowiedział z poważną miną. Mówił całkowicie poważne, to co uważał.
- Wybacz, jednak ostatnie udczenie tego sukcesu zakończyło się dla mnie szybko i nieprzyjemnie, czuje, że mój organizm nie doszedł jeszcze do siebie, więc muszę odmówić. - Mówił prawdę, jednak pewnie historia już by się nie powtórzyła. Jednak nie miał ochoty pić z tym Lannisterem.
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sro Sie 15, 2018 12:30 am

Kevan zaśmiał się w myślach. Widział jak Marbrandowi z trudem przychodzi zachowanie spokoju. Coraz bardziej zdenerwowany, wydawało się, że zaraz wybuchnie. Trzeba było jednak przyznać, że dotąd potrafił zachować klasę. - Cieszę się, że się zgadzamy - uciął temat Kevan, nie widząc jak ciągnąć tego dalej. Musiał także pochwalić swojego rozmówcę, za docenienie kunsztu Gedeona. - Tak, książę Gedeon ma talent do składania słów, równie wielki jak do władania mieczem. Ale chyba nie ma się czemu dziwić, w końcu to Lew - wyraził swoją opinię Lannister, popartą wieloletnią znajomością. Jednak to co powiedział potem Marbrand, wprawiło Kevana w oburzenie. Spojrzał się krzywo na Androsa, marszcząc brwi. - Burdelu? - splunął. - Te zbiorowiska grzeszników i ladacznic? Wszystkie powinno się spalić. Waż lepiej słowa Marbrand - rzucił przez zęby. - Wielki Septon za takie słowa powiesiłby Cię za jaja. A jego ludzie rychło dotrą do wszystkich zakątków Westeros. - wbijał groźnie wzrok w Marbranda. Co on bredził, na Siedmiu? - Nie ma lepszej śmierci, niż w boju, z okrzykiem Wojownika na ustach - stwierdził, po czym zaraz dodał, cicho mrucząc pod nosem: - Ale czego się spodziewać po tych pierdolonych tchórzach? - Andros odmówił wspólnego posiłku. Parę minut wcześniej Kevan by się zasmucił - zawsze straciłby kolejną szansę do pośmiania się z Androsa. Ale teraz stwierdził, że to dobrze. Miałby pić z takim bezbożnikiem? Wolne żarty! - Słaba głowa? Rozumiem - rzucił. Ale jako że powoli tracił ochotę na rozmowę, a i dowiedział się wszystkiego czego potrzebował, to dodał jeszcze: - Dzięki za informacje. Może się jeszcze zobaczymy. - stwierdził, spinając konia. Powoli zaczął oddalać się od Marbranda, żeby poszukać w armii Zachodu kogoś do normalnej rozmowy. - Trzymaj się dziewczynko - rzucił jeszcze w stronę Androsa na odchodne, znajdując się już z dziesięć metrów od oddziału Marbrandów.

Spoiler:
Jeżeli coś nie zatrzymało Kevana, a znalazł się pożądany minstrel, to Lannister zaoferuje mu 50 Jeleni, by udał się wieczorem do Androsa i zagrał mu "Deszcze Castamere".
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Sro Sie 15, 2018 9:32 am

Och, jak bardzo Kevan cieszył się, że Andros się zgadza. Andros natomiast cieszyłby się, gdyby Kevan spadł z konia i sobie głupi ryj rozwalił. Jednak wyglądało na to, że umie jeździć konno. Kwestie o Gedeonie, wolał przemilczeć. Nie chciał już kontynuować z nim rozmowy. Dlatego postanowił częściej milczeć. O proszę, Lannister nie lubił burdeli. W głowie Androsa, układał mu się plan, jak "umilić" mu pobyt w obozie.
- Twoim ludziom by się nie spodobało, gdybyś spalił wszystkie burdele. Każdy mężczyzna szuka kobiety na raz, ale skoro o tym nie wiesz. Widocznie nie jesteś prawdziwym mężczyzną. - Wielki wojownik się znalazła. Pewnie jak przyjdzie czas do bitwy, to ucieknie, jak każdy Lannister.
- Może nie ma, jednak przed śmiercią zamierzam spłodzić potomka. - Coś jeszcze mruknął pod nosem, niestety Andros nie usłyszał. Wiedział jednak, że nie było to nic miłego. Następne jego słowo ignorował. Na propozycje kolejnego spotkania, był raczej sceptycznie nastawiony.
- Żegnaj Lewku. - Odparł Lannisterowi. Gdy ten odjechał dalej, Andros przywołał trzech swoich najbardziej zaufanych ludzi.
- Mam pomysł, żeby trochę zabawić się kosztem tego Lannistera. - Przemówił. - Ty zorganizuj jakieś trzy dziwki. - Pokazał na pierwszego. - Ty załatw, hmm, trzy stroje milczących sióstr i jeden strój septona. A ty, kiedy tylko rozbijemy obóz, rozszerz plotkę, że nasz wierzący Kevan, będzie zabawiał się dziś z kurwami. - Podał temu, co miał za zadanie sprowadzenie dziwek, swój mieszek. - Nie muszą być drogie, ważne by były. Macie do wydania cały mój mieszek, jeśli by się jednak zdarzyło, że na coś zabraknie, proszę, dołóżcie od siebie, po powrocie do Ashemarku, oddam wam dwa razy tyle, ile daliście. Strój septona, jest po to, żeby dziwki ubrały w niego Kevana. Natomiast dziwki mają być w stroju milczących sióstr. Kiedy wszystko będzie gotowe, zawołajcie mnie, muszę to zobaczyć. - Powiedział i odprawił ich ręką.
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Sie 15, 2018 11:46 pm

Ten sam dzień, wieczór

Przed namiotem Androsa zjawił się grajek, który przysiadł sobie na jakimś większym kamieniu i spokojnie wyjął lutnię. Rozprostował ręce, założył nogę na nogę, uśmiechnął się, pochwycił swój instrument w łapki i uderzył w struny. Nie był jednym z tych dobrych bardów, acz nie był też jednym z tych wyrzucanych za fałszowanie do rynsztoka. Był... odpowiednio znośny. Melodia wygrywana przez niego była dość znana, zaś jeśli pozostawały jakieś wątpliwości co do wygrywanego utwory tekst powinien błyskawicznie je rozwiać...
- A kim to jesteś, rzekł dumny lord...

Kiedy grajek dochodził do połowy utworu, w innej części obozu pojawiły się trzy milczące siostry, które zmierzały do namiotu ser Kevana. Jedna z nich niosła pod pachą jakieś złożone ubrania.
- Ser - jeden z lannisterskich żołnierzy zajrzał do namiotu Kevana. - Trzy kapłanki z zakonu Milczących Sióstr chcą się z wami spotkać, ser. Wpuścić je do środka?
Całe zdarzenie ukradkiem obserwował znajdujący się w okolicy całkowicie - wcale nie - przypadkiem i pogryzający jabłko towarzysz ser Androsa. Inny z jego kompanów od jakiegoś czasu rozsiewał zaś plotki po obozie, iż usłyszał jak Kevan Lannister każe przyprowadzić sobie do namiotu trzy "milczące siostry", aby razem z nimi "modlić się całą noc". Oczywiście nie omieszkał wspomnieć, jak to takiemu dobrze, że stać go na podobną rozrzutność.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Andros Marbrand on Czw Sie 16, 2018 8:59 pm

W końcu nastał wieczór. Andros szykował się, by wyglądać schludnie. Przecież dzisiaj była ważna noc. Noc małej zemsty na Lannisterze. W głowie Androsa, zaczął się nawet pojawiać nowy plan. Jednak jego przygotowania, zostały przerwane przez jakiegoś grajka. Oczywiście musiała to być sprawka Kevana, bo Andros nie wierzył, że ktoś inny by go przysłał, by zagrał Deszcze Castamere. Andros spokojnie wysłuchał utworu, gdy tylko grajek go zakończył. Andros mu podziękował. Miał go już odprowadzić, kiedy pomyślał, że może go wykorzystać.
- Chodź, pójdziesz ze mną. Znów zagrasz Deszcze, ale tym razem na mój sygnał. - Powiedział mu to dość głośno. W jego głosie dało się wyczuć, dość donośny ton. Jeśli się nie zgodził, pójść po dobroci, Andros zaproponował mu 100 Srebrnych Jeleni, po wojnie i dotarciu do Ashemarku. Następnie Andros wraz z grajkiem i swoim służącym, który niósł mu koszyk pełen śliwek, Andros udał się w okolice namiotu Kevana, by obserwować całe przedstawienie.
Spoiler:
Jeśli Andros wyczuł, że Kevan zaczął się "modlić" z kobietami. Posłał jednego człowieka do króla, by mu przekazał, że Kevan zaprasza go na wspólną modlitwę w towarzystwie milczących sióstr. Kiedy tylko Lancel zaczął się zbliżać, Andros rozkazał grajkowi, rozpocząć, grać Deszcze Castamere. Cały czas Andros zajadał się śliwkami.
avatar
Andros Marbrand

Liczba postów : 76
Data dołączenia : 17/01/2018

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Czw Sie 16, 2018 11:11 pm

Kevan szykował się w swoim namiocie do spokojnego snu, gdy doszło do niespodziewanego zdarzenia. Brzmiało ono zupełnie absurdalnie. Trzy milczące siostry stojące pod jego namiotem i chcącym się z nim spotkać? W jakim celu? Co miałyby mu zrobić? Bo w końcu przecież nic nie powiedzą... Musiał jednak działać ostroźnie - przecież Milczące Siostry to żony samego Nieznajomego. Należałoby darzyć je odpowiednim respektem. - Przyszły... same? - spytał lekko zdziwionym głosem, unosząc do góry prawą brew. - Prsepraszam ser, ale mogę wiedzieć jak przekazały Wam swe intencje? Może na liście jest jakaś informacja celu spotkania? Przecież nie jestem martwy...
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Mistrz Gry on Pią Sie 17, 2018 3:19 pm

- Cóż... tak, panie - odpowiedział zbrojny na pytanie Lannistera. - Ano, jedna z nich dała mi ten tutaj liścik - żołnierz wręczył Kevanowi kawałek zapisanego drobnym pismem pergaminu. Mógł na nim wyczytać, iż kobiety słyszały o olbrzymiej pobożności ser Kevana i chciały odbyć z nim wspólną modlitwę. - Odprawić je, ser?

Tymczasem grajek "umilający" czas Androsa nie był zbyt skory by iść gdzieś z celem lannisterskiego żarciku. Mówiąc jak to bardzo się śpieszy i jak jest zajęty, a przy okazji uniżenie prosząc o wybaczenie próbował oddalić się jak najdalej i nawet oferta otrzymania w przyszłości garści srebrników nie wydawała się go zachęcać. Słowa najwyraźniej nie miały wpłynąć na grajka. Pozostawało iść pod namiot Lwa bez niego lub też próbować zdobyć jego usługi... innymi metodami.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Sie 18, 2018 12:05 am

Wszystko to wydawało się dziwne. Widać jednak Kevanowi brak było doświadczenia na wojnie. Być może takie wizyty zdarzały się często jego stryjowi? W każdym razie nie mógł przecież odmówić Milczącym Siostrom. Jeszcze spotkałaby go za to kara boska. - Skądże! Zaraz sam z nimi porozmawiam. - Kevan oczywiście głupi nie był i zdawał sobie sprawę, że żony Nieznajomego obowiązywały śluby milczenia. Dlatego zamierzał je pytać tylko tak, by mogły odpowiedzieć kiwając lub kręcąc głową. Przygotowany mentalnie wyszedł za gwardzistą na zewnątrz. Pozdrowił je skinięciem głowy. - Jestem zaszczycony, że doceniacie moją pobożność. Proponuję wyprawę do pobliskiego septu w celu wspólnej modlitwy - wyjaśnił. W obecności osób obcujących tak ze śmiercią, ciężko mu było utrzymać radosne uczucia (poza dumą z wyróżnienia jego pobożności). Dlatego starał się chociaż zachować powagę. Jego uwagę zwróciło zawiniątko trzymaną przez jedną z nich. Ciekawiło go co to było, ale podejrzewał jakieś sprawy ponadcielesne, do poznania których nie był predysponowany. Dlatego więc pominął ten fakt i kazał jednemu ze swoich ludzi osiodłać konie. Starał się jak najwięcej milczeć, nie chcąc przypadkowo podpaść bogu.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Mistrz Gry on Sob Sie 18, 2018 12:25 am

Osiodłać konie? I co, siostry miały w swoich szatach dosiąść nagle rumaków i jechać do septu, który był kawałek drogi stąd?  Niedaleko, ale jednak chwilę się jechało. Kobiety spojrzały na siebie niepewnie, kiedy Kevan wyszedł z propozycją jazdy do septu. On nie wiedział? To był jakiś żart? A może... Może to właśnie był jego fetysz i chciał jeszcze go pogłębić zabierając je do septu? Widziały jednak, że żadna z nich nie ma na coś takiego ochoty, a i nikt im o tym nic nie mówił wynajmując je. Jedna z nich - mająca wolne od dodatkowych szat dłonie - podeszła spokojnym krokiem do Lannistera i lekko odsłoniła maskę kryjącą twarz. Oczom młodzieńca ukazało się niezwykle urodziwe lico młodej dziewczyny o kasztanowych włosach i pięknych, błękitnych oczach.
- Ser - wyszeptała cicho, oszczędzając słowa, aby zbytnio nie popsuć "milczącego" nastroju. - Sept jest oddalony, ja i me siostry zaś nie jeździmy dobrze konno - wyjaśniła, wciąż cicho. - Zostańmy na "modlitwę" tutaj...
Po tych słowach obdarzyła Lannistera proszącym spojrzeniem i zakryła ponownie dolną część twarzy, czekając na jego odpowiedź.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sob Sie 18, 2018 12:52 am

Kevan zamarł z zapartym tchem, słysząc jak jedna z Milczących Sióstr przemówiła. - Eeee?
-
wyksztusił na początku. Co to wszystko miało xnaczyć? O ile już na początku ta wizyta wydawała się mu dziwna, tak teraz mógł spojrzeć na wszystko w zupełnie innym świetle. W grę wchodziły tylko dwa wyjścia. -
Albo nie jesteś Milczącą Siostrą albo właśnie złamałaś śluby -
oznajmił z rosnącym niezadowoleniem na twarzy, przeradzającym się wręcz w oburzenie. -
Co z tego jest zatem prawdziwe? -
spytał, chcąc wreszcie uzyskać pełen obraz sytuacji.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Mistrz Gry on Wto Sie 21, 2018 5:17 pm

A może po prostu nie wszystkie siostry składają śluby? Może niektóre z nich czasem muszą wydusić z siebie kilka oszczędnych słów w ramach zorganizowanej i sprawnej komunikacji ze światem? Smutne, jak bardzo fanatyzm umiał zaślepić przed dostrzeganiem odcieni szarości występujących między czernią a bielą. Tymczasem jednak słowa Kevana wprawiły całą trójkę kobiet w jeszcze większą konsternację. Czy to był jakiś okrutny żart i on naprawdę nie wiedział? Czy może... Może to była gra z jego strony? Szlachcice bywali dziwni w swoich upodobaniach. Może chciał zdemaskować je, a później zabrać do namiotu i "ukarać"? Trudno było powiedzieć, jednak żadna z nich nie wydawała się w tej chwili szczęśliwa igrając z niewiadomym, a czuły raczej ukłucie strachu.
- Ech... Ni... nie wiesz, ser? - zapytała cicho, aby zmniejszyć ryzyko, iż ktoś wokół usłyszy. - Zostałyśmy przysłane t...tu... jako... prezent - wykrztusiła z siebie.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Sro Sie 22, 2018 4:11 pm

Kevan spojrzał tępo na stojącą przed nim i gadającą Milczącą Siostrę. O co tu chodziło? Kevan już miał straszny mętlik w głowie. - Nie, nie wiem o co tu chodzi - powiedział zgodnie z prawdą. Jego twarz mogła wyrażać praktycznie wszystko - od zdziwienia po smutek, ale przede wszystkim gniew. Ktoś tutaj wyraźnie próbuje zrobić z niego durnia. A z Lwami się nie zadziera. - A więc? Co to za prezent? Od kogo? Z chęcią posłucham... - powiedział dość ostro, lekko sycząc, i przybrał pozycję wyczekiwania. Nie wahał się powiedzieć czegoś trochę głośniej. I tak pewnie ukara te ladacznice i wszyscy się dowiedzą, po co więc miałby tego ukrywać? Prawą dłonią podparł swoją brodę i zmierzył gniewnym wzrokiem stojące przed nim Milczące Siostry. - I tylko Ty złamałaś śluby czy Twoje siostry także?
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Mistrz Gry on Sro Sie 22, 2018 4:28 pm

Och... Czyli to tak wyglądało. To chyba jednak nie był już żaden fetysz, a ser Kevan był naprawdę zły. Na bogów, w co one się wpakowały! Jak zawsze, szlachta gra w swoje gierki - choćby najbardziej błahe - a cierpią prości, niewinni ludzie.
- Ni... nie przedstawił się - powiedziała dziewczyna, przestraszonym głosem. Rzeczywiście kompan ser Androsa nie raczył wyjawić swego miana, a one same nie wiedziały kim on jest. Wszak tylu tu wokół ludzi... - Na pewno był rycerzem, ser... Pow... powiedział, że wróciłem z wyprawy i mamy pomóc ci się... odprężyć - wyjaśniła. - Później przyniósł nam te ubrania mówiąc, że lu... lubisz takie rzeczy, ser.
Kiedy Kevan zapytał o łamanie ślubów spojrzała na niego z mieszaniną strachu i zdziwienia. Czy on nadal myślał, że one naprawdę są członkiniami zakonu?
- A... ale, ja nie składałam żadnych ślubów, ser.

Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Kevan Lannister on Czw Sie 23, 2018 12:06 am

A więc tak to wyglądało. Może i faktycznie wysłanie ich do Kevana wyrażało pewien wyraz troski czy chęci opieki. - Dobrze, teraz rozumiem... - zaczął, niby to trochę się uśmiechając. Jasne było jednak, że prostytucja to grzech w oczach bogów i ludzi. A przebieranie i udawanie żon Nieznajomego to podwójne bluźnierstwo. Kevan rozejrzał się w poszukiwaniu swoich ludzi, nim krzyknął: - Straże! - co one sobie wyobrażały? Czyżby nie miały własnego rozumu i sumienia? Nie miały Matki w sercu? Teraz czeka ich kara i na niebie i na ziemi. - Odprowadźcie tą panią... - wskazał na tą mówiącą, jako że i tak najwięcej mówiła. Mogła więc wyjaśnić wszystko jeszcze raz, ale tym razem bardziej odpowiednim osobom. Choć przez chwilę kusiło go, żeby jednak przelecieć ją. To znaczy organizm chciał. Kevan poczuł jak jego członek powoli staje się twardszy. Poczuł silne podniecenie, a dech zaparło mu w piersiach. Ale nie mógł złamać boskiego prawa, prawda? - Ehm... Weźcie tamte dwie i wyrwijcie im języki. - tak, one go nie obchodziły. Nie widział ich twarzy. Nie one go podniecały. Ale ta... Dusza ponad ciało, dusza ponad ciało... Powtarzał w myślach. Nie mógł przecież zdradzić w oczach bogów, prawda? - P-po żał-łują tego bluźnierstwa. Tak. Tak bardzo chciały być Milczącymi Siostrami, to tak jak one będą milczeć. - stwierdził, tak pewnie jak mógł. Ale cały czas się jąkał. Język mu się trząsł, a w gardle zaschło. Ach... Nie mógł pokazać swojej słabości przed ludźmi. Swoją walkę będzie musiał odbyć w samotności. Wziął głęboki oddech- A Ty pójdziesz ze mną do mojego namiotu. Tam dokonam przessłuchania - stwierdził, zwracając się do tej z odkrytą twarzą i pociągnął ją za sobą do środka, nie dając jej żadnego wyboru, ani też nie oglądając się na Czerwone Płaszcze. Jego twarz wyrażała wściekłość, jedynie z nutką podniecenia. Był zły na to, że ktoś mu przysłał prostytutki. Był zły, że robili z niego debila. Ale przede wszystkim był zły na swoją słabość. Że nie potrafił od razu kazać uciąć języka tej trzeciej kobiety. Rzucił jeszcze, tym razem trochę ciszej, do jednego z gwardzistów strzegących jego namiotu. - Niech niiikt mi nie przeszk-kadza, jasne? W końcu zaś znalazł się w namiocie, sam jedyny z tą... ciurą obozową. Odepchnął ją z wściekłością i spojrzał groźnie.- Będz-dziesz posłuszna, jasssne? Odpowiesz na każd-de moje pyt-tanie, jeśli Ci życie miłe! - wydarł się na nią. Tak, dowie się jeszcze kto ją tu przysłał.
avatar
Kevan Lannister

Liczba postów : 137
Data dołączenia : 12/12/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Mistrz Gry on Czw Sie 23, 2018 1:50 pm

W czasie zagadkowej rozmowy ser Kevana z "Milczącymi Siostrami" kilka osób przyglądało się z zaciekawieniem - jak można by było oczekiwać - jednak trudno było mówić o wielu gapiach. Ot, kilku przechodzących zbrojnych czy ludzi z ciżby obozowej przystanęło gdzieś na uboczu patrząc co się dzieje. Kiedy Lannister nakazał wyrwać dwóm cichym kobietom języki, oczy prawie wyskoczyły im z orbit z przerażenia. Co? Przecież one były niewinne! Żołnierze spojrzeli po sobie niepewnie przez ułamek sekundy, jednak robota to robota. Zbrojni w lannisterskich barwach złapali dwie dziewki, które krzyczały w rozpaczy i błagały o litość, jednak ich słowa w żaden sposób nie powstrzymywały żołnierzy, o ile Kevan nie zmienił zdania. Jedna z nich zaś upuściła niesione zawiniątko, w którym Lannister mógł teraz rozpoznać szaty septona. Może dla niego? Skoro... "Lubił takie rzeczy".
- T... tak, p... panie... - wydukała z siebie trzecia dziewczyna, kiedy Kevan zaciągnął ją do namiotu i zaczął krzyczeć. Na jej twarzy malował się strasz, a pojedyncza łza spłynęła jej po policzku z mokrych oczu. - T... tak...


Maester
avatar
Mistrz Gry

Liczba postów : 2364
Data dołączenia : 20/11/2017

Powrót do góry Go down

Re: Trakt Rzeczny II

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach